Wkład inżynierów i prasy technicznej w odbudowę niepodległej Polski


02-11-2018 13:21:00

Jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości jest okazją do przypomnienia nie tylko walki, ale również pracy, jaką wykonali nasi przodkowie – szczególnie inżynierowie w odbudowie kraju. Odrodzona Polska zbudowała zręby nowoczesnego przemysłu obronnego i lotniczego, własny port – Gdynię, Centralny Okręg Przemysłowy oraz wykształciła wybitnych twórców techniki. Inżynierowie i technicy chętnie zrzeszali się oraz dzielili swoją wiedzą i doświadczeniem na łamach czasopism technicznych, m.in. w „Przeglądzie Technicznym” – czasopiśmie ze 152-letnią tradycją, organu statutowego FSNT-NOT, wydawanego obecnie przez Wydawnictwo SIGMA-NOT.

Po 123 latach zaborów na polityczną mapę świata powróciło państwo polskie - niepodległa, odrodzona Polska, za którą oddawali zdrowie i życie uczestnicy wojen i zrywów powstańczych. Dla niej też ciężko pracowali i działali ci, którym przyszło zmagać się z rusyfikacją i germanizacją, a także ci którzy uciekając przed represjami zaborców żyli i pracowali daleko od ziemi ojczystej. Układ sił w I wojnie światowej, klęska Rosji i Niemiec oraz rozpad Monarchii Austriacko-Węgierskiej stworzyły warunki do odrodzenia polskiej państwowości. Wykorzystali to nasi przedstawiciele (Roman Dmowski i Ignacy Paderewski), zabiegając o państwo polskie na drodze dyplomatycznej w USA i Francji, a Polacy w kraju czynami powstańczymi przypominali o polskości Śląska i Wielkopolski. Prowadzone rozmowy i negocjacje doprowadziły do uznania Państwa Polskiego dopiero w podpisanym w 1919 r. Traktacie Wersalskim. Wszystkie te zabiegi dyplomatyczne i czyny zbrojne były jednak potwierdzeniem tego, co stało się 11 listopada 1918 r., gdy Józef Piłsudski powrócił z Magdeburga i Rada Regencyjna z księciem Zdzisławem Lubomirskim na czele przekazała mu władzę. W dniu 26 stycznia 1919 r. odbyły się pierwsze po latach zaborów wybory do polskiego sejmu.

Czas zaborów był z jednej strony ciągłą walką o przywrócenie państwowości, a z drugiej budowaniem fundamentów tej państwowości. Wszyscy bowiem, zarówno romantycy, jak i pozytywiści wierzyli, że Polska się odrodzi i będzie musiała „odrabiać” opóźnienia cywilizacyjne.

I Wojna Światowa

Do budowy państwa z własnym przemysłem i edukacją, w tym uczelniami technicznymi, przygotowywali się inżynierowie zarówno mieszkający na ziemiach polskich, jak i ci, których polityka i ekonomia rzuciły daleko od nich, często bardzo daleko. O militarnych czynach Polaków, w których uczestniczyli technicy i inżynierowie przypominają nam kolejne rocznice walk o niepodległość. Jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości jest okazją do przypomnienia nie tylko walki, ale również pracy, jaką wykonali nasi przodkowie, by powstałe państwo mogło dorównywać krajom, w których zachodziły rewolucje przemysłowe, praktycznie z dnia na dzień powstawały wynalazki, rodziły się nowe dziedziny wiedzy. W dzieło przygotowania fundamentów odbudowy państwa polskiego inżynierowie włączyli się już w XIX stuleciu, organizując się w stowarzyszenia techniczne i przenosząc na ziemie polskie rewolucjonizujące świat odkrycia i wynalazki.

Odrodzona Polska - mimo tak charakterystycznych dla nas wewnętrznych „zawieruch” politycznych - zbudowała zręby nowoczesnego przemysłu obronnego i lotniczego, własny port – Gdynię, Centralny Okręg Przemysłowy oraz wykształciła wybitnych twórców techniki.

Jeszcze w czasie I wojny światowej polscy inżynierowie nakreślali programy funkcjonowania gospodarki przyszłego państwa oraz rozwoju nauki i techniki. Powstałe we Lwowie, Krakowie, Warszawie i Poznaniu stowarzyszenia: Polskie Towarzystwo Politechniczne we Lwowie; Krakowskie Towarzystwo Techniczne; Stowarzyszenie Techników w Warszawie; Towarzystwo Techników Polskich w Poznaniu, a także tworzone na innych terenach towarzystwa techniczne widziały konieczność przeprowadzenia ogólnopolskiej debaty poświęconej przyszłości Polski. Pod koniec 1914 r. dzięki zabiegom inżynierów: Stanisława Piotra Drzewieckiego – prezesa Stowarzyszenia Techników w Warszawie, Władysława Kiślańskiego – prezesa Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie oraz Hieronima Kondratowicza - prezesa Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Popierania Rosyjskiego Przemysłu i Handlu otrzymano pozwolenie od władz rosyjskich na zorganizowanie w 1915 r. kolejnego Zjazdu Techników Polskich. Zmiany na linii walk i zajęcie Warszawy przez Niemców opóźniły tę inicjatywę o 2 lata. Nadzwyczajny (jak go wówczas nazywano) Zjazd Techników Polskich odbył się 12-15 kwietnia 1917 r. w Warszawie i miał charakter ogólnopolski. Wzięło w nim udział 849 uczestników, chociaż Niemcy nie dawali zezwoleń przyjazdu do Warszawy. W celu podkreślenia jedności środowiska technicznego Prezesów Honorowych Zjazdu powołano z trzech zaborów (z Krakowa, Lwowa, Poznania, Wilna i Warszawy).

Środowisko techników i inżynierów zajęło się wypracowaniem takiej organizacji państwa, która pozwoliłaby na szybką budowę przemysłu, unowocześnianie rolnictwa, połączenie oraz modernizację szlaków komunikacyjnych z trzech zaborów. Na Zjeździe dyskutowano zarówno o kwestiach technicznych, jak i prawnych, gwarantujących szybkie „gonienie” świata, przeżywającego kolejne rewolucje przemysłowe.

W czasie I wojny światowej szczególnie skomplikowała się sytuacja inżynierów w Królestwie Kongresowym, ponieważ Rosjanie przenieśli w głąb Rosji 155 zakładów przemysłowych. W ten sposób w Rosji znalazło się bardzo dużo polskich techników i inżynierów, dlatego postanowiono zwołać Zjazd Techników Polskich w Rosji (23-28.09.1917). Przyjechało nań 285 osób. Uczestnicy Zjazdu zajmowali się również technicznym i ekonomicznym rozwojem odradzającej się ojczyzny. Utworzono wówczas Stowarzyszenie Techników Polskich w Rosji. Znakomita większość polskich inżynierów zamieszkujących Rosję wróciła do Polski po odzyskaniu niepodległości. Zdecydowana część środowiska technicznego, żyjącego poza granicami Polski uważała, że patriotyzm wymaga od nich powrotu do ojczyzny i podjęcia pracy w zbudowaniu jej gospodarki. Dlatego praktycznie od początku I wojny światowej zaczęli ściągać na ziemie polskie. Wielu z nich zaciągnęło się do Legionów organizowanych przez Józefa Piłsudskiego, ale przede wszystkim szykowali się do podjęcia zadań technicznych, gospodarczych i organizacyjnych po utworzeniu państwa polskiego. Wśród powracających do kraju było dwóch przyszłych prezydentów RP, legitymujących się światowym dorobkiem naukowym inżynierskim i patentami. Byli to: inż. Gabriel Narutowicz (1865-1922), wybitny specjalista budownictwa wodnego oraz Ignacy Mościcki (1867-1946) – elektrochemik, założyciel czasopisma „Przemysł Chemiczny” (wydawanego obecnie przez Wydawnictwo SIGMA-NOT), które ukazuje się nieprzerwanie od 1917 r. i realizując misję sformułowaną przez założyciela – by pismo służyło szczególnie polskiemu inżynierowi chemikowi w przemyśle jako źródło wiedzy o postępie w technologii i inżynierii chemicznej na świecie i w Polsce.

II Rzeczypospolita

Po odzyskaniu niepodległości, państwo polskie stało przed trudnym zadaniem uprzemysłowienia kraju zdecydowanie rolniczego. Powracający z emigracji do Polski inżynierowie i wynalazcy nie pytali o to co da im Polska, lecz z oddaniem stawali do jej budowy. Warto tu wymienić: wykładowcę na Politechnice w Zurichu prof. Mieczysława Wolfke, twórcę holografii i prekursora telewizji; Jana Czochralskiego (do dziś najczęściej cytowanego uczonego), twórcę nowoczesnej elektroniki, który opracował metody wytwarzania monokryształów krzemu; Jana Szczepanika, wynalazcę m.in. w dziedzinie filmu barwnego.

Godnym przypomnienia jest postać przybyłego z Rosji prof. inż. Karola Adamieckiego (1866-1933), twórcy Towarzystwa Naukowego Organizacji i Kierownictwa. Nieco zapomniany jest też inż. Tadeusz Wenda (1863-1948), który w 1915 r. powrócił do kraju z bogatym doświadczeniem w projektowaniu i nadzorowaniu budowania linii kolejowych w Rosji oraz później w budowie portów. Był absolwentem słynnego Instytutu Korpusu Inżynierów Komunikacji w Petersburgu; w 1918 r. objął stanowisko kierownika Wydziału Budowy Portów Sekcji Technicznej w Departamencie Spraw Morskich. Sejm RP polecił budowę portu morskiego w lutym 1920 r., a już w sierpniu 1923 r. wpłynął doń pełnomorski statek „Kentucky”. Inż. T. Wenda był również prezesem Gdyńskiego Towarzystwa Techników. Na wspomnienie zasługuje też Zbigniew Wasiutyński (1902-1974), autor przebudowy kolejowego węzła średnicowego w Warszawie, a także wykładowca Politechniki Warszawskiej.

Inżynierem, będącym jednocześnie politykiem, który na stałe zapisał się w historii Polski, jest Eugeniusz Kwiatkowski – współtwórca Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego. Jego życiorys i dokonania to temat znacznie przekraczający ramy krótkiego przypomnienia roli inżynierów w budowie Niepodległej Polski. Był absolwentem Politechniki Lwowskiej (PL) oraz Instytutu Technologicznego w Monachium. Brał też udział w walce o niepodległość (Zarzewie 1908-1910; Polskie Drużyny Studenckie – 1910; Związek Studentów Polskich 1910-1913; Legiony 1916-1917; Polska Organizacja Wojskowa 1917-1918). Wykładał na Politechnice Warszawskiej i współpracował z Chemicznym Instytutem Badawczym we Lwowie. Właśnie tam poznał wybitnego inżyniera o europejskiej sławie Ignacego Mościckiego, późniejszego Prezydenta RP (w latach 1926-1939). Poznał dobrze przemysł, był dyrektorem technicznym w Chorzowskiej Fabryce Związków Azotowych, którą kierował Mościcki. W czerwcu 1926 r. został ministrem przemysłu i handlu, poświęcając się staraniom o wprowadzenie w życie idei uprzemysłowienia Polski. W 1928 r. zrodził się projekt budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, włączonego do powstałego w 1936 r., pierwszego 4-letniego planu inwestycyjnego. Sejm zatwierdził budowę COPu w lutym 1937 r. Ten program objął również wcześniejsze inwestycje, m.in. fabryki zbrojeniowe w Radomiu i Starachowicach. Do wybuchu II wojny światowej w COPie uruchomiono ponad 100 zakładów przemysłowych.

Potwierdzeniem sukcesów polskich inżynierów było stworzenie przemysłu lotniczego. W 1918 r. powstały w Warszawie Państwowe Zakłady Lotnicze, gdzie wyprodukowano polską rodzinę samolotów myśliwskich (konstruktor Zygmunt Puławski). Trójka konstruktorów: Stanisław Rogalski, Stanisław Wigura i Jerzy Drzewiecki to autorzy samolotów sportowych RWD. Dużym sukcesem był skonstruowany przez Jerzego Dąbrowskiego bombowiec PZL 37 Łoś.

Pozycja inżynierów w II RP była bardzo silna, z ich zdaniem liczyli się politycy przy podejmowaniu ważnych decyzji gospodarczych. W ostatnim stuleciu Polska przeżywała wzloty i chwile ciężkie. Inżynierowie za swoją misję uważali służenie jej, czemu dali wyraz nie tylko w latach budowy, ale i walki.

Odrębnym tematem w tym 100-leciu są działania techniczne polskich inżynierów w czasie II wojny światowej. Służyli państwu podziemnemu w kraju i na emigracji. Włączyli się w odbudowę kraju po zniszczeniach wojennych. Dziś są tymi, których praca w wielu obszarach (nauka, technika, biznes i finanse) zmienia polską gospodarkę i tworzy podstawy do czwartej rewolucji przemysłowej (Przemysł 4.0) w Polsce.

Czasopisma techniczne

Przez ostatnie 100 lat czasopisma techniczne były dla inżynierów i techników niezastąpionym źródłem informacji przydatnych w praktyce zawodowej, a ich lektura stanowiła najtańszy i najefektywniejszy sposób zdobywania i wzbogacania wiedzy, śledzenia postępu naukowo-technicznego oraz wymiany myśli i doświadczeń. Czasopisma wypełniały także lukę w dostępie do fachowej prasy zagranicznej oraz pełniły ważną rolę w upowszechnianiu wiedzy technicznej wśród młodzieży i w społeczeństwie, także wśród nieprofesjonalistów.

W sytuacji ogromnego zapotrzebowania na wiedzę techniczną Naczelna Organizacja Techniczna (NOT) stworzyła w 1949 r. własną oficynę wydawniczą, od trzydziestu lat znaną jako Wydawnictwo Czasopism i Książek Technicznych SIGMA-NOT. Wydawnictwo rozwijało się szybko, umacniając zarazem swoją pozycję na rynku prasowym. Zawdzięczało to konsekwentnemu dążeniu do objęcia swą ofertą tytułową możliwie wielu specjalności inżynierskich. Zwracano przy tym również uwagę, aby nowe inicjatywy wydawnicze odpowiadały aktualnym potrzebom rozwijającej się gospodarki.

Obecnie Wydawnictwo Czasopism i Książek Technicznych SIGMA-NOT Sp. z o.o. to największy polski wydawca prasy fachowej o ukierunkowaniu technicznym. W portfolio Wydawnictwa SIGMA-NOT znajdują się 33 unikalne tytuły prasy fachowej, w tym „Przegląd Techniczny”, który liczy sobie już 152 lata. Czasopisma Wydawnictwa są przekaźnikiem pomiędzy nauką i praktyką, a wysoką ocenę artykułów publikowanych na ich łamach potwierdziło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Na liście czasopism naukowych MNiSW (tab. 1) znajduje się 28 czasopism. Maksymalną punktację ministerialną mają trzy tytuły – „Przegląd Elektrotechniczny”, „Przegląd Papierniczy” oraz „Przemysł Chemiczny”. Ostatni z wymienionych tytułów znajduje się także na „Liście Filadelfijskiej”. Redakcje czasopism dbają przy tym, by w każdym zeszycie znalazły się, oprócz publikacji naukowych, bieżące informacje branżowe oraz nowinki techniczne, potrzebne w praktyce inżynierskiej.

Niepokoją nas bardzo zapisy w Ustawie 2.0 - prawo o szkolnictwie wyższym i nauce - które praktycznie zabierają punkty czasopismom naukowym i technicznym wydawanym przez stowarzyszenia naukowo-techniczne, a także inne towarzystwa naukowe. Rozumiemy wprowadzenie preferencji punktowej dla publikacji w języku angielskim, ze względu na konieczność wyjścia nauki polskiej na arenę międzynarodową. Jednak jest to promocja nie tylko nauki, ale niepolskich wydawnictw, z równoczesną dyskryminacją polskich.

Nie mniej ważną sprawą dla gospodarki jest przepływ wyników prac b+r z uczelni i instytutów badawczych do praktyki gospodarczej. Czasopisma naukowo-techniczne, wydawane przez stowarzyszenia oraz towarzystwa naukowo-techniczne, odgrywają w nim istotną rolę, a zawarte w nich publikacje nie muszą być anglojęzyczne, żeby tę rolę spełniać. Czasopisma te są czytane przez inżynierów z przemysłu, ich szefów oraz osoby odpowiadające w firmach za rozwój i innowacyjność. Dla nich prasa fachowa jest źródłem informacji o pracach naukowych, które mogliby wykorzystać w swoich firmach. Dlatego postulujemy w imieniu ruchu stowarzyszeń naukowo-technicznych, sfederowanego w NOT (ponad 100 tys. inżynierów), aby w punktacji czasopism uwzględnić również rolę, jaką odgrywają krajowe czasopisma naukowo-techniczne w polskiej gospodarce.

Ofertę Wydawnictwa SIGMA-NOT poszerzają publikacje książkowe oraz „Terminarz Technika” – wygodny kalendarz, zawierający - poza kalendarium - podstawowe informacje techniczne, świetnie znany już trzem pokoleniom polskich inżynierów (wydawany nieprzerwanie od 1952 r.).

Wszystkie artykuły opublikowane w czasopismach SIGMA-NOT dostępne są - począwszy od 2004 roku - także w wersji elektronicznej na Portalu Informacji Technicznej www.sigma-not.pl. Każdy artykuł można kupić poprzez sms, e-płatności lub posługując się tradycyjnym przelewem, a także w ramach dostępu do „Wirtualnej Czytelni”. Prenumeratorzy czasopism w wersji PLUS mogą także korzystać bez ograniczeń za pośrednictwem „Wirtualnej Czytelni” z bazy artykułów zaprenumerowanego tytułu.

Czasopisma Wydawnictwa SIGMA-NOT – to wiarygodne źródło nowocześnie podanej informacji fachowej z zakresu techniki. To już także tradycja – bo służyły polskiemu inżynierowi zarówno w roku odzyskania niepodległości, jak i dziś.

Przegląd Techniczny inżynierom i krajowi

Inicjatywę wydawania polskiego czasopisma ogólnotechnicznego podjął w 1866 r. inż. Paweł Kaczyński (1799-1878). Niestety, po roku wydawany przez niego „Przegląd Techniczny” musiał zostać zamknięty z braku środków finansowych. Wydawanie pisma wznowił w 1875 r. inż. Stefan Kossuth. Był to zupełnie inny typ człowieka i inżyniera niż Paweł Kaczyński, ale wznawiając wydawanie „Przeglądu Technicznego” zachował charakter pisma poświęconego przemysłowi krajowemu. Obydwaj uważali przy tym technikę za ważny element podnoszenia kultury kraju i poziomu życia społeczeństwa.

„Przegląd Techniczny” był początkowo ogólnotechnicznym pismem w Królestwie Polskim. Miało to wpływ na jego treść. Charakter i profil nadał temu czasopismu inż. Feliks Kucharzewski (1849-1935), człowiek niezwykle wszechstronny, popularyzator i historyk techniki oraz rzecznik szkolnictwa technicznego.

Za jedno z najważniejszych zadań „Przeglądu Technicznego” F. Kucharzewski uważał umocnienie pozycji polskich inżynierów, w tym młodych. Uważał też „Przegląd Techniczny" za dobre miejsce do dyskusji i polemik technicznych. Sam taką rozpoczął, publikując na łamach czasopisma krytyczne uwagi na temat projektu inż. Williama Lindleya dotyczące budowy w Warszawie wodociągów i kanalizacji. Formalne kierowanie pismem F. Kucharzewski przejął w 1878 r., po czym kierował tym tytułem do 1884 r.

W latach 1866-1900 „Przegląd Techniczny” spełniał nie tylko funkcję informującą o tym, co nowego dzieje się w świecie czy środowisku inżynierskim, ale wziął na siebie również rolę integratora społeczności technicznej, żyjącej i pracującej w trzech zaborach. Pismo było zaangażowane w organizację I Zjazdu Techników Polskich w Krakowie w 1882 r., a także uczestniczyło w organizacji Stowarzyszenia Techników w Warszawie.

Feliks Kucharzewski był wyrazicielem opinii, że czasopismo techniczne nie powinno być jedynie miejscem do prezentacji nowych odkryć i wynalazków z zagranicy, ale także periodykiem, w którym swój dorobek będą opisywać polscy inżynierowie. Publikacje te powinny uwzględniać krajowe możliwości i uwarunkowania ekonomiczne. W ten sposób na łamy „Przeglądu Technicznego” wkroczyła publicystyka przemysłowa z elementami ekonomii. Warto zauważyć, że początki odrodzonej państwowości nie były łatwe dla kraju, co znajdowało odbicie również na łamach „Przeglądu Technicznego”.

Od 1934 r. „Przegląd Techniczny” stał się formalnie organem Stowarzyszenia Techników Polskich. Pismo towarzyszyło wielkim przedsięwzięciom gospodarczym II RP m.in. budowie Gdyni, Centralnego Okręgu Przemysłowego, Mościskom. Czas II RP był dla „Przeglądu Technicznego” okresem kształtowania pisma służącego ojczyźnie. Ten patriotyzm jego redaktorów i autorów widać w licznych publikacjach. Miały one podnosić poziom kultury technicznej, cywilizacji kraju, odrodzonego i budowanego na nowo, a także być kroniką niemałych dokonań znakomitych polskich inżynierów, którym udało się zbudować zręby polskiego przemysłu.

Ten wznoszący trend przerwała II wojna światowa. Pierwszy numer powojennego „Przeglądu Technicznego” ukazał się, l kwietnia 1945 r. i został wydany przez Ogólnopolskie Towarzystwo Techniczne, działające w Łodzi. Po powstaniu 12 grudnia 1945 r. Naczelnej Organizacji Technicznej i wstąpieniu doń OTT, „Przegląd Techniczny” przeniósł się do Warszawy. Wielu inżynierów uważało, że centralizacja w przemyśle umożliwi szybką jego odbudowę. Pierwsze powojenne lata pisma były ściśle związane z tym, co działo się w technice i gospodarce kraju. Dla wielu przedwojennych inżynierów lata 1945-1949 były wspaniałą „przygodą” inżynierską, związaną z odbudową przemysłu.

Do 1975 r. czasopismo miało charakter środowiskowy. Prawdziwy przełom nastąpił wraz z objęciem funkcji redaktora naczelnego przez Jerzego Drewnowskiego. NOT i PTE podpisały wówczas porozumienie o połączeniu „Przeglądu Technicznego” i „Wektorów” w pismo o nazwie „Innowacje”, ale z zachowaniem w podtytule historycznej nazwy „Przegląd Techniczny”. Pierwszy numer „Innowacji” ukazał się l stycznia 1975 r.

„Przegląd Techniczny” lat 70. i 80. znacznie wykraczał poza środowisko techniczne. Fenomen swojej popularności zawdzięczał redaktorom naczelnym i zespołom redakcyjnym, którzy tworzyli pismo w tym czasie. Nie można jednak nie wspomnieć o pomocy, jakiej pismu w tamtych czasach udzielały władze NOT, a szczególnie prezes Aleksander Kopeć. Rozumiał on, że dobre, prestiżowe pismo wydawane przez NOT to również prestiż dla tej organizacji i jej członków.

„Przegląd Techniczny” w latach 70. podjął krytykę gospodarki centralnie sterowanej w bardzo interesujący sposób. Z tego okresu pochodzi wiele znakomitych publikacji, które przyczyniły się do upadku tzw. realnego socjalizmu w Polsce z końcem 1989 r.

Przemiany polityczne z początku 1990 r. spowodowały, że – po raz kolejny w swojej historii - „Przegląd Techniczny” musiał znaleźć dla siebie nowe miejsce. Zbiegło się to z czasem, gdy znacznie obniżył się prestiż zawodu inżynierskiego. Misją „Przeglądu Technicznego” lat 90. stała się w związku z tym walka o uznanie przez rządzących i społeczeństwo roli techniki i jej twórców w nowoczesnym państwie, zmuszonym konkurować gospodarczo z rozwiniętymi gospodarkami. Z tą wizją „Przegląd Techniczny” wszedł w nowy wiek i nowe stulecie. Na jego łamach podjęto tematykę przygotowania Polski do członkostwa w Unii Europejskiej i opublikowano wiele wkładek poświęconych temu zagadnieniu.

„Przegląd Techniczny” był zawsze i dziś również stara się być instytucją integrującą polskich twórców techniki. Bardzo ważną akcją organizowaną od 1994 r. jest plebiscyt o tytuł „Złotego Inżyniera” „Przeglądu Technicznego”. Na łamach pisma są prezentowani wybitni inżynierowie odnoszący sukcesy w różnych dziedzinach: zarządzanie, nauka, high-technology, ekologia, jakość, infrastruktura. Po zakończeniu roku kalendarzowego czytelnicy „Przeglądu Technicznego” głosują na tych, którym chcą przyznać tytuły „Wyróżnionego”, „Srebrnego”, „Złotego Inżyniera”, a od 2008 r. „Diamentowego”. Wynik plebiscytu jest ogłaszany na wielkiej gali organizowanej przez redakcję na przełomie lutego i marca. Po dziesięciu latach plebiscytu wprowadzono kategorię „Młodego Inżyniera” oraz zaczęto przyznawać tytuł „Honorowego Złotego Inżyniera” osobom, które ukończyły wyższe szkoły techniczne, uzyskały tytuł inżyniera, ale odniosły sukces w innych dziedzinach np. sztuce, bankowości, polityce i innych zawodach. Tytuł „Złotego Inżyniera” zyskał duży prestiż w środowisku technicznym. Kandydatów do prezentacji na łamach zgłaszają stowarzyszenia naukowo-techniczne, terenowe oddziały FSNT-NOT oraz członkowie Klubu Złotego Inżyniera „Przeglądu Technicznego”.

„Przegląd Techniczny” jest dziś pismem adresowanym do inżynierów, poruszającym nie tylko tematy techniczne, ale również społeczne i kulturalne. Technika prezentowana na łamach czasopisma jest ściśle powiązana z problematyką gospodarczą.

mgr inż. Magdalena Borek-Daruk, Wydawnictwo Czasopism i Książek Technicznych SIGMA-NOT,

mgr Ewa Mańkiewicz-Cudny – Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelna Organizacja Techniczna

Bibliografia:

[1] Słownik biograficzny techników polskich. 1989-2015. t.1;2;3/4;6;7/8;15;25. Warszawa. Wyd. FSNT NOT.

[2]  Przegląd Techniczny. 1866:1, 1917:19-20.

[3]  Wodzyńska Elżbieta.2018. Piotr Drzewiecki, działacz społeczny i gospodarczy, prezydent Warszawy 1918-1921.W 100-lecie odzyskania niepodległości. Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR. Warszawa.

[4]  Piłatowicz Józef. 2003-2005. Ruch stowarzyszeniowy inżynierów i techników polskich. I, II. Warszawa. Główna Komisja FSNT- NOT ds. Seniorów i Historii Ruchu Stowarzyszeniowego.  Wyd. FSNT-NOT.

Komentuje Waldemar Ruksć

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl