W Mieście 4.0


14-06-2019 18:42:44

Inż. Jerzy Kusak, architekt Izby Architektów Północnej Nadrenii-Westfalii (AKNW), prezes VPI-SIP e.V. (Verein Polnischer Ingeneure - Stowarzyszenie Polskich Inżynierów w Niemczech). Panelista sesji „Inżynier a infrastruktura”.

Europejska kultura miasta wywodzi się z pewnej postawy społecznej, w której duch obywatelski konkurował z prywatnym. W przyszłości rozwój miast zależeć będzie od tego, czy uda nam się zachować równowagę, czy też wzmagająca się prywatyzacja weźmie górę.

Miasto to najcenniejszy zbiorowy wynalazek cywilizacji (Lewis Mumford)

Od końca lat 90. ub. wieku dominowała teza, i to nie tylko na terenie Niemiec, że dzięki kapitałowi międzynarodowemu w postaci funduszy emerytalnych lub nieruchomościowych zostanie polepszona konkurencyjność poszczególnych miast i gmin w momencie prywatyzowania i sprzedaży ich gruntów i ziemi. To stanowisko lepszego rozwoju terenów komunalnych przez gospodarkę prywatną, a nie wspólnotę miejską, doprowadziło do nieodwracalnych szkód majątkowych wspólnot miejskich. W ciągu ostatnich 20 lat na niektórych obszarach Niemiec ceny prywatnego gruntu wzrosły aż 10-krotnie.

Te rosnące i zawyżone ceny działek, a w ich następstwie wysokie czynsze i ceny zakupu, wytworzyły „wypierającą” wewnątrzmiejską sytuację rynkową, nie tylko w budownictwie mieszkaniowym, ale również w handlu detalicznym i rzemiośle. Zjawisko to doprowadziło do zajmowania przestrzeni miejskich przez międzynarodowe koncerny handlowe lub sieci hotelowe, które były w stanie zapłacić wygórowane ceny.

Przykładem jest wymieranie centrów miast, odbiegających od wizji pulsującego życiem europejskiego miasta. Wzrastający wpływ kapitału pokazał, że jego udziałowcy nie byli i nie są zainteresowani użytkowaniem nieruchomości, ale przede wszystkim rentownością spekulacji gruntowej.

Do kogo należą nasze miasta? Czy w europejskim mieście będzie miejsce dla różnych form użytkowania i zagospodarowania przestrzeni publicznej?

Poprawienie sytuacji mieszkaniowej i czynszowej w miasteczkach i metropoliach jest obecnie dominującym problemem, z którym zmagają się kraje wysokorozwinięte. Znalezienie atrakcyjnego i cenowo korzystnego mieszkania jest w metropoliach wprost niemożliwe. Na przestrzeni ostatnich dekad, z uwagi na rosnące czynsze i ceny gruntów oraz ograniczenie budowy mieszkań korzystnych cenowo, nastąpiła emigracja ludności z miast na ich obrzeża. Aby tę sytuację zmienić, miasta, gminy i komuny muszą odpowiednio reagować i zarządzać gruntem i ziemią.

Gminy i miasta, które odzyskały ponownie wpływ na swoje grunty i ziemie, mogą bezpośrednio sterować i decydować o swoim rozwoju. W jaki sposób należałoby się w przyszłości obchodzić z ich gruntami i ziemią? Jaka będzie jakość życia, czy będziemy w mieście chętnie i godnie mieszkać oraz żyć w poczuciu wspólnoty i więzi społecznej?

Tego typu pytania powtarzają się szczególnie często w dyskusjach nie tylko między politykami i obywatelami, ale przede wszystkim między projektantami, urbanistami i wizjonerami miast przyszłości. Czy takim stanie się Miasto 4.0?

Jest niezaprzeczalne, że budownictwo ma znaczący wpływ na ludzi, zwierzęta i środowisko naturalne. Większość naszego czasu spędzamy w przestrzeniach zabudowanych czy też między nimi. Z tego też względu kultura budownictwa, obok swojego twórczego znaczenia, ma praktyczne oddziaływanie na nasze samopoczucie – fizyczny i psychiczny stan zdrowia. Wpływa na jakość życia, tworzy i zabezpiecza przyszłościowe miejsca pracy oraz jest znaczącym motorem rozwoju gospodarczego danego regionu.

Przyszłościowe budownictwo musi odpowiedzieć na stawiane aktualnie pytania dotyczące rozwoju demograficznego, wykorzystania przestrzennego terenów miejskich oraz ekologicznego użytkowania energii. Przy czym chodzi tutaj przede wszystkim o odpowiedzialne i zarazem oszczędne oddziaływanie na grunt, surowce i energię. Wszystkie te elementy istnieją w ograniczonej ilości. Zagęszczenie zabudowy terenu czy też budowa wzwyż nowych obiektów lub dobudowy pięter na istniejących już budynkach jest odpowiedzią na oszczędne obchodzenie się z wyżej wymienionymi zasobami.

Jednym z najważniejszych wyzwań miasta przyszłości (Miasto 4.0, Smart City) jest komunikacja i mobilność jego mieszkańców.

Jaki wpływ będzie miała cyfryzacja na rozwój struktur miejskich, transportu i komunikacji? Czy poruszanie się na rowerach lub pieszo zostanie wyeliminowane z obrazu ulic? Czy zaopatrzenie mieszkańców będzie odbywało się tylko za pomocą latających dronów? Czy pojazdy przyszłości, poruszające się autonomicznie, rozwiążą problemy korków komunikacyjnych? We wszystkich tych scenariuszach człowiek jest elementem drugoplanowym.

Wraca się ponownie do tezy, że mieszkać powinno się tam gdzie się pracuje. Jej wyraz powinien znaleźć odbicie w istniejących strukturach urbanistycznych konglomeracji miejskich z techniczną, jak również socjalną infrastrukturą. Miasto jako projekt cywilizacyjny, będące nośnikiem kultury i rozwoju technologicznego, stanowi dzisiaj ogromne wyzwanie dla inżynierów i urbanistów.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl