Pan inżynier, pan prezydent


21-11-2018 21:49:47

- Gdy niezmiernie krótki czas, dany nam przez Stwórcę, należycie wykorzystamy, przedłużymy w ten sposób najskuteczniej najlepsze i twórcze chwile naszego życia, doznamy wielu nowych wrażeń, będziemy zdolni dokonać wielu czynów, życiu naszemu nadamy wartość i podniesiemy dobrobyt własny i naszego Państwa.

Piotr Drzewiecki, Najcenniejszy skarb w życiu człowieka, 1937 r.

Inżynier Piotr Drzewiecki to postać nieco zapoznana, nieobecna w historycznej wyobraźni. A przecież to odważny i oddany pierwszy prezydent Warszawy w niepodległej Polsce. Prezes Stowarzyszenia Techników, inicjator budowy Warszawskiego Domu Technika oraz – co z dumą podkreślamy – redaktor i autor licznych tekstów na łamach Przeglądu Technicznego.

Otrzymujemy książkę, która – jak zastrzega autorka – nie jest bibliografią, lecz wyborem dokumentów z lat 1889-1939. Wydawać by się mogło, że archiwalne teksty nie będą w stanie oddać cech charakteru niezwykłego człowieka, społecznika i przemysłowca, propagatora nowych kierunków technicznych, orędownika idei naukowej organizacji pracy, twórcy podstaw samorządu miejskiego. Nic bardziej mylnego. Na kartach książki wybrzmiewa osoba o szlachetnej i pogodnej naturze, sprawiedliwy i wyrozumiały pracodawca, wielki filantrop.

Dodajmy, że autorka jest prawnuczką Piotra Drzewieckiego, dorastającą – jak wszyscy jego potomkowie – w etosie „Testamentu dla wnuków” (patrz ramka).

Jedną ze sposobności poznania bliżej pierwszego prezydenta Warszawy, który sprawował funkcję w latach 1918-1921, jest setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Rocznica ta ściśle wiąże się z bohaterem publikacji, gdyż do czasu powstania Sejmu Ustawodawczego 16 stycznia 1919 r. władzę faktycznie sprawowała Rada Miejska właśnie z prezydentem Drzewieckim na czele. Praktycznie zarządzał miastem już w czasie pierwszej wojny światowej, w okresie raczej tytularnego sprawowania urzędu prezydenta przez księcia Lubomirskiego.

Lubomirski przedstawił księciu (feldmarszałek książę bawarski Leopold Maksymilian Józef Maria Arnulf, naczelny dowódca połączonych Armii Cesarstwa Niemieckiego i Austro-Węgier na froncie wschodnim – red.) wiceprezydenta Piotra Drzewieckiego. Graf? – pyta starzec królewskiego rodu. – Nein, Ingenieur – odpowiada szybko Drzewiecki.

Jedną z jego pierwszych decyzji było powołanie Rady Miejskiej, która 20 października 1916 r. wystąpiła z deklaracją niepodległościową i dała odpór niemieckim żądaniom przymusowego zaciągu robotników warszawskich. Nigdy też nad ratuszem nie zawisła flaga niemiecka, o czym po 20 latach Niemcy będą dobrze pamiętać. Po ustąpieniu Lubomirskiego w 1918 r. Drzewiecki został mianowany prezydentem stolicy, a w 1919 r. wolna Warszawa ponownie wybiera go na urząd. Jeszcze podczas wojny przyłączył przedmieścia do stolicy i powołał przedsiębiorstwo budowlane Rozbudowa Wielkiej Warszawy Spółka Akcyjna (w latach 30. przewodniczył Komisji Planu Regionalnego Warszawy, przykładając dużą wagę do właściwego zagospodarowania terenów wokół stolicy). Był inspiratorem budowy gmachu Muzeum Narodowego, ubezpieczył w kasie chorych osoby zatrudnione w magistracie i z własnych pieniędzy ustanowił fundusz nagród dla pracowników miejskich inicjujących postęp technicznych.

Rola prezydenta Drzewieckiego w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920 jest niedoceniana – zauważa we wstępie prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski. Gdy gabinet Ignacego Paderewskiego dla wzmocnienia podstaw finansowych samorządu terytorialnego powołał w 1919 r. Polski Bank Komunalny, na jego czele stanął nie kto inny, jak właśnie Piotr Drzewiecki. To on po uroczystym powitaniu 18 kwietnia 1920 r. Naczelnego Wodza, któremu gratulowano zdobycia Kijowa, na wieść o kontrofensywie Armii Czerwonej aktywizował służby miejskie do zakupu obligacji Pożyczki Odrodzenia Polski.

Do obywateli m.stoł. Warszawy: W ciężkiej chwili, przeżywanej obecnie przez naród polski, na każdym obywatelu ciąży obowiązek bronienia narodu, państwa i stolicy. Wszyscy, którzy nie mogą stanąć w szeregach armii, winni wstąpić do Straży Obywatelskiej, aby liczną i zwartą organizacją dopomóc do obrony miasta. Wzywamy obywateli do spełnienia tego zaszczytnego obowiązku. Warszawa, dn. 3 sierpnia 1920 r. Prezes Rady Miejskiej Baliński, Prezydent m.st. Warszawy Drzewiecki.

22 maja 1921 r. odbyła się współorganizowana przez niego uroczysta defilada i obiad żołnierski dla powracających do stolicy zwycięskich oddziałów garnizonu warszawskiego. Odpowiadając na toasty Drzewieckiego, Marszałek Piłsudski zaznaczył: - Warszawa swoją postawą, spokojem i wiarą ułatwiła żołnierzowi zadanie i pomogła w zwycięstwie, bowiem walka o Warszawę, walka o miasto byłą rzeczą najtrudniejszą, gdyż o zwycięstwie stanowiło to właśnie zachowanie się obywateli. I Warszawa nie zawiodła.

Drzewiecki jako doświadczony przemysłowiec branży metalowej, współpracował z Komitetem Przemysłowym Centralnego Związku Polskiego Przemysłu, Górnictwa, Handlu i Finansów przy Ministerstwie Spraw Wojskowych w kwestii dostosowania produkcji do potrzeb obrony kraju. Oprócz tego wspomagał prace Komitetu Zjednoczenia Górnego Śląska z Rzeczypospolitą Polską – wysyłał wybitnych przedstawicieli stołecznej inteligencji do akcji plebiscytowej, z jego namowy pracownicy miejscy nałożyli na siebie podatek na rzecz Śląska w wysokości 10% zarobków.

Można życzyć Warszawie, aby stanowisko jej prezydenta sprawował zarządca, którego ustępującego z urzędu, warszawiacy żegnaliby w ten sposób. Koło Inżynierów Technologów w adresie podpisanym przez 6 tysięcy osób wystosowało adres dziękczynny, składając jednocześnie na jego ręce zebrany przez pracowników magistratu znaczny fundusz. Obdarowany postanowił przeznaczyć go na cele krzewienia idei gospodarczego rozwoju narodu i państwa polskiego.

Nie sposób zliczyć tu wszystkie jego późniejsze przedsięwzięcia. Był inż. Drzewiecki przewodniczącym Zarządu Związku Miast i prezesem Ligi Pracy, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Metalowego, do którego w 1938 r. należało 360 fabryk, Związku Właścicieli Urządzeń Zdrowotnych, pierwszym prezesem Polskiego Komitetu Normalizacyjnego – to dzięki jego staraniom strona Przeglądu Technicznego ma dzisiaj format A4. Przyczynił się do powstania Polskiego Towarzystwa Elektrycznego (pierwsza w Polsce wytwórnia maszyn elektrycznych). Zasiadał w Państwowej Radzie Oświecenia Publicznego, wraz z grupą inżynierów i przemysłowców założył w lutym 1924 r. kolebkę narodowej radiofonii „Polskie Radio sp. z o.o.”. Był jednym z organizatorów drugiego Zjazdu Mechaników Polskich, na którym powołano SIMP.

Podczas okupacji na prośbę rządu gen. Władysława Sikorskiego opracował studium dewastacji przemysłu polskiego przez okupanta. Raport miał dostarczyć jego szwedzki przyjaciel inż. Sven Norrman, z którym Drzewiecki w 1925 r. zbudował pierwszą w Polsce fabrykę parowozów w Chrzanowie. Gestapo zatrzymało Norrmana na lotnisku, przejmując dokumenty obciążające Drzewieckiego, który został aresztowany w 1942 r.

Nie ordery, nie zaszczyty, nie tytuły. Po prostu: inżynier, przedsiębiorca, były prezydent Warszawy – takie było życzenie Piotra Drzewieckiego w testamencie spisanym w berlińskim więzieniu Spandau, aby w nekrologu nie wymieniać innych funkcji i odznaczeń... Prosi też, żeby pogrzeb jego odbył się w godzinach popołudniowych przy dźwiękach muzyki z baletu Romeo i Julia.

Po latach starań o przypomnienie jego pamięci, imię pierwszego prezydenta stolicy w niepodległej Polsce nosi niewielka alejka na skwerku przy Hali Mirowskiej w Warszawie.

Pięknym charakterem pisma, przed śmiercią w 1943 r. poleca z berlińskiego więzienia swoim wnukom: Kochani, abyście korzystali z mego doświadczenia, zalecam wam 10 wskazówek, jako drogę do życia zadowolonego, do dokonania wielu czynów i ogólnego poszanowania.

1. Zdrowie pielęgnować.

2. Dzielność rozwijać sportem i codziennymi ćwiczeniami.

3. Czas cenić, chwili źle nie stracić.

4. Wiedzę ogólną, szczególnie fachową, zainteresowania światem rozszerzać, wcześnie języków się uczyć, roboty ręczne dla zręczności poznać.

5. Wolę wzmacniać, żyjąc wedle programu na każdą godzinę, dzień, tydzień, miesiąc i rok. Nad zachciankami i namiętnościami panować. Trudnościami się nie zrażać, cierpliwie, wytrwale pracować, nie żałując wysiłku na dojście o celu. Błędów nie opłakiwać, ale nie robić dalszych.

6. Pracować planowo, dokładnie i wydajnie.

7. Gospodarować oszczędnie. Zawsze więcej dóbr wytwarzać niż zużywać, aby nadwyżka była podstawą niezależności materialnej. Własną pracą wznosić się wzwyż, nikomu nic nie zazdrościć.

8. Być uprzejmym, uczynnym dla wszystkich, towarzyskim, niesamolubnym. Za niepowodzenia winić siebie, a nie innych. Przyjaźń z towarzyszami o szlachetnych charakterach pielęgnować. W pracy społecznej i fachowej uczestniczyć. Obowiązki ściśle wypełniać. Słowa dotrzymywać, wypowiadane cenić, raczej milczeć. Postępować etycznie, godnie, lojalnie. Słuszności bronić.

9. Umiłowaną, przyjemną rozrywkę uprawiać.

10. Zjawiska i ludzi oceniać bez uprzedzeń, życzliwie, być zawsze gotowym do czynu i współdziałania.

Piotr Drzewiecki z żoną Feliksą, 1925 r.

Należy popierać placówki badawcze jako czynnik postępu technologicznego, popierać dokształcanie pracowników (...) i nie obciążać kosztów produkcji nadmiernymi ciężarami publicznymi i nie zabierać przez państwo osiągniętych nadwyżek, które przede wszystkim winne być użyte na modernizację urządzeń, tego bowiem wymagają najżywotniejsze interesy życia gospodarczego i państwa. (Piotr Drzewiecki, Droga do dobrobytu, 1937-38.)

Irena Fober

Elżbieta Wodzyńska Piotr Drzewiecki, działacz społeczno-gospodarczy, prezydent Warszawy 1918-1921. W 100-lecie odzyskania niepodległości”. Wstęp, wybór tekstów i opieka merytoryczna Marek Marian Drozdowski. s. 338. Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR. Warszawa 2018.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl