Wino dla inżyniera (216): Winne ciekawostki (1)


23-04-2019 15:38:52

Warto czytać tzw. czasopisma naukowe dla szerokiej publiki i portale typu „pudelek”, bo można się z nich dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Na przykład o winie.

Że połowę chateau w Bordeaux wykupili już Chińczycy, wie prawie każdy. I to, że najlepsze (czytaj: najdroższe) burgundy i bordoskie wina trafiają coraz częściej na stoły zamożnych obywateli Państwa Środka – bo są wykładnią ich statusu materialnego – jest też faktem znanym. Ale o tym, że owym Chińczykom te wina nie smakują ze względu na cierpki smak, więc ci dolewają sobie do kieliszków coca-coli lub innych trunków gazowanych, wie już niewielu, bo to rzecz trudna do wyobrażenia. To musi być zresztą dylemat – czy do Chateau Margaux dolać Coli Classic czy tej bez cukru...

To nie jedyny dyskusyjny użytek, jaki można zrobić z wina. Prasa kobieca doniosła, że taki np. książę Karol, człowiek o bardzo proekologicznym nastawieniu, do baku swojego Astona Martina nalewa wino jako paliwo i w ten sposób zmniejsza emisję dwutlenku węgla. Nalać oczywiście można – ale czy na czymś takim samochód pojedzie? Myślę, że wątpię.

No dobrze, to teraz coś bardziej konkretnego. Ile latek liczy sobie najstarsza butelka wina na świecie? Różne źródła zgodnie podają, że ok. 1670 lat. Chodzi tu o nadal szczelnie zamkniętą flaszkę ze odkrytego na terenie Niemiec grobowca rzymskiego dostojnika z 350 r.n.e., eksponowaną od ponad stulecia w Muzeum Historycznym Palatynatu. Naukowcy od lat ostrzą sobie zęby na zbadanie zawartości tej butelki, ale na razie bez skutku.

Poszukajmy teraz czegoś jeszcze dawniejszego – najstarszych śladów wytwarzania wina na świecie. Do niedawna myślano, że kolebką wina jest Mezopotamia, gdzie odkryto ślady praktyk winiarskich datowanych na 5.000 r. p.n.e. Oststnio w gruzińskim mieście Szulaweri znaleziono jednak gliniane dzbany na wino, starsze o ok. tysiąc lat od znalezisk z Mezopotamii.

A jak długo uprawia się winorośl na ziemiach polskich? Najstarsze, odnalezione w pobliżu Krakowa ślady tej uprawy liczą sobie ponad 1.100 lat.

Im więcej tych liczb podaję, tym bardziej odnoszę wrażenie, że za bardzo wszedłem w szczegóły. No to spytajmy bardziej ogólnie: co jest starsze: wino czy koło, będące w końcu jednym z głównych elementów ludzkiej cywilizacji. Odpowiedź zaskoczy niejednego: starsze jest wino (6.000 lat p.n.e.); pierwsze znaleziska dowodzące używania koła datują się na 4.000 lat p.n.e (a koła szprychowego jeszcze później, bo na rok 2.000 p.n.e.).

No dobrze, a kto współcześnie wypił najstarszą znaną butelkę wina? Na to pytanie różni odpowiadają różnie, ale najbardziej prawdopodobne wydaje się, że był to winiarski guru Hugh Johnson, którego kiedyś pewien miliarder poczęstował winem pochodzącym z butelki z 1540 r.

Skoro mówimy już o miliarderach i starych winach, to warto postawić pytanie: za ile sprzedano we współczesnych czasach najdroższą butelkę wina i co to było za wino? Otóż, było to Chateau Margaux z 1787 r., które kupiec William Sokolin chciał sprzedać w 1989 r. zainteresowanemu za kwotę 500 tys. dolarów. Prezentacja wina odbywała się w hotelu Four Seasons, ale do transakcji nie doszło, ponieważ nieostrożny kelner stłukł unikalną butelkę, manewrując między stolikami. Butelka była jednak ubezpieczona i wspomniany Sokolin uzyskał od ubezpieczyciela kwotę 225 tys. dolarów tytułem odszkodowania.

Najdroższe współcześnie produkowane butelki – to z kolei Romanee Conti Grand Cru. W zależności od rocznika i wielkości butelki za wino to trzeba zapłacić obecnie 14-59 tys. euro.

Spragnionych kolejnych ciekawostek związanych z winem odsyłam do następnego felietonu. Będzie, jak mawiał poeta, „smieszno i straszno".

winny maniak

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl