Gdzie są dzisiaj laureaci Olimpiady Wiedzy Technicznej?


26-10-2019 19:34:10

W 46 roku istnienia Olimpiady Wiedzy Technicznej (OWT) jej organizację i finansowanie musiało przejąć środowisko techniczne skupione w FSNT NOT przy dużym wsparciu uczelni technicznych. Tak więc, pomimo braku pomocy finansowej państwa OWT, mająca duże tradycje i wspaniałych laureatów będzie kontynuowana.

Zmieniały się treści programowe, ale sama zasada wyłaniania laureatów i finalistów była na tyle atrakcyjna wśród grona nauczycieli przedmiotów ścisłych i zawodowych z kilkuset szkół różnego typu, tak zawodowych (technika), jak i licealnych, że OWT cieszyła się sporym zainteresowaniem. Korzystali bowiem z udziału w niej także opiekunowie, którzy dzięki temu mieli okazję do rozszerzenia współdziałania z nauczycielami akademickimi z renomowanych uczelni technicznych.

W OWT obowiązuje prosty system punktowy. Do zawodów wyższego stopnia mogą awansować z każdego stopnia zawodów tylko ci, którzy zdobędą nie mniej niż 50 % + 1 możliwych do zdobycia punktów. Dlatego bywało iż laureatów było w kilku edycjach ponad 30, ale też i poniżej 10. Wszyscy odbierają zaświadczenia z kolejnym numerem na wieloletniej liście, założonej przez pomysłodawcę OWT ś.p. dr Zygmunta Kalisza. Kolejny laureat rozgrywanej właśnie w bieżącym roku szkolnym XLVI edycji otrzyma nr 929. Prawie tysiąc laureatów przez 45 lat ! Kim są i jak potoczyły się ich losy ?

 Laureatami zostają najczęściej uczniowie, którzy idą później na studia i ich kontakt ze szkołą zwykle przerywa się. Czasem jednak, przy okazjach późniejszych osiągnięć zawodowych, wypływają nazwiska ludzi, którzy pierwsze sukcesy święcili w OWT.

Najczęściej pada przykład najbardziej znanego laureata, jakim był zdobywca I lokaty w grupie mechaniczno-budowlanej V edycji OWT, wtedy uczeń Technikum Samochodowego w Płocku, późniejszy premier Waldemar Pawlak. Z grona laureatów I edycji w 1974 r. karierę przedsiębiorcy wybrał Grzegorz Zalot, który sukces powtórzył także w II edycji. Natomiast karierę naukową wybrał dr hab. inż. Jan Mućko, dziś profesor Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy. Jego najnowszym sukcesem jest nagroda na zakończonej właśnie XIII Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Wynalazków IWIS 2019.

Kierownikiem Zakładu Liniowego Zderzacza w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN im. Henryka Niewodniczańskiego, ze stażem w CERN jest laureat VI OWT dr hab. Paweł Brückman de Renstrom.

Dwukrotny laureat OWT, dr inż. Andrzej Chmielniak jest wykładowcą w Instytucie Techniki Lotniczej i Mechaniki Stosowanej na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej.

Finalistą X OWT był późniejszy Nauczyciel Roku 2009, mgr inż. Radosław Moskal. Po studiach wrócił do swej macierzystej szkoły – Technikum Hutniczo-Mechanicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim i był opiekunem wielu laureatów i finalistów OWT, w tym… własnego syna w XXXVIII edycji.

Teraz, kiedy losy Olimpiady uległy – nazwijmy to eufemistycznie – zawirowaniu, dawni laureaci zdecydowali się ją wspomagać, apelując do decydentów i ukazując jaką wartością była Olimpiada w ich karierze zawodowej.

Hubert Bereś, laureat OWT zwraca uwagę na kilka jej zalet: stanowi miejsce spotkania uczniów techników i liceów, łącząc teoretyczne i praktyczne aspekty. Ta dyfuzja środowisk jest bardzo ważna, gdyż zapobiega segregacji społeczeństwa. Olimpiada promuje wartości patriotyczne zwracając uwagę na wkład polskich wynalazców i inżynierów w rozwój technologii, zachęca do nauk przyrodniczych oraz matematyki. Jest łatwiejsza w porównaniu z ogólnopolskimi olimpiadami matematyczną i fizyczną, których poziom uwzględnia tylko wybitne talenty naukowe.

Absolwent I LO im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie, szkoły której uczniowie wielokrotnie święcili olimpijskie triumfy napisał tak: „by dojść do etapu centralnego, trzeba było zdobyć wiedzę odpowiadającą studentom I roku studiów mechaniki. Ja zdecydowałem się na studia w kierunku Informatyka, a wielu znajomych kontynuowało kształcenie na pokrewnych kierunkach. Udział w OWT zdecydowanie ułatwił im w pierwszym momencie przyjęcie na te studia a potem, dzięki pozyskaniu wiedzy i metod radzenia sobie z problemami technicznymi, łatwość w zaliczeniu kierunku. Żaden z przedmiotów nauczania nie przygotowuje stricte do tej olimpiady, ale dzięki swojej unikatowości jest ona potrzebna, bo dostarcza co roku wielu inżynierów w ważnych kierunkach technicznych.”

Głos Michała Kazanieckiego, dwukrotnego laureata z XXX LO im. Mikołaja Kopernika w Warszawie: „Olimpiada, w odróżnieniu od innych, pozwala na spojrzenie na realne, praktyczne problemy techniczne, a także zdobycie wiedzy inżynierskiej (niektóre zadania poruszają zagadnienia opisywane na 2-3 roku studiów technicznych). Ze względu na swój charakter ułatwia zrozumienie i wykształcenie inżynierskiego sposobu myślenia. Dzięki promocji myśli technicznej i inżynierskiej z pewnością przyczynia się do zwiększenia liczności i poziomu kadr technicznych w Polsce. Dzięki udziałowi w Olimpiadzie podjąłem decyzję o studiach na Politechnice Warszawskiej. Na kierunku automatyka i robotyka wielokrotnie wykorzystywałem wiedzę z przygotowań do Olimpiady. Jako jedyny student z Polski brałem udział, pod patronatem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w projekcie badawczym EXO.17 - symulowanej misji marsjańskiej na pustyni w stanie Utah w USA (http://ska.pw.edu.pl/czlonek-ska-na-marsjanskim-analogu/. Miałem też kilkukrotny udział w grantach naukowych "Najlepsi z Najlepszych" MNiSW. Byłem laureatem konkursu stażowego „Rozwój kadr sektora kosmicznego” organizowanego pod patronatem Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii przez Agencji Rozwoju Przemysłu. Przez wiele lat działałem w Studenckim Kole Astronautycznym. Moje sukcesy są dowodem, że Olimpiada jest potrzebna a uczniowie którzy biorą w niej udział mogą przysłużyć się polskiej nauce i polskiemu przemysłowi.”

Janusz M. Kowalski

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl