W numerze 16-17/2018

INŻYNIER

Rok inż. Ernesta Malinowskiego

Wielki nieobecny - jeden z najwybitniejszych inżynierów kolejnictwa, Polak, bohater narodowy Peru, twórca najwyżej położonej kolei na świecie, uznanej za cud techniki, był przez dziesiątki lat postacią zupełnie zapomnianą. Do niedawna nie wiedzieliśmy nawet, gdzie znajduje się miejsce jego pochówku.

Marek Bielski


Potrzeba reprezentacji najważniejszej - artykul dyskusyjny

Na pozycję oraz opinię o kraju ma bez wątpienia wpływ wiele czynników, ale najlepszymi jego ambasadorami są mądrzy przedstawiciele.

Włodzimierz  Marciński


„Budowy Roku” zabłysły

Rozstrzygnięto 28 edycję Konkursu PZiTB Budowa Roku za 2017 r. Jak zwykle na wręczenie nagród w Warszawskim Domu Technika licznie przybyli prominentni przedstawiciele naszego świata budowlanego a przede wszystkim nagrodzeni – wykonawcy, inwestorzy i projektanci. W ich dziełach dają się dostrzec nowe tendencje.

Jaz.


Początki informatyki w Polsce (11). Elementy informatyki

W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku „Przegląd Techniczny” wprowadził na swe łamy nowe stałe kolumny zatytułowane „Przegląd - Komputer”, pisząc m.in.:  Często słyszy się, że Polska musi sprostać wyzwaniu cywilizacyjnemu i – mimo, a może na przekór wszystkim trudnościom – nie przegapić szansy,  jaką daje światu rozwój mikroelektroniki. I cokolwiek by mówić o tym, co przeszkadza polskiej elektronice w nadążaniu za postępem w tej dziedzinie, musimy przygotować nasze dzieci i młodzież do życia w świecie informatycznym… „PT” włączając się do tej edukacji publikował serie artykułów, z których wybraliśmy „Elementy informatyki” z 1986 roku.

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski


NAUKA

Pogodowe „rewelacje”

Z dr. hab. inż. Piotrem Kowalczakiem, zastępcą dyrektora d.s. badawczych w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym, rozmawia Henryk Piekut


Protezy narządu wzroku cz. III

Narząd wzroku jest jednym z najważniejszych zmysłów u człowieka warunkującym odbieranie ponad 90% bodźców zewnętrznych. Jego utrata lub uszkodzenie praktycznie eliminują człowieka ze społeczeństwa. Dotychczasowe próby naprawy czy też poprawy wzroku opierały się głównie na korekcji obrazu docierającego na siatkówkę. W przypadku uszkodzenia tej tkanki odbieranie światła jest niemożliwe.

Najnowsze wyniki badań ukazują możliwości w zakresie wykonania protez tego narządu za pomocą układów fotoelektrycznych.

Roksana Winkler, Jerzy Peszke, Śląskie Międzyuczelniane Centrum Edukacji i Badań Interdyscyplinarnych w Chorzowie


Protezy narządu wzroku – przegląd rozwiązań technicznych

Na przestrzeni dziejów ludzkie oko zostało wymienione przez autorów jako coś najcenniejszego dla człowieka. Odsłania ono cały świat zewnętrzny dla naszej świadomości, daje życie, wyraz i godność twarzy. Dlatego utrata oka zawsze była postrzegana jako największe nieszczęście i wymagało wcześniejszego zastąpienia, aby pacjent mógł wrócić do normalnego życia. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje że na świecie niewidomych osób jest 39 mln (szacunki mówią o 115 mln chorych w 2050 r.). Z danych GUS wynika, że w Polsce osób z dysfunkcją wzroku jest 1,5 mln. W niniejszej pracy przeglądowej opisano rozwiązania techniczne pomagające w poprawie estetyki jak i uzyskaniu poprawy funkcji uszkodzonego narządu wzroku. Omówiono choroby, które maja wpływ na widzenie i mogą zostać uleczone za pomocą protez (zaćma, choroby zwyrodnieniowe siatkówki). Omówiono także komercyjne przykłady bionicznego oka dla zapewnienia sztucznej wizji niewidomym pacjentom. Dodatkowo przybliżono inne kierunki badań zmierzające do poprawy widzenia tj. terapie genową, komórki macierzyste, hodowle tkankowe. Jak pokazano przejście z projektu badawczego do badań klinicznych otworzyło zupełnie nowy obszar terapii siatkówki i dało po raz pierwszy pacjentom z głęboką utratą widzenia opcję skutecznego leczenia.

Bartłomiej Matejko, Katedra Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie, Szpital Uniwersytecki w Krakowie. Słuchacz studiów podyplomowych „Optometria” Uniwersytet Śląski


GOSPODARKA

Wisła przywrócona stolicy

Tak się składa, że Warszawa jest położona dokładnie w połowie Wisły – jednej z największych europejskich rzek. Były czasy, gdy Wisła była ważnym szlakiem komunikacyjnym, spławiano nią drewno do portów bałtyckich, motorówki ciągnęły wyładowane towarami barki, a w górę i w dół pływały statki przewożące pasażerów. To już historia, ale…

Henryk Piekut


Dwanaście lat dla świata

Czy Agenda 2030, podpisana przez 193 państwa członkowskie ONZ, stanie się globalnym kompasem, który pozwoli zostawić świat choć trochę lepszym, niż go zastaliśmy? Ambitne cele Agendy 2030 kreślą wizje rozwoju idealnego, ale to nie oznacza, że nie mamy go realizować – przekonuje minister przedsiębiorczości i rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Irena Fober


70 LAT INFORMATYKI W POLSCE

Coraz mniejsze

Skoro minikomputery odniosły sukces, to czemu nie pójść dalej i nie spróbować zrobić jeszcze czegoś mniejszego. Jeszcze mniejszego? Wtedy wyglądało to mało realnie.

Marek Hołyński


EDUKACJA

Od leśnego duktu do drogi gminnej i powiatowej

Leśne drogownictwo uchodziło do niedawna za temat mało interesujący część społeczeństwa nie związaną z polskimi lasami. Tymczasem rok 2017, po kataklizmie w Borach Tucholskich i kłopotach z wywozem pozyskanego tam drewna, zmienił podejście do tego tematu na tyle, że Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych, przy współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu oraz Instytutem Badawczym Leśnictwa zorganizowały całodniową konferencję zwaną Leśnym Kongresem Drogowym.

Henryk Piekut


Może zginiemy, lecz konferujemy

W jakim kierunku zmierza ludzka cywilizacja? Jakich zmian możemy się spodziewać w gospodarce, ekologii, eksploatacji Ziemi i eksploracji Kosmosu? Innymi słowy, jak żyć w warunkach ostrego cywilizacyjnego przesilenia?

Marek Bielski


INNOWACJE

Kindżałem w mig

Nowa rosyjska naddźwiękowa rakieta Kh-47M2 Kindżał zadebiutowała publicznie 9 maja podczas corocznej rosyjskiej parady Dnia Zwycięstwa, gdy była przenoszona na ostatnio zmodyfikowanych naddźwiękowych, ciężkich myśliwcach przechwytującychMiG-31K (w nomenklaturze NATO Foxhound).

Maciej Kamyk


ZDROWIE

Orteza prêt-à-porter, czyli zrób ją sam i wyjdź

Zimą narty, latem deskorolka. Jak pech, to pech – tym razem nie pojeździsz, bo łamiesz nogę. Zamiast wypoczynku i ruchu na świeżym powietrzu przed tobą kilka tygodni ograniczonej aktywności, wydatki i kłopoty.

if


Pancerz dla rany

W czasach PRL-u kryl miał być remedium na rosnące apetyty Polaków. Skończyło się na propagandzie, lecz przy okazji polscy naukowcy zdobyli największe na świecie know-how związane z krylem. Nigdy nie wykorzystane. To Japończycy, Kanadyjczycy czy Norwegowie produkują dzisiaj z antarktycznego kryla cenny olej z kwasami omega 3. Za to po latach świetnie poradziliśmy sobie z odpadami, nie tylko po krylu. Od lat 60. japońscy i włoscy naukowcy próbowali wykorzystać pancerze skorupiaków do leczenia ran. Bez powodzenia. To Polacy znaleźli sposób, jak się przedrzeć przez pancerz trudności i to oni otrzymali patent ważny w kilkudziesięciu krajach świata.

Irena Fober


100-LECIE ODRODZENIA POLSKI

Stulecie Niepodległości 1956-59


STAŁE POZYCJE

Wydarzenia


Co pan na to, inżynierze? Cała prawda o pożarach


Filozofia pojęć technicznych (125). Homogenizacja


Recenzja PT: ”Kot Einsteina” podstępnie wciągający


Giełda wynalazków i projektów. Wszystko dla prądochodów


Wino dla inżyniera (204). Chłodziarki do wina


Parlament 500 milionów. Superkomputer na starym kontynencie. Komu ufamy?


Kandydaci do tytułu "Złoty Inżynier 2018": Remigiusz Augusiak, Janusz Romański


Wątpię, więc jestem. Wyluzuj Polsko


Efekty - defekty


Dwie różne klęski

Kilka lat temu napisałem komentarz zatytułowany „Wpuszczeni w maliny”. Opisałem w nim trudną sytuację plantatorów malin, którzy nie mogli sprzedać swoich pięknych owoców, bo kupcy z ówczesnej Unii Europejskiej woleli owoce z bardziej słonecznej Serbii.

Minęło wiele lat, plantacje malin – teraz bardziej nowoczesne, pospinane sznurami i drutami wyglądające jak niskie chmielniki (jeden i drugi gatunek to bylina) powstały nie tylko na Lubelszczyźnie (okolice Kraśnika), ale wróciły w okolice Płońska, czyli do dawnej stolicy tej rośliny. Korzystający z ukraińskiej „pomocy” plantatorzy truskawek, a i sami Ukraińcy cieszyli się, że – dzięki malinom – wydłuży im się sezon zbiorów. Maliny – zarówno te deserowe, jak i na przetwórstwo czy do zamrażalni- skupowane były po godziwych cenach, a tu znowu klapa. Tego lat ceny skupu były tak niskie, że nie warto było zbierać, ukraińska „młodzież” odjechała nieusatysfakcjonowana, a polscy plantatorzy mają do myślenia. Wydali grube pieniądze na specjalne rusztowania i sadzonki plennych odmian, a nawet zwrot kosztów inwestycyjnych nie nastąpił i jak to wszystko likwidować?

Uznali, że jedynym wyjściem jest podjęcie protestu. Zaczęli do nich dołączać właściciele sadów wiśniowych (też niskie ceny), no i od lat niezadowoleni plantatorzy czarnej porzeczki. Ci ostatni są „ofiarami” zdolności polskich inżynierów, którzy skonstruowali kombajny do zbioru tego wartościowego owocu i spowodowali przeniesienie jego produkcji do krajów o droższej sile roboczej.

Wprawdzie letni protest dotyczył tzw. owoców miękkich, ale na „miękki” nie wyglądał. Można przypuszczać, że był on początkiem ukazywania niezadowolenia wsi, bo za miesiąc zaczną się kłopoty z jabłkami, których po roku przerwy spowodowanej wiosennymi przymrozkami 2017 r. znowu będzie nadmiar. Tymczasem Polska gospodarczo nie idzie w ślady „wzorcowych” w innych dziedzinach Węgier i nasze stosunki z największym odbiorcą jabłek są gorsze niż wcześniej. Dubaj czy Malezja nie kupią tyle jabłek, co kupowała Rosja. Tak więc jabłkowy problem znowu się pojawi.

Rząd po zmianie na stanowisku ministra rolnictwa i rozwoju wsi nie zajmuje się wyłącznie przysłowiowym „gaszeniem pożarów”, ale podjął perspektywiczną decyzję o utworzeniu państwowego holdingu spożywczego, który ma m.in. wyznaczać dolne granice cen w przypadkach „klęsk urodzaju” i wpływać na rynek m.in. owoców. Świetnie funkcjonujące rynki hurtowe kiepsko sobie z tym radzą, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów każdą informację o zmowie cenowej firm skupujących (niewątpliwie one są) kwituje komunikatem, że „zmowy cenowej nie było”.

Oby tylko ten holding nie okazał się wyłącznie synekurą dla polityków z partii w danym momencie rządzącej, to może pomóc rozwiązywać problemy. Czy będzie odkupował resztki prawie upadłego HORTEX-u, jak odkupowane są zagraniczne banki, to już mniej interesujące, oby skuteczne.

Drugi kłopot, można powiedzieć dramat polskiej wsi też jest wprawdzie regionalny, ale bardzo bolesny, bo dotyczy prawdziwej klęski t.j. nieurodzaju. Spowodowała ją susza na obszarze ok 1,5 mln ha (powierzchnia upraw to ok. 15 mln ha). Tam po prostu prawie nic nie urosło. Konieczne będą rekompensaty, a w zasadzie doraźna pomoc finansowa. Może wesprzeć ją Bruksela, ale czy zechce przy niechęci polskich władz do unijnych urzędów? Na szczęście dla tych nieszczęsnych „przesuszonych” rolników są w tym roku wybory samorządowe. To może centralna „kasa” się otworzy i rekompensaty będą godziwe. Samymi uprzywilejowanymi kredytami strat się nie zrekompensuje.


Henryk Piekut


Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl