Inżynierowie z lwowską tożsamością


11-11-2019 18:27:59

Na przełomie XIX i XX stulecia rozkwitło życie kulturalne i naukowe Lwowa. Wystarczy przywołać dynamiczny rozwój uniwersytetu od 1919 r. noszącego imię Jana Kazimierza, Akademię Rolniczą w Dublanach i oczywiście Politechnikę Lwowską. Na łamach Przeglądu Technicznego (1916) prof. Feliks Kucharzewski pisał.: Politechnika Lwowska była jedyną wyższą szkołą techniczną polską w ciągu ostatnich lat czterdziestu.

Omawiając wystąpienia rektorów na kolejnych inauguracjach roku akademickiego, prof. Kucharzewski podkreślał ich chęć działania na rzecz rozwoju uczelni, organizowania nowych laboratoriów oraz opisywał sukcesy naukowe i współpracę z przemysłem.

Nawet najkrótsza opowieść o politechnice lwowskiej nie może nie uwzględniać kontekstu historycznego. I oczywiście nie może nie przywołać ludzi. I tych, którzy ją tworzyli, i tych, którzy dzięki ukończeniu uczelni mogli stać się przydatni ojczyźnie, tworzącej nowe zręby państwowości. A także Polsce tworzonej już w nowych granicach po 1945 r.

Politechnika Lwowska, założona w 1844 r. jako Akademia Techniczna, była jedyną wyższą uczelnią techniczną z polskim językiem wykładowym na terenie zaboru austriackiego.

Ukoronowaniem dokonanych zmian i przekształcenia AT w Szkołę Politechniczną (SPL) było uroczyste poświęcenie 15.11.1877 r. właśnie ukończonych gmachów i inauguracja odnowionej uczelni z udziałem ministra oświaty Karla Stremayra oraz marszałka Sejmu Krajowego Ludwika Wodzickiego. Wykład inauguracyjny „Sztuka na usługach techniki” wygłosił rektor Julian Zachariewicz, którego tego dnia Franciszek Józef podniósł do stanu szlacheckiego z przydomkiem z Lwigrodu oraz nadał mu Order Żelaznej Korony III klasy

Pionierska epoka

Pierwszym nauczycielem akademickim wykładającym elektrotechnikę w C.K. Szkole Politechnicznej we Lwowie od roku akademickiego 1887/88 był uczeń Hermanna von Helmholza, fizyk, docent Henryk Dobrzyński. Natomiast pierwszym kierownikiem Katedry Elektrotechniki tejże uczelni był profesor nadzwyczajny Roman Dzieślewski, uważany za pierwszego organizatora edukacji na poziomie akademickim w dziedzinie elektrotechniki. Wspomnijmy, iż inż. Dzieślewski był przez jeden semestr asystentem prof. Adolfa Slaby`ego, który z kolei zasłynął z eksperymentów prowadzonych wspólnie z ojcem radia Marconim. Postać pierwsza zupełnie zapomniana, a druga coraz lepiej znana nie tylko w środowisku elektryków, m.in. dzięki staraniom Stowarzyszenia Elektryków Polskich, które odnowiło grobowiec profesora na Łyczakowskim Cmentarzu we Lwowie. Prof. Dzieślewski zmarł w 1924 r. Przed 1939 r. jedną z ulic Lwowa nazwano jego nazwiskiem.

Nie można nie odnotować istotnej cechy prof. Z. Dzieślewskiego. Była nią umiejętność trafnego doboru współpracowników. W 1919 r. powołano Katedrę Pomiarów Elektrotechnicznych z kierownikiem prof. Kazimierzem Idaszewskim, dysponującą dobrze wyposażonym laboratorium. Katedrę Elektrotechniki Ogólnej objął prof. Stanisław Fryze. Katedra Urządzeń Elektrycznych była kierowana przez prof. Gabriela Sokolnickiego. Prof. Z. Dzieślewski zgromadził wokół siebie zespół utalentowanych adeptów elektroenergetyki, którzy stali się uczonymi o europejskiej sławie. W jego katedrze pracowali m.in.: Gabriel Sokolnicki, Kazimierz Idaszewski, Kazimierz Drewnowski. Recenzował też doktorat Stanisława Fryzego, który objął po jego śmierci katedrę elektrotechniki ogólnej.

Asystenci i współpracownicy prof. Dzieślewskiego mogli swą rozległą wiedzą teoretyczną i praktyczną służyć rozwojowi nauki i gospodarki II RP, a po 1945 r. w politechnikach m.in. w Gliwicach, Wrocławiu, Gdańsku i Szczecinie wychowali całe pokolenia polskich energetyków.

Nie można też nie odnotować – skoro w rządowym programie gospodarczym poświęca się dużo miejsca elektromobilności – że nie kto inny, jak prof. Gabriel Sokolnicki w 1901 r. wygłosił odczyt „O samojazdach elektrycznych”, a następnie opublikował obszerną rozprawę „O samojazdach elektrycznych”(Automobiles electriques) drukowaną w 1902 r. w numerach 4, 6, 8 i 10 Przeglądu Technicznego. Dostrzegając na przełomie XIX i XX w. ogromny potencjał pojazdów o napędzie elektrycznym, trudno odmówić młodemu, liczącemu wtedy zaledwie 24 lata inżynierowi, zdolności trafnego prognozowania.

Na rzecz II RP

Po odzyskaniu niepodległości. uczelnia otrzymała nazwę Politechniki Lwowskiej. Formalnie wg statutu zatwierdzonego przez władze w 1921 r. w ramach Wydziału Mechanicznego Politechniki Lwowskiej istniały trzy samodzielne oddziały: Maszynowy, Naftowy i Elektrotechniczny. Oddział Elektrotechniczny dysponował już wtedy znakomitą kadrą wychowanków tejże uczelni, którzy teraz awansowali na profesorów.

Wśród naukowców światowej sławy pracujących w owym czasie we Lwowie na innych wydziałach wymieńmy: prof.prof. Ignacego Mościckiego, Stefana Banacha, Kazimierza Bartla, Maksymiliana Tytusa Hubera, Czesława Thulliego, Stefana Bryłę, Kazimierza Kuratowskiego. U prof. Kuratowskiego doktoryzował się przyszły prof.r Stanisław Ulam, współtwórca bomby atomowej i wodorowej, jedyny matematyk zaproszony do Komisji Siedemnastu w Los Alamos. Uczelnia swój pierwszy doktorat honorowy przyznała Marii Skłodowskiej-Curie.

Aktywność zwielokrotniona

Środowisko techniczne, zgrupowane głównie w Towarzystwie Politechnicznym we Lwowie (od 1913 r. Polskie Towarzystwo Politechniczne we Lwowie) wystąpiło już w 1877 r. z inicjatywą integracji działalności techników polskich w trzech zaborach. Pierwsze zjazdy techników polskich miały miejsce w Krakowie i we Lwowie: I Zjazd w Krakowie 8-10.09.1882 r., II Zjazd we Lwowie 8-11.10.1986 r. Na III Zjeździe Techników Polskich, który odbył się we Lwowie w 8-11.07.1894 r., powołano do życia Stałą Delegację Zjazdów przy Towarzystwie Politechnicznym we Lwowie. Także V Zjazd Techników Polskich w 1910 r. odbył się we Lwowie.

Profesorowie Politechniki Lwowskiej w Polsce niepodległej tworzyli centralne urzędy i zajmowali zaszczytne stanowiska. Na przykład prof. Adolf Szyszko-Bogusz został w 1919 r. powołany na kierownika renowacji Wawelu, a później prowadził generalny remont klasztoru na Jasnej Górze.

Osobiste geografie

Politechnika Lwowska została nazwana przez prof. Józefa Szymczyka matką polskich politechnik. Jeszcze w II RP zasiliła kadrowo Politechnikę Warszawską.

Po II wojnie światowej kadra lwowskich profesorów i ich wychowanków osiedliła się przede wszystkim w Gliwicach i miała decydujący wpływ na powstanie Politechniki Śląskiej.

Razem z profesorami do Gliwic przybyli ze Lwowa młodsi pracownicy nauki i studenci, którzy z biegiem lat stawali się profesorami i zasilali inne polskie uczelnie techniczne, a także uczelnie zagraniczne. Programy studiów oraz organizację nauczania w Politechnice Śląskiej po II wojnie światowej przeniesiono z Politechniki Lwowskiej. Ważną rolę w organizacji Politechniki Śląskiej odegrali też pracownicy techniczni i administracyjni, którzy przybyli do Polski ze Lwowa.

Znamienne, iż w statucie Politechniki Wrocławskiej wpisano: Politechnika Wrocławska nawiązuje do tradycji szkolnictwa technicznego, a zwłaszcza Politechniki Lwowskiej,

W okresie PRL naukowcy z technicznej lwowskiej uczelni pracowali również w innych polskich politechnikach, m.in. w Gdańsku, Wrocławiu, Opolu, Szczecinie.

Udział lwowskich techników i inżynierów w budowie przemysłu polskiego po II wojnie światowej wymaga odrębnego artykułu. W swoich dziennikarskich zapiskach zgromadziłem kilkadziesiąt nazwisk inżynierów, którzy po 1945 r. przybyli z Lwowa. I bardzo aktywnie pracowali na rzecz polskiej gospodarki.

Marek Bielski

 

Szkoła Politechniczna w latach 1878-1918 wydała 1608 dyplomów inżynierskich: na Wydziale Komunikacji - 803, na Wydziale Budowy Maszyn - 509, na Wydziale Architektury -156 i na Wydziale Chemii Technicznej –140, a na kursie geometrów 405 dyplomów mierniczych (geometrów).

***

W roku akademickim 1912/13 w semestrze zimowym studiowało 1742 studentów. Najwięcej osób uczyło się na wydziale budowlanym – 485 słuchaczy, chemię techniczną studiowało 214 osób, a inżynierię wodną – 60. Na kursie geometrów było 99, a na kursie górniczym zaledwie 19 słuchaczy, jeszcze mniejszą popularnością cieszyła się młoda dyscyplina naukowa, jaką była elektrotechnika –17 studentów. Jej dynamiczny rozwój nastąpił dopiero w następnych dziesięcioleciach. Zatrudnionych było 41 profesorów, 47 docentów oraz 70 adiunktów i asystentów.

***

1 listopada 1918 r. ludność polska przystąpiła do walki o Lwów. Studenci Szkoły Politechnicznej już rano zdobyli budynek główny uczelni i usytuowany w nim magazyn broni. Dowództwo I odcinka obrony Lwowa znajdowało się w Domu Techników. Profesorowie i studenci odegrali dużą rolę w trzytygodniowych walkach. 22 listopada 1918 r. Lwów był już wolny. Lista czynnych uczestników obrony Lwowa, należących do społeczności uczelni, obejmuje ponad trzysta nazwisk.

***

Politechnika Lwowska dała Polsce prezydenta, prof. Ignacego Mościckiego (1926–1939), trzykrotnego premiera i wielokrotnego ministra prof. Kazimierza Bartla oraz kilku ministrów kolejnych rządów. Byli to profesorowie: Jerzy Michalski, Wiesław Chrzanowski, Jan Łopuszański, Witold Broniewski, Witold Staniewicz i Maksymilian Matlakiewicz.

Dramatyczna decyzje

Prof. Rober Szewalski: Gdy nastały jakże trudne i bolesne lata wojenne, we Lwowie dwukrotnie zmieniali się okupanci. Ale zarówno pod rządami władzy radzieckiej, jak i brunatnego hitleryzmu zapadały decyzje o uruchomieniu Uczelni. Polscy profesorowie, zasadniczo ci sami, co przed wybuchem wojny, wykładali nadal w języku polskim na użytek młodzieży, w większości wydziałów nadal przeważnie polskiej. I dlatego nie można nie zauważyć, że Politechnika Lwowska, choć pod obcą władzą i obcą nazwą, zmieniającą się wraz ze zmianą okupanta, żyła swoim życiem jako uczelnia polska, zawsze i bez reszty wierna Ojczyźnie. Wierność tę przypłaciła najcięższymi ofiarami. I dopiero wówczas, gdy wojna miała się ku końcowi, władza radziecka postawiła społeczność akademicką przed alternatywą – bądź przyjęcia obywatelstwa radzieckiego, z obowiązkiem wykładania w języku rosyjskim, ewentualnie ukraińskim, bądź opuszczenia rodzinnego miasta w ramach tak boleśnie i wyzywająco brzmiącej repatriacji; zapadła decyzja wyjazdu. Rok 1945 stał się tym samym ostatnim w przeszło stuletnim istnieniu i działalności Uczelni. Z buntem w sercu z powodu doznawanej krzywdy, lecz bezsilne wobec wymowy faktów dokonanych, zebrało się grono profesorów na ostatnią swoją naradę w Uczelni. Podjęta jednomyślnie uchwała Zebrania brzmiała jasno i zwięźle: Politechnika Lwowska przenosi się in corpore do Gdańska i konstytuuje się tam jako Politechnika Morska. U podstaw uchwały leżała chęć utrzymania w całości, w stanie o ile możności nienaruszonym, tego ogromnego potencjału naukowego jakim dysponowała Uczelnia. Po siedmiu zaledwie dniach nadeszła jednak z Warszawy odmowa.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl