Wielkie inwestycje II RP (5). Polityka przemysłowa rządu polskiego


30-03-2019 19:21:28

W poprzednich czterech numerach Przeglądu Technicznego przytoczyliśmy fragmenty ciekawego odczytu inż. S. K. Drewnowskiego „Polityka przemysłowa rządu polskiego”, wygłoszonego 30 czerwca 1919 r. w Stowarzyszeniu Techników w Warszawie (PT nr 29-32/1919). Poniżej przytaczamy dokończenie odczytu, zachowując oryginalną pisownię.

Że w tej właśnie sprawie uruchomienia naszego prze­mysłu rząd polski nie ma żadnej jasno określonej wytycz­nej, świadczy szkic programu uruchomienia przemysłu, na­rzucony tu przez p. Klarnera. Ponieważ p. Klarner jest szefem Sekcyi Uruchomienia Przemysłu w Ministeryum H. i P. (Handlu i Przemysłu – dop. B.H.), więc muszę słowa i projekty p. Klarnera traktować nie jako przygodne propozycye wolnopraktykującego inżynie­ra, lecz jako wyznanie wiary instytucyi państwowej, która powołaną jest do wypowiedzenia swego decydującego słowa w sprawie odrodzenia naszego przemysłu. P. Klarner przed­stawił nam szereg danych liczbowych, stwierdzających nie­zbicie następujące dwa fakty: 1) że ilość węgla, jaką dają nam teraz nasze kopalnie, jest znacznie niższą, niż zapotrze­bowanie węgla na najpilniejsze potrzeby krajowe, i że ten fakt jest konsekwencyą zmniejszenia się wydajności pracy robotników, która spadła przeszło o 40% w stosunku do wy­dajności przedwojennej, i 2) że zdolność przewozowa naszych kolei jest zbyt małą, by uczynić zadość w zakresie transpor­tu ogólnym potrzebom kraju i zapotrzebowaniu przemysłu w obecnej jego fazie; a zapotrzebowanie to jest bardziej niż skromne, w stosunku do przedwojennego. P. Klarner wy­jaśnia, że mała zdolność przewozowa kolei tkwi w małej liczbie posiadanych wagonów i lokomotyw. Jednak p. Klarner wcale nie dotyka sprawy, w jakiej zależności obecna mała zdolność przewozowa kolei jest od wydajności pracy robot­ników i urzędników kolejowych? A wiemy, że sprawność ruchu kolejowego jest w dużej zależności od wydajności tej pracy. I gdyby ta ostatnia na kolejach nie spadła znacznie, to i przy posiadanej liczbie wagonów i lokomotyw, zdol­ność przewozowa kolei, w stosunku do obecnej, byłaby wyższą. Ministeryum kolei w tej sprawie zachowuje zupeł­ną dyskrecyę.

Jednocześnie p. Klarner twierdzi, że powin­niśmy już posiadać dwie fabryki wagonów, każda wyrabia­jąca rocznie po 5000 wagonów towarowych, fabrykę lokomotyw i t. p. I p. Klarner jest zdania, że do powołania do życia tych i innych fabryk powinniśmy niezwłocznie przy­stąpić, co właśnie Ministeryum H. i P. zamierza uczynić. W tem się jaskrawo uwydatnia dezoryentacya szanownego prelegenta w sprawie uruchomienia naszego przemysłu. Bo wyobraźmy sobie, że posiadamy już owe dwie fabryki wa­gonów, fabrykę lokomotyw i wiele innych tak niewątpliwie potrzebnych nam fabryk. Co te fabryki nam pomogą, jeżeli nie będziemy mogli dostarczać im węgla? Przecież one nie wpłyną na zwiększenie ilości węgla, wydobywanego w kopalniach? I jeżeli dziś różne fabryki gotowe do urucho­mienia nie są w ruch puszczone, a niektóre, już w ruch puszczone, są zatrzymywane dla braku węgla, to i tamte, tak słusznie pożądane, musiałyby stać bezczynnie. Następnie, jaką korzyść przyniosłyby nam owe fabryki, gdyby praca w nich była stale przerywana przez strejki, jak to ma miejsce teraz w istniejących i tak ledwie dyszących fabrykach, i gdyby wydajność pracy w nich była taką, jaką jest w fa­brykach, które swój suchotniczy żywot prowadzą? Samo stwarzanie fabryk, które też w warunkach obecnych jest nie do osiągnięcia, przemysłu nam nie uruchomi, jeżeli warunki ogólne prawne w kraju pozostaną bez zmiany, i jeżeli w szczególności nie zostanie uzdrowiona atmosfera życia przemysłowego.

Dalej, p. Klarner mówi, że już zdecydowana jest sprawa kredytu rządowego na potrzeby przemysłu. Nie mogę w tej sprawie wypowiadać określonego zdania, bo nie wiem, jak ten kredyt będzie zorganizowany, od tego bowiem zależy, ja­kie on może dać wyniki. Zdaje się, że sprawa ta wtedy tylko może przynieść korzyści krajowi, jeżeli kredyt będzie czyn­nikiem, pomocniczym dla kapitałów prywatnych, angażo­wanych w przemyśle. Jeżeli bowiem kredyt przybierze for­mę budowania fabryk wyłącznie za pieniądze rządowe, to niewątpliwie znajdzie się wielu przedsiębiorców, którzy zechcą z takiego kredytu skorzystać, ale jaką przemysł pol­ski mieć będzie z tego korzyść? na to pytanie stanowczej odpowiedzi w znaczeniu twierdzącem dać jeszcze nie można.

Ten krótki przegląd polityki przemysłowej naszego rządu jest stwierdzeniem faktu, że sprawa uruchomienia przemysłu polskiego nie tylko stoi na martwym punkcie, lecz że poruszenie jej z tego punktu wysiłkami naszego rządu zupełnie jest nieprawdopodobne. Rząd w tej sprawie wy­kazał całe bankructwo swej polityki przemysłowej i wątpli­wości ulegać nie może, iż sprawy tej nie rozwiąże. I jeżeli rząd ma na widoku odrodzenie naszego przemysłu, to spra­wę tę winien oddać w ręce organizacyi przemysłowych i prowadzić nadal prace w zupełnym z nimi kontakcie. W akcyi uruchomienia przemysłu organizacyom przemysło­wym winien okazać poparcie energiczne cały rząd, a Ministeryum H. i P. powinno być ogniwem, łączącem organizacye przemysłowe z całym mechanizmem państwowym. Ministeryum H. i P. musi to zrozumieć, że kierownikiem przemysłu polskiego nie będzie, bo rola ta jest ponad jego siły. Przemysł nasz musi służyć interesom POLSKI, a mi­nister H. i P. winien tylko czuwać nad tem, by przemysł nasz, o ile rozwijać się będzie na trwałych podstawach, speł­niał swe posłannictwo państwowe z jak największą dla Pol­ski korzyścią. I tylko taki przemysł da pracę i dobrobyt ro­botnikom i stanowić będzie podłoże trwałe dla naszych finansów. Tylko w mocnym przemyśle, opartym na inten­sywnej pracy polskiego robotnika i polskiego technika, i na pewnym swego bezpieczeństwa kapitale, może odrodzona Polska mieć najpotężniejszą podwalinę swej politycznej niezależności.

Polityka zaś przemysłowa rządu polskiego będzie dla Polski najkorzystniejszą, a dla przemysłu polskiego najbar­dziej pożądaną, jeżeli będzie zawsze w zgodzie z prawami ekonomicznemi, a więc jeżeli będzie wolną od wszelkich tendencyi partyjnych i klasowych i jeżeli da możność stoso­wania na wszystkich polach działalności naszej pracy o naj­wyższej wydajności. Taką jednak może być polityka jedno­lita, oparta na zupełnie harmonijnej i solidarnej działalności całego rządu…

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl