W numerze 24/2016

ZAMÓW
150 LAT "PRZEGLĄDU TECHNICZNEGO"

List Jarosława Gowina, wiceprezesa Rady Ministrów, ministra nauki i szkolnictwa wyższego


Zespół redakcyjny "Przeglądu Technicznego" w 2016 r.


Naczelni Redaktorzy "Przeglądu Technicznego"


150 lat Przeglądu Technicznego – piękna przeszłość, ważna teraźniejszość

150 lat Przeglądu Technicznego – piękna przeszłość, ważna teraźniejszość

prof. Michal Kleiber


Cywilizacyjna i kulturowa rola techniki

Cywilizacyjna i kulturowa rola techniki

prof. Jerzy Buzek


Listy gratulacyjne

Przesłane przez: prof. dr inż. Macieja Chorowskiego, dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, red. Stefana Bratkowskiego, prof. dr hab. inż. Jana Szmidta, rektora Politechniki Warszawskiej; Elżbietę Mączyńską, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego; prof. dr hab. inż. Leszka Kiełtykę, prezesa Zarządu Głównego Towarzystwa Naukowego Organizacji i Kierownictwa; Andrzeja Arendarskiego, prezesa KIG

 


Rosnąca rola inżynierów

W procesie industrializacji kraju niezbędne jest zatrudnianie osób z inżynierskim wykształceniem. Nie będziemy mieli konkurencyjnej gospodarki bez innowacji, ani konkurencyjnych produktów bez myśli technicznej.

Janusz Steinhoff


Zawsze z polską techniką – refleksje na 150-lecie PT

Gdy przeglądam zarysy dziejów Polski, programy szkolne i uniwersyteckie nauczania historii w naszym kraju, ze smutkiem muszę stwierdzić, że brakuje w nich informacji o głównych twórcach naszej cywilizacji przemysłowej, o ich roli w epoce poprzedzającej narodziny Niepodległości w 1918 r., ich wkładzie w integrację ziem polskich i odbudowę po zniszczeniach I wojny światowej i wojny polsko- bolszewickiej. Brak też pogłębionej wiedzy o osiągnięciach inżynierów czasów II Rzeczypospolitej i drugiej wojny światowej.

prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski


Półtora wieku w pigułce

Przegląd Techniczny od 150 lat towarzyszy burzliwej historii kraju i dokumentuje najważniejsze wydarzenia związane z techniką, przemysłem oraz codziennym wysiłkiem polskich inżynierów i techników. To inżynierowie praktycy, a m. in.: Paweł Kaczyński, Stefan Kossuth i Feliks Kucharzewski wymyślili, w kraju rozdartym pomiędzy trzech zaborców, i założyli w styczniu 1866 r. „Przegląd Techniczny pismo miesięczne poświęcone przemysłowi krajowemu obejmujące praktyczne zastosowania inżynieryi cywilnej, budownictwa, górnictwa, mechaniki, metalurgii oraz technologii chemicznej i mechanicznej”.

Bronisław Hynowski


Z Jerzym Straszewskim, prezesem Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej rozmawia Jerzy Papuga.


Z JM Rektorem Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, prof. dr. hab. Wiesławem Bielawskim rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.


Elity Kongresówki starały się o polską politechnikę prawie 70 lat. Wreszcie carat się zgodził na... rosyjski Cesarski Instytut Politechniczny.

dr Andrzej Ulmer, kierownik Muzeum PW


Po zakończeniu drugiej wojny światowej w ośrodkach akademickich powojennej Polski znalazło zatrudnienie 56 profesorów Politechniki Lwowskiej oraz 310 pracowników naukowych niższego szczebla. Lwowskie korzenie ma również Politechnika Wrocławska.

dr Marek Burak, dyrektor Muzeum Politechniki Wrocławskiej


Już w prehistorii Zagłębie Staropolskie było sercem polskiego przemysłu. Wydobywano i przetwarzano tu rudy metali, a kuźnice dawały do 16 t żelaza rocznie. W XVIII w. doszły do ponad 300 t. Od XVI w działało też do 20 hut szkła. boj.


Z dr Anną Pikos i dr. Tomaszem Olejniczakiem z Katedry Zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, rozmawia Irena Fober.


Sektor leśno-drzewny wypracowuje ok. 2% polskiego PKB. Dzięki dobrej kondycji polskich lasów przemysł drzewny sprzedaje za granicę wyroby o wartości ok. 45 mld zł rocznie, co stanowi aż 10% całego polskiego eksportu.

Henryk Piekut


W 1802 r. niemiecki chemik Franz Karl Achard uruchomił w Konarach k. Wołowa na Dolnym Śląsku (wówczas Kunern w Prusach) pierwszą na świecie warzelnię cukru buraczanego. Na ziemiach polskich cukrownictwo szybko stało się gałęzią produkcji inicjującą przemysł przetwórczy.

Jerzy Bojanowicz


11 grudnia 1866 r. otwarto dla ruchu pasażerskiego jednotorową linię tramwajową z kilkoma mijankami, po której kursowały sprowadzone z Petersburga cztery wagony piętrowe.

Dariusz Walczak


Wprawdzie najstarsze wzmianki o systemie dystrybucji wody w Warszawie pochodzą z 1561 r., to jednak pierwszy system, który można nazwać wodociągiem warszawskim zaprojektował Henryk Marconi w 1836 r. Dynamiczny rozwój Warszawy oraz licznych zakładów przemysłowych w II połowie XIX wieku spowodował, że szybko stał się niewystarczający.

Henryk Piekut


Jest październik 1914 r. Niemiecka artyleria przez cztery dni ostrzeliwuje Pruszków. Wieść niesie, że jednym z oficerów w sztabie wroga jest niejaki major inżynier Faber, a precyzyjnie wybranym celem dla 2000 ciężkich pocisków – fabryka ołówków, „niemiła polska konkurencja” dla wielkiego niemieckiego producenta materiałów piśmiennych Faber-Castell.

Irena Fober


Firma Rudzki i S-ka jest fenomenem. Jej działający następca - Fabryka Urządzeń Dźwigowych S.A. w Mińsku Mazowieckim to jedno z ostatnich materialnych świadectw tego, czym mógłby być polski przemysł, gdyby nie kataklizmy, które druzgotały naszą część Europy. W najlepszych latach Rudzki "rządził" w budownictwie inżynieryjnym Cesarstwa Rosyjskiego od Łodzi po Kamczatkę

Zygmunt Jazukiewicz


Lata 90-te XIX w. to okres burzliwego rozwoju przemysłu w Królestwie Polskim i wysypu nowych firm. Jedną z firm, które wówczas powstają jest zakład później nazwany Ursusem. jaz.


Za kilkuwiekową przygodą bielszczan z wełną kryje się polski król Jan II Kazimierz Waza, który już w 1660 r. nadał Bielsku przywilej handlu wełną.

Anna Bielska, Marek Bielski


Ta firma świętowała w 2014 r. 120-lecie działalności, a więc ruszyła gdy PT przeżywał, po 1875 r. drugą młodość. Zawsze zajmowała się odlewnictwem, prawie zawsze miała w nazwie słowo „Wulkan”. Obecnie głównym akcjonariuszem i prezesem Zarządu jest polski inżynier Janusz Zatoń uhonorowany w 2000 r. tytułem „Złoty Inżynier Przeglądu Technicznego”.

Henryk Piekut


Z prof. dr. hab. n. med. Wojciechem Witkiewiczem, dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu - Ośrodek Badawczo-Rozwojowy, prezesem Polskiego Towarzystwa Chirurgii Robotowej, rozmawia Irena Fober


STAŁE POZYCJE

Wino dla inżyniera (174). Toast szampanem


Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2016": Adam Piotrowski, Marian Zastawny


Wątpię, więc jestem. Tytuł


Przegląd dla pokoleń

W 1866 r. świat wchodził z dynamitem wynalezionym przez A. Nobla i prądnicą samowzbudną W. Siemensa, a w Warszawie ruszył tramwaj konny. W 1853 r. w Polsce Ignacy Łukasiewicz wynalazł lampę naftową. W Ameryce Thomas Alva Edison w 1879 r. zapalił żarówkę. Podaję te znane fakty, gdyż pokazują, jak ważną rolę miał do spełnienia w tym czasie “Przegląd Techniczny”. Wiedzieli o tym twórcy pisma: inż. Paweł Kaczyński, inż. Stefan Kossuth i inż. Feliks Kucharzewski.

Przypominamy dziś na naszych łamach ich dorobek, jakim było wydawanie “Przeglądu Technicznego”, gdyż ci “praktykujący” pozytywiści nieśli “oświaty kaganek” w kraju pogrążonym w żałobie po klęsce powstania styczniowego. Jej następstwem była nie tylko emigracja, masowe zsyłki na Sybir, ale także upadek gospodarczy majątków ziemskich, opierających się na pracy pańszczyźnianej. W wyniku zniesienia pańszczyzny wielu mieszkańców wsi i z dworów i z chat chłopskich, zaczęło się przenosić do miast, gdzie rodził się przemysł. Tworzący go i pracujący w nim ludzie potrzebowali wiedzy innej niż ta, jaką wynieśli z swoich sielskich siedzib. Do nich też zaczęła wkraczać technika: maszyna parowa i elektryczna. Zubożałe oraz pozbawione taniej siły roboczej gospodarstwa rolne zaczęły “rozglądać się” za urządzeniami, umożliwiającymi zastąpienie siły ludzkich mięśni siłami mechanicznymi.

Postęp i gwałtowne zwiększenie tempa rozwoju techniki zmieniały narzędzia, metody i warunki pracy. Zmieniły się również środki komunikacji, oświetlenie, wyposażenie domu itp. Potrzebni byli ludzie, którzy “rozumieli” nowe wynalazki, umieli je konstruować, instalować i naprawiać.

Wielu młodych, którzy w wyniku politycznych represji zaborców emigrowali za granicę, chętnie podejmowało naukę w wyższych szkołach technicznych. W wyniesionych z nich umiejętnościach i wiedzy upatrywali nie tylko solidną podstawę własnej kariery, ale także możliwość przysłużenia się krajowi, państwu, którego wówczas nie było na mapie Europy. Ale ojczyzna była zapisana w ich sercach. Ci, którzy mogli wrócić do rodzinnych majątków przynosili nowe idee, wdrażali w nich nowe rozwiązania, unowocześniali gorzelnie, budowali cukrownie, sprowadzali maszyny rolnicze. Inni znajdowali pracę w powstającym przemyśle, często sami zakładali fabryki.

“Przegląd Techniczny” był odpowiedzią na głód wiedzy technicznej, potrzebę praktycznego stosowania wynalazków, przekształcania manufaktur w fabryki. Stał się jednocześnie platformą wymiany doświadczeń między ludźmi z wykształceniem technicznym, często zdobywanym poza krajem w Rosji, Niemczech, czy Francji.

Historia gospodarcza Polski po powstaniu styczniowym do odzyskania niepodległości to dzieje pionierów technicznej cywilizacji w kraju podzielonym pomiędzy trzech zaborców. To często wielki sukces, ale i upadek firm powstających w drugiej połowie XIX w. Niewiele z nich przetrwało do dziś. “Przegląd Techniczny” towarzyszył im przez 150 lat swego istnienia. W tym jubileuszowym wydaniu “Przegląd Techniczny” przypomina wybrane firmy i branże oraz te, które jeszcze funkcjonują i te, które wspominamy z łezką w oku.

Rozwijająca się gwałtownie technika przełomu dziewiętnastego i dwudziestego stulecia potrzebowała wykształconych ludzi. Dlatego tu, w kraju, również zaczęły powstawać techniczne szkoły wyższe i średnie, niestety z językiem wykładowym zaborcy. Dużym problemem była terminologia techniczna w tamtych czasach – głównie niemiecka. “Przegląd Techniczny” wiele uwagi poświęcał ujednoliceniu i spolonizowaniu terminów, używanych w technicznych książkach i czasopismach w praktyce inżynierskiej. Szczególnie ważne stało się to po odzyskaniu niepodległości.

 

Z jednej strony “Przegląd Techniczny” spełniał więc rolę edukacyjną, informacyjną, ale z drugiej, dokumentującą jak postęp techniczny zmieniał polską wieś, miasto, przemysł, naukę, a także jakie powodował przemiany społeczne i kulturalne.

W swej 150-letniej historii “Przegląd Techniczny” był pismem głęboko związanym z Polską, z tym, co się w niej działo. W 1917 r. włączył się w wypracowanie funkcjonowania i struktur Odrodzonej. W 1945 r. włączył się w dzieło odbudowy kraju, i to nie tylko w warstwie materialnej, ale i edukacyjnej.

Warto przypomnieć, iż pierwszy numer “Przeglądu Technicznego” po II wojnie światowej ukazał się 1 kwietnia w Łodzi, jeszcze przed podpisaniem kapitulacji III Rzeszy. Była to inicjatywa ocalałej z pożogi grupki inżynierów, którzy stworzyli Ogólnopolskie Towarzystwo Techniczne. Po powstaniu 12 grudnia 1945 r. Naczelnej Organizacji Technicznej “Przegląd Techniczny” powrócił do Warszawy, do historycznej, odbudowującej się siedziby inżynierów – Domu Technika na ul. Czackiego.

Dużą rolę odegrał “Przegląd Techniczny” w przygotowaniu transformacji ustrojowej. To na jego łamach już pod koniec lat siedemdziesiątych, a potem osiemdziesiątych ukazały się pierwsze raporty z różnych branż przemysłowych, w sposób bezwzględny ukazujące bezsens gospodarki centralnie sterowanej. Przyniosło to czasopismu ogromną popularność, zwiększenie czytelnictwa. Jednakże nie bardzo podobało się to cenzurze i władzy, która w czasach reglamentacji wszystkiego mocno ograniczała przydział papieru dla “Przeglądu Technicznego”. A podczas stanu wojennego dwukrotnie zawieszała wydawanie czasopisma.

Brak papieru oraz przerwy w wydawaniu bardzo osłabiły kondycję “Przeglądu Technicznego”, który z tym bagażem wszedł w gospodarkę rynkową. Po przemianach ustrojowych czasopismo, o głębokich korzeniach pozytywistycznych, musiało znaleźć sobie miejsce w brutalnym świecie wolnego rynku. W świecie tym wielu wydało się, iż cywilizację można budować bez twórców techniki. Dlatego “Przegląd Techniczny” uznał, iż jego zadaniem jest przywrócenie prestiżu inżyniera, zachęcenie młodych ludzi do podejmowania studiów technicznych (przyćmionych w latach dziewięćdziesiątych XX w. przez marketing i zarządzanie). I tak, w 1994 r. po raz pierwszy zorganizowaliśmy plebiscyt “Przeglądu Technicznego” o tytuł Złotego Inżyniera. Ważnym zagadnieniem stało się przygotowanie polskiej gospodarki do członkostwa w Unii Europejskiej. Tematyce tej “Przegląd Techniczny” poświęcał wiele artykułów i specjalnych wkładek.

Obecnie, w dobie czwartej rewolucji przemysłowej (Industria 4.0). “Przegląd Techniczny” wraca do korzeni, podejmując problemy związane z tym, co niesie kolejna rewolucja przemysłowa dla twórców techniki, dla użytkownika jego dzieł. Piszemy więc nie tylko o tym, co tworzą inżynierowie, ale również o tym, jakie są skutki tej działalności dla każdego z nas.

Przez 150 lat swego istnienia “Przegląd Techniczny” przemierzył drogę rozwoju cywilizacji technicznej ze szczególnym uwzględnieniem tego wszystkiego, co działo się w Polsce. Wszystko to możemy znaleźć w bardziej lub mniej pożółkłych starych numerach “Przeglądu Technicznego”.

A co dalej? Wersja cyfrowa, czy też dla tradycjonalistów także papierowa? O tym zadecydujecie Państwo – nasi Czytelnicy. Będzie to jednak tylko forma, bo treść merytoryczna pozostanie niezmienna, nawet wówczas, gdy nadejdą kolejne rewolucje przemysłowe i relacja: twórca techniki – jego dzieło – użytkownicy.

Ewa Mańkiewicz-Cudny

redaktor naczelna „Przeglądu Technicznego”

 


Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl