Obywatele energetyczni


05-07-2019 19:49:34

Niezależnie od skali modernizacji węglowej energetyki krajowej, energia ze źródeł odnawialnych będzie zdobywać silniejszą pozycję. A skoro jest ona zielona najlepiej jeśli stanie się autentyczną energetyką obywatelską. Spróbujmy zatem prześledzić główne założenia tego ruchu obywatelskiego, czerpiąc wiedzę na jego temat także z obrad niedawno odbytego w Warszawie III Kongres Energetyki Obywatelskiej.

W zamierzeniu organizatorów – miał on na celu upowszechnienie idei związanych z nową próbą rozwiązania energetycznych problemów współczesności. Padały na tym kongresie także takie hasła, jak eko-patriotyzm. Tym bardziej warto zapoznać się z możliwościami potencjału obywatelskiego w obszarze nazywanym dotychczas po prostu energetyką prosumencką. Skoro aktualnie wśród dziewięćdziesięciu bloków węglowych pracujących w polskich elektrowniach, aż siedemdziesiąt przekroczyło już planowany czas eksploatacji, sukcesywnie należy je zacząć likwidować. Zakończyły się niedawno inwestycje w nowe bloki węglowe na parametry nadkrytyczne (elektrownie "Kozienice" i "Opole"), 14 maja br. minister energii Krzysztof Tchórzewski uczestniczył w uroczystej synchronizacji nowego bloku nr 6 w Elektrowni Opole. W praktyce oznacza to rozpoczęcie produkcji energii elektrycznej, zgodnie z zaostrzonymi wymogami środowiskowych, wynikającymi z Konkluzji BAT. To jest na pewno pozytyw do odnotowania po stronie energetyki węglowej, przed którą decydenci postawili pilne zadanie modernizacji.

Czy potrzebna?

Nikt racjonalnie myślący nie będzie negował faktu, że Polska potrzebuje energetyki prosumenckiej. Dotychczas - podając za powód technologie i kompleks kwestii logistycznych - zwykło się uważać sektor energetyki zawodowej za tzw. monopol naturalny. W tym też upatrywano jeden z głównych powodów, dla których społeczne inicjatywy w dziedzinie odnawialnej energii nie miały odpowiedniej siły przebicia. Tymczasem energetyka obywatelska - zdaniem jej aktywistów – ma przynieść m.in.: rozwój innowacyjnej gospodarki, stworzyć tysiące nowych miejsc pracy, wydatnie zwiększyć niezależność energetyczną kraju i podnieść bezpieczeństwo energetyczne Polski oraz dać nam w efekcie czystsze środowisko.

Badania opinii publicznej wykazują, że ponad 88% społeczeństwa polskiego opowiada się za zwiększeniem inwestycji w energetykę odnawialną. Ruch „Więcej niż energia” chciałby stać się szeroką społeczna platformą działań na rzecz rozwoju energetyki obywatelskiej. Ta koalicja pragnie łączyć samorządy, instytucje, organizacje pozarządowe i osoby prywatne przekonane, że Polska potrzebuje poprawy efektywności energetycznej i rozwoju energetyki rozproszonej opartej o źródła odnawialne (OZE).

Dzięki uczestnictwie w ruchu „Więcej niż energia” wszyscy zainteresowani energetyką obywatelską mogą dołączyć do działań mających na celu przekonanie polityków do tworzenia rozwiązań wspierających jej rozwój. Pozytywne sygnały płyną też z Komisji Europejskiej. Do tego ruchu przyłączyły się samorządy, w tym np. duże miasta, jak Bydgoszcz, czy średniej wielkości, jak Ciechanów, czy niewielkie jak Mielno, a także organizacje pozarządowe. Na III Kongresie Energetyki Obywatelskiej mogliśmy też usłyszeć takie deklaracje: My – obywatele, samorządy, firmy czy organizacje społeczne, słowem – wszyscy użytkownicy energii, dzięki odpowiednim regulacjom i systemom wsparcia, moglibyśmy brać udział w produkcji energii odnawialnej, jej przesyle, efektywnie zarządzać wykorzystywaną przez siebie energią oraz czerpać z tego zyski. Taki udział osób prywatnych, organizacji, instytucji i przedsiębiorstw spoza sektora energetycznego w wytwarzaniu i zarządzaniu energią to właśnie energetyka obywatelska. Nie można jednak nie zauważyć, iż jest to trochę myślenie życzeniowe. Im bardziej płomienne w swym optymizmie deklaracje, tym bardziej wymagają uściśleń. A że diabeł tkwi w szczegółach, tu zaczynają się schody. I to strome. Na pewno same rządowe programy nie rozwiążą problemu wciąż rosnących cen energii, smogu, lokalnego bezpieczeństwa energetycznego. Ale od nich należy zacząć. Bez nich nie będzie też postępu w realizacji w Polsce unijnej polityki klimatycznej. Do czego wszak zobowiązaliśmy się wstępując przed piętnastu laty do UE.

Potencjał domu i zagrody

W Polsce jest ponad 60 bloków energetycznych, tzw. dwusetek, konwencjonalnych, opartych na węglu. Musimy się zastanowić, jak je zastępować nie tylko dlatego, że tego wymaga polityka klimatyczna, ale dlatego, że wiąże się to z wymogami technicznymi, których te bloki już dzisiaj nie spełniają; większość z nich wymaga remontów" – przypomniała obecna na kongresie minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Zwolennicy energetyki prosumenckiej otrzymali ze strony MPiT pozytywny silny sygnał. Zaprezentowany przez Minister Przedsiębiorczości i Technologii Jadwigę Emilewicz, Program Energia Plus wywołał dyskusję dotyczącą trudnych kompromisów pomiędzy tempem i skutecznością, a transparentnością i otwartością procesu legislacyjnego. Obrady kongresu, uświadomiły wszystkim jak nadal duży rozdźwięk panuje pomiędzy stanowiskiem i oczekiwaniami polskiego rządu, a nowym prawem unijnym i priorytetami Komisji Europejskiej w programowaniu nowego budżetu.

Paweł Olechnowicz z Komisji Europejskiej przedstawił obecny stan negocjacji przyszłego budżetu unijnego, w którym „przyjazna środowisku, niskoemisyjna Europa“ jest jednym z pięciu priorytetów. W obecnym kształcie dokumenty budżetowe wykluczają wspieranie ze środków unijnych dużych przedsiębiorstw, inwestycji objętych systemem handlu emisjami oraz wszelkich paliw kopalnych – co oznaczałoby więcej środków dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz rozproszonej energetyki odnawialne.

Rafał Szyndlauer z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce w optymistycznym tonie mówił o niewykorzystanych możliwościach i potencjale Polski, którą, w ocenie Komisji, stać na przeprowadzenie pełnej transformacji energetyki. Polska w jego ocenie ma wręcz przewagi konkurencyjne w pewnych obszarach transformacji energetycznej.

Dyr. Marcin Janiak z Ministerstwa Energii przedstawił oczekiwania polskiego rządu wobec przyszłego budżetu UE, w kilku punktach odbiegające od stanowiska Komisji, zwłaszcza jeśli chodzi o dalsze możliwości wspierania rozbudowy infrastruktury gazowej i dużych przedsiębiorstw.

Lidia Wojtal, ekspertka klimatyczna zwróciła uwagę na politykę klimatyczna UE w ramach Porozumienia Paryskiego związaną z cyklicznym „podnoszeniem poprzeczki“ w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych. Opowiedziała się za unijnym pakietem legislacyjnym „Czysta Energia dla Wszystkich“, a zwłaszcza zawartych w nim zapisach wspierających konsumentów energii i zwiększających rolę energetyki rozproszonej.

Unia Europejska zamierza przeznaczyć jedną czwartą przyszłego budżetu na działania chroniące klimat oraz pozbawić unijnego wsparcia projekty dla środowiska niekorzystne, w tym też te dotyczące infrastruktury gazowej.

mb

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl