W numerze 26/2015

ZŁOTY INŻYNIER 2015

Kandydaci do tytułu „Złoty Inżynier 2015”


EDUKACJA

Radosne zgłębianie wiedzy

Centrum Nauki Kopernik, które w przystępny sposób pokazuje, jak piękna jest i co oferuje ludziom nauka, świętuje jubileusz 5-lecia w chwale sukcesu, o którym świadczy niesłabnąca frekwencja (ok. 5,5 mln osób – głównie młodych, pragnących uzyskać odpowiedzi na nurtujące ich pytania z zakresu nauk ścisłych) i… nazwa pobliskiej stacji II linii metra.

Jerzy Bojanowicz


GOSPODARKA

Roboty w akcji

- Muzeum jest inkubatorem wspomnień: przychodząc tu oglądamy stare odbiorniki, samochody, motocykle i oddajemy się wspomnieniom. Także to, co dziś jest nowoczesne, niebawem znajdzie swe miejsce w muzeach. Muzeum Techniki i Przemysłu NOT jest pomostem między historią i nowoczesnością – powiedział Piotr Mady, dyrektor Muzeum, podczas otwarcia III Festiwalu Robotów Cyberiada, konstatując, iż stał się on wystawą cykliczną.

boj


RELAKS

W soli zaklęty skarb

Głośne od wieków i bezsprzecznie największe kopalnie soli w Wieliczce nie tylko pod względem rozmiarów swoich, ale także starożytności i malowniczości uznane od dawna za jedną z największych osobliwości świata, która rokrocznie dziesiątki zwiedzających ściąga...

Tak przed 120 laty warszawski tygodnik “Wędrowiec" zachęcał do zobaczenia kopalni soli w Wieliczce.

Marek Bielski


INŻYNIER

Zmarl Aleksander Kopeć (12.10.1932 - 28.11.2015)


Polska inżynieria i wynalazczość na tle epoki

Wśród wydarzeń związanych obchodami Roku Jubileuszowego 180-lecia Zrzeszania się Polskich Inżynierów i Techników nie można pominąć ogólnopolskiej konferencji naukowej „Technika w kulturze Polski". Zaprezentowano na niej nie tylko znaczącą rolę stowarzyszeń naukowo-technicznych oraz Muzeum Techniki i Przemysłu w NOT w ochronie i upowszechnieniu narodowego dziedzictwa materialnego. Przedstawiono również wkład inżynierów polskich w dzieło europejskiej i światowej cywilizacji technicznej. Omówiono m.in.osiągnięcia Polaków w dziedzinie budownictwa, rozwoju transportu, elektryki i mechaniki. Podkreślono rolę polskich wynalazców, również tych bardzo młodych, w rozwoju gospodarki oraz formowaniu kultury zarówno materialnej, jak i duchowej. W intersujący sposób ujął to w swoim wystąpieniu, prof. dr hab. inż. Bolesław Orłowski.


NAUKA

Z Rączek do Suczawy

Lato 2012 r., stanica harcerska „Biały Brzeg” w Rączkach w Świętokrzyskiem. Jak co roku kadra Klubu Astronomicznego „Almukantarat” rozbija namioty i przygotowuje obóz. Wkrótce nadjeżdżają pierwsi uczestnicy, wśród nich i ja, świeżo upieczony absolwent gimnazjum. Na koncie mam kilka sukcesów w konkursach przedmiotowych, m.in. z matematyki, fizyki i geografii. Z zaproszenia na obóz skorzystałem z ciekawości, o astronomii wiem niewiele. Wkrótce ma się to jednak zmienić.

Michał Grendysz


ZDROWIE

Serce na długie lata

Osoby z niezdiagnozowanym lub niewłaściwie leczonym nadciśnieniem tętniczym są bardziej narażone na wystąpienie udaru mózgu. To poważne ryzyko, często lekceważone i zupełnie nieuświadamiane, gdyż nadciśnienie nie boli. Tymczasem udar mózgu jest trzecią, po chorobie niedokrwiennej serca i nowotworach, przyczyną zgonów.

Irena Fober


STAŁE POZYCJE

Rzeczy ciekawe z dawnych roczników Przeglądu Technicznego (37). Pierwsze koleje żelazne (dokończenie)


Felieton. Obyś żył w ciekawych czasach...


Filozofia pojęć technicznych (85). Robot


Giełda wynalazków i projektów. Instytut wielkich nadziei


Wino dla inżyniera (158). Mozelskie rieslingi z polską duszą


Parlament 500 milionów. Zmiana na talerzu. Z laboratorium na drogi


Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2015": Łukasz Bruski. Czesław Sajnaga


Wątpię więc jestem. Oświecenie


Wydarzenia


Więcej narodowej w polskiej

Jedni nazywają to bilansem zamknięcia, inni bilansem otwarcia. W minionym tygodniu uczestniczyłem w dwóch konferencjach ważnych, zajmujących się gospodarką polityków obecnej ekipy rządzącej, którzy – w jakże różnych tonach – wypowiadali się o swoich poprzednikach. Z materiału otrzymanego z ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi napisano m.in.: „bilans zamknięcia rządów PO-PSL dla polskiego rolnictwa i polskiej wsi – nieudolność, opieszałość, brak działań wyprzedzających, arogancja wobec inicjatyw organizacji zrzeszających rolników”, a dalej: „mimo tradycyjnych barier rozwoju i braku realnego wsparcia oraz zaniedbań ze strony rządu PO-PSL, rolnictwo polskie konkuruje swym potencjałem z czołowymi krajami europejskimi. Rząd zaniedbał wiele ważnych obszarów negocjacji w ramach Wspólnej Polityki Rolnej UE, co zagraża bieżącej konkurencyjności oraz sytuacji polskiego rolnictwa w perspektywie lat.”

Łatwo zauważyć, że autorzy tego opracowania „wbijają w ziemię” dokonania byłych rządów, chwalą polskich rolników i zwalają winę na poprzedników za to, co złego może im się przydarzyć.

W innym tonie przebiegała konferencja ZPP z wicepremierem odpowiedzialnym za rozwój Mateuszem Morawieckim. Opracowanie na temat sytuacji gospodarczej przygotowali (naprawdę) niezależni eksperci, a wicepremier kompetentnie wypunktował dokonania poprzedników i zapowiedział, jakie inicjatywy będzie popierał rząd, a jakim nie będzie przeszkadzał. Nie mówił o Polsce w ruinie, a wręcz przeciwnie, przypomniał, że 25 lat temu Ukraina była na tym samym poziomie gospodarczym co Polska, a Węgrzy i Czesi wyprzedzali nas pod względem poziomu PKB na mieszkańca. Od tego czasu nasz PKB wzrósł o 250%, w takim stopniu, że przegoniliśmy Węgrów, zrównaliśmy się z Czechami, zdystansowaliśmy Ukraińców, a na dodatek podgoniliśmy Niemców (z 25% w stosunku do ówczesnego ich poziomu do 52% obecnie).

Wicepremier wskazał zagrożenia wynikające z nadmiernego wejścia zagranicznego kapitału do niektórych sektorów, w tym do bankowości, z której się wywodzi. Zapewnił, że nie będzie prywatyzacji dla prywatyzacji, ochronę tzw. polskich perełek gospodarczych (np. Grupa Azoty) i wsparcie dla rodzimych małych i średnich firm, które obecnie wytwarzają gros dochodów zarówno dla społeczeństwa, jak i budżetu. Ma być więcej gospodarczego nacjonalizmu (tego określenia nie użył) w polskiej gospodarce, chociaż wystosował jednocześnie zaproszenie dla zagranicznych inwestorów, ale bez fascynacji ich dokonaniami, bo zwrócił uwagę, że dużo wypracowanej w Polsce dywidendy od nas wyjeżdża, a część inwestowana wyjedzie później.

Z dyskusji wynikało też, że warto opodatkować zyski banków, aby uzbierać po 500 zł na każde dziecko, bo ten drugi pieniądz zostaje w kraju, a 70% banków w Polsce stanowią zagraniczne podmioty wywożące zyski. Wskazał na kilka absurdów gospodarczych, które niedawno się przydarzyły, np. upadek trzech największych firm budowlanych w okresie szybkiej budowy autostrad za unijne środki. Przypomniał, że w ostatnich latach w Polsce szybciej rosła wydajność pracy niż płace pracowników. Na szczęście przedsiębiorcy dostrzegli fakt kurczenia się bezrobocia (jednocyfrowe) i obiecują podwyżki wynagrodzeń w sektorze produkcyjnym, a i w tzw. budżetówce też ma być koniec zamrożenia płac.

Moim zdaniem to powinno napędzać popyt krajowy, a mała inflacja będzie lepsza od obecnej deflacji, chociaż wbrew przewidywaniom ekspertów ta ostatnia wyrządziła mniej krzywdy niż susza. W gospodarce najbliższy rok powinien być dobry, oby tylko w polityce się uspokoiło.

Henryk Piekut


Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl