Wilno odkrywa technikę


11-11-2019 18:34:09

Aktywność Stowarzyszenia Techników Polskich w pierwszych dziesięcioleciach objęła głównie Warszawę, Kraków i Lwów. O Wilnie mniej wiadomo. Ale to tu właśnie Stowarzyszenie zorganizowało jedną z najlepszych uczelni technicznych w 20-leciu – Państwową Szkołę Techniczną im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Wilno było miastem szczególnie mocno dotkniętym przez działania wojenne lat 1914-1920, które zrujnowały Wileńszczyznę w stopniu dramatycznym: produkcja przemysłowa spadła tu o 2/3 w stosunku do przedwojennej, kadry techniczne uległy rozproszeniu, a najbliższa uczelnia, Politechnika Ryska została za granicą.

Przed odzyskaniem niepodległości Wilno było tradycyjnym ośrodkiem kultury i nauk humanistycznych i przyrodniczych. W 1919 r. reaktywowano znakomity Uniwersytet Stefana Batorego, działo też kilka gimnazjów na wysokim poziomie. Raził natomiast brak nowoczesnego kształcenia technicznego. Dlatego Stowarzyszenie już w 1920 r., w niepewnej sytuacji politycznej przed wojną polsko-radziecką, przedstawiło pierwszy projekt szkoły.

Plan nauczania został zatwierdzony przez władze państwa w 1922 r. i w tymże roku szkoła rozpoczęła działalność. Czerpano m.in. z doświadczeń słynnej warszawskiej Szkoły Wawelberga i Rotwanda. Określenie „uczelnia" jest tu właściwe; formuła tego zakładu politechnicznego nie ma odpowiednika w dzisiejszym systemie szkolnym. Było to coś więcej niż technikum, lecz mniej niż szkoła wyższa. Przyjmowano kandydatów po 4 latach szkoły średniej lub szkoły rzemieślniczo-przemysłowej i konkursowym egzaminie wstępnym z polskiego, matematyki i rysunków. W okresie pełnego rozwoju Szkoła liczyła 6 wydziałów branżowych. Celem było możliwie wszechstronne przygotowanie kadr technicznych do wszelkich potrzeb regionu.

Pierwsze, najtrudniejsze zadania organizacyjne podjął inż. arch. Zdzisław Charmański, absolwent uczelni rosyjskich, który skompletował kadrę, rozwinął wydziały (sam wykładał geometrię wykreślną i ustroje budowlane), a przede wszystkim pozyskał dla nowych obiektów plac przy ul. Holendernia. Po jego przedwczesnej śmierci w 1925 r. dalszą rozbudową kierował inż. mechanik Mieczysław Świdziński. W czasie kryzysu finansowego, działając przy wsparciu Stowarzyszenia i innych organizacji społecznych wyjednał po znajomości u ministra spraw wewnętrznych wilnianina Władysława Raczkiewicza pokaźny kredyt. Dzięki temu Szkoła zyskała do 1928 r. jeden z najobszerniejszych i najlepiej wyposażonych obiektów w kraju.

Kadrę wykładowców i instruktorów stanowili przede wszystkim doświadczeni praktycy – inżynierowie, głównie uciekinierzy z objętej rewolucją Rosji, a także absolwenci Politechniki Warszawskiej i Lwowskiej. Nauka trwała 4 lub 3 lata w zależności od wydziału. Wśród uczniów przeważali Polacy, ale w pierwszym okresie były też spore grupy Rosjan, Żydów i Białorusinów. Po reformie szkolnictwa część wydziałów od rocznika 1935/36 zamieniono w osobne licea przemysłowe.

Do września 1939 r. Szkołę ukończyło 1637 osób, w latach 1939-45 – 509. Prof. Piotr Łossowski podaje, na podstawie badanych dokumentów, że po przejęciu Wilna w 1939 r. władze litewskie były zdumione wysokim poziomem nauki i wyposażenia. Szkoła Techniczna bez wątpienia w innych warunkach mogła stać się prekursorem politechniki wileńskiej. Wielu jej absolwentów ukończyło później studia techniczne i zostało znakomitymi inżynierami praktykami. Kilku osiągnęło status profesorów, wykładowców po II wojnie światowej. Niektórzy budowali polski przemysł aż do lat 70. XX w.

jaz.

Wykorzystano informacje z wydanej staraniem FSNT NOT monografii „Państwowa Szkoła Techniczna w Wilnie im. Marszałka Józefa Piłsudskiego", Arkady 1991.

 

 

 

 

 

 

 

Prezydent RP Ignacy Mościcki na poświęceniu gmachu Szkoły Technicznej w Wilnie (1930). Zdjęcie: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl