Nowa elektryka na fundamencie stulecia


25-06-2018 20:51:50

Z Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Elektryków Polskich, dr. inż. Piotrem Szymczakiem  rozmawia Zygmunt Jazukiewicz

- Panie Prezesie, zbliża się XXXVIII Walny Zjazd Stowarzyszenia Elektryków Polskich zwołany w dobie burzliwego rozwoju branży. Nasza cywilizacja w coraz większym stopniu zależy od elektryki. Jak SEP zamierza przyczynić się do rozwiązywania jej strukturalnych problemów?

- Uważam, że te kluczowe pytania stoją przed każdym stowarzyszeniem technicznym. Kiedy obejmowałem funkcję prezesa cztery lata temu, to wymieniłem jako najważniejsze nasze zadanie - powrót do korzeni, do gospodarki. Co zrobiliśmy w ciągu tych lat? Polska gospodarka jest najważniejsza, więc powołaliśmy Radę Firm Przemysłu Elektrotechnicznego i Energetyki. W zakresie komitetów naukowych i sekcji postawiliśmy nowe zadania. Zorganizowaliśmy Kongres Elektryki Polskiej i opracowaliśmy obszerny raport "Energia elektryczna dla pokoleń" wracając do standardów organizacji międzynarodowych ATP i VDE. Zawarliśmy tam m.in. opracowanie optymalnego miksu energetycznego dla Polski. Wspólnie z Ministerstwem Energii zorganizowaliśmy konferencję nt. energetyki jądrowej, naszym zdaniem niezbędnej dla dalszego rozwoju gospodarczego. Konieczny jest też rozwój odnawialnych źródeł energii. Rodzi się nowy paradygmat techniki, nowa rewolucja przemysłowa. Musimy się w to czynnie włączyć.

- Jeżeli rząd myśli o repolonizacji gospodarki, to ma to mocne odniesienie zwłaszcza do branży elektrotechnicznej i elektronicznej.

- Z jednej strony trudno jest występować przeciw globalnym tendencjom, ale z drugiej uważamy, że słuszne jest stawianie na rozbudowę i modernizację polskiego przemysłu i naszych specjalności. W zakresie nowych technologii polscy specjaliści zarówno w kraju jak i za granicą mają świetne rezultaty. Są dobre kadry, dlatego kapitał zagraniczny np. w produkcji silników elektrycznych, ale nie tylko, może rozwijać inwestycje. Nie musimy w zupełności bazować na imporcie. Są rzecz jasna niepokojące zjawiska jak kruszenie etosu i reżimu pracy jako służby w energetyce. Problemy te poruszał wielokrotnie na różnych łamach kolega Jacek Szyke, sygnalizowaliśmy je w Ministerstwie Energii i uważamy, że w polityce kadrowej powinny obowiązywać dwa kryteria: fachowość i kwalifikacje menadżerskie. Przestrzeganie ich zależy w dużym stopniu od władz.  

- Jak Państwo oceniacie aktywność branży w ubieganiu się o dofinansowanie projektów wdrożeniowych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju?

- W SEP działają koledzy ze środowisk naukowych, uczelnianych i instytutów badawczych, którzy już z takimi projektami występowali. Potrafią uzyskiwać nie tylko granty z NCBiR-u ale także europejskie. Uważamy, że konieczne jest przygotowanie kadry do tego, by na szczeblu Zarządu Głównego SEP-u i poszczególnych oddziałów organizowali się ludzie, którzy podejmą próbę szerszej współpracy z przemysłem i instytutami nad strategią takich dużych projektów. Powołaliśmy w Zarządzie 50-cio osobowy zespół ekspertów współpracujący z Sejmem, Senatem i agendami rządowymi. W nowej kadencji planujemy tę działalność znacznie zdynamizować. Uważam, że w komitetach naukowo-technicznych i sekcjach są fachowcy przygotowani do tego. Główne kierunki innowacyjnych projektów to na pewno modernizacja systemu energetycznego, przemysł 4.0, nowe technologie informacyjne jak 5G. Jako SEP zaczęliśmy podpisywać umowy ramowe z uczelniami i centrami naukowo-badawczymi. Mamy też własne agendy jak Biuro Badań Jakości, wymagające rozwinięcia.

- Czy SEP zamierza wpływać na tryb kształcenia technicznego?

- Przede wszystkim trzeba pozytywnie ocenić powrót do średniego kształcenia technicznego, co nas zachęciło do kontaktów ze szkołami. Dużą wagę przywiązujemy do współpracy z władzami wydziałów elektrycznych, elektronicznych i informatycznych. Co roku biorę udział w spotkaniach dziekanów tych wydziałów. Podobne kontakty łączą nas z technikami. Włączamy się w te reformę, jaką proponuje wicepremier Gowin, zwracając zwłaszcza uwagę na jakość kształcenia. Prof. Sławomir Cieślik jest naszym przedstawicielem w zespole współpracującym z rządem w tej sprawie. Nawiązujemy tu do tradycji pierwszego prezesa Mieczysława Pożaryskiego, który zasłużył się w przygotowaniu systemu kształcenia i szkoleń elektryków dla potrzeb gospodarki wolnej Polski.

- Jakie inne zagadnienia będą dominowały na Zjeździe?

- Dwa główne nurty to sprawy wewnętrzne Stowarzyszenia i problemy gospodarki polskiej, przemysłu elektrotechnicznego i energetyki. W mijającej kadencji nawiązaliśmy partnerskie stosunki z Ministrem Energii Krzysztofem Tchórzewskim, a zespoły problemowe współpracują z Ministerstwem na co dzień. To się dobrze rozwija. Podobnie partnerskie relacje będziemy nawiązywać z innymi resortami, zwłaszcza Przedsiębiorczości i Technologii oraz Inwestycji i Rozwoju. Mając od 20 lat kontakty ze stowarzyszeniami zagranicznymi doszedłem do wniosku, że ich pozycja zależy głównie od tego, czy osoby pełniące ważne funkcje państwowe dostrzegają w stowarzyszeniach partnerów. W 1919 r. inżynierowie wracali masowo do kraju i włączali się w życie gospodarcze także dlatego, że ze strony władz tworzony był odpowiedni klimat, a środowisko techniczne odczuwało uznanie i szacunek ze strony państwa.

- Zjazd zbiega się prawie ze 100-leciem SEP, które będziecie Państwo obchodzić w 2019 r.

- Chcemy te obchody wykorzystać do refleksji, jak realizować interesy naszych członków, ich ambicje i dążenia do wpływania na rzeczywistość. Inżynierowie i II Rzeczypospolitej przenosili doświadczenia z najwyżej rozwiniętych państw na polski grunt. Dzisiaj nasi inżynierowie rozsiani po świecie niezbyt chętnie wracają, ale za to mamy szereg nowych, wspaniałych możliwości śledzenia praktyk i technologii światowych i wymiany informacji. Kluczowe jest, by twórczy, innowacyjny inżynier był doceniany co najmniej tak jak przed wiekiem. W ramach obchodów stulecia planujemy III Kongres Energetyki Polskiej i cykl publikacji o wielkich postaciach naszej branży, jak Kazimierz Szpotański oraz innych publikacji, m.in. o tych środowiskach, których już nie ma, np. lwowskiego. Odnaleźliśmy bardzo cenne publikacje - pierwsze książki dotyczące elektrotechniki, jakich nie ma w żadnych zbiorach naukowych. Wznowiliśmy działalność centralnej biblioteki SEP-u i archiwum. W związku z obchodami 100-lecia czeka nas wiele wydarzeń i imprez w całym kraju.

- Dziękuję za rozmowę.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl