Parlament 500 milionów. Każdy cytat pod ochroną?


13-10-2018 15:07:02

Nowe przepisy mają zagwarantować artystom, muzykom, wykonawcom i autorom scenariuszy, a także wydawcom wiadomości i dziennikarzom, że otrzymają wynagrodzenie za swoją pracę, jeśli jest ona udostępniana za pośrednictwem takich platform, jak YouTube lub Facebook oraz agregatorów wiadomości jak Google News. Dotyczyć to będzie również niewielkich fragmentów tekstu wyświetlanych online.

Parlament Europejski przegłosował projekt dyrektywy o prawach autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym. Za przyjęciem było 438 europosłów, przeciw – 226, a 39 wstrzymało się od głosu.
Przepisy projektu gwarantują utrzymanie wszystkich dotychczasowych możliwości korzystania z treści przez indywidualnych użytkowników. Prawo nie obejmuje także linkowania (hiperłącza z „pojedynczymi słowami” będą mogły być swobodnie udostępniane). Z zakresu stosowania dyrektywy zostały też wyłączone małe i mikroplatformy. Przepisy nie dotkną Wikipedii ani otwartych platform oprogramowania – w dyrektywie uściślono, że niekomercyjne encyklopedie online, takie jak Wikipedia oraz platformy oprogramowania open source, takie jak GitHub będą automatycznie wyłączone z wymogu przestrzegania praw autorskich. Dyrektywa nie powinna zatem ograniczyć możliwości tworzenia blogów czy aktywności internautów w social media. W tekście przyjętym przez Parlament wzmocniono również pozycję autorów i wykonawców, umożliwiając im żądanie dodatkowego wynagrodzenia, jeśli początkowo uzgodnione wynagrodzenie stało się nieproporcjonalnie niskie w stosunku do generowanych wpływów.

Autorzy i wykonawcy będą mogli cofnąć lub wypowiedzieć wyłączności licencji na eksploatację ich utworów, jeżeli strona posiadająca prawa do eksploatacji nie respektuje ich praw. Platformy będą musiały stworzyć systemy szybkiego dochodzenia roszczeń, za pośrednictwem których będzie można składać skargi w przypadku nieprawidłowego usunięcia przesłanych plików. Systemy te muszą być obsługiwane przez ludzi, a nie przez algorytmy.

Po głosowaniu Axel Voss (Europejska Partia Ludowa, Niemcy), który był w Parlamencie Europejskim odpowiedzialny za przygotowanie projektu dyrektywy, powiedział: – Jestem bardzo zadowolony, że pomimo intensywnego lobowania przez internetowych gigantów, mamy w Parlamencie Europejskim większość, popierającą zasadę uczciwej zapłaty dla europejskich twórców. Na temat nowych przepisów toczyła się ożywiona debata, wierzę, że uważnie wysłuchaliśmy wszystkich podniesionych argumentów. Dlatego też odnieśliśmy się do obaw związanych z innowacyjnością, wykluczając małe i mikrofirmy oraz agregatorów z zakresu stosowania dyrektywy. Jestem przekonany, że za kilka lat internet będzie tak wolny jak jest teraz, za to twórcy i dziennikarze będą zarabiali uczciwą część wpływów wygenerowanych przez własną pracę.

O przyjęcie dyrektywy apelowała większość działających w Europie wydawców prasowych oraz zrzeszające ich organizacje. Polska Izba Wydawców Prasy liczy, że przyjęta dyrektywa zmniejszy nierównowagę między wydawcami tworzącymi własne treści a podmiotami „na szeroką skalę wykorzystującymi materiały prasowe w swoich działaniach biznesowych”. Wprowadzenie prawa pokrewnego, na wzór tego, z którego z powodzeniem od lat korzystają producenci muzyki, filmów, programów i gier komputerowych, autorzy scenariuszy oraz nadawcy radiowo-telewizyjni ma fundamentalne znaczenie dla istnienia niezależnej i różnorodnej prasy. Wydawcy będą uprawnieni do otrzymywania rekompensat za wykorzystywanie ich materiałów online, zaś dziennikarze muszą mieć udział w wynagrodzeniu związanym z prawami autorskimi, otrzymywanym przez ich wydawnictwo.
Przeciwko zaproponowanym przez Komisję Europejską regulacjom występowały m.in. Google, Mozilla i Facebook, argumentując, że oznacza to ograniczenie wolności słowa i wprowadzenie cenzury. W Polsce przeciw dyrektywie opowiedziały się m.in. Centrum Cyfrowe Projekt Polska, ZIPSEE – Cyfrowa Polska i Fundacja „Panoptykon”.
Ostateczna wersja dyrektywy zostanie teraz wypracowana podczas negocjacji z KE oraz Radą Europejską.

oprac. if

Na podst. Serwisu prasowego Parlamentu Europejskiego

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl