Bariery wolno pękają


25-06-2018 21:10:29

Z Wojciechem Nitką, prezesem Zarządu Stowarzyszenia Dom Drewniany, rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.

- Dlaczego domy drewniane są w Polsce ciągle mało popularne?

- Nowe rozwiązania, nowe technologie, a także zmiana mentalności społeczeństwa powoli zaczyna wpływać na rozwój budownictwa drewnianego w naszym kraju. Nie mniej wciąż istnieje wiele barier, które w poważnym stopniu ograniczają jego rozwój. Podstawą są przestarzałe przepisy prawne utrudniające rozwój budownictwa drewnianego w naszym kraju, a także brak krajowych standardów dla tego typu budownictwa. W Polsce brak rządowego programu promocji budownictwa drewnianego, jak to się dzieje w wielu innych krajach Unii. Co prawda ostatnio Lasy Państwowe wspólnie z Ministerstwem Środowiska i innymi instytucjami podejmują działania w kierunku rozwoju budownictwa drewnianego, ale na efekty tych działań trzeba będzie jeszcze poczekać.

- Dlaczego tak mało prefabrykacji?

- Zalety prefabrykacji to na pewno dokładność i szybkość montażu domu na placu budowy, co eliminuje wpływ warunków atmosferycznych na budynek podczas budowy. Obie te cechy może jednak posiadać także budynek wznoszony w lekkim szkielecie drewnianym, montowany na placu budowy.

Zdecydowaną różnicą między technologią prefabrykowaną a montażem konstrukcji i pozostałych elementów na placu budowy jest… brak kontroli lub nawet możliwości kontroli jakości wykonywania poszczególnych elementów budynku, w tym jakości zastosowanych materiałów, a w szczególności tych, które ulegają zakryciu. W fabryce domów inwestor w zasadzie nie ma możliwości weryfikacji powstawania kolejnych elementów budowy i zastosowanych materiałów. Budując dom o konstrukcji montowanej na placu budowy, inwestor jest w stanie, czy to samemu, czy poprzez zatrudnionego inspektora nadzoru, kontrolować dokładnie wszystkie etapy budowy, w tym jakość zastosowanych materiałów. Tej możliwości nie ma, budując dom prefabrykowany, w ok. 90% przygotowany w fabryce.

Trzeba też stwierdzić, że liczba firm budujących domy prefabrykowane jest ograniczona. Wiąże się to z zakupem lub dzierżawą terenów, budową fabryki, zaplecza itp. co pociąga za sobą wielomilionowe inwestycje. Stąd wiele firm świadomie odchodzi od prefabrykacji na rzecz montażu domów na placu budowy.

- Które z technologii i materiałów, jakie pojawiły się w ostatnich latach, uważa pan za najbardziej obiecujące i przyszłościowe dla budownictwa drewnianego?

- Palmę pierwszeństwa zdecydowanie przejmuje technologia CLT – Cross Laminated Timber – drewno laminowane krzyżowo. CLT to drewniany produkt budowlany składający się z kilku sklejonych ze sobą jednowarstwowych paneli ułożonych pod kątem prostym względem siebie. Elementy ścienne CLT mogą mieć do 2,95 m szerokości i 16,00 m długości. Płyty z litego drewna CLT składają się z kilku warstw i są dostępne w różnych grubościach paneli, uwzględniając wymagania konstrukcyjne. Warstwy są łączone ze sobą za pomocą kleju nie zawierającego formaldehydu i przyjaznego dla środowiska.

Warto wspomnieć, że CLT uważane jest za produkt XXI w. To właśnie z niego stawia się dziś najwyższe budynki drewniane na świecie – np. wznoszony aktualnie 18-kondygnacyjny apartamentowiec w Norwegii czy najwyższy na świecie budynek z drewna – HoHo w Wiedniu, o planowanych 24-kondygnacjach.

- Dlaczego baza badawczo-projektowa budownictwa drewnianego w Polsce jest tak słaba? Jak pan ocenia przygotowanie fachowych kadr dla tego budownictwa  – kształcenie inżynierów, projektantów, technologów, architektów?

- Budownictwo drewniane nigdy nie cieszyło się względami jakiejkolwiek opcji politycznej, stąd władza nie wykazywała zainteresowania tego typu budownictwem. Widać to szczególnie w programach nauczania nie tylko średnich szkół budowlanych, ale w szczególności na wyższych uczelniach technicznych. W temacie konstrukcji drewnianych od wielu lat królują tam np. tradycyjne więźby dachowe, przy całkowitym braku nauki nowych rozwiązań, nowych technologii, szczególnie opartych na konstrukcjach drewnianych.

W ostatnich latach aktywnością w zakresie edukacji w dziedzinie budownictwa drewnianego wykazało się Stowarzyszenie Dom Drewniany. Z jego inicjatywy powołano w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie pierwsze w kraju roczne studia podyplomowe „Współczesne budownictwo drewniane”. Od trzech lat Stowarzyszenie prowadzi Akademię Budownictwa Drewnianego na Politechnice Gdańskiej, pierwszą edycję Akademii w tym roku zakończono na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Prowadzone są też rozmowy w zakresie otwarcia studiów podyplomowych na Politechnice Gdańskiej.

Stowarzyszenie organizuje także, przy udziale swoich członków wspierających, szkolenia firm wykonawczych, projektantów czy też dla kierowników budów i inspektorów nadzoru. Są to jedyne tego typu szkolenia prowadzone w naszym kraju.

- Czy można uznać, że powstały już odpowiednie instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne i grzewcze przystosowane specjalnie do budynków o konstrukcji drewnianej?

- Nie ma specjalnych rozwiązań w tym zakresie. Raczej istniejące dotychczas systemy przystosowały się do budynków o konstrukcji drewnianej. Instalacje muszą odpowiadać przepisom ogólnobudowlanym bez względu na konstrukcję.

- Domy drewniane zapewne byłyby znacznie bardziej popularne, gdyby były znacznie tańsze od innych.

- Dom drewniany pod każdym względem jest lepszy od domu wznoszonego w tradycyjnych technologiach niedrewnianych. O tym przekonali się ci, co w domach drewnianych zamieszkali i jak twierdzą, nigdy by ich nie zamienili na inne. Po prostu, ten kto zamieszkał w takim domu, zostanie w nim do końca swego żywota. Dlaczego zatem lepsze miałoby być tańsze od gorszego?

- Dziękuję za rozmowę.

Komentuje Waldemar Ruksć

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl