Osoby niepełnosprawne a arogancja władzy.


31-08-2019 18:16:48

Artykuł dyskusyjny

Prawie 30 lat temu nowy, odmieniony po 1989 r. Sejm RP uchwalił „Ustawę o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz o zatrudnianiu osób niepełnosprawnych” (09.05.1991 r.).

Była to na owe czasy najlepsza chyba na świecie ustawa regulująca obowiązki państwa wobec osób niepełnosprawnych, tej najbardziej pokrzywdzonej przez los części naszego społeczeństwa, a jest to przecież kilka milionów naszych obywateli.

Minęło 28 lat od uchwalenia tak bardzo oczekiwanej przez środowisko ustawy. Powołano Urząd Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych w randze Sekretarza Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej oraz Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, tzw. PFRON.

Niepotrzebne nowelizacje

Osoby niepełnosprawne oraz w miarę dobrze funkcjonujące wtedy Spółdzielnie Inwalidów były pełne euforii i zachwytu, że wreszcie ktoś zadbał o niepełnosprawnych. Cieszono się, że władza widzi nie tylko młodych, pięknych, zdrowych i bogatych, ale też osoby z zespołem Downa, upośledzeniem umysłowym, na wózkach inwalidzkich, niewidomych czy niesłyszących. W kilku tysiącach firm zatrudniających osoby niepełnosprawne, tzw. Zakładach Pracy Chronionej (ZPChr), ustawowo określono obowiązki rządzących wobec całego systemu opieki, zatrudnienia i rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Cały świat się na tej ustawie wzorował.

Piękne czasy, a co zostało z tego dziś? Ano z tak wspaniałej ustawy zostały strzępy. Dziesiątki razy ją nowelizowano, zmieniano, ale nie dla dobra osób niepełnosprawnych, tylko dla wygody aktualnie rządzących. Kosztem PFRON zasilano też budżet państwa, co było karygodne. W tej tak dobrej ustawie były zapisy, iż przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 25 pracowników powinny zatrudniać nie mniej niż 6% osób niepełnosprawnych, że ZPChr tworzą Warsztaty Terapii Zajęciowej (WTZ) i Zakłady Aktywności Zawodowej (ZAZ). Z obowiązku zatrudniania 6% osób niepełnosprawnych najpierw zwalniano kopalnie, zakłady energetyczne, huty, szpitale, wyłączono z ustawy urzędy (tak jakby nie mogły tam pracować osoby niepełnosprawne), zniesiono zapis, że ZPChr tworzą WTZ i ZAZ, odbierano kolejne przywileje osobom niepełnosprawnym, zamrożono na lata waloryzację świadczeń (o co strajkowały osoby niepełnosprawne w Sejmie RP). System Dofinansowań Zatrudnienia Osób Niepełnosprawnych (SOD) nie jest waloryzowany od 7 lat, zaś finansowanie WTZ było zamrożone ponad 5 lat, mimo obietnic rządzących.

Cały system się chwieje. Zamiast tego rządzący oraz PFRON i Pełnomocnik ciągle wymyślają coraz to nowe różne „zabawy” i „igraszki” finansowane z budżetu PFRON, dalej zwalniają z opłat na PFRON (np. ZUS, i to w kwocie niewiele mniej niż 100 mln zł).

Ubyło ponad 2000 ZPChr i jak tak dalej pójdzie, ten typ chronionego zatrudnienia przestanie istnieć, podobnie jak i Spółdzielnie Inwalidów, których z prawie tysiąca zostało raptem kilka.

Co dalej?

Władze kupują samoloty F-16 i F-35 „do robienia wiatru w polu”, stare czołgi Leopard, różne rakiety i budują „Forty” Amerykanom za ciężkie miliardy dolarów, a zapomniano o najsłabszych. Nie wiem, czy jest potrzeba wydawania (jak się nie musi) 160 mld zł na samoloty F-35, gdy nie ma kilkuset milionów na ratowanie całego systemu zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Mam w ręku kilka pism Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, w których wyraźnie napisano, że na pomoc zatrudnienia chronionego nie ma w PFRON środków.

Sam nie wiem, co sądzić o całym systemie rehabilitacji tak zawodowej, jak i społecznej, oraz o zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Jakie uwłaczające i bolesne są obrazki, gdy osoby na wózkach inwalidzkich czy z innymi schorzeniami muszą iść do Sejmu i tam strajkować o te nędzne parę złotych podwyżki zasiłku. Pytam często, ileż to PFRON wydaje niepotrzebnie pieniędzy na nikomu niepotrzebne imprezy i funkcjonowanie różnych stowarzyszeń, zrzeszeń czy fundacji, które w głównej mierze dbają przede wszystkim o swój byt, a później dopiero o statutowe cele. Pytam często, kiedy wreszcie rząd doprowadzi do równości w funkcjonowaniu reszty Zakładów Pracy Chronionej. Jedne są bowiem z wielu rzeczy zwalniane i nie ponoszą kosztów, a drugie nie, a dotyczy to np. utrzymywania i funkcjonowania zaplecza medycznego i rehabilitacyjnego. Jest to od wielu lat temat tabu, nie wiedzieć dlaczego. Jak mi kiedyś dobry człowiek mówił: Józek tego tematu lepiej nie tykaj, bo to temat bardzo niebezpieczny i dla wielu wrażliwy.

Józef Sztorc

„Złoty Inżynier Przeglądu Technicznego”

 

Autor jest menedżerem z Podkarpacia, producentem sprzętu dla energetyki oraz przetwórcą płodów rolnych i organizatorem eksportu polskiej żywności do wielu krajów. Posiada istotny pakiet udziałów i przewodniczy radom nadzorczym w Tarnowskich Zakładach Osprzętu Elektrycznego „TAREL” Sp. z o.o. oraz Hortino Zakład Przetwórstwa Owocowo- Warzywnego Leżajsk Sp. z o.o. Łącznie z POLAM Nakło SA, którego jest akcjonariuszem, firmy z nim związane zatrudniają ok. 2000 osób.

Studiując na Politechnice Rzeszowskiej, w 1969 r. założył rzemieślniczy zakład elektroinstalacyjny. TAREL jest kontynuatorką tradycji tej rzemieślniczej firmy, której 90% załogi stanowią dzisiaj osoby niepełnosprawne, w tym niewidomi i głuchoniemi.

Był senatorem RP, został uhonorowany tytułem „Srebrny Inżynier Przeglądu Technicznego 2017”, rok później odebrał statuetkę „Złotego Inżyniera” . hp

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl