W numerze 19-20/2015

NAUKA

Przebudzenie innowacyjne kolei

Z Dyrektorem Instytutu Kolejnictwa w Warszawie, dr inż. Andrzejem ŻURKOWSKIM rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.


Pasterze podniebnych stad

Pod koniec sierpnia Politechnika Warszawska zaprezentowała wyniki zaawansowanego programu badań stosowanych, poświęconych integracji i optymalizacji systemów bezzałogowych statków powietrznych. Być może oznacza to ważny krok w podnoszeniu standardów „bezpilotowców” w Polsce.

Jerzy Bojanowicz


Porwani w metalowe Średniowiecze

W Roku Jubileuszowym 180-lecia Zrzeszania się Polskich Inżynierów i Techników odbywają się różne imprezy mające na celu pokazanie wkładu inżynierów i ich organizacji w rozwój kultury, nauki, techniki i gospodarki. W kwietniu br. na inaugurującej Rok Jubileuszowy uroczystości młodzi polscy inżynierowie zaprezentowali swoje osiągnięcia w różnych dziedzinach, często na pozór mało mających wspólnego z high-tech. Niezwykle ciekawa była prezentacja pt. „Inżynierowie dla archeologii i zabytków” dr inż. Aldony Garbacz--Klempki z Wydziału Odlewnictwa Akademii Górniczo-Hutniczej.

Marek Bielski


GOSPODARKA

CARGO na torach postępu

Jeżeli do tej pory kolej towarowa nikomu nie kojarzyła się z innowacjami, czas to zmienić. NCBR daje 15 mln zł. Spółka PKP CARGO wykłada drugie tyle. Budżet i biznes wspólnie inwestują w innowacje, nowoczesne rozwiązania logistyczne, optymalizację przewozów i poprawę bezpieczeństwa.

Irena Fober


Rekord prędkości

Niedawno ustanowiony rekord świata prędkości kolei należy do japońskiego Maglevu i wynosi 603 km/h. Ale to pociąg na poduszce magnetycznej. My mamy nieco skromniejsze aspiracje. Właśnie krajowy rekord pobił Impuls 45WE produkcji nowosądeckiego Newagu. Na Centralnej Magistrali Kolejowej między Psarami a Górą Włodowską osiągnął prędkość 226 km/h. Jest to, produkowany już na zamówienie Kolei Mazowieckich, pojazd pięcioczłonowy, niskopodłogowy i jednoprzestrzenny.

jaz.


Przywaleni elektroniką

Podobnie jak inne państwa europejskie jesteśmy zasypywani coraz większą masą zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Tej lawinie musimy sprostać nie tylko dlatego, że stale zaostrza się Dyrektywa WEEE Komisji Europejskiej, ale przede wszystkim we własnym interesie.

jaz.


Innowacyjna burza w kotle

Gospodarka obawia się innowacji. Nie tylko w Polsce; wszędzie nowe koncepcje, idee, wynalazki spotykają się z nieufnością. Tylko przymus, albo przemożna chęć wyprzedzenia konkurencji może uzasadniać podjęcie trudu zmiany zastanego, swojskiego i przewidywalnego trybu działania. Łatwo więc o pokusę storpedowania tego, co nowe i trudne.

Henryk Piekut


INFRASTRUKTURA

Rozplątać wrocławski węzeł

Wrocław należał do najbardziej „zakorkowanych” miast w Polsce. Władze lokalne postanowiły to zmienić. W rezultacie powstał jeden z najbardziej rozbudowanych systemów zarządzania ruchem miejskim w Europie. Będzie nadal rozwijany. Czy powstanie modelowe rozwiązanie problemów komunikacyjnych w aglomeracjach?

Zygmunt Jazukiewicz


Pełnomocnik w akcji

Smutny paradoks polskich dróg to taki, że choć w ciągu 10 ostatnich lat liczba śmiertelnych ofiar wypadków spadła o 41%, a liczba osób rannych o 31% (pomimo stałego wzrostu liczby pojazdów) to drogi w Polsce wciąż należą do najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej. Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie pod względem liczby ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców (przed Rumunią).

jaz


INNOWACJE

Czy uratują przed CO2?

Zamiast straszyć dwutlenkiem węgla i za wszelką cenę „dekarbonizować” gospodarkę coraz częściej się wspomina o praktycznym wykorzystaniu CO2. W końcu niejeden szkodliwy odpad służy dziś dobrze przemysłowi. Z nadzieją więc patrzymy na laboratoria polskie i światowe licząc na to, że uczeni, zamiast krytykować koncepcje kolegów, zaproponują naprawdę pożyteczne rozwiązania.

jaz.


IFA 2015: Busola pod Funkturm

Tu się można pogubić. Zalew nowych wyrobów zapiera dech. Ale fachowcy mają tu swoje ścieżki. Każdy wyjedzie z praktyczną wiedzą, co będzie teraz najbardziej na czasie. I czym się zachwyci światowy klient.

Jerzy Bojanowicz


INŻYNIER

Kazimierz Wawrzyniak (1934 - 2015)


STAŁE POZYCJE

Wydarzenia


Co pan na to, inżynierze? Nakreślili PEP2050


Rzeczy ciekawe z dawnych roczników Przeglądu Technicznego (33). O telewizji na początku XX wieku


Recenzja PT: Ku pamięci i nauce


Filozofia pojęć technicznych (81). Tomografia


Giełda wynalazków i projektów. Ultraszybkie wytapianie


Wino dla inżyniera (154). Musujące tokaje


Parlament 500 milionów. Copyright w czasach cyfry. Jak nie acta, to co?


Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2015": Jacek Ciubak, Józef Sztorc


Wątpie, więc jestem. W co się bawić


Wady i zalety suszy

W latach 80. minionego stulecia dr Jan Załęski (był wówczas dyrektorem w ministerstwie rolnictwa) przeprowadził badania dochodów rolniczych porównując tzw. lata nadmiernie mokre z latami, w których wystąpiła susza. Ku zaskoczeniu wielu, a nawet samego badającego obniżenie dochodów było znacznie większe w tych latach, gdy rośliny miały nadmiar wody. Na taki wynik wpłynął głównie fakt, że w trakcie lat „mokrych” wszystko dobrze rosło, ale pogoda nie pozwalała dobrze zebrać, a ponadto zbiory były gorszej jakości, ziarno porażone grzybami, a np. siano bezwartościowe.

To na skutek tych opadowych klęsk - wręcz uniemożliwiających zbiory, bo tonęły w błocie kombajny, udoskonalono w Polsce technologie zbioru i przechowania ziarna (są silosy i suszarnie), a zamiast siana hodowcy bydła zbierają tzw. sianokiszonki, które widać przy oborach w postaci owiniętych w folię bel.

Prawdopodobnie po tegorocznej klęsce –tak! tak!- wywołanej suszą, która dotknęła większość naszego terytorium, też nastąpią zmiany w rolniczych technologiach, no i będą niezbędne inwestycje ograniczające skutki braku deszczu i ogromnych upałów. Już teraz wiadomo, że zarobią na tym producenci pomp głębinowych, deszczowni i węży rozprowadzających wodę, a także firmy wykonujące odwierty. Odezwą się zapewne obrońcy wód podziemnych, którzy przez ostatnie lata blokowali w Polsce rozwój tak niezbędnej w rolnictwie tzw. małej retencji. Warto więc dodać, że w USA są znane z produkcji kukurydzy stany np. Nebraska, które produkcję roślinną prowadzą wyłącznie dzięki deszczowaniu pól z wód podziemnych. 

Ponadto muszą „zakasać rękawy” naukowcy, którzy popracują nad nowej generacji środkami do ochrony i pielęgnacji roślin. Okazało się, że przy upałach nie działają zwalczające chwasty herbicydy, za to właśnie różne lebiody i ognichy radzą sobie w tych warunkach klimatycznych znakomicie.

Zmieniać się będzie zapewne technologia siewu wielu roślin- zwłaszcza zbóż. Gleby zostały tak przesuszone, że ich orka stała się wręcz niemożliwa, a posiane w suchą – sypką glebę ziarno rzepaku nie wykiełkowało. Znam wielu rolników, którzy w tym roku zastosowali tzw. siew bezorkowy i wierzą, że dzięki temu będą mieć w przyszłym roku w miarę dobre zbiory.

Na doradzanie producentom mleka, którzy oparli żywienie krów o kiszonki z kukurydzy, która wyschła na pniu, na poradę może być zbyt późno. Przestrzegano ich, że dobry hodowca powinien dysponować jednorocznym zapasem takiej kiszonki. Mają ten zapas nieliczni, a rynek tzw. pasz objętościowych w Polsce prawie nie istnieje.

Tymczasem politycy prześcigają się w roli obrońców dotkniętych suszą. Żaden z nich już nie powie, jak były premier Włodzimierz Cimoszewicz w okresie powodzi, że trzeba było się ubezpieczyć. Ale projekt obowiązkowych ubezpieczeń rolnych, z państwowym dofinansowaniem, od różnych klęsk, w tym suszy jest przygotowywany. I to byłby chyba najbardziej pozytywny skutek tego – nie przez wszystkich dostrzeganego- kataklizmu.

Jakieś odszkodowania dla dotkniętych suszą też będą. Na istotną rekompensatę strat z krajowego lub unijnego budżetu spowodowanych przez ten klęskowy rok rolnicy czy sadownicy – moim zdaniem- nie bardzo mogą liczyć. Bruksela dużo kasy wydała na Grecję, teraz wyda na uchodźców, a ponadto straty spowodowane suszą trudno będzie politykom dostrzec w jesiennym deszczu. Ponadto znacznie trudniej niż skutki powodzi je oszacować. Tamte po prostu dobrze widać, są punktowe, a tymczasem susza rozlała się po całym kraju. Dlatego ta klęska dla dotkniętych jej skutkami może okazać się gorsza od klęski powodzi dla powodzian.

Henryk Piekut


Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl