Czas domowych inżynierów


23-04-2019 13:59:38

Z Wojciechem Koneckim, Dyrektorem Generalnym, Członkiem Zarządu Związku Pracodawców AGD APPLiA Polska rozmawia Zygmunt Jazukiewicz

- Co jest nadzieją technologiczną dla firm AGD?

- Innowacyjność to być albo nie być dla producentów operujących w bardzo konkurencyjnej branży AGD. Zauważalne jest np odchodzenie od plastiku na rzecz chociażby aluminium, jednak epokowych zmian w ogólnej budowie produktów nie możemy oczekiwać. Pralka musi być odpowiednio obciążona, aby zrównoważyć 1200 obrotów na minutę, a lodówka musi być odpowiedniej wielkości i pojemności. Ciekawe rzeczy dzieją się jednak w sferze mniej widocznej dla laika; pojawiają się na przykład nowe, efektywne i neutralne dla środowiska pianki izolujące czy gazy będące głównym czynnikiem chłodniczym. Nowoczesne, szklane płyty indukcyjne wypierają skutecznie gazowe i elektryczne kuchenki. Na rynek wchodzą kompletnie nowe linie produktowe jak suszarki do ubrań, które są już standardem w Europie zachodniej, a u nas dopiero startują jak zmywarki 20 lat temu.

- Gdzie jest motor innowacji?

- Po wybudowaniu fabryk, a każdy z sześciu producentów dużego AGD ma ich 3, a nawet 5, przyszedł czas na inwestycje w centra usług wspólnych oraz centra badań i rozwoju. Możemy być dumni, że polscy specjaliści i technicy obsługują rynki na całym świecie i to właśnie w Polsce powstają projekty nowych artykułów. Aby podołać nowym wyzwaniom, nie wystarczy zatrudniać setki inżynierów. Potrzebna jest każdorazowo współpraca z lokalnymi uczelniami technicznymi. Tak jest chociażby w przypadku krajowej Amiki współpracującej z Politechniką Poznańską

- Jeżeli w przemyśle agd pracuje ok. 30 tys. osób, a we współpracujących - ok. 100 tys. to chyba znaczy, że duże firmy dobrze kooperują z małą i średnią przedsiębiorczością?

- Te związki są raczej stałe. To dobrze i źle. Producenci inwestując w Polsce przybyli z całym łańcuchem firm dostawczych i kooperujących. Niestety, w dużej mierze polskie firmy 20-25 lat temu nie oferowały odpowiedniego wolumenu, jakości, znajomości procedur i organizacji pracy. Skorzystało na tym wiele włoskich czy niemieckich firm. Tak naprawdę to i my skorzystaliśmy, ponieważ w dość krótkim czasie mogliśmy „uruchomić” całą gałąź przemysłu.

Zagraniczna konkurencja zmobilizowała polskie firmy do inwestycji w know-how oraz polepszenie jakości. Teraz, po latach, sami producenci poszukują lokalnych dostawców chcąc poszerzyć, zoptymalizować lub zabezpieczyć główne dostawy. Każdy producent ma swoje „dni otwarte”, a wspólnie co roku organizujemy branżowy business-mixer. W tym roku odbędzie się ponownie w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej 24 maja. Podczas takiej imprezy rezerwujemy również miejsce dla krajowych start-upów.

- Co, z punktu widzenia producentów agd, należałoby zmienić w przepisach o recyclingu i ochronie środowiska?

- Zmian to my już mamy dosyć. Wolelibyśmy, aby przepisy dobrze i sumiennie egzekwowano. Naszą wieloletnią bolączką jest szara strefa polegająca na manipulowaniu raportami, zmianą kodów odpadowych, deklarowaniu mylnej jakości przetwarzania. Nie chcemy dłużej konkurować o odpad z Edim, który wymiata nasz sprzęt o 4 nad ranem spod altanek śmieciowych. Jako producenci musimy poddawać recyklingowi 50% sprzedanej masy wyrobów, To kolosalne przedsięwzięcie logistyczne, na które przez ostatnie 10 lat wydaliśmy grubo ponad pół miliarda złotych! A nasze koszty związane z ochroną środowiska stale rosną i zaczynają być elementem ostrej gry konkurencyjnej więc rośnie też pokusa do działań te koszty optymalizujących.

- Na czym może polegać współpraca producentów agd z projektantami "domu inteligentnego"?

- Nie wszyscy sobie zdają sprawę, ale toczy się cicha wojna pomiędzy dostawcami RTV oraz IT polegająca na narzuceniu i ustaleniu standardów informacyjnych, technologicznych czy wręcz marketingowych. Nie wiadomo jakie urządzenie będzie w przyszłości główną centralą i punktem dowodzenia całym domem. Może to być smartfon, których jest jednak kilka w rodzinie, może to być też telewizor, który jest jednak cały czas zajęty, ale może to być także lodówka, na której drzwiach może być umieszczony duży wyświetlacz z dotykowym sterownikiem. Zobaczymy. Na pewno nasze urządzenia odegrają w tym inteligentnym systemie ważną rolę. Przecież samego dużego AGD mamy 5-6 sztuk, a małego jeszcze zwykle 10. Nasze najnowocześniejsze urządzenia już teraz mogą być zdalnie uruchamiane i sterowane. W końcu będziemy należycie postrzegani, już nie jako dostawcy trochę nudnych białych sprzętów, ale producenci interaktywnych, efektywnych energetycznie, inteligentnych wyrobów. Doceniają nas projektanci wnętrz i architekci, a my odwdzięczamy się im seriami szkoleń i prezentacji.

- W ostatnich latach niezwykle bujnie w TV i internecie rozkwitają wszelkie programy kulinarne. To dla was czysta reklama?

-Trudno przecenić te modę. Okazało się, że Polacy coraz częściej we wspólnym gotowaniu znajdują przyjemność i możliwość integracji towarzyskiej. Kuchnie są już otwarte na salon, a co za tym idzie są ozdobą domu. Coraz częściej kupowany jest sprzęt do zabudowy meblowej, duże lodówki tzw side-by-side, zamiast kuchenki wolnostojącej - piekarnik montowany w słupku, najczęściej z mikrofalą. Płyta koniecznie indukcyjna, ekspres ciśnieniowy i hit ostatnich lat – ozdobny okap kominowy, wiszący nad wyspą służącą do gotowania. Wszelkiego rodzaju blendery i miksery przeżywają drugą młodość.

- Dlaczego wiele innowacyjnych produktów występuje tylko w sprzedaży wysyłkowej? Gdyby klienci mogli się bezpośrednio zapoznać z nowościami, na pewno sprzedaż byłaby lepsza.

- Sprzedaż już nie tylko od nas zależy. Tym rządzą duże sieci detaliczne. My, jako producenci, chcielibyśmy, aby nasze najlepsze wyroby stały na półkach, to nasze biznesowe marzenie. Detalistów pewnie też, bo mają na tym najwyższe marże. Niestety, najlepsze wyroby są również najdroższe i najwolniej rotują. Sprawdzają się tutaj zasady kopernikańskie i Pareto*. Wszyscy pracujemy nad tym, aby sprzedawać lepiej specyfikowane wyroby, ponieważ wstyd ciągle oferować pralki po 999 zł. Ale konsument nadal kieruje się w dużej mierze ceną, choć coraz istotniejsza staje się estetyka czy efektywność energetyczna przynosząca oszczędności finansowe przez lata.

- Dziękuję za rozmowę.

*Zasada Vilfredo Pareto głosi, że 80% dóbr całego świata jest własnością 20% ludzkości. Wyrafinowane innowacje są więc, jako droższe, domeną mniejszości.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl