Filozofia pojęć technicznych (117). Guma


24-02-2018 19:26:17

Żyjąc w epoce rozwiniętych syntez chemicznych, zapominamy o czasach, kiedy chemię zastępowały substancje naturalne, zwłaszcza takie, które można nazwać „płynami organicznymi" roślin.

Mam tu na myśli tak stare bogactwa natury, jak np. żywice: mirrę z balsamowca (składnik kadzidła, medykamentów i kosmetyków starożytnych), mastyks z pistacji kleistej (do werniksu malarskiego i konserwacji wina), lakę z sumaka lakowego (japońskie wyroby artystyczne), haszysz z konopi indyjskich czy wreszcie żywicę sosnową (terpentyna, kalafonia i szelak). Wszystkie znane były już w starożytności. Szczególnie ceniono gumę arabską sączoną z akacji senegalskiej – znakomity emulgator do substancji leczniczych i do dziś składnik wielu środków spożywczych. Tak więc słowo „guma" (łac. cummi) jest bardzo stare. Nie ma jednak związku z kminem rzymskim (cuminum), który jest jeszcze starszy i pochodzi z greki, gdzie z kolei podobno trafił z hebrajskiego. Gumą nazywano w starożytności wiele substancji żywicznych. Aż do czasu podboju Nowego Świata.

Konkwistadorzy zetknęli się w Meksyku z ulamą, najstarszą grą sportową na świecie, z dziwnymi kulami o niespotykanej sprężystości. Była to jednak gra rytualna, w trakcie której mordowano więźniów. Misjonarze nie mogli tolerować pogańskiego i morderczego wynalazku, więc to, jak z soku drzewa kauczukowego wytworzyć kauczuk, pozostało tajemnicą na kilka wieków.

Dopiero w 1839 r. Amerykanin Charles Goodyear, wynalazł technologię produkcji gumy, wulkanizując kauczuk przy użyciu siarki, na co uzyskał patent. 40 lat później Karl Benz skonstruował pierwszy samochód na kołach podobnych do rowerowych. Wielki wynalazek czekał na swój prawdziwy tryumf prawie pół wieku, lecz Goodyear tego nie doczekał i zmarł w nędzy.

Był to raczej tryumf baronów kauczukowych z Brazylii i miasta Manaus w środku Amazonii, metropolii porównywalnej do Rio de Janeiro. Sprowadzano tam wszystko, co najdroższe i najnowocześniejsze na świecie. Manaus przypominało obecny Dubaj. Polski inżynier Bronisław Rymkiewicz zbudował tu port pełnomorski (!) przystosowany do kilkunastometrowych wahań poziomu wody. Rozmach ten natchnął niemieckiego reżysera Wernera Herzoga do filmu „Fitzgarraldo".

Szaleństwo ochłodło bardzo szybko. Dziś, zwiedzając królewski ogród botaniczny w Kew pod Londynem (taki tu klimat, że olbrzymie przeszklenia wcale nie powodują nadmiernych strat ciepła, nawet zimą), czuje sie tylko spokój i ciszę. Ale to tu rozegrał się tuż przed I wojną światową dramat Manaus: awanturnik Henry Wickham przywiózł po kryjomu z Brazylii 70 tys. nasion drzewa kauczukowego, z czego 2700 zakiełkowało w Kew. Sadzonki trafiły do kolonii w Azji i Brytyjczycy złamali monopol Manaus.

Kolejny przełom nastąpił dopiero w 1940 r., kiedy to Goodrich opatentował przemysłową gumę syntetyczną Ameripol. Od tego czasu powstały setki wersji mieszanek gumowych i lateksu oraz kompozyty z udziałem gumy, z kordem stalowym itp. W naszych już czasach przeszliśmy na koła bezdętkowe, znacznie trwalsze. Jedną z najnowszych opon jest MDR (Michelin Dynamic Response), opona opasana z użyciem aramidowych i nylonowych wzmocnień pozwalających na precyzyjne przenoszenie reakcji kierowcy na drogę, pięciokrotnie bardziej odpornych na rozciąganie od stali, oraz opona całoroczna o specjalnej powierzchni bieżnika pracującej „inteligentnie" w połączeniu z samoblokującymi się lamelami o poziomej i pionowej falistości. Guma jest przykładem, jak jedna tylko dziedzina zastosowań może decydować o inżynierii materiałowej jakiegoś tworzywa uniwersalnego. Gumę stosuje się wszędzie, ale to przemysł samochodowy decyduje o kierunku rozwoju innowacji. Mimo to nie zdołano wyeliminować podstawowej wady tego materiału: w ciągu ostatnich 4 lat aż 60% kierowców „złapało gumę", a więc przedziurawiło oponę. Jest motyw do dalszych prac.

Zygmunt Jazukiewicz

 

Komentuje Waldemar Rukść

21-22
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl