Włos dobrze widziany


30-04-2018 13:28:09

Polska lekarka uczy dermatologów na całym świecie, w jaki sposób skutecznie i nieinwazyjnie zbadać włosy, precyzyjnie określając przyczynę ich utraty.

Profesor Lidia Rudnicka, kierownik Katedry i Kliniki Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego i przewodnicząca International Trichoscopy Society wprowadziła do medycyny termin trichoskopia. Jest to metoda wykorzystująca do cyfrowego badania włosa i różnicowania przyczyn łysienia dermatoskop lub wideodermatoskop, specjalne mikroskopy używane dotąd do diagnostyki zmian skórnych, w szczególności czerniaka. W ciągu zaledwie 12 lat trichoskopia stała się uznaną metodą diagnostyczną stosowaną przez dermatologów na całym świecie, a I Światowy Kongres Trichoskopii z udziałem blisko 700 lekarzy z 35 krajów, odbył się 15-17 marca właśnie w Warszawie.

Prof. dr hab. n. med. Lidia Rudnicka opublikowała „Atlas Trichoskopii” (przetłumaczony ostatnio nawet na język chiński), w którym dokładnie opisała schematy postępowania w diagnostyce, oraz jest współautorką aplikacji mTrichoscopy, która pomaga doskonalić umiejętności w ocenie obrazów trichoskopowych.

Wypada – nie wypada

W badaniu trichoskopowym dermatolog ogląda w 20- i 70-krotnym powiększeniu łodygi włosów, lejki mieszków włosowych oraz skórę otaczającą mieszek włosowy. Metoda pozwala ocenić struktury włosa bez konieczności wykonywania nieprzyjemnej dla pacjenta biopsji skóry głowy i oczekiwania na wynik badania histopatologicznego albo – w ciężkich przypadkach – pomaga znaleźć najlepsze miejsce do wykonania biopsji.

Trichoskopia jest szczególnie przydatna w różnicowaniu łysienia androgenowego i przewlekłego łysienia telogenowego oraz w diagnostyce nietypowego łysienia plackowatego i łysienia bliznowaciejącego.

Łysienie androgenowe jest problemem niemal co drugiej kobiety i 70% mężczyzn po pięćdziesiątce. Wraz z wiekiem włosy stają się coraz cieńsze, a ich liczba się zmniejsza. Jednak tylko szczegółowe badanie wnętrza włosa pomaga postawić właściwą diagnozę i szybko wdrożyć leczenie, które może zahamować proces utraty włosów, zwłaszcza że ostatnio pojawiło się wiele skutecznych, dostępnych wyłącznie na receptę leków i terapii. Okazało się np., że lek na przerost prostaty u mężczyzn skutecznie leczy łysienie androgenowe u kobiet. Z kolei dobre wyniki leczenia łysienia bliznowaciejącego czołowego, które coraz częściej dotyka kobiet, przybierając postać epidemii, dają retinoidy i pochodne witaminy D3.

W androgenowym łysieniu mężczyzn sprawdza się także przeszczepianie włosów z okolic nieandrogennozależnych, np. z potylicy (u panów rosnące tam włosy są odporne na działanie czynników powodujących ich wypadanie). Niestety, panie nie mają takiej strefy ochronnej. Na razie nie sprawdzają się też roboty do przeszczepiania włosów. Robot nie radzi sobie z tym, że mieszki włosowe usytuowane są pod pewnym kątem do powierzchni skóry, dlatego zbyt często je niszczy. Może w przyszłości roboty będą doskonalsze?

Na łysienie tylko lekarz

Błędne rozpoznanie przyczyny łysienia może doprowadzić do nieodwracalnej utraty włosów, a czasami – gdy łysienie jest objawem ciężkiej choroby ogólnoustrojowej, np. nowotworowej – stanowi wręcz zagrożenie dla życia.

Łysienie w żadnym przypadku nie jest tylko defektem kosmetycznym. Prof. Rudnicka podkreśla, że nie ma też takiej choroby, jak łysienie. Łysienie jest objawem medycznym i zawsze ma przyczynę ogólnoustrojową.

Przyczyną utraty włosów mogą być choroby autoimmunologiczne, choroby skóry, choroby zakaźne, zaburzenia hormonalne, choroby narządów wewnętrznych, choroby psychiczne (gdy pacjent wyrywa sobie włosy), czynniki środowiskowe lub choroby nowotworowe.

Dlatego podczas kongresu przestrzegano przed korzystaniem z usług coraz bardziej popularnych gabinetów trychologicznych, najczęściej prowadzonych przez osoby bez jakiegokolwiek przygotowania medycznego, np. przez recepcjonistki albo nawet panie salowe. Oferowane przez fryzjerów i kosmetyczki „usługi trychologiczne”, jeśli prowadzą do opóźnienia rozpoznania poważnych chorób, których pierwszą manifestacją kliniczną jest łysienie, wiążą się z ogromnym zagrożeniem dla zdrowia i życia.

Podstawą zapobiegania łysienia jest wczesne rozpoczęcie jego leczenia. Poza tym włosom nie sprzyja stres, który powoduje skurcz naczyń doprowadzających składniki odżywcze do mieszka włosowego, złe jest palenie papierosów i otyłość, fatalne w skutkach będą też restrykcyjne diety, a zwłaszcza głodówki. Warto również, dzięki odpowiednim dermokosmetykom, zadbać o utrzymanie równowagi między bakteriami bytującymi na naszej skórze głowy, czyli o tzw. mikrobiom.

 

Irena Fober

W stanowisku Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego ogłoszonym podczas Kongresu czytamy m.in.: Żadne krótkie szkolenie, nawet zakończone otrzymaniem certyfikatu, nie zastępuje wiedzy i umiejętności zdobytych przez 6 lat studiów lekarskich i - w przypadku specjalistów dermatologów-wenerologów - przez dodatkowe 5 lat szkolenia specjalizacyjnego. Jedynym legalnym dokumentem upoważniającym do udzielania świadczeń lekarskich jest prawo wykonywania zawodu lekarza. Inne certyfikaty potwierdzające nabycie umiejętności wykonywania zabiegowych procedur dermatologii estetycznej, uzyskane przez osoby niebędące lekarzami, nie są legalne w świetle obowiązujących przepisów prawa.

Komentuje Waldemar Ruksć

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl