Recenzja PT: Intrygujące dzieje polskiej elektryki


14-05-2019 20:28:31

Kwalifikując książkę „Ks. Józef Herman Osiński. Pierwszy polski elektryk. Pionier techniki odgromowej" jako pozycję dedykowaną tylko specjalistom, mocno zawęzimy krąg jej potencjalnych Czytelników. Jest ona – niezależnie od stopnia wiedzy o elektryczności – lekturą adresowaną zarówno do inżynierów, jak i humanistów.

Czytelnicy za sprawą inicjatywy wydawniczej oddziału rzeszowskiego SEP otrzymali trzy eseje, pióra: ojca Jana H. Tafa, z zakonu pijarów, historyka Tadeusza Ochenduszki i elektryka, Grzegorza Masłowskiego, prorektora ds. kształcenia Politechniki Rzeszowskiej. Wydawca uzyskał zgodę Uniwersytetu Warszawskiego na reprint pracy ks. J.H. Osińskiego „Sposób Ubespieczaiący Życie y Majątek od piorunów", opublikowanej w 1784 r. w Warszawie w Drukarni J.K. Mei i Rzeczypospolitey. Czytelnik może więc obcować z oryginalnym tekstem, dającym początek polskiemu piśmiennictwu elektrotechnicznemu, bez konieczności wizyty w uniwersyteckiej czytelni starodruków.

Ks. Józef Herman Osiński był nie tylko pionierem ochrony odgromowej, ale też autorem i tłumaczem dzieł z dziedziny metalurgii, fizyki i chemii. Uhonorowany za wybitne zasługi złotym medalem przyznanym przez króla Stanisława Poniatowskiego, wpisuje się w najlepsze polskie tradycje upowszechnienia nauki. „Sposób Ubespieczający…" był pierwszym praktycznym przewodnikiem z konkretną wiedzą techniczną na temat budowy, montażu i konserwacji urządzeń piorunochronnych, zwanych wówczas konduktorami. Ks. J.H. Osiński nie stronił od kwestii ekonomicznych. Według jego kalkulacji całkowity koszt zamontowania „konduktora" chroniącego od uderzenia pioruna dom na wsi wynosił 24 zł, a kamienicy w mieście już 36 zł. Sam ks. Osiński uważał, że jest to koszt niewielki w stosunku do wartości chronionego majątku. Miał rację, choć z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca trudno uważać koszt zakupu i montażu konduktorów za niezbyt wygórowany, skoro w czasach króla Stanisława Poniatowskiego woźny zarabiał na miesiąc zaledwie 8 zł, a buty kosztowały 3 zł.

Nie można jednak nie docenić ogromnego znaczenia działalności na rzecz popularyzacji osiągnięć nauki i techniki w czasach, gdy uważano, iż najlepszym ratunkiem dla ugaszenia pożaru powstałego od pioruna jest mleko kozie, a do sposobów przeciwdziałających uderzeniom pioruna zaliczano bicie w dzwony kościelne czy palenie świec gromnicznych.

We wstępie do książki Piotr Szymczak, prezes SEP, przytacza słowa Aleksandra Bocheńskiego, który w „Wędrówkach po dziejach przemysłu polskiego" wysoko oceniając trud ks. J.H. Osińskiego, zadał pytanie: Kim był naprawdę Osiński? I odpowiada: Był po prostu naukowcem, zapalonym, nowoczesnym naukowcem. Niczego nie odkrył. Ale odkrycia innych potrafił upowszechnić, przenieść do Polski i tu przepracować, zrozumieć, wiadomym uczynić. I w setki uczni tchnąć najważniejszą cechę nowoczesnego człowieka: zapał do pracy i techniki, pogardę dla lenistwa...

Stowarzyszenie Elektryków Polskich podjęło bardzo ambitne zadanie – z okazji stulenia powstania stowarzyszenia zadeklarowano opublikowanie 100 książek na 100-lecie SEP. Z zadowoleniem należy odnotowywać dotychczasowe sukcesy SEP na edytorskiej niwie, życząc owej setki pozycji, które przyczynią się do utrwalenia dorobku polskich badaczy i inżynierów w obszarze nauk technicznych związanych z energią.

Marek Bielski

Jan Henryk Taff, Tadeusz Ochenduszko, Grzegorz Masłowski, (wstęp: Piotr Szymczak), Ks. Józef Herman Osiński. Pierwszy polski elektryk. Pionier techniki odgromowej. SEP Oddział Rzeszowski, Rzeszów 2018. W tej samej publikacji zamieszczono reprint książki Józefa Hermana Osińskiego z 1784 r.

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl