Korupcja mniej powszechna


25-06-2018 21:19:00

To zarząd ma zadbać o uczciwość biznesu, natomiast pracownicy szeregowi nie poczuwają się do pilnowania etycznych działań swojej firmy – wynika ze światowego raportu nadużyć gospodarczych „Uczciwość pod lupą. Przyszłość zarządzania zgodnością”.

Na pierwszy rzut oka biznesowa uczciwość, którą po raz 15. badała firma doradcza EY, wygląda bardzo dobrze, zwłaszcza wśród kadry zarządzającej firmami w Polsce. Aż 96% badanych twierdzi, że w prowadzeniu przedsiębiorstwa bardzo ważna jest uczciwość i etyczne zachowanie. Ciekawe, że motywacją do etycznego postępowania naszych menedżerów znacznie rzadziej (35%) niż w krajach rozwiniętych (54%) jest unikanie kar. Uczciwość na sztandarach firmy jest dla nich ważna, bo liczy się opinia klientów i szeroko pojęta opinia publiczna.

Różne twarze „uprzejmości”

Z drugiej strony co piąty ankietowany uważa, że w Polsce korupcja jest powszechnym zjawiskiem. Im dalej wchodzimy w raport, tym ciemniej – prawie co trzeci ankietowany nie miałby oporów przed nieetycznym działaniem, gdyby miało to pomóc znajdującej się w kryzysie firmie i uratować biznes. Z raportu wynika, że na gospodarkę wolną od korupcji i nadużyć przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Wprawdzie zaledwie 4% ankietowanych Polaków, próbując ratować firmę, dałoby klasyczną łapówkę w formie gotówki (zdecydowanie mniej niż średnia światowa, która wynosi 13%), ale już 16% nie widziałoby nic zdrożnego w dawaniu prezentów, tyle samo jest gotowych zaoferować rozrywkę lub tak zwaną „nadmierną gościnność”.

- Zarówno badanie jak i nasza praktyka wskazują, że łapówki mogą przybierać różne formy, ale samo zjawisko nadal występuje – tłumaczy Mariusz Witalis, partner w Zespole Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY.

Usprawiedliwienie różnych form korupcji, która pomoże przetrwać firmie, znajdujemy w dalszej części raportu – w ciągu ostatnich dwóch lat znaczącego nadużycia doświadczyła co dziesiąta firma w Polsce i 12% ankietowanych przyznaje, że łapówka wręczona, by zdobyć kontrakt, jest powszechną praktyką w ich branży.

Ogromna większość ankietowanych menedżerów jest świadoma istnienia polityk i procedur antykorupcyjnych oraz zaangażowania kierownictwa w te zagadnienia – czytamy w raporcie. Istnieje jednak rozdźwięk między tą świadomością a postępowaniem pracowników, tu nadal jesteśmy świadkami etycznych porażek, strat przedsiębiorstw oraz będącego tego efektem nadszarpnięcia reputacji <przy linii>.

Straszne skutki bycia młodym?

Z badania wynika, że nadużycia gospodarcze lub korupcję – jeśli ma to pozwolić osiągnąć cele finansowe lub pomóc firmie przetrwać skutki spowolnienia gospodarczego – na całym świecie znacznie chętniej usprawiedliwiają młodsi respondenci (w grupie wiekowej do 35 lat 1 na 5 ankietowanych znajduje uzasadnienie dla oferowania łapówki w gotówce, wśród osób starszych tylko 1 osoba na 7). Analitycy tłumaczą, iż może to wynikać z szybko zmieniającego się i bardzo konkurencyjnego otoczenia biznesowego, które stawia młodych specjalistów pod większą presją (z badania przeprowadzonego w tym roku na grupie 40 tys. studentów w USA, Wielkiej Brytanii i Kanadzie wynika, że młodzi dorośli odczuwają znacznie większą presję, by dorównać swoim rówieśnikom). Warto przy tym zwrócić uwagę, że w 2025 r. aż trzy czwarte globalnej siły roboczej będą stanowić tzw. milenialsi, czyli osoby urodzone w latach 80. i 90. XX w., którzy z czasem zaczną wyznaczać standardy zachowania i wartości dla następnych pokoleń.

Odpowiedzi naszych respondentów wskazują, że istnieje większe prawdopodobieństwo, iż młodsze pokolenia będą bardziej skłonne znaleźć uzasadnienie dla praktyk korupcyjnych. Dobrze byłoby się dowiedzieć, czy organizacje są tego świadome, poprzez postawienie odpowiednich pytań pracownikom lub analizę przyczyn przypadków ich nieetycznego postępowania – czytamy w raporcie.

Czy to moja sprawa?

Przedstawiciele polskich firm bardzo często podkreślali, że za uczciwość firmy odpowiadają zarządzający, a zwykli pracownicy się do tego nie poczuwają. – Tylko 16% ankietowanych Polaków uważa, że uczciwość jest kwestią indywidualnego pracownika. To pokazuje, że nadal pokutuje u nas zbiorowa, czyli rozproszona odpowiedzialność. Etyka jest postrzegana jako zjawisko na poziomie strategii organizacji, ale nie jest kojarzona z codziennymi działaniami każdego jej członka – mówi Mariusz Witalis.

Zaledwie 22% ankietowanych w Polsce dokładnie sprawdza swoich kontrahentów. Okazuje się, że pod tym względem Polska jest na szarym końcu. – Firmy w obecnych czasach są postrzegane jako etyczne, jeśli etyczni są ich dostawcy i podobnie narażone na nieuczciwość, jeśli nieuczciwi są ich klienci. Weryfikacja kontrahentów ma zatem kluczowe znaczenie dla biznesu i wynika to nie tylko z zagrożeń korupcyjnych, ale również ze względu na kwestie związane z wyłudzeniami podatku VAT czy zagrożenia związane z praniem pieniędzy – dodaje Mariusz Witalis.

if

W kraju i na świecie

Praktyki korupcyjne to częste zjawisko w biznesie – uważa co piąty Polak (20%). Jest to dużo mniej niż rok wcześniej, gdy takiego zdania było 34% badanych. Korupcja jest codzienną praktyką w takich krajach, jak: Brazylia, Kolumbia i Nigeria (potwierdza to odpowiednio 96, 94 i 90% badanych), natomiast prawie wcale nie występuje w Szwajcarii (dostrzega ją 2% ankietowanych) i w Niemczech (0%). Szacuje się, że w ciągu ostatnich 6 lat w skali globalnej łączna kwota kar za nieprzestrzeganie prawa związanego z korupcją i nadużyciami wyniosła ok. 11 mld USD.
 

Badanie Nadużyć Gospodarczych EY przeprowadzono między październikiem 2017 r. a lutym 2018 r. na podstawie rozmów z 2550 menedżerami z 55 krajów, w tym również z Polski.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl