Wino dla inżyniera (192). Czerwone wina z Bierzo


05-12-2017 17:54:40

Nazwisko Palacios znaczy w winiarstwie hiszpańskim wiele. Wybrałem się kiedyś do Domu Wina, żeby kupić tam butelkę słynnego Les Terrasses z Prioratu od Alvaro Palaciosa, a sprzedawca powiedział mi: „wie Pan, mam jeszcze coś innego, równie ciekawego od rodziny Palaciosów" i podał mi butelkę wina Petalos del Bierzo. Wino, pite kilka miesięcy później, okazało się znakomite – i to było moje pierwsze spotkanie z apelacją Bierzo.

Bierzo leży na północy Hiszpanii; mikroklimat jest tam wolny od upałów Kastylii i wilgoci Galicji, co przy łupkowych glebach stwarza podstawy do produkcji win wysokiej jakości. Atutem Bierzo jest przy tym duża ilość naprawdę starych krzewów w winnicach; krzewy 100-letnie wcale nie należą do rzadkości.

Apelacja jest znana przede wszystkim ze swoich win czerwonych, produkowanych z endemicznego szczepu Mencia, będacego największym skarbem winiarskiego Bierzo. Ten szczep daje zazwyczaj wina o intensywnym, bardzo ciemnym wybarwieniu (prawie czarne w kieliszku) i równie intensywnym nosie, w którym przeważają wprawdzie nuty ziemiste i mięsiste, ale nie brak również akcentów czereśni, granatu, jeżyn i lukrecji. W ustach tych win wyczuwa się wysoką kwasowość i miękkie taniny, które świetnie się starzeją, dzieki czemu wino w trakcie dojrzewania zachowuje owocowość, zyskując równocześnie aromatyczną złożoność.

Przy nowoczesnej winifikacji, z Mencii mogą powstawać w Bierzo wina naprawdę spektakularne, czego potwierdzeniem jest niedawne przyznanie przez Roberta Parkera 100 punktów zrobionemu w 100% z Mencii winu „La Faraona" 2014 od J. Palaciosa.

Po „Les Terrasses" i „Petalos" wina z Bierzo pijałem już kilkakrotnie, ale ostatnio trafiła mi się prawdziwa gratka. Ambasada Hiszpanii zorganizowała degustację win z Bierzo, w trakcie której mogłem spróbować 8 nieznanych mi dotychczas win z tej apelacji. Były wśród nich wprawdzie wina białe, ale jądrem imprezy były i tak te czerwone ze szczepu Mencia.

Jako pierwsze zdegustowałem wino Vinademoya 2016 z Bodega Luzdivina Amigo, wyprodukowane w 100% z Mencii, pochodzącej do tego ze 100-letnich krzewów. To wino dojrzewało przez 2 miesiące w dębie, co zdominowało jego nos. W ustach okazało się dość kwasowe przy ataku i taninowe na finiszu, ale generalnie robiło świetne wrażenie: był w nim i ekstrakt, i owoc.

Cuatro Pasos 2015 z grupy Martin Codax pochodziło również ze starych krzewów Mencii (60-letnich) i tak samo leżakowało w beczce przez 2-3 miesiące. W nosie dominowały w nim aromaty beczkowo-warzywne, a w ustach dojrzałe ciemne owoce i słodka beczka. Kwasowość tego ekstraktywnego wina była słabo wyczuwalna, ale taninowość już tak (zwłaszcza na końcówce).

Ramon Valle 2015 z Bodegas Peique (Mencia, krzewy 55-letnie, dojrzewanie 7 miesięcy w beczce i 5 miesięcy w butelkach) miało ciekawy, eukaliptusowy nos i usta taninowe już od ataku. Jego kwasowość była wyższa niż poprzedniego, ale dobrze wkomponowana. Całość była fantastycznie ekstraktywna, owocowa i nieco balsamiczna.

Art 2015 z Luna Beberide, dojrzewające w beczkach 16 miesięcy, miało nos podobny do Ramon Valle, ale nieco bardziej warzywny i alkoholowy. W jego ustach dominowały (zwłaszcza przy ataku) ściągające taniny, a kwasowość była mało wyczuwalna. Niestety, to ekstraktywne wino trochę „siadło" na końcówce, co obniża ocenę.

Degustację kończyło Vinadecanes 2014 od Martineza Yebry (Mencia, krzewy 90-letnie, dojrzewanie w dębie 12 miesięcy). Miało przyjemny, słodkawy nos i podobne usta (nutki dojrzałych ciemnych owoców). Jego najfajniejszymi cechami były wygładzone, jedwabiste taniny oraz świetny owoc na całej długości.

Niestety, w Polsce z opisanych win na razie dostępne jest tylko Quatro Pasos, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Nie byłbym też sobą, gdybym nie dodał, że ceny większości pozostałych win w hiszpańskich sklepach to tylko 6-8 Euro. Na zdrowie!                  

winny maniak

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl