Inżynier IT w erze postcyfrowej


20-07-2019 15:02:10

W marcu 2019 r. sieć World Wide Web skończyła 30 lat, a w październiku przypada 50. rocznica pojawienia się Internetu. W 1990 r. powstała pierwsza strona internetowa (na serwerze w CERN – Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych), inicjując trwającą do dziś globalną rewolucję technologiczną.

Branża IT w Polsce jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Odpowiada za ok. 8% PKB i 1/3 zatrudnienia w sektorze usług biznesowych, a cały rynek ICT (technologie informacyjno-komunikacyjne) w 2017 r. szacowany był na ok. 40 mld zł.

Nie zmienia to faktu, iż wiele obszarów polskiej gospodarki wciąż znajduje się w europejskim ogonie cyfryzacji. Ciągle sektor publiczny w niewielkim stopniu korzysta z nowoczesnych narzędzi informatycznych. Zdaniem prezesa Zarządu Stowarzyszenia Miasta w Internecie obecny model wdrażania e-usług na poziomie lokalnym jest nieskuteczny merytorycznie, niewydolny funkcjonalnie i pozbawiony ekonomicznego sensu. Pomimo miliardowych inwestycji w e-administrację brak skutecznego systemu koordynacji w realizacji bliźniaczych projektów powoduje, że płacimy wielokrotnie ze środków publicznych za taki sam lub podobny produkt. Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że nadal niedostatecznie są chronione dane gromadzone i przetwarzane w bazach i systemach komputerowych urzędów gmin, miast i starostw. Natomiast znakomicie z problemem wykorzystania nowoczesnych narzędzi informatycznych radzi sobie sektor bankowy.

Rewolucja w edukacji

Kiedyś 1/3 specjalistów z branży IT pracowała poza Polską – dziś zaledwie 9%. Polska stała się atrakcyjnym miejscem do rozwoju firm informatycznych i z roku na rok przyciąga coraz więcej obcokrajowców. Firmy z zagranicy zakładają w Polsce swoje oddziały, rekrutując do nich wielu rodzimych specjalistów.

Informatyka jako dyscyplina wciąż̇ jest w okresie dynamicznego rozwoju, a jej podstawowym celem jest przetwarzanie danych oraz informacji i wiedzy w niezliczonych obszarach z życia codziennego. Zawód informatyka (w Polsce formalnie nieistniejący) stał się̨ zawodem kluczowym z punktu widzenia rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego.

Wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na programistów, a także ich wysokimi zarobkami, coraz więcej młodych ludzi decyduje się̨ na związanie swojej przyszłości właśnie z branżą̨ IT. W Polsce pracuje ok. 250 tys. programistów, a brakuje jeszcze ok. 50 tys. Co należy zrobić, żeby zaspokoić apetyt rynku na informatyków? Już na poziomie szkół podstawowych powinno się przywiązywać dużą wagę do rozwijania kompetencji cyfrowych. Tak, aby uczniowie szkół średnich mieli umiejętności i wiedzę w zakresie tzw. zawodów przyszłości. Jedna godzina tygodniowo zajęć z informatyki, prowadzona nierzadko przez przypadkowo zaangażowane do tego celu osoby, jest zdecydowanie niewystarczająca. Informatycy na studiach zazwyczaj uczeni są przez teoretyków. Co więcej, nierzadko nie prowadzą żadnej dodatkowej działalności, pozwalającej pozyskiwać wiedzę praktyczną i doświadczenie.

Powszechność wykorzystania systemów informatycznych, pomimo spektakularnych osiągnięć studentów niektórych uczelni w międzynarodowych konkursach programistycznych, powoduje, że konieczna jest reforma, a właściwie rewolucja w systemie edukacji. Niezbędne jest stworzenie nowych zintegrowanych programów nauczania, w których należy w procesie edukacji interdyscyplinarnej, w zróżnicowanym zakresie, ale prawie na wszystkich kierunkach studiów, uczyć studentów, jak wykorzystywać możliwości technologii komputerowych i sztucznej inteligencji (AI), jak radzić sobie z etycznymi i filozoficznymi implikacjami wykorzystania AI dla społeczeństwa, przełamywać instytucjonalne silosy akademickie itd.

Od lat postuluję szersze otwarcie edukacyjnego rynku studiów drugiego stopnia i umożliwienie absolwentom studiów licencjackich czy inżynierskich odbycie studiów magisterskich w zakresie zastosowań systemów informatycznych. Na rynku mogliby się pojawić absolwenci mający zarówno wiedzę specjalistyczną z danej dziedziny, np. chemii, elektroniki, fotoniki itd., jak i z zakresu nowoczesnych technologii informatycznych.

Z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wynika, że co roku mamy 12-14 tys. absolwentów kierunków związanych z IT. Warto jednak zaznaczyć, że nie od każdego informatyka wymaga się, aby ukończył studia wyższe z zakresu informatyki – często wystarczą praktyczne umiejętności, które pozyskać można poza uczelnią wyższą. Bo najważniejsze są umiejętności, a dyplomy są dopiero na drugim miejscu. Wśród osób kandydujących do pracy w IT ok. 90% ma wykształcenie wyższe, ale zaledwie połowa ukończyła kierunki techniczne, jak np. informatyka, robotyka czy automatyka.

Przyszłość w chmurze

Branża technologii informatycznych to system naczyń połączonych, w którym niektóre trendy na siebie nachodzą. Mowa tu m.in. o rosnącym znaczeniu technologii chmurowych, analizy Big Data, Internecie Rzeczy czy sztucznej inteligencji. Specjaliści IT już dziś zarabiają bardzo dobrze, ale wprowadzenie telekomunikacji mobilnej piątej generacji tzw. 5G, oferującej prędkość przesyłania danych nawet do 100 Gb/s, superszybki internet i dostęp do niego miliardów użytkowników i urządzeń w prawie tym samym czasie sprawi, że będą wprost rozchwytywani. Według Eurostatu z usług chmurowych w Europie korzysta już nieco więcej niż co czwarta firma spośród zatrudniających co najmniej dziesięć osób. W Polsce popularność tych rozwiązań jest znacznie mniejsza (korzysta z nich zaledwie ok. 11% firm).

Należy się spodziewać, iż niebawem pojawi się superkomputer kwantowy. Wiele zespołów na świecie pracuje nad prototypami algorytmów kwantowych. Coraz bardziej powszechna jest opinia, że sztuczna inteligencja znacząco zmieni otaczający nasz świat.

Zagrożenia technologiczne

Technologie niosą ze sobą̨ olbrzymie możliwości, ale również̇ zagrożenia. Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że coraz częściej boty, tj. programy służące do wykonywania określonych czynności przez maszynę na polecenie człowieka, pozorują ludzi: próbują narzucić treści, sposób rozumowania i wpływać na decyzje podejmowane w świecie rzeczywistym. Są aktywnie wykorzystywane w mediach społecznościowych, w polityce czy w biznesie. Fake newsy, czyli nieprawdziwe informacje rozprzestrzeniające się w sieci, mogą wpływać na podejmowanie decyzji, a przez to wpływać na częstotliwość kryzysów gospodarczych, kryzysów organizacji i jeszcze większą dynamikę pewnych negatywnych procesów w gospodarce.

Liczba cyberataków rośnie. Zmieniają się też metody działania cyberprzestępców. Wojny informacyjne z użyciem profili społecznościowych i fotomontaży są coraz intensywniej wykorzystywane do walki politycznej. W I półroczu 2018 r. odnotowano w Polsce ponad 6 mln prób cyberataków. Jak wynika z rocznego raportu działającego w ABW Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego, w ub.r. odnotowano 6236 przypadków faktycznego naruszenia bezpieczeństwa teleinformatycznego w instytucjach państwowych. We wszystkich tych działaniach, a szczególnie w procesie przygotowania odpowiednich narzędzi informatycznych, uczestniczą wysoko wykwalifikowani informatycy.

Dokładne źródła cyberataków są często trudne do wykrycia, ale na szczęście w coraz większym stopniu możemy ustalić ich pochodzenie. Wspierani przez Rosję hakerzy zaatakowali Francję i Niemcy, aby rozpowszechniać fałszywe informacje podczas kampanii wyborczych, wykorzystując urządzenia elektroniczne do zbierania tajnych informacji. Cyberatak z 2015 r., wykorzystujący zaawansowaną technikę phishingu (metoda oszustwa, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia określonych informacji) przeciwko sieci komputerowej powiązanej z komitetem wywiadowczym Bundestagu, doprowadził do powstania w siłach zbrojnych Niemiec oddziału, w którym pracuje ponad 10 000 osób, by bronić kraj przed cyberatakami i innymi formami wojny elektronicznej.

Jednak nawet najbardziej drobiazgowe przygotowania do cyberobrony mogą nigdy nie zakończyć się pełnym sukcesem. Ta perspektywa staje się jeszcze bardziej zniechęcająca, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że szybki rozwój sztucznej inteligencji może działać jako ogromny multiplikator siły w manipulowaniu technologią informacyjną w celu wygenerowania cyberkonfliktu. Wirus komputerowy zostaje uwolniony, niszcząc wirówki w Iranie i spowalniając próbę zbudowania broni jądrowej przez ten kraj. Wielu północnokoreańskim pociskom balistycznym nie udało się wystartować, ponieważ ich systemy zostały sparaliżowane w wyniku cyberataków. Tak się dzieje i dziać będzie we współczesnym świecie. Warto pamiętać, że na powodzenie cyberataków mają wpływ zarówno technologie, jak i ludzie.

Zgodnie z decyzjami UE do połowy br. kraje członkowskie miały opracować narodowe strategie rozwoju sztucznej inteligencji. Tym samym Europa zamierza włączyć się do wyścigu o technologię, która w przyszłości może doprowadzić do poważnych przetasowań w rankingu największych potęg. Niestety, na razie UE przegrywa m.in. z USA i Chinami, które do 2030 r. zamierzają stać się liderem w dziedzinie AI, przeznaczając na prace w tej dziedzinie ok. 28 mld USD. A Polska? Nie wiadomo, jakie środki finansowe polski rząd zdecyduje się zainwestować w rozwój AI. Należy pamiętać, że obok braku finansowania w stopniu proporcjonalnym do innych krajów i braku strategii, największą barierą rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce jest niski poziom ucyfrowienia naszej gospodarki.

Czego oczekujemy od inżyniera?

Branża IT rozrasta się o nowe zawody, jak m.in. inżynier blockchain, badacz danych, architekt Internetu Rzeczy (Internet of Things, IoT), specjalista ds. uczenia maszynowego czy specjalista ds. cyberbezpieczeństwa.

Jakie kompetencje powinien zatem posiadać inżynier? Winien być otwarty na zmiany i różnorodność zarówno w kontaktach z ludźmi, jak i w zadaniach, które realizuje. A także odpowiedzialny, świadomy, że ograniczanie się w rozwoju tylko do specjalizacji w swojej dziedzinie już nie wystarcza. Dynamika zmian otoczenia technologicznego powoduje, że poza wiedzą specjalistyczną musi wykazywać zdolność do adaptowania się do nowych warunków, być kreatywnym, otwartym na nowości i innowacje.

Uwzględniając trendy światowe w gospodarce, demografii, odkrycia w technice, postęp w robotyce, nasuwa się pytanie: ile potrzeba inżyniera z warsztatem inżynierskim a ile humanisty, człowieka wszechstronnego z dobrze rozwiniętymi umiejętnościami miękkimi, umiejętnościami społecznymi?

Wyzwaniem pozostają kompetencje w zakresie interdyscyplinarności i ogromna zmienność, szczególnie w sytuacji, gdy wg prognoz nawet połowa zawodów, które będą wykonywane za 10 lat, nie jest nam jeszcze znana.

prof. dr hab. inż. Bogusław Smólski, przewodniczący Komitetu Elektroniki i Telekomunikacji Polskiej Akademii Nauk, pierwszy dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, były rektor Wojskowej Akademii Technicznej

 

Cały świat potrzebuje informatyków. Stany Zjednoczone planują wykształcić́ do 2022 r. dodatkowy milion absolwentów kierunków STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics), aby odpowiedzieć́ na potrzeby rozwijającej się̨ gospodarki cyfrowej. W Wlk. Brytanii, aby poprawić́ konkurencyjność́ gospodarki w zakresie pracowników z kompetencjami w obszarze technologii cyfrowych, przeznaczono dodatkowo ok. 400 mln GBP na poprawę̨ kształcenia w zakresie nauk ścisłych i informatyki. Działania te mają objąć m.in. dokształcenie 8 tys. nauczycieli informatyki, by zagwarantować́ w każdej szkole średniej dostępność́ przynajmniej jednej odpowiednio wykwalifikowanej osoby (taki program należałoby koniecznie wprowadzić w Polsce). Z kolei rząd Japonii podjął działania, by do 2020 r. wykształcić minimum 30 tys. inżynierów IT ds. wysoko rozwiniętych technologii i 150 tys. o ogólnych umiejętnościach.

W 2019 r. światowe wydatki na IT wzrosną, jak wynika z danych Gartnera, o ponad 3% - do 3,8 bln USD.

 

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl