Wątpię, więc jestem. Czas na Konopnicką


19-12-2018 18:42:54

Wydaje się, że w szlachetnej akcji narodowego czytania, po Wyspiańskim i Żeromskim czas wreszcie na Marię Konopnicką. Konkretnie chodzi o utwór niewielki, mało ważący w historii literatury, ale doskonale wpisujący się w ducha czasu. Chodzi oczywiście o Stefka Burczymuchę co to:- „ … przez dzień Boży cały (…) trąbi swe pochwały…” i oświadcza: „nikogo się nie boję, choćby niedźwiedź, to dostoję. Wilków to ja całą zgraję pozabijam i pokraję…” Dziś wprawdzie nie stosunkiem do wilków i niedźwiedzi mierzy się wielkość ludzkiej osobowości, ale faktem jest, że zuchów, którzy wszystko wiedzą i niczego się nie boją - o czym trąbią od samego rana korzystając ze wszystkich, dostępnych współczesnej cywilizacji, środków przekazu- mamy niezwykły wysyp.

Narzekał swego czasu prezydent Charles de Gaulle, jak rządzić krajem w którym jest tyle gatunków sera i można to retoryczne pytanie powtórzyć dziś w Polsce - jak rządzić krajem, gdzie taki jest natłok ludzi mądrych, odważnych, uczciwych i sprawie dobra ogólnego oddanych, a przede wszystkim którego wybrać spośród nich. Na szczęście mamy ten ból już za sobą i teraz pozostaje jedynie czekać na rozczarowanie które wcześniej czy później nadejdzie, taka bowiem jest natura demokratycznych wyborów, że po to się władze wybiera, by było na kogo potem wylewać pomyje. Traktując sprawę poważnie stwierdzić należy, że kłopoty jakie dziś mamy z wyborem biorą się w dużej mierze z przyśpieszonej ewolucji ludzkich charakterów. Po człowieku z marmuru i człowieku z żelaza nastał czas człowieka z lukru, a ściśle rzecz biorąc człowieka lukrowanego.

Znów można byłoby powiedzieć za Mickiewiczem:- nasz naród jak lawa…tyle, że z wierzchu nie zimna i twarda, sucha i plugawa, ale wręcz przeciwnie- miła i ciepła , miękka i słodkawa. Jaka jest tej przemiany przyczyna zrozumieć nie trudno, trzeba tylko przyjrzeć się bliżej czasom, które nadeszły, bo tacy gieroje, jakie czasy. Czasy nas o tyle zawiodły, że miały być erą informacji. Dzięki rozwojowi technik informacyjnych człowiek miał się pławić w zalewie wiadomości, które stanowiłyby obfitą i łatwo dostępną strawę dla umysłu. Świat oczekiwał w związku z tym erupcji mądrości i jak się wydaje nieco chybił w oczekiwaniach. Informacji istotnie mamy zalew, ale czym np. wzbogaca umysł wiadomość o tym, jak trudno żyć z nieregularnym wypróżnianiem, o czym od rada do wieczora informuje radio i telewizja. Jeśli pobieżnie choćby przeanalizować stan spraw bieżących, to widać wyraźnie, że nas orżnęli myśliciele, aplikując fałszywe prognozy.

Zamiast ery informacji mamy czas ordynarnej reklamy w pełnym rozkwicie. Oczywiście jej regułom nie wymknie się również człowiek, który staje się takim samym podmiotem rynku jak parówka  albo cukierek. Zasadniczego znaczenia nabrało opakowanie. To, co ma w środku człowiek stara się ukryć równie starannie, jak rzeźnik to, co jest w kiełbasie. Kiedy odkrywcy z restauracji Sowa i Przyjaciele odważyli się „sięgnąć do głębi” kilku polityków, wynikła piekielna awantura. Ciekawe jest przy tym, że powodem oburzenia nie było to, że politycy nadziani są fałszem , ale to, że ktoś się odważył naruszyć tę tajemnicę. Taka się widać przez lata utrwaliła praktyka, że szczerość w polityce uchodzi za naiwność, a prawdziwego profesjonalistę poznaje się po tym, że łgać potrafi jak z nut. Wszechogarniający duch reklamy nie ominął także szkolnictwa. Kontynuując proces dalszego doskonalenia osiągnęliśmy taki stan, że kadr naukowych może dziś nam zazdrościć cały świat- pod względem liczby magistrów, doktorów, profesorów staliśmy się prawdziwą potęgą, chociaż uniwersytet mamy tylko jeden w pięćsetce liczących się uczelni. I nie zaprzestajemy bynajmniej wysiłków. Jak doniosła niedawno prasa, w naszym kraju działa już ponad 600 Uniwersytetów Trzeciego Wieku z których oferty korzysta ok. 100 tys. osób. – Dzięki temu nie tylko w świecie, ale i w zaświatach może być głośno o tym, czego dokonaliśmy nad Wisłą - gdy co drugi Polak stanie przed bramą niebios z dyplomem.

hen     

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl