Lepiej dbajmy o zabytki


27-03-2015 20:23:56

Co jakiś czas czytamy o zacieraniu „śladów”, czyli rozbiórce starych pofabrycznych obiektów, dowodzącej bezkarnego łamania prawa przez ich nowych właścicieli. Dlaczego w Warszawie i w Polsce tak łatwo zburzyć nawet ponad 100-letni budynek? Czy to zaniechanie służb konserwatorskich, niskie kary dla burzycieli, brak przepisów chroniących dany obiekt, zwłaszcza należący do tzw. dóbr kultury współczesnej?

W 2010 r. rozebrano budynek fabryki Kamlera na warszawskiej Woli, zbudowany w 1901 r. dla innej renomowanej fabryki mebli stylowych. Rozbiórkę poprzedziły działania Stołecznego Konserwatora Zabytków (SKZ), który 28 maja 2008 r. zalecił zachowanie zabudowy do uzgodnienia lokalizacji inwestycji na etapie wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla budowy budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami i garażem podziemnym na terenie nieruchomości przy ul. Dzielnej 72.

Fabryka mebli

Rok później zadecydował o umorzeniu postępowania administracyjnego w tej sprawie, z powodu nie objęcia budynków ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków. Ale ponownie wydał zalecenie dotyczące zachowania najcenniejszych fragmentów budynku frontowego. Zgodnie z pozwoleniem, prace rozbiórkowe zaczęto na początku maja 2010 r., ale już 4 maja SKZ wydał decyzję nakazującą natychmiast wstrzymać rozbiórkowe roboty budowlane. Ponieważ były kontynuowane, wystosował pismo do Prokuratury Rejonowej  Warszawa-Wola z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na częściowym zniszczeniu budynku frontowego dawnej fabryki Kamlera i wezwał policję.

Sytuacja rozwijała się błyskawicznie. 10 maja Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków (MWKZ) wpisał do rejestru zabytków pozostałości zabudowy. Następnego dnia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla m. st. Warszawy wydał postanowienie nakazujące zabezpieczenie pozostałości budynku poprzez wykonanie prac zabezpieczających (min. demontaż i skucie części elementów). Niestety, 14 maja wykonawca prac rozbiórkowych poinformował SKZ o zagrożeniu budowlanym i potrzebie dokonania rozbiórki pozostałości budynku. W tej sytuacji SKZ zawiadomił Prokuraturę Rejonową Warszawa-Wola o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu ściany budynku frontowego. Prokuratura zawiadomiła o wszczęciu śledztwa, ale 8 grudnia 2010 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) uchylił zaskarżone decyzje SKZ i umorzył postępowania z powodu bezprzedmiotowości – wyburzenia budynku. W kwietniu 2011 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola zawiadomiła o zawieszeniu śledztwa, a 30 października 2012 r. wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec braku znamion czynu zabronionego. Swą decyzję potwierdziła w kwietniu 2013 r.

Parowozownia i koszary

W 2010 r. wyburzono także Parowozownię, która powstała ok. 1865 r. jako zaplecze Dworca Kolei Petersburskich. Mimo wpisania jej do rejestru zabytków i głośnego protestu środowisk zajmujących się ochroną zabytków.

6 kwietnia 2009 r. MWKZ wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wpisania do rejestru zabytków: zespołu budynków kolejowych (budynek halowy, magazynowy i biurowy) położonych w Warszawie przy ul. Wileńskiej 14. Decyzja, z rygorem natychmiastowej wykonalności, została wydana miesiąc później. Tego samego dnia, w zawiązku z rozpoczęciem rozbiórki budynku, SKZ wydał decyzję nakazującą wstrzymanie rozbiórkowych robót budowlanych prowadzonych na tym terenie i skierował zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W styczniu 2010 r. wydał właścicielowi pozwolenie na wywóz gruzu i uporządkowanie terenu, określając warunki prowadzenia tych prac: wyselekcjonowanie zachowanych cegieł i metalowych elementów konstrukcyjnych, które będą mogły być wykorzystane do odbudowy obiektu, prowadzenie tych prac pod nadzorem konserwatorskim. A na początku lutego wydano nakaz przeprowadzenia robót budowlanych niezbędnych ze względu na zagrożenie zniszczeniem zabytku, czyli wzmocnienie zachowanych ścian, demontaż elementów konstrukcyjnych, konserwację elementów konstrukcyjnych, odtworzenie konstrukcji nośnej oraz przemurowanie ścian.

Jednak 22 lipca 2010 r. Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał właścicielowi nieruchomości rozebrać budynek parowozowni ze względu na stan zagrażający bezpieczeństwu ludzi. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. W ten sposób blisko 150-letni budynek został zrównany z ziemią!

Podobny los spotkał wybudowany na przełomie XIX i XX ww. budynek dla Pułku Huzarów Grodzieńskich przy Łazienkach Królewskich. W lipcu 2005 r. Prezydent m. st. Warszawy wydał decyzję pozwalającą na prowadzenie robót budowlanych na terenie nieruchomości przy ul. 29 Listopada 5. Choć w styczniu 2011 r. MWKZ wpisał do rejestru zabytków ścianę frontową i ściany szczytowe po budynku mieszkalnym dawnych koszar huzarskich, to w kwietniu jego decyzję uchyliło MKiDN. 18 maja 2011 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście w Warszawie umorzyła dochodzenie w sprawie częściowego zniszczenia budynku frontowego. W październiku dokonano rozbiórki dwóch ścian. Na skutek interwencji policji wstrzymano prace, a SKZ wysłał zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Było to jedyne możliwe działanie, jakie SKZ mógł podjąć po dokonaniu rozbiórki tego obiektu. 7 marca 2012 r. do Biura SKZ wpłynęło zawiadomienie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście o umorzeniu dochodzenia.

W kwietniu SKZ złożył w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście zażalenie na postanowienie o umorzeniu dochodzenia. 4 maja 2012 r. do Biura SKZ wpłynęło zarządzenie Prokuratora Prokuratury Rejonowej z dnia 24 kwietnia 2012 r. o odmowie przyjęcia zażalenia.

- To kolejny przykład bezpardonowego niszczenia dziedzictwa w Warszawie. Usuwa się dobrą architekturę, by zastąpić ją gorszą pod dyktando deweloperów. Tak samo było ze zburzoną parowozownią na Pradze – mówiła przed laty Barbara Jezierska, już po odwołaniu ze stanowiska wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Który będzie następny?

Wykaz zabytków ujętych w gminnej ewidencji zabytków m.st. Warszawy obejmuje 10 770 obiektów, w tym ok. 90 hal fabrycznych i budynków przemysłowych, a także m.in. trafostację, paraboliczny wiadukt sklepiony Drogi Żelaznej Warszawsko-Kaliskiej na Woli, stacje kolejowe Warszawa Międzylesie, Wawer, Radość, Miedzeszyn (wiaty peronowe wraz z budynkami poczekalni), budynek dawnej stacji Wawer (kolejki dojazdowej Jabłonna-Wawer), elektrownię falenicką, a także budynek przemysłowy Instytutu Tele- i Radiotechnicznego – warsztat I i II przy ul. Ratuszowej 11(siedziba naszego wydawnictwa - SIGMA-NOT) oraz budynek administracyjny Gmach Stowarzyszenia Techników (wraz z terenem dawnego ogrodu) przy ul. T. Czackiego 3/5, czyli Warszawski Dom Technika – siedziba FSNT-NOT.

Jest tam także komin wybudowanej w 1896 r. Fabryki Produktów Chemicznych „Praga” (wraz z otoczeniem), w której w 1950 r. firma „Uroda” uruchomiła produkcję kosmetyków oraz środków czystości. Teraz ponad 4 ha terenu ma zostać zrewitalizowane. Prace w 2007 r. zaczęła Grupa 5 Architekci, która m.in. zrealizowała projekt „Odtworzenie zabytkowego historycznego kompleksu Dworca Wrocław Główny”. Zrewitalizowany obiekt otrzymał wiele nagród. Czy nagrodę dostaną zabudowania fabryczne na rogu Szwedzkiej i Stalowej, zamienione w biura i lokale usługowe oraz nowa zabudowa mieszkaniowa? Centralnym punktem nowej przestrzeni ma być zachowany komin.

Liczba zabytków w wykazie jest myląca, bo np. Zespół Stacji Filtrów W. Lindleya (wraz z terenem założenia i zielenią) jako „nazwa historyczna obiektu” wymieniony jest 27 razy. Osobno ujęto m.in. zbiorniki wody czystej i wody surowej, hale filtrów powolnych wraz z przedsionkami, komorę wodomierza Venturiego, maszynownię (pompownia, kotłownia, skład węgla), elektropompy i ogrodzenie wraz z czterema bramami.

Miasteczko Ursus?

Na liście jest wiele obiektów poprzemysłowych, na które – a dokładnie  na zajmowany przez nie teren – chrapkę mają deweloperzy. Przykładem są wybudowane w latach 1923-1927 w podwarszawskiej wsi Czechowice Zakłady Przemysłu Ciągnikowego „Ursus”. Ochroną objęto domy mieszkalne dla pracowników i budynek administracyjny, ale także 14 obiektów gospodarczych i przemysłowych, jak remiza strażacka, odlewnie żeliwa, aluminium i brązu, lakiernie, modelarnia, magazyn stali i hala warsztatów mechanicznych fabryki samochodów. W lipcu 2014 r., po 5 latach protestów firm przemysłowych znajdujących się na terenie dawnej fabryki traktorów, Rada Miasta Warszawy uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów po byłych Zakładach „Ursus”. Przewiduje on zmianę charakteru tej części Ursusa z przemysłowej na mieszkaniowo-usługowo-produkcyjną. Obszar objęty planem, zgodny ze studium zagospodarowania miasta, które uchwalono 9 lat temu, to łącznie ok. 200 ha - aż 25% Ursusa. Rozpoczęcie budowy „Miasteczka Ursus”, w skład którego ma wejść osiedle na 20 tys. mieszkańców oraz wielki zespół biurowców, jest więc tylko kwestią czasu. I wówczas nie tylko zniknie ślad po zakładach mających istotny udział w rozwoju polskiego rolnictwa, ale zaczną się kłopoty „starych” mieszkańców dzielnicy (brak miejsc w żłobkach i szkołach, problemy z dojazdem itp.).

A Warszawa wciąż czeka na swoją „Manufakturę” bądź „Stary Browar”. Czy będzie nimi galeria Ferio Wawer, powstająca na terenie istniejącej od 1900 r. fabryki, w której wyrabiano łóżka dla wojska i szpitali, później – m.in. kotły, a tuż przed wojną ulokowano część działów Fabryki Aparatów Elektrycznych Kazimierza Szpotańskiego (po wojnie były to Zakłady Wytwórcze Aparatury Rozdzielczej)?

Jerzy Bojanowicz

- Zgodnie z obowiązującym prawem, nie można wydać pozwolenia na rozbiórkę budynku wpisanego do rejestru zabytków. Może to nastąpić dopiero po skreśleniu obiektu z rejestru zabytków przez Generalnego Konserwatora Zabytków (art. 39 ust. 2). Pozwolenie na rozbiórkę budynku ujętego w gminnej ewidencji zabytków wydawane jest przez właściwy organ administracji architektoniczno-budowlanej, w uzgodnieniu z organem ochrony zabytków (art. 39 ust. 3 ustawy Prawo budowlane). Zniszczenie zabytku jest przestępstwem i jest zagrożone karą. Zgodnie z art. 108 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Przepis ten odnosi się do wszystkich zabytków, nie tylko wpisanych do rejestru. Mimo że powyższe regulacje istnieją, nie dają one gwarancji, że zapobiegną przestępstwom. Przestępstwa na zabytkach, tak samo jak i inne przestępstwa –  są  czynami zagrożonymi karą, a mimo to są popełniane – wyjaśnia Piotr Brabander, dyrektor Biura SKZ.

***

Warto dodać, że już po raz jedenasty właściciele wpisanych do rejestru warszawskich zabytków (osoby prywatne, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, kościoły i związki wyznaniowe, stowarzyszenia) starają się o dotacje na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane, które są udzielane są przez Radę m.st. Warszawy w ramach zadań własnych gminy.

W tegorocznym budżecie m.st. Warszawy przeznaczono na nie 12,5 ml zł. Do Biura SKZ wpłynęło 137 wniosków. W latach 2007-2015 dotacje otrzymało 1167 zabytków, ale wśród nich nie było obiektów pofabrycznych. O ile w 2004 r. na dotacje przeznaczono 946 tys. zł, to w 2008 r. – 26,8 mln zł, w 2010 r. – 10,5 mln zł, a w 2013 r. – 8,1 mln zł. Zgodnie z podjętymi przez Radę uchwałami, środki te w 2014 r. były przeznaczone na częściowe pokrycie kosztów prac przy 53 zabytkach.

Wizualizacja zespołu mieszkaniowo-usługowego przy ul. Szwedzkiej w Warszawie (proj. Grupa 5 Architekci)

 

 

 

Wizualizacja Centrum Handlowo-Usługowego Ferrio Wawer (projekt Kuryłowicz & Associates)

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl