Parlament 500 milionów. 450 lat plastikowej butelki. Acta 2, cenzura czy sprawiedliwy podział zysków?


14-05-2019 20:25:55

450 lat plastikowej butelki

Europa mówi „nie” zanieczyszczeniu mórz plastikiem jednorazowego użycia. Za dwa lata w Unii Europejskiej nie kupimy już plastikowych talerzyków, sztućców, słomek i patyczków do uszu.

Parlament zatwierdził zakaz sprzedaży wyrobów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych: talerzy, sztućców, słomek, patyczków do uszu, patyczków do balonów, pojemników na żywność, wyrobów z tworzyw ulegających oksydegradacji oraz styropianowych kubeczków.
Wstępne porozumienie zawarte w sprawie projektu dyrektywy między Parlamentem i Radą UE poparło 560 posłów, 35 było przeciw, a 28 wstrzymało się od głosu.

Porozumienie rozszerza również stosowanie zasady „zanieczyszczający płaci". Dotyczy ona w szczególności producentów wyrobów tytoniowych, ponieważ filtry stosowane w papierosach zawierają octan celulozy, który nie ulega biodegradacji. Będzie też miała zastosowanie do sieci rybackich wykonywanych z tworzyw sztucznych, aby to właśnie producenci, a nie rybacy, ponosili koszty zbierania sieci utraconych na morzu.
Do 2029 r. powinna też zostać uporządkowana sprawa plastikowych butelek – 90% ma być zbieranych i przetwarzanych ponownie. Nowe butelki będą musiały być wytwarzane przynajmniej w jednej czwartej z materiału pochodzącego z recyklingu przed 2025 r. Do 2030 r odsetek ten powinien sięgnąć 30%.
Dzisiaj niemal 80% wszystkich odpadów na europejskich plażach oraz morzach to plastikowe sztućce, butelki i foliowe torby. W Europie najbardziej zanieczyszczone jest Morze Śródziemne, ale problem ma charakter globalny. Do organizmów żyjących w morzach zwierząt trafia coraz więcej tzw. mikroplastiku, powstającego z rozpadających się pod wpływem słońca tworzyw (rozsypujących się, ale nie rozkładających, gdyż czas rozkładu plastikowej butelki to ok. 450 lat). Skutki spożycia przez człowieka ryb nafaszerowanych mikroplastikiem nie zostały jeszcze zbadane, natomiast na pewno wiemy, że jeśli nie zaczniemy działać, to w 2050 r. w oceanach będzie więcej tworzyw sztucznych niż ryb.

Acta 2, cenzura czy sprawiedliwy podział zysków?

W Parlamencie Europejskim przyjęto tymczasowe porozumienie w sprawie praw autorskich w przestrzeni cyfrowej (emocje i interesy ilustruje podział głosów: 348 za, 274 przeciw, 36 wstrzymujących się).

Najwięcej kontrowersji budził art. 11 dyrektywy („podatek od linków”) oraz art. 13 (odpowiedzialność właścicieli serwisów, portali i platform za zamieszczane treści). Jest to pierwsza od 18 lat zmiana europejskiego prawa autorskiego.

W wyniku rozmów, prowadzonych przez trzy lata przez negocjatorów z Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, osiągnięto zgodę, że prawa i obowiązki wynikające z prawa autorskiego będą miały zastosowanie również w sieci. Twórcy i wydawcy wiadomości otrzymali możliwość negocjowania umów licencyjnych z prawdziwymi gigantami: platformami internetowymi (np. YouTube) oraz agregatorami wiadomości, jak Google News czy Facebook.

Przeciwko regulacjom protestowało wielu wydawców, założyciele Wikipedii, a także portale udostępniające zdjęcia. Przyjęto jednak zabezpieczenia, które mają zapewnić, że internet pozostanie przestrzenią wolności słowa.

Obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich nie będzie dotyczył internetowych encyklopedii, jak Wikipedia (tzw. dozwolony użytek pozwoli jej swobodnie i nieodpłatnie korzystać z różnych źródeł i odsyłać do nich czytelników), archiwów edukacyjnych i naukowych, usług w chmurze dla indywidualnych użytkowników (np. Dropbox), platform sprzedażowych i wszystkich platform, których celem nie jest dostęp do treści objętych prawem autorskim (np. portale randkowe) lub magazynowanie tych treści. Porozumienie nie wprowadza też „podatków od linków” dla zwykłych użytkowników – w dalszym ciągu będą dozwolone memy, pastisze i remiksy. Porozumienie ma także ułatwić europejskim naukowcom wykorzystywanie materiałów chronionych prawami autorskimi do badań prowadzonych za pomocą eksploracji tekstu i danych. Ograniczenia wynikające z praw autorskich nie będą miały zastosowania do treści wykorzystywanych do nauczania lub ilustracji.

oprac. if

Na podst. Serwisu prasowego Parlamentu Europejskiego

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl