Romera bój wersalski


02-02-2019 18:29:55

Prezydent USA na czworakach w salonie nad wielką mapą rozłożoną na podłodze, inni mężowie stanu w podobnej pozycji, jeden z nich czołga się, jak niedźwiedź, by mieć lepszy widok...

Tak zaskakującą i malowniczą scenę z rokowań w Wersalu w 1918 r. kreśli w swoich wspomnieniach jeden z uczestników tychże wydarzeń Ch.Seymour, przypominając nie tylko klimat konferencji pokojowej w Paryżu po zakończeniu I wojny światowej, ale i zwracając uwagę na rolę jaką w nich odegrała ...kartografia. Odwołanie się przez polityków do dorobku naukowego z dziedziny geografii, antropogeografii oraz kartografii podczas debat o powołaniu do nowego samodzielnego bytu naszej ojczyzny jest ciekawym przyczynkiem do pełniejszego zrozumienia decyzji przełomowych dla współczesnej Europy i świata. Dotyczy to przede wszystkim dorobku i działalności naukowej jednego człowieka - geografa, profesora uniwersytetów we Lwowie i Krakowie, Eugeniusza Mikołaja Romera.

Ród zasłużony

Eugeniusz Mikołaj Romer (1871-1954), pochodzący z rodziny o bogatych tradycjach niepodległościowych, młodszy brat Jana Edwarda Romera, dowódcy artylerii Legionów Polskich, generała dywizji i szefa Naczelnej Kontroli Wojskowej Wojska Polskiego w II RP. E.M.Romer już w l. 1891–1905 opublikował w „Kosmosie” pierwszą pełną bibliografię geograficzną ziem polskich. W l. 1905–7 prowadził na tajnych kursach Macierzy Szkolnej w Warszawie dla nauczycieli geografii wykłady o geografii Polski i o prawie narodu do bytu politycznego. W 1908 r. wygłosił na terenie Lubelszczyzny i Warszawy kilkadziesiąt tajnych prelekcji w obronie Chełmszczyzny i tyleż jawnych w Galicji.

W swoich rozprawach antropogeograficznych: Rola rzek w historii i geografii narodów (Lwów 1901) i Przyrodzone podstawy Polski historycznej (Lwów 1912) postawił tezę, że niezależność polityczna Polski i kilkuwiekowa trwałość państwa w granicach przedrozbiorowych wynikała z indywidualności międzymorza bałtycko-czarnomorskiego spojonego siecią rzeczną. Spowodowało to spór z W. Nałkowskim i L. Sawickim, uważającymi, że nasz kraj nie stanowi geograficznej całości, a ich zdaniem przejściowy charakter Polski był powodem rozbiorów. Z tym poglądem Romer polemizował przez całe swe życie.

Atlas ostrzejszy od szabli

W Genewie w 1908 r. zrodziła się idea, aby dzięki międzynarodowej współpracy naukowej powstały międzynarodowe mapy świata, przygotowane przez oficjalne instytucje poszczególnych państw. Ponieważ ziemie polskie miały być opracowywane przez kraje zaborców, Eugeniusz Romer wystąpił z tzw. korsarskim planem opracowania ziem Polski z polską nomenklaturą. W r. 1914 prof. E.M. Romer zagrożony deportacją przez Rosjan wyjechał ze Lwowa do Wiednia, gdzie w oparciu o swoje i tam dostępne materiały, pracując w trudnych warunkach materialnych, w przeciągu zaledwie roku opracował monumentalny Geograficzno-statystyczny atlas Polski (Wiedeń 1916) o 32 tablicach z 69 mapami z tekstem po polsku, po francusku i po niemiecku. Zawierał on dla obszaru 800 tys. km2 dane o środowisku geograficznym, historii, demografii, składzie wyznaniowym i narodowościowym, podziale politycznym i administracyjnym, organizacji kościelnej, oświacie, przemyśle, rolnictwie, górnictwie, komunikacji etc. Własnoręcznie wykonał 80% map.

Atlas miał wysoki poziom graficzny druku wydawnictwa Freytag i Berndt i spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem w kraju (m.in. przez historyków Stanisława Smolkę i Michała Bobrzyńskiego na posiedzeniu Akademii Umiejętności w Krakowie) i jednocześnie z bardzo ostrym atakiem prof. Alfreda Pencka, którego studentem był ongiś właśnie Romer, oskarżającego autora atlasu o zdradę stanu, domagającego się konfiskaty wszystkich egzemplarzy tego wydawnictwa i uwięzienia Romera. Mimo nacisku sztabu niemieckiego w dwóch rozprawach sądowych we Lwowie prof. Romer został ostatecznie uwolniony od stawianych mu zarzutów. Profesjonalizm Romera i wysoką jakość opracowanych przez niego map i materiałów opisowych docenili także niemieccy recenzenci, a dyrektor Wojskowego Instytutu Geograficznego w Wiedniu gen. Albert Hübl oraz sam arcyksiążę Stefan Habsburg uznali Atlas Romera za wybitne dzieło naukowe. Zakazano jednak wywiezienia Atlasu poza Austro-Węgry. Mimo to udało się przez Szwecję przemycić jeden egzemplarz do Trybunału Międzynarodowego w Hadze, drugi do USA, gdzie w 1918 r. ukazał się jego edycja angielska, dzięki czemu stał się on przedmiotem wnikliwych analiz i studiów polityków anglosaskich. Treść tego właśnie Atlasu miała według słów E.Romera dać odpowiedź na pytanie: jakie są narodowe, społeczne i gospodarcze podstawy kwestii polskiej".

Ofensywa etnografów

Prof. Romer wykorzystując dodatkowe materiały atlasu (wydanego ponownie w r. 1921 w Wiedniu) opublikował w celu udokumentowania praw Polski do bytu państwowego kilka prac w różnych językach. Z Ignacym Weinfeldem wydał (także po niemiecku) Rocznik Polski. Tablice statystyczne (Kraków 1917), który dostarczył ścisłych danych dla różnych zjawisk społeczno-gospodarczych i kulturowych Polski i był również wysoko oceniony na konferencji pokojowej w 1919 r. Równolegle wygłosił kilkadziesiąt wykładów o należnych Polsce granicach, prawach do morza, Gdańska i Elbląga, Śląska. Zorganizował we Lwowie ze studentów uniwersytetu i politechniki sprawnie i wydajnie działające pod jego kierownictwem społeczne zespoły do źródłowej kwerendy dla wyjaśnienia wielu polskich zagadnień, której wyniki podsumowywał i zabrał do Paryża. Zarazem dzięki pomocy Franciszka Stefczyka uruchomił w 1918 r. pod swoją redakcją serię wydawniczą „Prace Geograficzne”, których pierwsze tomy dotyczyły stosunków ludnościowych kresów północno-wschodnich (Jan Czekanowski), kresów południowo-wschodnich (S. Pawłowski), Śląska (Adam Dudziński), Pomorza i Prus Wschodnich (Romer); także te prace z tabelami, mapami i obszernymi obcojęzycznymi streszczeniami odegrały bardzo istotną rolę w Paryżu w 1918 r.

Roman Dmowski zaproponował mu wejście w skład polskiej delegacji na konferencję pokojową. Profesor wybrał jednak dla siebie skromniejszą funkcję kierownika geograficznego biura tej delegacji. Zorganizował Biuro, w którym pracowało sześć osób. Zazwyczaj w wielkim pośpiechu przygotowywano w różnych wariantach ogólne, szczegółowe i problemowe mapy (średnio 3 dziennie), setki operatów, statystyk,wykonywano tysiące obliczeń, sam zaś Romer osobiście był autorem – 100 map i 65 referatów. Ważną też rolę odegrał dzięki bardzo dobrym osobistym stosunkom z delegatami USA oraz z Anglikami i Japończykami. Zorganizował z obcymi ekspertami ponad 70 konferencji w sprawach granic Polski. Przyjmował bardzo licznych interesantów, ułatwiał kontakty chłopskim bądź robotniczym delegacjom ze Śląska, Pomorza, Wielkopolski, Spiszu i Orawy, Suwalszczyzny z decydującymi delegacjami konferencji. Uczestniczył w rozmowach z G. Clemenceau oraz przy wręczaniu doktoratu honoris causa UJ Wilsonowi. Brał czynny udział w pełnych emocjonalnego napięcia posiedzeniach delegacji polskiej i w jej usilnych staraniach o miejsce Polski w Europie.

W 1920 r. niezbicie udowodnił niemieckie fałszerstwa plebiscytu na Warmii i Mazurach, kilkakrotnie jeździł do Bytomia dla współpracy z Wojciechem Korfantym w sprawach plebiscytu, zaś do Rygi jako rzeczoznawca w kwestii wytyczenia wschodniej granicy państwa polskiego. W 1921 r. w oparciu o zespół roboczy Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie przygotowywał materiały do ostatecznej delimitacji granicy na Górnym Śląsku. W kwestiach śląskich i ogólnopolskich publikował wiele po polsku, angielsku, francusku i włosku (m. in. w czasopismach „Sciencia” i „L’Europa Orientale”).

Ilu nas jest?  

Eugeniusz Romer jako geograf przyjął granice Rzeczypospolitej 1772 r. jako naturalny punkt wyjścia do badań. Już w datowanych na koniec grudnia 1915 r. "Uwagach ogólnych" o planowanym atlasie wraz z komentarzami Eugeniusz Romer napisał: Ta ilustracja mowy cyfr o Polsce i Polakach niech uczy swoich, a budzi rozwagę i życzliwość u tych, w ręku których spoczywają sprawy polskie .Warto podkreślić, że w 1910 r. w broszurze "Ilu nas jest?" Romer stwierdził, iż naród polski to 28 mln ludzi, a w tym samym czasie Rudnyckyj twierdził, że Rusinów , czyli Ukraińców jest 34 mln, co daje im drugie miejsce w rodzinie narodów słowiańskich. Romer, podkreślał, że przyjęcie w tym atlasie granic Rzeczypospolitej z 1772 r. nie jest równoznaczne z polskimi żądaniami terytorialnymi i podkreślał polską otwartość na dyskusję. Jednak argumentem przekazanym przez Romana Dmowskiego prezydentowi USA Wilsonowi w październiki 1918 r. było podkreślenie faktu, że Polacy(...) przedstawiają element kulturalny i główną siłę ekonomiczną całego terytorium prowincji wschodnich. Na konferencji w Wersalu Eugeniusz Romer, Wincenty Lutosławski i Jan Czekanowski zaznaczali, że stosunki narodowościowe w Galicji Wschodniej są tak skomplikowane, iż delimitacja nie jest możliwa, niewątpliwie jednak polskich mieszkańców tychże terenów charakteryzuje "superior and energy".

Kształtowali świat

Za ostatecznymi rozstrzygnięciami stał ogromny wysiłek wszystkich członków i doradców poszczególnych delegacji, tych którzy gromadzili materiały statystyczne, mapy. Nie zawsze ich racja przekładała się na konkretną decyzje polityczną, jednak w ocenie współczesnych historyków polityczne znaczenie wiedzy geografów było znaczące. A badacze zwłaszcza Polski na tym polu odnieśli sukcesy. Natomiast Eugeniusz Romer był tym geografem, którego ustalenia ceniono wysoko, uważając polskiego geografa za wybitnego przedstawiciela europejskiej nauki. Zdaniem prof. Tadeusza Mariana Nowaka, Atlas Romera odegrał ważną rolę w kształtowaniu i motywowaniu przebiegu granic przyszłego państwa polskiego, a rola prof. E.Romera w pokojowych negocjacjach została dostrzeżona i odpowiednio uhonorowana przez środowiska naukowe i polityków tamtego czasu.

Marek Bielski

 

 

 

Prezydent USA Woodrow Wilson

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grubsza linia to tzw. "Linia Dmowskiego" - zaproponowany przez Romana Dmowskiego przebieg granic Rzeczypospolitej

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl