Wino dla inżyniera (218): Winne ciekawostki (2)


14-05-2019 20:22:47

Wydaje się, że pić wino lubi każdy – ale czy wszystkie narody jednakowo? Otóż nie! Statystyki są tu nieubłagane. Największym spożyciem wina na głowę (aż 62 l/rok) może się pochwalić Watykan, ale ta liczba wynika głównie ze spożycia wina do celów mszalnych przez księży na całym świecie, a nie z pijaństwa nielicznych obywateli tej enklawy. Wśród "normalnych" krajów prym dzierżą: Andora, Luksemburg, Francja, Słowenia, Portugalia i Szwajcaria.

Wiadomo, że stare krzewy winorośli dają zbiory niewielkie, ale jakościowo znakomite. Czy w takim razie najstarsze krzewy rosną w krajach będących najstarszymi producentami win w erze nowożytnej? Nie, bo wszystko popsuła filoksera – plaga, która pod koniec XIX w. spustoszyła praktycznie wszystkie winnice europejskie. Nie spustoszyła jednak np. winnic obsadzonych krzewami Shiraza w Australii – i naprawdę starych krzewów należy szukać właśnie tam.

Winnice zazwyczaj rozlokowane są na wysokości kilkuset metrów nad poziomem morza. Ale najwyżej położona winnica na świecie mieści się na wysokości ok. 3 tys. m n.p.m. w argentyńskim regionie Salta. Ciekaw jestem, czy winnica ta posługuje się hasłem reklamowym "Produkujemy wina na najwyższym poziomie"... Swoją drogą to ciekawe, że klimat, który na takiej wysokości musi być ostry, nie przeszkadza w uprawie winorośli i uzyskiwaniu zbiorów. Nie wiem też, jakie wina tam powstają.

Wiemy, że istnieją wina białe, czerwone i różowe. Jako osobną grupę wyodrębniono ostatnio wina pomarańczowe, ale zanim się do tego przyzwyczailiśmy, już nadchodzi nowe – wina szare. Nazwę tę stosuje się w odniesieniu do niektórych win różowych (tych o szarym odcieniu). Na razie szarości nie weszły jeszcze do oficjalnej klasyfikacji, ale w przyszłości – kto wie. Okazuje się, że kolory są ważne! A jeszcze niedawno jeden z chińskich przywódców powiedział: "Nieważne, czy kot jest biały czy czarny, ważne, żeby był łowny". Świata wina nie da się niestety przedstawić w takim uproszczeniu.

Prastary dylemat "co było najpierw: jajko czy kura" został w świecie wina zastąpiony innym: "co jest lepsze: korek czy zakrętka". Chyba jednak to drugie wygra, bo np. w Australii zamyka się już zakrętkami ponad 75% butelek (w tym nawet  te powyżej 200 dolarów za sztukę), a w Nowej Zelandii – prawie 93%.

Wino uzależnia, ale – jak twierdzą niektórzy – jego picie prowadzi do długowieczności. Winston Churchil, premier brytyjski w czasie II wojny światowej, wypijał podobno codziennie 4 butelki alkoholu, w tym 2 butelki wina. Nikt go nie widział nigdy pijanego, Anglia pod jego wodzą pokonała hitlerowskie Niemcy, a sam Churchill dożył 90 lat. Chapeau-bas!

O słynnej historii niejakiego Sokolina i jego butelki Chateau Margaux pisałem w poprzednim felietonie, a rzecz dotyczyła 225 tys. dolarów odszkodowania za stłuczenie tej flaszki. Ale odszkodowanie to nie cena transakcyjna. A jaka była największa cena transakcyjna za butelkę wina? 157 tys. dolarów; tyle zapłacił nabywca w domu aukcyjnym Christie w Londynie za butelkę Chateau Lafite, rocznik 1787. Niestety, nie miał chłopina szczęścia i rok później wino zepsuło się, bo stary i nadgryziony zębem czasu korek obkurczył się na tyle, że po prostu wpadł do środka butelki.

I na koniec o winnych dziwactwach. Pierwsze z nich to tzw. wino podwodne, oferowane w Bretonii. Domaine Beauvaleinte (bo taka jest jego nazwa) podlega starzeniu w morzu, na głębokości 10 m pod powierzchnią wody. Druga ciekawostka to coś "z brodą" – Vin Mariani, wino domieszkowane kokainą, które podobno było ulubionym trunkiem królowej Wiktorii oraz papieży: Piusa X i Leona XIII. I wreszcie trzecia ciekawostka, w zamyśle podobna do drugiej – to wino z marihuany, oferowane przez Rebel Coast z Kalifornii. Trunek ten ma podobno aromaty "marychy", trawy cytrynowej, lawendy i cytrusów, ale najważniejsze jest, że – jak twierdzi producent – nie ma się po nim kaca. Strach się bać!

winny maniak

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl