Elektroenergetyk czasu II RP


21-11-2018 21:28:22

15 listopada 2018 r. mija sto lat od powstania Fabryki Aparatów Elektrycznych (FAE), założonej przez inż. Kazimierza Szpotańskiego. Był on przykładem twórcy techniki, który –pomimo niskiego poziomu elektryfikacji odrodzonej Polski – miał wizję budowy mocnego przemysłu elektrotechnicznego w naszym kraju.

O inżynierze Kazimierzu Szpotańskim, współtwórcy polskiego przemysłu elektrotechnicznego, Przegląd Techniczny donosił już w okresie międzywojennym.

Kazimierz Szpotański potrafił z warsztatu mieszczącego się w dwuizbowym lokalu i zatrudniającego na początku dwóch pracowników, stworzyć firmę, która w 1929 r. z powodzeniem prezentowała swoje nowoczesne wyroby na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu. Złoty Medal „za całokształt produkcji, a w szczególności za wprowadzenie wyrobu: liczników elektrycznych” wręczał inż. Kazimierzowi Szpotańskiemu osobiście inż. Eugeniusz Kwiatkowski, minister przemysłu i handlu II RP.

Z warsztatu do Nowego Jorku

Optymizm inicjatora FAE był oparty na realnych podstawach. Dyplom inżynierski i zdobyte za granicą doświadczenie zawodowe oraz niewielkie oszczędności, zgromadzone dzięki pracy w AEG, umożliwiły mu założenie 15 listopada 1918 r. w Warszawie warsztatu elektrotechnicznego pod nazwą „Fabryka Aparatów Elektrycznych K. Szpotański”, wytwarzającego wyłączniki oświetlenia elektrycznego. Już w 1918 r. fabryka wyprodukowała m.in. 14 odłączników 3 kV, które zainstalowano w Politechnice Warszawskiej. Wkrótce K. Szpotański zawiązał spółkę ze Stefanem Ciszewskim i w 1920 r. ich warsztat, po przeniesieniu na Pragę, stał się kolebką polskiego przemysłu aparatów elektrycznych. Fabryka Aparatów Elektrycznych K. Szpotański i S-ka stała się największym producentem urządzeń elektrycznych w II RP. Jej produkcja nie tylko zaspokajała potrzeby krajowe, przedsiębiorstwo również eksportowało swoje urządzenia do krajów w całej Europie.

W 1938 r. część oddziałów FAE przeniesiono do Międzylesia. Fabryka w tym czasie realizowała duże zamówienia dla Centralnego Okręgu Przemysłowego. W sierpniu 1939 r. firma zatrudniała ponad 1500 pracowników, w tym ponad 120 inżynierów.

Fabryka miała wtedy już 50% udział w krajowym rynku aparatów elektrycznych. Wytwarzano 38 grup wyrobów, ok. 400 aparatów różnego rodzaju oraz ponad 1000 asortymentów. W 1938 r. rozpoczęto pionierską w Polsce produkcję aparatów rentgenowskich.

Potwierdzeniem wysokiego poziomu wyrobów firmy Szpotańskiego były liczne odznaczenia i wyróżnienia zagraniczne. Na przykład na Wszechświatowej Wystawie w Nowym Jorku w 1939 r. wysoko oceniony został wyłącznik 150 kV projektu biura konstrukcyjnego FAE.

Po prostu JEEN

Inż. Kazimierz Szpotański podkreślał zawsze, iż produkcja w jego fabryce musi odpowiadać systemowi JEEN (Jakości, Ekonomii, Estetyce i Nowoczesności). Innowacyjność, wprowadzanie nowoczesnych teorii i metod organizacji produkcji i zarządzania, w tym zasad dotyczących jakości produkcji, w połączeniu z pracowitością, dzięki fachowej wiedzy i wybitnym zdolnościom organizacyjnym Kazimierza Szpotańskiego dawała znakomite efekty.

Właściciel fabryki zatrudniał młodych, zdolnych, wykazujących się samodzielnością absolwentów Politechniki Warszawskiej. U „Starego”, jak go powszechnie nazywano w firmie, pracowali późniejsi wybitni naukowcy, profesorowie: Stanisław Dzierzbicki, Walenty Starczakow, Stanisław Szpor, Alfons Hoffmann, Zdzisław Grunwald czy Włodzimierz Szumilin.

Aktywność inż. K. Szpotańskiego w pracach Stowarzyszenia Elektryków Polskich to ważna ilustracja procesu tworzenia eksperckiego i społecznego zaplecza przemysłu. Był współzałożycielem SEP i jego prezesem wybranym w 1938 r. Podczas okupacji zarząd SEP odbył 167 posiedzeń, opracowywano projekty elektryfikacji Polski, funkcjonowała m.in. Komisja Elektryfikacji Kraju oraz Komisja Normalizacji Elektrotechnicznej, Komisja Słownictwa Elektrycznego, wygłaszano odczyty. Prowadzono w konspiracji ożywioną działalność organizacyjną, pomagając, także materialnie, członkom SEP oraz ich rodzinom.

Po stronie ludzi

Postać inż. Kazimierza Szpotańskiego i jego dokonania są przykładem, że sukces w pracy zawodowej jest wypadkową wiedzy, siły charakteru i konsekwencji oraz tego, co można spróbować ująć jednym słowem: życzliwości dla ludzi, z którymi się pracuje. Pracownicy FAE cenili swego dyrektora nie tylko za trafność podejmowanych decyzji biznesowych, ale także za swoisty styl zarządzania przedsiębiorstwem. Niestety, nieczęsto się zdarza, by zatrudnionych w fabryce pracowników traktować jak jedną, wielką rodzinę. A tak właśnie było „u Szpotańskiego”. Liczne relacje i wspomnienia dowodzą, że w FAE obecna była zawsze atmosfera wzajemnego zaufania, serdeczności i życzliwości. Stąd też nic dziwnego, że także o Stowarzyszeniu Elektryków Polskich, w którym ogromną rolę odgrywał inż. K. Szpotański, mówiło się „Stowarzyszenie Przyjaciół".

Optymizm zaraża

Przykład Szpotańskiego inspirował też inne polskie firmy pracujące na potrzeby elektroenergetyki krajowej, nierzadko o dłuższej niż FAE tradycji: Wytwórnię Kotłów L. Zieleniewski i S-ka w Krakowie, zakład aparatury elektrycznej Drutowski i Imass, wytwórnię izolatorów Ćmielów, fabrykę braci Petschów, firmę Lilpop, Rau i Loewenstein, Fabrykę Urządzeń Mechanicznych „Poręba" czy przedsiębiorstwo Hipolita Cegielskiego, zakłady elektrotechniczne Rohn-Zieliński S.A. w Żychlinie, Polskie Zakłady Elektryczne Brown Boveri założone przez inż. Zygmunta Okoniewskiego czy fabryki kabli i przewodów m.in. w Bydgoszczy, Warszawie, Krakowie

Powstawały sieci handlowe oferujące bardzo bogaty i różnorodny sprzęt, wyposażenie i urządzenia elektryczne. Był to – co podkreślają dzisiaj specjaliści – asortyment imponujący nawet na obecne warunki rynkowe. Bracia Borkowscy otworzyli sieć siedmiu sklepów elektrotechnicznych w Polsce z centralą z Warszawie, a agenci firmy dostarczali na życzenie klientów urządzenia elektryczne do wszystkich miejscowości w Polsce.

Miarka i szabla

Tak szczęśliwie się złożyło, że mogłem zapoznać się z dokumentami związanymi z życiem i działalnością Kazimierza Szpotańskiego i wysłuchać wspomnień jego syna, Jacka, z wykształcenia też inżyniera elektryka, który tak jak jego ojciec pełnił funkcję prezesa SEP. Te materiały, w tym czasopismo firmowe FAE – wydawane przez Kazimierza Szpotańskiego – pokazują po raz kolejny, iż budowa gospodarki II RP odbywała się w trudnych warunkach. Inż. Kazimierz Szpotański unaocznił, że można – dbając o interes firmy – nie zaniedbywać też interesów załogi.

Inż. Jacek Szpotański ustanowił nagrodę swego Ojca, która co roku jest wręczana na Targach „Energetab" za najlepszy polski produkt branży elektrotechnicznej.

Piękną kartą życiorysu inż. Kazimierza Szpotańskiego była jego działalność w czasie okupacji, kiedy przedsiębiorstwo stało się miejscem konspiracji i ruchu oporu, a straż fabryczna rekrutowała się m.in. z żołnierzy AK batalionu „Zośka”. Kazimierz Szpotański skutecznie chronił młodych ludzi przed wywózkami na roboty do Niemiec, dając im zatrudnienie i organizując „Prywatne Roczne Kursy dla Elektromontażystów” oraz praktyki zawodowe. W sumie skorzystało z nich ponad trzy tysiące ludzi.

Sposób, w jaki inż. Kazimierz Szpotański dbał o swoich pracowników, może i powinien stanowić wzorzec do naśladowania także w czasach III RP.

Marek Bielski

In statu nascendi

Po I wojnie światowej w Polsce czynnych było ok. 280 elektrowni, głównie przemysłowych, o łącznej mocy zaledwie 210 MW. Już 5 grudnia 1918 r. powstała spółka akcyjna zarejestrowana pod nazwą Zgrupowanie Elektryfikacyjne „Siła i Światło", której zadaniem było rozwijanie elektryfikacji kraju. Jednym z celów jej działalności było przejmowanie i wykup firm energetycznych kontrolowanych przez kapitał zagraniczny, którego udział w sektorze na początku lat 20. ub.w. wynosił w Polsce 85%.

Pomimo imponującego wzrostu w wytwarzaniu energii elektrycznej, II RP była nadal pod tym względem w gorszej sytuacji w porównaniu z innymi państwami. Dane statystyczne wskazują, że średnie roczne zużycie energii elektrycznej per capita w pierwszej połowie lat 30. w Polsce było jedenastokrotnie niższe niż w USA i pięciokrotnie niższe niż w Niemczech.

 

 

 

 

 

 

 

Delegacja elektryków polskich u Prezydenta RP Ignacego Mościckiego na Zamku Królewskim w Warszawie , inż. Kazimierz Szpotański drugi z lewej.

 

 

 

 

 

 

 

 

Pokaz sprzętu elektronicznego w Katowicach 1939 r. Minister przemysłu i handlu Antoni Roman na wystawie elektromechanicznej, inż. Kazimierz Szpotański drugi z lewej (na lewo za ministrem Romanem wojewoda śląski Michał Grażyński).

Prezes SEP Kazimierz Szpotański oprowadza Ministra Handlu i Przemysłu A. Romana po terenach wystawy elektromechanicznej. Wojewoda śląski dr M. Grażyński pierwszy z lewej. Fot.: Czesław Datka

Zdjęcia: Narodowe Archiwum Cyfrowe

 

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl