Nie tylko telewizja


23-04-2019 13:51:01

Co pewien czas powraca opinia, że telewizja się kończy, ale nie zgadzam się z nią. A deklarujący, że interesujący ich kontent chcą oglądać kiedy chcą i na czym chcą, coraz częściej wybierają telewizor. Z dużym ekranem i wieloma możliwościami, których w każdym nowym modelu jest coraz więcej.

Niespełna rok temu austriacka firma C SEED Entertainment Systems poinformowała, że w prywatnej rezydencji w stolicy Arabii Saudyjskiej zainstalowała wyprodukowany przez nią największy telewizor na świecie o przekątnej ekranu 283” (7198 x 6600 mm). Oczywiście o rozdzielczości 4K.

To już było

Tak więc nie ma co się ścigać w wielkości ekranu, ale w innych obszarach – jak najbardziej. Producenci muszą jednak pamiętać, że nie zawsze rewolucyjne rozwiązanie znajdzie nabywców. I tak w 2009 r. kilka firm przedstawiło telewizory 3D, niestety potrzebne były okulary, które pasowały tylko do modelu danej firmy! W 2017 r. główni producenci takich telewizorów poinformowali o zaprzestaniu ich produkcji ze względu na… brak popytu. A przecież już w 2005 r. niektóre firmy pokazały prototypowe ekrany LCD 3D bez okularów. Na rynku miały się pojawić już w następnym roku.

Zupełnie nie wzbudziły zainteresowania pokazane w 2012 r. telewizory firmy Haier: kontrolowany myślami (Mind Control) i sterowany ruchem oczu (Eye-Control): kanały i głośność dźwięku zmieniało się dwukrotnie szybko mrugając. A także wykorzystujący rezonans magnetyczny i pobierający energię… bezprzewodowo. Niestety, nie pojawiły się rynku. W tym roku produkcję telewizorów bez gniazdka zasilającego ogłosił Samsung. Nie wiem czy odniesie sukces, ale panie nie lubią kabli.

W 2013 r. miała miejsce premiera fabrycznie profilowanych (zakrzywionych) ekranów. Dziś trudno je znaleźć w salonach RTV. Czy równie szybko zapomnimy o zaprezentowanych w tym roku na targach CES w Las Vegas telewizorach OLED z rolowanym ekranem? Bo na targach IFA 2017 inna firma wystawiła Roll-LCD-display, o którym słuch zaginął!

Ewenementem jest Philips, który – jako jedyny - od lat produkuje telewizory w „hollywoodzkim formacie”, czyli z ekranem o proporcjach 21:9. A także z systemem Ambilight: umieszczone z tyłu diody LED wyświetlają na ścianie kolorową poświatę współgrającą z wyświetlanym obrazem.

W oczekiwaniu na nietypowe formaty

Początkowo płaskie telewizory miały ekrany LED. Później pojawiły się ekrany z organicznej diody elektroluminescencyjnej (OLED), która nie wymaga podświetlenia, więc są one cienkie. Krok dalej to ekrany QLED z tzw. kropek kwantowych (Quantum Dot), czyli nanokryształów instalowanych między podświetleniem a filtrami kolorów, dzięki czemu wyświetlane są bardziej naturalne kolory, a współczynnik kontrastu i jasność są wyższe niż w LCD. Oczywiście w rozdzielczości 4K i 8K, co nieco kosztuje.

Ale to nie koniec. Na targach CES 2019 Samsung pokazał zbudowane z milionów diod RGB wyświetlacze modułowe - Micro LED, które zdobyły nagrodę CES Best of Innovation Award 2019. Dzięki modułowej konstrukcji technologia ta pozwala użytkownikom - łącząc bezramkowe moduły - tworzyć wyświetlacze do dowolnej wielkości. A w przyszłości ekrany o nieregularnych proporcjach, jak np. 9x3, 1x7 czy 5x1.

Nie można też zapominać o dźwięku. Ten niemal krystaliczny jest zasługą technologii, jak HDR czy Dolby Vision. A także wbudowanych głośników, które coraz częściej producentom telewizorów dostarcza firma Harman, właściciel wielu znanych w tym obszarze marek. Popularność zyskują podłączane soundbary z subwooferem, np. o mocy 2 x 270 W + 600 W!

Muzeum w pokoju

W 2018 r., jak poinformowała firma badawcza GfK, światowa sprzedaż elektronicznego sprzętu powszechnego użytku wyniosła 1,01 bln euro (o 4% więcej niż w 2017 r.), z czego ponad 100 mld euro przypadło na telewizory (o ponad 5% więcej), które wygenerowały ok. 3/4 światowych obrotów w całym segmencie elektroniki konsumenckiej. Ten wzrost był zasługą coraz większej liczby kupujących inteligentne urządzenia klasy premium. Światowa sprzedaż tej kategorii wzrosła w 2018 r. o niemal 6%, do 153 mld euro, co stanowi niemal 15% wartości całego segmentu. To odbiorniki z ekranem OLED o przekątnej co najmniej 50” i rozdzielczości 4K i 8K oraz smart, z dostępem do internetu, na których popularność wpływ ma sukces platform streamingowych i spadek zainteresowania młodszych widzów tradycyjnymi kanałami telewizyjnymi.

Samsung kusi telewizorami QLED z ekranami o przekątnej od 65 do 85”, a na zamówienie nawet 98”. Na uwagę zasługuje QLED Tryb Ambient, dzięki któremu ekran wtapia się we wnętrze. Pozwala wyświetlić  np. wzór tapety, która znajduje się na ścianie, na której wisi urządzenie, czy też jej kolor, a także zamienić telewizor w centrum informacji, wyświetlający m.in. prognozę pogody. Z kolei telewizory the Frame (43-65”) mają tryb Art Mode, zamieniający telewizor w obraz, a tryb „Pokaz slajdów” umożliwia tworzenie i personalizowanie kolekcji dzieł w powtarzalnym cyklu. Czujnik światła dostosowuje kolory i jasność ekranu do warunków w pomieszczeniu, co zapewnia optymalne ustawienia wyświetlania. Na platformie Art Store mamy dostęp do ponad tysiąca dzieł sztuki, m.in. z włoskiej galerii Uffizi, wiedeńskiej Albertina, Los Angeles Saatchi Art., Nowy Jork Artspace, berlińskiej LUMAS oraz muzeum Van Gogha w Amsterdamie i Muzeum Narodowego Nowej Zelandii - Te Papa. Niestety, Art Store wymaga płatnej subskrypcji.

W ofercie firmy Panasonic uwagę zwraca 65” telewizor z panelem OLED w edycji profesjonalnej, wykorzystywany i strojony przez profesjonalistów z Hollywood. Ma zmodernizowany inteligentny procesor HCX Pro, dzięki czemu wiernie odwzorowuje wizję filmowca, zapewniając oszałamiającą jakość odwzorowania kolorów, większą głębię czerni i ogromny poziom szczegółowości. Skierowane do góry wbudowane rotacyjne głośniki obsługują standard Dolby Atmos i emitują dźwięk z mocą: 4 x 40 W + 3 x 20 W.

Według firmy badawczej IHS Markit, rynek telewizorów 75" i większych osiągnął w 2018 r. 2,1 mln sztuk i szacuje się, że w tym roku wzrośnie o 43% - do 3 mln sztuk, a do 2022 r. osiągnie 5,8 mln sztuk.

Nie dziwi więc, że Sony wprowadza nowe modele z ekranami 85 i 98”. A ponieważ przy tak dużym rozmiarze wyświetlacza wyzwaniem staje się zagwarantowanie znakomitej jakości obrazu, więc są one pierwszymi oferowanymi przez firmę konsumenckimi telewizorami HDR o rozdzielczości 8K.

Nie tylko tradycyjna telewizja

Film „Roma” (reż.  Alfonso Cuarón) otrzymał 10 nominacji do Oscara. Zdobył 3 statuetki, w tym dla najlepszego filmu. Wyprodukowała go platforma streamingowa Netflix, premierę miał w sieci… ale, by spełnić wymagania regulaminu Akademii Filomwej, zrobił wyjątek i zezwolił na ograniczoną dystrybucję kinową.

W I półroczu 2018 r. udział telewizorów smart, z dostępem do internetu i najczęściej znanym z komórek systemem Android, w całkowitej sprzedaży wyniósł 85% (79% w 2017 r.). Można więc powiedzieć, że właściwie są już one standardem. A producenci wprowadzają do swojej oferty telewizory sterowane głosowo, zwiększając tym samym zasięg cyfrowych asystentów domowych, takich jak Alex firmy Amazon czy Google Assistant. Pomogą w zaplanowaniu dnia, wyszukają treści lub włącza film, program telewizyjny itp. Jednak zdarza się, że użytkownik przeczyta na ekranie: „Nie udało mi się rozpoznać twojego polecenia”!

Filmy są też dostępne na takich platformach, jak np. HBO GO, Amazon Prime Video, Hulu, Cineman.pl, vod.pl, TVN Player czy Player.pl. Nie można zapomnieć też o aplikacjach YouTube oraz Filmy i TV Google Play. Bezpośredni dostęp do wielu z nich umożliwia wyświetlana na ekranie telewizora ikona, która wystarczy nacisnąć, by wejść na wybraną stronę. Można też słuchać muzyki przesyłanej strumieniowo z dedykowanych serwisów, jak np. z Spotify czy iTunes Store. Filmy i muzykę można też bezprzewodowe przesyłać do telewizora z urządzeń mobilnych.

Czym nas jeszcze zaskoczą producenci. Bo choć w tym roku GfK prognozuje wzrost światowej sprzedaży sprzętu elektronicznego powszechnego użytku tylko 2%, do ok. 1,03 bln euro, to w segmencie elektroniki konsumenckiej zwiększy się o ok. 4%.

- Telewizja nie umiera, ale się zmienia i staje się coraz bardziej skomplikowana - uważa Jakob Nielsen, dyrektor generalny Finecast (za Wirtiualnemedia.pl). - Wbrew pozorom w ostatnich latach konsumenci oglądają więcej telewizji, ale robią to inaczej. Nawet telewizja linearna nie jest już uzależniona od czasu. Możemy sobie daną treść nagrać i obejrzeć później w dowolnym czasie, dowolnym miejscu i na dowolnym urządzeniu. W przypadku kiedy np. nie mamy możliwości nagrywania, to dany program obejrzeć można w formie video on demand (VOD)

Jerzy Bojanowicz

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl