Początki informatyki w Polsce (11). Elementy informatyki


03-08-2018 14:43:25

W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku „Przegląd Techniczny” wprowadził na swe łamy nowe stałe kolumny zatytułowane „Przegląd - Komputer”, pisząc m.in.:  Często słyszy się, że Polska musi sprostać wyzwaniu cywilizacyjnemu i – mimo, a może na przekór wszystkim trudnościom – nie przegapić szansy,  jaką daje światu rozwój mikroelektroniki. I cokolwiek by mówić o tym, co przeszkadza polskiej elektronice w nadążaniu za postępem w tej dziedzinie, musimy przygotować nasze dzieci i młodzież do życia w świecie informatycznym… „PT” włączając się do tej edukacji publikował serie artykułów, z których wybraliśmy „Elementy informatyki” z 1986 roku.

Już za niecały rok w części szkół  średnich pojawi się nowy przedmiot uzupełniający – elementy informatyki. Będzie to jednoroczny kurs prowadzony w wymiarze dwóch godzin tygodniowo w tych placówkach, które dysponować będą odpowiednim wyposażeniem i kadrą. W pozostałych uczniowie będą mogli wybrać uzupełniające zajęcia, m.in. z prawa lub podstaw ekonomii.

Decyzja ta pozwala szkołom rozpocząć starania o stworzenie pracowni informatycznej oraz zatrudnić nauczyciela – informatyka. Przez wielu kibiców oświaty jest ona jednak krytykowana – sądzą oni, że oświata za co się weźmie, to sknoci, najlepiej więc zostawić ją taką, jaka jest. Inni z kolei nie kryją przekonania, że dodatkowy przedmiot to dodatkowe scholastyczne wkuwanie.

Przesłanki

Głosy te były znane grupie współpracowników Polskiego Towarzystwa Informatycznego, której powierzono opracowanie programu nowego przedmiotu, a w której pracach uczestniczyłem (pisał wówczas Władysław Majewski). Staraliśmy się więc uniknąć wskazywanych przez nie zagrożeń, m.in. bardzo szybko konsultując poszczególne etapy prac. Narzucony nam niezwykle krótki, kilkumiesięczny termin uniemożliwił jednak pełne przestrzeganie reguł dobrego pisania programów szkolnych. Podajemy więc przesłanki, którymi się kierowaliśmy i wnioski, do których doszliśmy, pod osąd publiczny, licząc, że nadesłane uwagi pomogą nam usunąć wiele niedoskonałości.

Chcąc ułatwić praktyczne sprawdzenie programu przed jego upowszechnieniem wprowadziliśmy doń raczej wygórowane warunki dla realizujących go szkół, co powoduje, że w pierwszym okresie będzie on mógł być realizowany tylko w nielicznej grupie placówek.

Przystępując do pracy musieliśmy ustalić jej podstawowe cele i założenia. Już na wstępie uzgodniliśmy następujące

   Postulaty:

  • Przedmiotem „elementów informatyki” nie jest komputer jako obiekt techniczny – jego budowa, historia, projektowanie czy też profesjonalna obsługa. Zadania politechniczne mogą być tylko tłem dla głównego nurtu przedmiotu.
  • nie należy również zmieniać nowego przedmiotu w kurs programowania w jakimś konkretnym języku,
  • celem zasadniczym natomiast winno być nauczanie metod rozwiązywania problemów z życia codziennego za pomocą mikrokomputera, przy czym konkretne urządzenie i język programowania powinny być traktowane jedynie jako środki niezbędne do realizacji tak określonego głównego celu. Naszym zamierzeniem było więc danie ogółowi młodzieży z liceów ogólnokształcących czegoś w rodzaju „komputerowego prawa jazdy”, jednak bez kursu obsługi silnika.

Wiedząc, że w szkołach można znaleźć jedynie ZX Spectrum i MERITUM przyjęliśmy założenie, iż warunkiem rozpoczęcia zajęć jest wyposażenie szkoły w mikrokomputer 48K RAM, z pełną grafiką, z polską odporną klawiaturą i co najmniej jedną w każdej szkole szybką pamięcią masową oraz drukarką. Takich urządzeń w szkole potrzeba tyle, by podczas zajęć w grupach przy jednej klawiaturze siedziało nie więcej niż 3 uczniów, a po lekcjach możliwe były samodzielne ćwiczenia.

Zdecydowaliśmy się ani razu w tekście nie wymieniać LOGO z nazwy, koncentrując się na omawianiu zagadnień możliwych do zrealizowania za pomocą dowolnego języka, dobór jednak tematów dostosowany jest do LOGO i właśnie w tym języku wydaje się najbardziej naturalny.

Drugi etap prac doprowadził do wyodrębnienia umiejętności, jakie uczeń powinien zdobyć w trakcie kursu. Z wielu propozycji wybraliśmy – poza oczywistym wprowadzeniem typu: jak to włączyć, jak uruchomić program i jak go przerwać – trzy główne grupy problemów: tworzenie grafiki komputerowej, działania na strukturach danych oraz redagowanie tekstów.

Posługiwania się więc maszyną, zwaną matematyczną, chcemy uczyć na przykłada dach spoza tradycyjnie pojmowanej matematyki…

Jest to wynikiem dwóch założeń: nie należy mylić elementów informatyki z zastosowaniem komputera do nauczania poszczególnych przedmiotów, np. matematyki, a jeśli już jest to nieuniknione, to lepiej posłużyć się przykładami z przedmiotów, których nauczyciele mniej chętnie sięgać będą po to narzędzie. Po drugie dążyliśmy do wyboru przykładów, które pozwolą uczniowi możliwie najszybciej ujrzeć na ekranie przekonywający, utrwalający się w pamięci efekt własnego działania – a docenić piękno komputerowych wyliczeń potrafi na ogół jedynie ten, kto poznał smak liczenia „na piechotę”…

Program

Składa się więc z 8 „rozdziałów”, z których na pierwsze trzy przewidujemy po 5…8% czasu nauczania, a na pozostałe pięć – po ok. 15% czasu. Oto one:

   1. Obsługa mikrokomputera, m.in. wprowadzanie komend i tekstów, kasowanie pomyłek, możliwych nieprawidłowości w pracy maszyny, unikanie uszkodzenia sprzętu i zapisanych pamięci zbiorów. Nie należy podawać wiadomości teoretycznych oraz szczegółów budowy komputera i systemu operacyjnego, ewentualnie jedynie zaspokajając ciekawość typu „co to jest”, „jak to działa”.

   2. Praktyczne zastosowania mikrokomputera na przykładach, szeroko stosowanych programów. Uczeń powinien zdobyć umiejętność posługiwania się oprogramowaniem w trybie dialogu z komputerem. Celem jest pokazanie, że mikrokomputer nie jest przyrządem do gier i obliczeń, że może mieć różnorodne zastosowania. Pokazywane programy powinny umożliwiać współpracę przez prosty dialog, nie mogą się sprowadzać do biernie obserwowanych pokazów. Nie jest konieczne, by wszyscy uczniowie opanowali posługiwanie się wszystkimi pokazywanymi na zajęciach programami…

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

Komentuje Waldemar Rukść

21-22
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl