Początki informatyki w Polsce (14). Kultura informatyczna


08-09-2018 20:21:56

Przegląd Techniczny opublikował w numerze 4 z 1986 r., w ramach stałych kolumn „Przegląd - Komputer”,  pierwszy artykuł z serii „Kultura informatyczna” pt. „Dziesięć przykazań dla początkującego”. Poniżej przypominamy wybrane fragmenty tego artykułu.

Kultura techniczna – to nie puste hasło, lecz pewna postawa człowieka wobec techniki. Istotne jest, aby postawa ta była uświadamiana przez samych zainteresowanych, tak jak w przypadku kultury ogólnoludzkiej. Za epitet „jesteś niekulturalny” gotów się obrazić każdy człowiek, a kto zareaguje tak ostro na opinię: „brak ci kultury technicznej”?

Jak żart może wyglądać zaobserwowana niedawno historyjka: otóż pewien pan (skądinąd wychowawca młodzieży) zabrał ze sobą w góry kasety magnetofonowe luzem, bez pudełek. Obawiał się, jak stwierdził, aby mu te pudełka (zapakowane do plecaka) nie zniszczyły się podczas podróży. Że może na tym ucierpieć sama taśma i jakość nagrania, jakoś nie przyszło mu do głowy. Muzyka jest wszak muzyką, a gdy nawet trochę trzeszczy, to i tak nie przeszkadza to jej odbiorcy, ograniczonemu niską klasą urządzenia odtwarzającego (co ma miejsce w przypadku sprzętu przenośnego).

Rzeczywiście wiele osób bagatelizuje nawet dość elementarne zasady posługiwania się różnymi urządzeniami technicznymi. Należy jednak zauważyć, że oprócz niepodważalnej winy samego użytkownika, składają się na to dodatkowo:

  • błędy producenta utrudniające użytkowanie sprzętu (są to częstokroć niedopracowania, bowiem producent zapomina o użytkowniku, jego nawykach, błędach, a nawet o bezmyślności),
  • brak odpowiednich materiałów propagandowo-reklamowych (nie takich, które tłumaczyć będą zawiłości konstrukcyjno-technologiczne, lecz takich, które zwrócą uwagę na to, co ważne, a co nieistotne, podczas użytkowania wyrobu), opracowanych zwięźle i komunikatywnie dla dowolnego odbiorcy,
  • brak jakichkolwiek działań ogólnospołecznych, zmierzających do wyrównania i podnoszenia poziomu kultury technicznej (wysokie koszty wielu urządzeń, nawet tych z kategorii domowej, zamykają dostęp do nich wielu ludziom; fetysz technicznego skomplikowania obezwładnia wielu ludzi – zwłaszcza tych nieco starszych).

Tymczasem postęp techniczny systematycznie, choć u nas może nieco zbyt wolno, toruje sobie drogę do naszej codzienności. Ostatnio „taszczy” ze sobą mikrokomputery. Są różne, duże i małe, tanie i drogie, a wśród nich te najpopularniejsze – mikrokomputery domowe, które swą nazwę zawdzięczają pomysłowi, aby do ich instalacji wykorzystać domowy telewizor – jako monitor i magnetofon kasetowy – jako pamięć zewnętrzną. Ich obsługa, jakkolwiek bardzo prosta, wymaga jednak pewnej wiedzy i kultury. Kultury informatycznej – tak chyba trzeba nazwać zespół cech i zachowań, które kształtuje  i wymusza użytkowanie komputera. Odpowiedzieć jednoznacznie co jest, a co nie jest kulturą informatyczną wcale nie jest łatwo. Spróbujmy zatem przyjrzeć się tylko kilku przykładom.

Powróćmy zatem do przytoczonej powyżej historyjki. Czy człowiek, dla którego więcej warta jest całość pudełka (opakowania od kasety) niż jakość nagrania, jest w stanie zrozumieć, że dla komputera newralgicznym elementem są właśnie owe taśmy? Że taśmy magnetofonowe (lub inne nośniki magnetyczne) muszą być utrzymywane w ogromnej czystości i dbałości o ich jakość. Czy nie trzeba będzie zbyt wielu własnych niepowodzeń, aby przekonać się, że mały defekt taśmy (np. zagięcie) uniemożliwia skorzystanie z programu, który wprawdzie na tej taśmie jest, ale cóż, jeśli nie do odzyskania.

Jak w ludziach wyrobić podstawowe nawyki porządkowe, których wymaga eksploatacja samego magnetofonu: że kasety muszą być chronione przed kurzem i innymi uszkodzeniami pudełkami albo większym, wspólnym dla kilku kaset pojemnikiem, a także że należy dbać o czystość zarówno kaset, jak i magnetofonu (zgubne są zwłaszcza kurz i wilgoć). Taśmę należy zawsze przewinąć, a nie zostawiać części na jednej, a reszty na drugiej rolce. Zawartość każdej kasety musi być na bieżąco inwentaryzowana, a w przypadku zmiany jej zawartości opis powinien być uaktualniony (ważna jest nie tylko nazwa nagrania, ale także jego długość – czas nagrania i miejsce nagrania na taśmie – stan licznika).

Oczywiście to tylko garstka uwag, aby pokazać, że małe codzienne sprawy mogą decydować o powodzeniu większych dokonań i że ich ważności nie sposób przecenić. W praktyce takich zaleceń i rad można wymienić znacznie więcej. Dla tych, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki przy komputerze, przedstawiam jeszcze listę dziesięciorga „przykazań” związanych z użytkowaniem magnetofonu i organizacją własnej biblioteki programów:

1. Staraj się nagrywać i odtwarzać programy na tym samym magnetofonie.

2. Zanim powtórnie nagrasz taśmę – najpierw całkowicie ją wykasuj.

3. Kopiuj programy nie techniką „magnetofon-magnetofon”, lecz przy użyciu programu kopiującego.

4. Nie stosuj głosowych zapowiedzi (lub przerywników muzycznych między programami), często jest to przeszkodą przy automatycznym przeszukiwaniu taśmy.

5. Nie oszczędzaj taśmy i nie nagrywaj na jednej taśmie zbyt wielu programów (nie powinno być ich więcej niż dwa na jednej stronie taśmy).

6. Zorganizuj sobie „matecznik” programowania, tzn. zestaw taśm archiwalnych, które służyć będą tylko do kopiowania, a nie do bieżącego użytkowania.

7. Tworząc nowy program, przeznacz dla niego oddzielną taśmę i stosuj naprzemienny zapis kolejnych generacji programu na obu końcach taśmy (dotyczy to zwłaszcza dużych, tworzonych krokowo programów), ułatwi to pracę, a ponadto pozwoli cofnąć się do poprzedniej wersji, gdy ostatnia okaże się błędna.

8. Podziel tematycznie swoją bibliotekę programów, nie mieszaj jakościowo różnych programów na jednej taśmie (oddzielnie gry, programy dydaktyczne, programy w przygotowaniu, archiwum itp.).

9. Pracuj spokojnie i z rozwagą (gdy skopiujesz lub nagrasz nazwy programu, sprawdź, czy można go wczytać).

10. Nie traktuj stanowiska komputerowego jak baru (przy komputerze powinien obowiązywać zakaz picia, jedzenia, palenia itp., ważne jest także dbanie o czystość rąk…).

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl