Wątpię więc jestem. O czym że dumać


24-05-2019 21:14:48

W samym środku gorącego kwietnia, gdy strajkowali nauczyciele, a naród drżał  ze strachu, co będzie gdy nam zgaśnie oświaty kaganiec, zwrócił mi uwagę  znajomy emeryt na taki oto historyczny fakt, że w XIV wieku, gdy Europę zamieszkiwali niemal wyłącznie analfabeci,  tworzył Dante Alighieri, a dziś choć czytać umieją w istocie wszyscy- niektórzy nawet w kilku językach- mamy twórcę Sipowicza. Szkoła - zdaniem znajomego- nie tworzy mądrości, a ją jedynie upowszechnia; sprawia, że - „co miewał niegdyś lepszy gość, dziś dzieli się na masy”. Przy takim podziale łatwo niestety z jednej głowy zrobić dwa półgłówki, nie każda bowiem głowa jest dla mądrości właściwą siedzibą. Upowszechnienie oświaty, wprowadzenie  obowiązku szkolnego zmieniło świat nie do poznania i nie zawsze tak jak byśmy chcieli. Wiedza podręcznikowa np. spowodowała osłabienie  instynktu jaki nam dała natura, nadwyrężyła  w znacznym stopniu zasoby zdrowego rozsądku. Nie jest np. dziełem przypadku, że  wśród zadłużonych we frankach szwajcarskich- co wykazały badania ankietowe- najmniej jest umysłów prymitywnych, a najwięcej ekonomicznie oświeconych. Powszechnie znany jest przypadek opisany swego czasu przez Duńczyka, Hansa Chrystiana Andersena, dwóch krawców reklamujących się jako nadzwyczajnie  uzdolnieni, którzy podjęli ambitne zadanie uszycia niezwyczajnych zupełnie szat dla pewnego króla. Koniec, jak pamiętamy z dzieciństwa okazał się żałosny, a wszystko z winy pewnego podrostka, który nie wierząc artystom ani szerokiej opinii publicznej, tylko własnym oczom krzyknął:- król jest nagi. W Warszawie, gdzie niedawno zdarzył się podobny przypadek , tłum ludzi zorientowanych w kanonach sztuki współczesnej, omal nie zlinczował dyrektora Muzeum Narodowego, który na temat artystycznego dzieła pewnych pań wyraził zdanie podobne do wyżej cytowanego. Różnica w obu przypadkach nie tkwi w dziełach ale poziomie wyedukowania publiki i tolerowanej wielkości marginesu swobody dla  zdrowego rozsądku. O tym, że edukacja nie zawsze wiedzie do mądrości, wiem z dość wiarygodnego źródła, od wieloletniego prezesa Polskiej Akademii Nauk, uczonego z dorobkiem praktycznie potwierdzonym, profesora Janusza Groszkowskiego. Podczas jednego z wywiadów profesor wyjawił, że z jego wieloletnich obserwacji wynika, iż odsetek idiotów wśród profesorów w niczym nie odbiega od podobnego dla całej populacji. Także z moich  analiz wynika, że wiedza równie dobrze może inspirować do myślenia, jak skutecznie od niego odstręczać. Czasem wręcz ludzie uciekają w wiedzę, by się ochronić od konieczności myślenia. Zaskoczył mnie, gdy zanurzyłem się swego czasu w lekturę tekstów źródłowych powstałych w okupowanym przez Armię Czerwoną Lwowie ( 1939- 1941) zadziwiający  zapał różnych Leców i Putramentów do (kolektywnego) studiowania Krótkiego Kursu Historii WKPb. Mówiąc językiem WKPb nie trzeba było angażować własnej  głowy, co byłoby niebezpieczne nawet przy mózgu najbardziej wypranym. Z tamtego chyba okresu wziął się, rozpowszechniony  potem, zwyczaj ubezpieczania własnych wypowiedzi polisą myśli urzędowo zatwierdzonych. Cytaty zamiast myśli to był wyraz prawdziwej mądrości i to nam zostało jako dziedzictwo burzliwej  historii. Zasada :- nie wychylać się,  zdała praktyczny egzamin . Dlatego żaden pętak nie krzyknie pod Muzeum Narodowym – król jest nagi – tylko się w ramach tłumu jednoznacznie opowie za postępem. Obserwuje się coś w rodzaju urynkowienia myśli – wiadomo, co dziś chodzi w TVN-ie, co w POLSACIE,  za co płacą w TVP INFO, na czym można wjechać do Rady Nadzorczej, a  na czym do Parlamentu Europejskiego. Teraz, gdy po raz już nie wiadomo który podnosi się temat reformy oświatowej, warto wziąć pod uwagę również powyższe spostrzeżenia.  Czy bowiem naród, który myśli cytatami, będzie w stanie kiedykolwiek wymyślić proch? Czy kraj, zamieszkały przez lud głównie długonogi może stać się czymś więcej niż montownią...? - O tym, że - moim zdaniem -  dumać nam przede wszystkim przy okrągłym stole...oświatowym.  hen

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl