Początki informatyki w Polsce (9). Maszyny matematyczne w gospodarce narodowej


25-06-2018 21:31:18

„Przegląd Techniczny” w numerze 11 z 1965 r. opublikował obszerną rozmowę z Pełnomonikiem Rządu do Spraw Elektronicznej Techniki Obliczeniowej mgr. inż. Eugeniuszem Zadrzyńskim. Poniżej przypominamy wybrane fragmenty tej rozmowy.

- Panie Ministrze! Jak się wydaje, wyszliśmy już ze stadium badań przydatności maszyn matematycznych w kraju. Zastosowanie ich znajduje sobie coraz bardziej prawo obywatelstwa także w przemyśle. Jaki jest obecnie stan przygotowań do szerszego wprowadzania maszyn matematycznych w naszej gospodarce narodowej? W jakich gałęziach mają one największe możliwości szerokiego zastosowania?

- Opracowywany obecnie projekt uchwały rządu w sprawie dalszego rozwoju elektronicznej techniki obliczeniowej – czyli, jak mówimy w skrócie ETO – przewiduje w nadchodzącej pięciolatce 1966-1970 wstępne uderzenie w kierunku tworzenia sieci tzw. usługowych ośrodków obliczeniowych. Ośrodki te będą działać w ramach nowo powstałego przedsiębiorstwa ZETO – Zakładów Elektronicznej Techniki Obliczeniowej, które otworzy 27 swoich placówek w większych miastach polskich, w tym trzy placówki obliczeniowe w Warszawie i po dwie we Wrocławiu i w Katowicach. Łącznie we wszystkich tych zakładach obliczeniowych zostanie zainstalowanych 57 maszyn.

Drugim wielkim odbiorcą krajowym cyfrowych maszyn matematycznych będzie resort przemysłu ciężkiego, który zainstaluje około 50 maszyn; w głównej części maszyny te będą instalowane w zakładach przemysłowych do celów zarządzania, w mniejszej części w biurach konstrukcyjnych i instytutach naukowo-badawczych do celów obliczeń naukowych i konstrukcyjnych.

Trzecim wielkim odbiorcą maszyn będzie szkolnictwo wyższe, które odbierze około 48 maszyn, w zasadzie bez wyjątku przeznaczonych do celów dydaktycznych, w związku z planowym wprowadzeniem zajęć z maszyn matematycznych na większości wydziałów wyższych uczelni. Ośrodki obliczeniowe szkolnictwa wyższego będą jednak także wykonywać prace o charakterze usługowym, można zaś z pewnością oczekiwać, że będą tam wykonywane szczególnie nowatorskie obliczenia konstrukcyjne.

Czwartym wreszcie poważniejszym odbiorcą będzie resort górnictwa i energetyki – 18 maszyn. Pozostałe zaś resorty odbiorą około 78 maszyn. Niewątpliwie więc wyszliśmy ze zbyt długo trwającego okresu badania przydatności cyfrowych maszyn matematycznych w naszym kraju. Podane zamierzenia mogą się nawet wydawać wręcz śmiałe, nie zapominajmy jednak, że zagadnienie ETO stanowi problem o niesłychanej doniosłości gospodarczej. Dziś, w drugiej połowie XX wieku, o poziomie przemysłowym świadczy również liczba zainstalowanych maszyn matematycznych. Niestety, w tym sensie szerokie zastosowanie maszyn matematycznych w krajowej gospodarce będzie mogło nastąpić dopiero w następnej pięciolatce.

Obecne zamierzenia należy więc traktować dopiero jako wstępne – potencjalne bowiem możliwości zastosowań maszyn matematycznych są tu ogromne. Dość powiedzieć, że dotychczasowa lista dziedzin nauki, techniki i gospodarki, w których maszyny znalazły pozytywne zastosowanie przekracza już 800 pozycji!

Jako bardziej wymierny wskaźnik możliwości powszechnego stosowania cyfrowych maszyn matematycznych można powołać się na opinię amerykańskich ekspertów, którzy szacują granicę pełnego nasycenia maszynami – wskaźnik 1: 500, tzn. jedną maszynę średniej wielkości na każde 500 osób zatrudnionych w przemyśle i usługach. Oczywiście jest to wskaźnik dla żadnego z krajów nierealny do osiągnięcia w ciągu najbliższych kilkunastu lat, nawet dla – słynnych z przesadnego ilościowo stosowania maszyn matematycznych – Stanów Zjednoczonych. Posiadają one obecnie blisko 25 tys. różnych cyfrowych maszyn matematycznych i liczba ta powiększa się co miesiąc o ponad 500 sztuk. Z ogółu tych maszyn jednak zaledwie 30% jest wykorzystywanych efektywnie, zaś średnie wykorzystanie zdolności obliczeniowych tych maszyn wynosi tylko 15%.

- Automatyzacja, poprawa jakości wyrobów, nowoczesność produkcji, organizacja pracy, poprawa wskaźników ekonomicznych – to kilka podstawowych zadań na lata najbliższe w przemyśle. Jaką rolę spełni wykorzystanie maszyn matematycznych w realizacji tych zadań?

- Cyfrowe maszyny matematyczne nie są panaceum na wszelkie dolegliwości gospodarcze. Jedynie właściwie zastosowane maszyny oddają pomoc w zarządzaniu i – przyznajmy – potrafią w bezlitosny sposób, lepiej niż najgorliwszy kontroler, obnażyć wszelkie niedociągnięcia. Dzięki temu jednak istnieje możność poinformowania kierownictwa zawczasu o przewidywanych ujemnych skutkach i wydania odpowiednich decyzji zapobiegawczych. Poprawne stosowanie maszyn matematycznych w zarządzaniu niewątpliwie da dodatkowe korzyści wynikające z usprawnienia systemu obiegu informacji w organizmie gospodarczym każdej jednostki organizacyjnej i całego kraju.

Nie należy jednak zapominać, że zainstalowanie cyfrowej maszyny matematycznej w jakimkolwiek przedsiębiorstwie wymaga przeprowadzenia w tym kierunku uprzednich 2-3 –letnich intensywnych studiów, których dopiero zakończeniem jest zainstalowanie i uruchomienie maszyny. Jednym z istotnych elementów tych przygotowań jest właściwe uporządkowanie organizacji przedsiębiorstwa. Maszyny matematyczne są niezwykle sprawnym aparatem, ale tylko w warunkach przemyślanego porządku administracyjnego i dobrej organizacji pracy. Można więc stwierdzić, że już w czasie przygotowań do zainstalowania maszyny dają się zaobserwować pewne efekty. W wyniku polepszenia organizacji pracy należy oczekiwać poprawy rezultatów pracy przedsiębiorstwa. Nie można jednak wpadać w zbytni optymizm. Większych efektów ekonomicznych należy oczekiwać dopiero po pewnym czasie od uruchomienia maszyny, z uwagi na konieczny okres rozruchu systemu. Trudno jest natomiast wyrazić sumę tych efektów w złotówkach, wprowadzenie maszyn matematycznych do zarządzania stanowi już bowiem skok nie ilościowy a jakościowy…

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

Komentuje Waldemar Ruksć

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl