Filozofia pojęć technicznych (133): Serwo


02-02-2019 19:15:35

Takie pojęcia jak „serwomechanizm” czy „serwomotor” należą do elementarza automatyki. Dziedzina ta, definiowana jest jako praktyczna, zajmująca się konstruowaniem urządzeń sterujących obiektami technicznymi bez udziału człowieka. Jest też przykładem dyscypliny, która choć służy działalności praktycznej, wykształciła własny język i teorię dość hermetyczną z punktu widzenia niespecjalisty.

Automatyka współczesna jest najlepszym przykładem rewolucji, jaka nastąpiła w naukach technicznych w XX w. Intuicyjna i oparta na metodzie prób i błędów praca konstruktorów została zastąpiona planowym, opartym o  teorię przygotowaniem modelu i prototypu. Teoria naukowa służąca automatyce jest chyba najbogatsza, gdyż obejmuje obszary mechaniki i elektroniki teoretycznej, cybernetyki czy informatyki. Dziś model i prototyp, nawet nowego automatu sterowanego cyfrowo, powstaje zupełnie wirtualnie i można przebadać jego pracę nie wstając od biurka.

W ten sposób technika osiągnęła kolejny etap ekonomizacji wysiłku dochodzenia do nowych konstrukcji, bo tak można najkrócej określić historię twórczości technicznej. A więc twórczość ta, jak żadna inna stymulowana jest ekonomią, gdyż ekonomia nie ma żadnego wpływu na rozwój np. malarstwa, rzeźby, muzyki czy literatury. Wręcz przeciwnie; często chcąc w sztuce osiągać ciągle nowe efekty, należy ponosić coraz większe koszty i wysiłki. Nawet zwykłe farby dla malarzy nie są już wcale „zwykłe”, za to zaskakująco drogie.

Już najprostsza słownikowa definicja automatu sprawia kłopot:  jest to „układ mogący przybierać pewne stany i przechodzić od stanu do stanu, przy czym pojawiają się pewne sygnały na wyjściu przy pojawieniu się pewnych sygnałów wejściowych”. Mamy wrażenie, że stopień ogólności i teoria posuwa się tu zbyt daleko, bo taki „układ” i „sygnał” wcale nie musi się wiązać z urządzeniem skonstruowanym przez człowieka. „Sygnał na wejściu” odbiera każdy żywy organizm, co umożliwia utrzymanie się przy życiu, a taki np. dzięcioł jest przykładem niezwykle wyrafinowanego, wielofunkcyjnego automatu. W zależności od tego, jakie drzewo zobaczy (sygnał na wejściu) obiera system kucia. Korniki wybiera kując na skos w drzewie iglastym, na widok drzewa „soczystego” wykuwa pierścień, z którego sok wabi smakowite owady. Czasem kuje prostopadle, by wypłoszyć dorosłe chrząszcze (sygnał na wyjściu), innym razem – widząc odpowiednią gałąź, wprawia ją kuciem w wibracje wabiące samicę. W drzewie spróchniałym czy miękkim wykuwa półmetrową dziuplę dla siebie. Uproszczony i prymitywny schemat blokowy sygnał- przetwornik- sygnał do tego nie pasuje, bo przecież ten „sygnał wejściowy” nie jest w przyrodzie tak prosty. Właściwie nie wiemy dokładnie, jak złożony kompleks sygnałów spowodował, że dzięcioł akurat zaczął kuć to czy owo, bo każdy żywy organizm odbiera w danej chwili wiele rozmaitych impulsów (niektórych nie potrafimy zidentyfikować). Na skutek takich uproszczeń francuski filozof  oświeceniowy Julien Offray de La Mettrie doszedł do wniosku w pracy „Człowiek – maszyna”, że człowiek czy zwierzę jest po prostu zwykłym, bezdusznym automatem. Powoływał się przy tym na sensacyjne  konstrukcje mechanika Jacquesa de Vaucanson naśladujące żywe zwierzęta.

Serwomechanizm, serce automatu, to urządzenie regulujące, tworzące wraz z obiektem regulowanym układ regulacji (nadążnej lub programowej) wielkości mechanicznych (prędkości, przyspieszeń liniowych i kątowych oraz położenia przestrzennego obiektu). Rodzajem serwomechanizmu jest serwomotor czyli siłownik. Idąc tropem rozumowania La Mettrie’go należałoby przyjąć, że specjalny siłownik jest istotą człowieczeństwa. Jest nadzieja, że jednak nie dojdziemy do takiej konkluzji.

Zygmunt Jazukiewicz

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl