W numerze 6-7/2016

ZŁOTY INŻYNIER 2015

Gala pod znakiem ekologii


List Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej


Wypowiedź prof. Leszka Sirko, podsekretarza stanu w MNiSW


Dr n. tech. Janusz Leon Wiśniewski


Wypowiedż dr. inż. Andrzeja Smirnowa


Muzyka to… matematyka

Z Agnieszką Zwierko, śpiewaczką operową, Honorowym Złotym Inżynierem „Przeglądu Technicznego”, rozmawia Jerzy Bojanowicz.


Gala - zdjęcia


INŻYNIER

Inżynierowie na przełomie wieków

Inżynierowie polscy, których największe osiągnięcia naukowe i techniczne przypadły na lata 1900-1918 (Dokończenie z numeru 4/2016).
 


INFRASTRUKTURA

Miasta otwarte na świat

Z dr inż. arch. IZABELĄ MIRONOWICZ z Zarządu Głównego Towarzystwa Urbanistów Polskich, sekretarzem generalnym Association of European Schools of Planning (AESOP) w latach 2011-2015, obecnie reprezentantką AESOP w Brussels European Liaison Office (BELO) rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.


Przebojowe trio z Pomeranii

W „Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do roku 2030” podkreśla się konieczność wprowadzenia ścisłej współzależności celów polityki przestrzennej i regionalnej. Podstawą programu powinien być rozwój sieci powiązań funkcjonalnych krajowych ośrodków wzrostu, oparty na policentrycznej metropolii sieciowej. Rdzeń metropolii sieciowej stanowić ma 25 najważniejszych miast polskich. A do nich są podłączane ośrodki subregionalne i lokalne.

Anna Bielska, Marek Bielski


Megamiasta w Państwie Środka

Z analizy „The Oxford Economics Global Cities 2030” wynika, że za 15 lat większość gigantycznych metropolii świata znajdować się będzie w Chinach. Najszybciej rozwijać się będzie Szanghaj w delcie Jangcy, Shenzhen i Guangzhou w delcie Rzeki Perłowej w okolicach Hongkongu oraz ogromna aglomeracja wokół Pekinu.

Irena Fober


Architektura ze szkła

Szklane mosty? Ależ tak! Dzięki najnowocześniejszym technologiom ostatnie lata obfitują w realizacje bardzo śmiałych projektów architektonicznych, które jeszcze w minionym wieku były nie do urzeczywistnienia.

Anna Bielska


EDUKACJA

Szkoły wybitne

Na wyniki tego rankingu czekają rodzice uczniów kończących naukę w gimnazjum, bo przecież nikomu, tak jak im, nie zależy na wyborze szkoły gwarantującej wysoki poziom nauczania. Czekają też niecierpliwie samorządowcy, bo któż nie chce mieć satysfakcji, iż jest edukacyjnym championem.

Janusz M. Kowalski


Z ŻYCIA FSNT

Jak kształcić innowatorów?

Na 4. konferencji „Edukacja innowatorów kluczem postępu" zorganizowanej przez Związek Rzemiosła Polskiego, FSNT-NOT oraz Fundację Rozwoju Systemu Edukacji dominował temat zaangażowania środowisk zawodowych i firm w proces edukacyjny. Pierwsze kroki zostały zrobione, z rezultatem obiecującym. Trzeba pójść dalej.


Montaż – sztuka czy rzemiosło?

Polskie Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Montażu dopiero buduje swoją tożsamość. Służyła temu pierwsza, styczniowa konferencja w Warszawskim Domu Technika NOT pod hasłem „Proces montażu- sztuka czy rzemiosło”.


ŚRODOWISKO, W KTÓRYM ŻYJEMY

PODWODNY „inżynier” w lesie

Od kilkunastu lat trwa w Polsce spór o bobra. Zdaniem środowisk ekologicznych ten największy europejski gryzoń jest nieodłącznym elementem naszej przyrody i należy go chronić, a gdyby ktoś mu wyrządzał krzywdę, powiadomić odpowiednie służby. Natomiast osoby i instytucje, zwłaszcza odpowiedzialne za ochronę przeciwpowodziową, twierdzą wprost, że to szkodnik, który psuje infrastrukturę wałów ochronnych, blokuje przepusty drogowe i powoduje zapadanie się dróg, więc nie wolno pozwalać na dalszy rozwój tego gatunku, a w skrajnych przypadkach trzeba go odstrzeliwać.

Henryk Piekut


ZDROWIE

Dosoliliśmy

Zdrowo się odżywiasz? Podczas zakupów pilnie czytasz etykiety produktów spożywczych? Brawo! Znajdujesz się w grupie 14% świadomych konsumentów, których interesuje wartość odżywcza wybieranych artykułów. Kłopot w tym, że po zidentyfikowaniu kalorii, ilości tłuszczu i cukrów, mało kto spojrzy na ostatnie miejsce w tabelce, gdzie zazwyczaj ukrywa się sól. Instytut Żywności i Żywienia ostrzega przed solą. Do długiej listy schorzeń, które wywołuje nadmierne spożycie NaCl, naukowcy dodali ostatnio nowotwory, otyłość i demencję.

Irena Fober


RELAKS

Dla rowerzystów

Nadchodzi wiosna, a to oznacza dla prawdziwego cyklisty sygnał, że warto zapoznać się z technicznymi innowacjami i dobrze przygotować swój jednoślad do trudów przyszłych eskapad.

Anna Bielska Marek Bielski


STAŁE POZYCJE

Wydarzenia


Recenzja PT: Artibus technicis. Nieziemskie patenty Polaków


Rzeczy ciekawe z dawnych roczników Przeglądu Technicznego (43). Kryzys gospodarczy i …


Felieton. Y i Z


Filozofia pojęć technicznych (89). Gadżet


Giełda wynalazków i projektów. VIPI, czyli bardzo ważni


Wino dla inżyniera (163). Z Andaluzji, ale nie sherry


Parlament 500 milionów. Wolne usługi. Tajemnice innowacji. Krótki oddech?


Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2016": Rafał Kalinowski. Rafał Mrzygłód


Wątpię, więc jestem. Siła przewodnia


Co pan na to, inżynierze? Polska 2020


NASZ PATRONAT

ICT dla społeczeństwa. II Kongres Elektryki Polskiej


Najważniejsze, że jest

Na temat „Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”, zwanego – od nazwiska głównego twórcy – „Planem Morawieckiego”, wypowiedziało się już wielu ekonomistów i gospodarczych ekspertów. Dominuje ton przychylny, niezależnie od opcji politycznej autora wypowiedzi-, co nie oznacza braku krytycznych uwag. Wielu uważa, że ten wstępny dokument (właściwy ma być opublikowany latem) dotyczący gospodarki trudno nazwać planem. Bardzo mało jest w nim konkretnych wskaźników, które chcemy osiągnąć w wyznaczonych terminach, mgliście wygląda opis środków, przy pomocy których da się je osiągnąć. Może to i dobrze, bo są mniejsze szanse dla twórców anegdot, jak ta z lat 50. ub.w.: „plan 6-letni musimy wykonać, choćbyśmy go wykonywali i 10 lat”.

Obecny projekt sięga 2025 r., co daje mu perspektywę 10-letnią i to jest jego zaletą, bo przed najbliższymi wyborami nie będzie można krytykować stanu realizacji, ani chwalić się osiągnięciami. Obserwując zachowanie się różnych środowisk politycznych, można przypuszczać, że liczące się partie opozycyjne nie będą przeszkadzać, a chwalenie się tym, że uniknęliśmy kryzysu, to jednak mało. W tym momencie pamiętamy, że z innymi planami bywało różnie.

Dobrze przygotowany Plan Hausnera odrzuciła opozycja, bo chciała jak najszybciej przejąć władzę, ale pozostał martwy, bo lewicowe środowisko ówczesnego wicepremiera uznało ten plan za zbyt liberalny. Obecnie rządząca partia werbalnie chwali Plan Morawieckiego i wręcz chwali się nim przed społeczeństwem. Mam jednak wrażenie, że jeżeli niewiele wyniknie z tego opracowania, czego bym sobie nie życzył, to głównie za sprawą rządowych „kolegów” wicepremiera i realizacji obietnic wyborczych, także obecnego prezydenta RP.

Jednym z podstawowych haseł „Planu” jest reindustrializacja. To zaś oznacza inwestowanie, a każdy, kto w życiu inwestował wie, że tego nie da się zrobić bez pieniędzy, niekoniecznie tych „w kieszeni”. A na te najtrudniej liczyć, gdyby zadbano o powrót do dawnego wieku emerytalnego. Miliardy wypłyną z budżetu na emerytury. Ponadto trzeba podnieść kwotę wolną od podatku. To nie tylko obietnica, ale także wcześniejsza uchwała Trybunału Konstytucyjnego (jeszcze lubianego, bo za czasów PO). Mniej pieniędzy wpłynie z podatków. Na dodatek prezydent Andrzej Duda obiecał pomóc zadłużonym we frankach szwajcarskich i wniósł nawet w tej sprawie projekt ustawy. Jej uchwalenie uderzy głównie w banki. One nie zrezygnują przez to z udzielania kredytów, ale warunki kredytowania będą mniej miłe dla tzw. „reinwestorów”.

Wicepremier wytypował dość konkretne branże, a nawet przedsiębiorstwa, które mają stać się gospodarczymi czempionami i podbijać świat. Rzecz w tym, że polskie „podboje” wyglądają różnie. Orlen dopłaca do rafinerii na Litwie, a KGHM do kilometrowej dziury w ziemi w Chile. Wydawało się, że polska chemia (czytaj Grupa Azoty), to dobry wybór. Wicepremier Morawiecki na spotkaniu z biznesmenami wychwalał tę spółkę jako wręcz wzorcową (sam to słyszałem). A tu bach, jego rządowy kolega od „Skarbu” odwołał Zarząd Spółki. Obawiam się, że inny rządowy kolega od finansów, gdy będzie miał do wyboru: dopłacić do czegoś prorozwojowego czy utopić pieniądze w tzw. socjalu, wybierze on (albo wybierze za niego pani premier) to drugie.

Nadzieja w tym, że jak ktoś zrezygnował z bardzo wysokich poborów w banku na rzecz o wiele niższych płac, żeby coś zrobić dla kraju – a tak było w przypadku wicepremiera od Planu – to będzie miał dużo samozaparcia, żeby ten plan zrealizować. A najważniejsze, że ten Plan jest.

Henryk Piekut


Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl