Parlament 500 milionów. Praca przyjazna domowi. Inteligentne granice


08-09-2018 20:45:30

Praca przyjazna domowi

Przygotowywane są nowe przepisy, które mają zaradzić niedostatecznej obecności kobiet na rynku pracy, skuteczniej zachęcić ojców do korzystania z urlopów rodzinnych oraz wspierać równość płci i równość szans. Słowem: chodzi o równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.

Europosłowie w parlamentarnej Komisji Zatrudnienia pracują nad regulacjami, które ułatwią godzenie życia zawodowego i prywatnego. Dzięki nowym regulacjom, elastyczniejszym warunkom pracy (np. praca zdalna) oraz urlopowi rodzinnemu pracujący rodzice i opiekunowie częściej unikną konieczności wyboru: rodzina czy praca zawodowa?

Dzisiaj poziom zatrudnienia kobiet wynosi w państwach unijnych średnio 66,5%, zaś mężczyzn – 78%. I to właśnie kobiety – ze względu na obowiązki domowe – częściej pracują w niepełnym wymiarze czasu i są narażone na przerwy w aktywności zawodowej, co sprawia, że zarabiają mniej niż mężczyźni z takim samym wykształceniem i doświadczeniem zawodowym, a ich emerytury będą niższe.

Eurodeputowani chcą podwyższenia minimalnych standardów urlopu rodzicielskiego, ojcowskiego i opiekuńczego. W lipcowym głosowaniu opowiedzieli się za następującymi zmianami:

  • prawo do co najmniej 10 dni płatnego urlopu dla ojca, przysługujące w przypadku narodzin dziecka, adopcji lub urodzenia martwego;
  • prawo do 4-miesięcznego urlopu rodzicielskiego, niepodlegającego przeniesieniu, do wykorzystania przed ukończeniem przez dziecko 10. roku życia;
  • prawo do urlopu opiekuńczego dla pracowników zajmujących się poważnie chorymi lub niesamodzielnymi członkami rodziny.

Przegłosowano też zasadę, aby wysokość świadczenia odpowiadała co najmniej 78 % wynagrodzenia brutto danego pracownika (urlop rodzicielski i opiekuńczy) lub co najmniej 80 % (urlop ojcowski).

Inteligentne granice

Obywatele krajów nienależących do Unii – w przypadku gdy nie obowiązują ich wizy – przed przybyciem do Unii będą sprawdzani online za pomocą europejskiego systemu informacji o podróżnych oraz zezwoleń na podróż (ETIAS). Nowy system, który powinien zacząć działać w 2021 r., ma skutecznie wykrywać przestępców, terrorystów i inne osoby stanowiące zagrożenie. Podobne modele funkcjonują w USA, Kanadzie i Australii.

Dzisiaj sprawdzanie odbywa się przy wjeździe na granicy strefy Schengen, zaś decyzję o zgodzie lub odmowie wjazdu podejmują funkcjonariusze straży granicznej, którzy najczęściej nie wiedzą, czy dana osoba stanowi zagrożenie. Skala problemu jest bardzo duża – szacuje się, że w 2020 r. Unię Europejską odwiedzi 39 mln podróżnych niepotrzebujących wizy z ponad 60 krajów (w 2014 r. było ich 30 mln).
Sprawdzanie systemowe nie powinno być uciążliwe dla przeciętnego podróżnego. Wystarczy wcześniej podać w formularzu elektronicznym informacje o dokumentach podróży i dane osobowe (imię i nazwisko, datę urodzenia, płeć, obywatelstwo). Będą też pytania np. o to, czy podróżny był wcześniej karany i czy przebywał w strefach konfliktów.  Pozwoli to odpowiednim organom ustalić, na długo przed przyjazdem na granicę strefy Schengen, czy dana osoba stanowi zagrożenie. Jeżeli osoba ta zjawi się na granicy, będzie można odmówić jej prawa wjazdu.
Zezwolenie ma kosztować 7 euro i będzie ważne do 3 lat, osoby do 18. i powyżej 70. roku życia dostaną je bezpłatnie. Wnioski będą rozpatrywane automatycznie i zdecydowana większość podróżnych otrzyma zezwolenie niemal natychmiast. Jednak gdy osoba znajdzie się w którejś z unijnych baz dotyczących bezpieczeństwa albo odpowie pozytywnie na zadane pytania, jej dane będą sprawdzane ręcznie, a zagrożenia oceniane indywidualnie. Na decyzję służby będą miały 4 tygodnie. Odmowa musi zostać uzasadniona, a wnioskodawca będzie miał prawo odwołać się.

oprac. if

Na podst. Serwisu prasowego Parlamentu Europejskiego

Komentuje Waldemar Ruksć

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl