Wątpię więc jestem. Czego chcą


27-12-2017 16:11:18

Pozwalam sobie wrócić do tematu: czego chcą Polacy. Nie tylko dlatego, że na horyzoncie następny rok i takie pytanie jest jak najbardziej na czasie, ale również dlatego, że takie pytanie jest w istocie zawsze na czasie. Zaryzykowałem niegdyś twierdzenie, że naturalnym pragnieniem człowieka jest, aby władza wzięła wszystkich za mordę, a mnie trochę dołożyła. Tak mi podpowiadała intuicja, a dziś są na to liczne dowody – wystarczy przejrzeć wpisy na portalach społecznościowych czy wsłuchać w głosy kierowane do radia albo telewizji. Również sondaże popularności partii politycznych wiele o tym mówią. Mieliśmy tego ewidentny przykład w czasie ostatnich wyborów parlamentarnych, gdy partia, która gwoździem programu uczyniła obietnice, że nam dołoży 500+, gładko pokonała partię bardziej skoncentrowaną na eksponowaniu przeszłych zasług. Ciekawe jednak, że szczyt popularności PiS osiągnęła nie wtedy gdy dokładała, a na przełomie tego lata i jesieni gdy od dawania przeszła wyraźnie do brania, gdy uszczuplił się zasób marchewki, a na plan pierwszy wysunął kij. Szybujące w tej sytuacji w górę wskaźniki poparcia zdają się świadczyć o tym, że dla ludzi nawet ważniejsze od tego, by rząd nam dał jest to, by innych wziął za twarz. Uczeni socjologowie, politologowie… tłumaczą to podłością ludzkiej natury, niedojrzałością społeczeństwa...

W pierwszych latach po wyzwoleniu z okowów komunizmu były lud pracujący miast i wsi został sklasyfikowany na nowo, m.in. wyróżniono w nim „Mławę” oraz „moherowe berety”. Zarysował się wtedy w kręgach elit podział na tych, co chcieli zmieniać państwo i takich, co uważali, że w istocie zmienić trzeba naród. Choć od tamtego czasu wiele się zmieniło- Polska urosła w siłę, przybyło dróg i autostrad… ubyło kilka milionów tubylców, zwalniając miejsce dla importu – to  sprzeczności pozostały, a nawet przybrały na sile. Jedni biją na alarm wskazując na słabość państwa inni na słabość narodu zachwaszczonego już nie przez „Mławę” i „moherowe berety”, ale przez ksenofobów, nacjonalistów, faszystów i antysemitów. Ponieważ żyjemy w demokracji, w warunkach pluralizmu mediów i niebywałego wręcz postępu technik informacyjnych nie sposób zapobiec temu, przed czym ostrzegał swego czasu kanclerz Bismarck. Temu mianowicie, żeby ludziom nie pokazywać jak się robi kiełbasę oraz politykę. Dziś przed telewizją nie ma tajemnic- byłaby w stanie pokazać wszystko, nawet jelito grube od środka działacza wrogiego stronnictwa, gdyby to miało pomóc naszym, a przeciwników pognębić. Trudno się dziwić, że ludzie naoglądawszy się wieczorem obrad jakiegoś wysokiego gremium, albo podniosłych zgromadzeń, nasłuchawszy steku prawd wszelakich, skłonni są poświęcić nawet własne dobro byleby ktoś za mordę wziął wreszcie to rozgadane towarzystwo. Dodatkowy problem stwarza niezwykłe uprofesorowienie politycznej sfery. Cytowany wyżej kanclerz Bismarck podał dokładną liczbę profesorów potrzebnych w czynnej polityce, aby rozwalić państwo – my tę normę przekraczamy wielokrotnie. Utrudnia to jeszcze bardziej wzajemne zrozumie, bo innym językiem mówią elity, a innym masy. Przykładem może być choćby dyskusja o praworządności , która zdominowała tegoroczną późną jesień. Wyraźnie starły się w jej trakcie - prawda napisana z prawdą realną. Jak różne mogą to być prawdy, najłatwiej zrozumieć stając przed sławnym- m.in. z wielu zbrodniczych wyroków- gmachem sądów w Al. Solidarności na frontonie którego napis wyryty w kamieniu głosi: „Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej”. Nie wiem czy obecne, dla wielu światłych umysłów, niezrozumiałe poparcie dla kontrowersyjnej władzy nie bierze się z błędnego, od samego początku, rozpoznania pragnień i oczekiwań społeczeństwa. Od czasu strajków sierpniowych elity przyjmowały chleb jako główną przyczynę buntu, cel walki i  podstawowe pragnienie. Dlatego po zwycięstwie tym torem poszła transformacja. Zwyczajna przyzwoitość, o której się wówczas mówiło, pozostała kompletnie na uboczu przemian.

hen

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl