Przywracamy Serce Niepodległej


11-11-2019 19:51:01

„Przywracamy Serce Niepodległej” to tytuł wystawy, otwartej 14 września 2019 r. przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego na placu Jego imienia. Z tej okazji w Hotelu Europejskim odbyło się spotkanie wielu wybitnych przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego stolicy, m.in. z udziałem Ewy Mańkiewicz-Cudny, prezes FSNT-NOT i redaktor naczelnej Przeglądu Technicznego. Podczas tego spotkania współpracujący z PT prof. Marian Marek Drozdowski wygłosił referat, którego skrót przedstawiamy Czytelnikom.

Ambicją organizatorów wystawy jest pokazanie historii placu marszałka Piłsudskiego oraz dziejów głównych gmachów, które stanowiły zachodnią pierzeję pałacu.

W rejonie dzisiejszego Grobu Nieznanego Żołnierza w 1661 r. powstał barokowy pałac Jana Andrzeja Morsztyna, podskarbiego wielkiego koronnego, przywódcy stronnictwa profrancuskiego. Był on ośrodkiem życia kulturalnego stolicy, w jego murach mieścił się teatr, galeria sztuki i sala koncertowa. Właściciel pałacu był najwybitniejszym poetą polskiego baroku. W sąsiedztwie kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński, związany z królewiczem, a następnie królem Władysławem IV z dynastii Wazów, bohater wojen polsko rosyjskich 1609-1618 r, wybitny pamiętnikarz i dyplomata, wzniósł w latach 1639-1642 nowoczesny pałac przy obecnej ul Wierzbowej.

Pałac Saski – przebudowa i czas bitwy

W 1713 r. Pałac Morsztyna został zakupiony od córki właściciela przez króla Augusta II Mocnego. Po przebudowie, której się podjęli sascy urbaniści i architekci, powstał pałac Saski, jako rezydencja królewska w obrębie założenia architektoniczno- ogrodowego tzw. Osi Saskiej. Pałac Ossolińskich, wojewody sandomierskiego, nabył minister saski Henryk Bruhl znany z korupcyjnych dochodów. Pałac był przebudowany według projektu Tylmana z Gameren i rozbudowany według projektu Dominika Merliniego w latach 80. XVIII stulecia. Od 1764 r. był siedzibą ambasady rosyjskiej, gdzie kolejni ambasadorowie Katarzyny II starali się skutecznie paraliżować plany odnowy Rzeczypospolitej zgodnie z programem polskiego Oświecenia. W epoce Stanisława Augusta Poniatowskiego przestał być rezydencją królewską. W latach 1763-1797 był własnością elektorów saskich.

W czasie powstania kościuszkowskiego dziedziniec Saski (późniejszy plac Saski) stał się 17 kwietnia 1794 r. miejscem krwawej bitwy ludu Warszawy pod wodzą szewca Jana Kilińskiego, wspomaganego przez armatkę kpt. Drozdowskiego, która pomogła zatrzymać pochód rosyjskiej dywizji gen Nowickiego. Jego żołnierze opanowali Pałac Saski i sąsiednie budynki, grabiąc je i niszcząc w stanie alkoholowego upojenia. Kontratak regimentu Działyńskiego pod dowództwem płk. Haumana, wspierany przez ludzi Kilińskiego, zmusił kolumnę rosyjską do odwrotu i ustąpienia z miasta. Walki z rosyjskimi punktami oporu (siedzibą Ambasadora Igelstroma, klasztor Kapucynów, pałac Rzeczypospolitej) trwały do południa 18 kwietnia. Padło 2250 Rosjan, blisko 2000 dostało się do niewoli. Zginęło ok. 1000 polskich żołnierzy i ok. 2000 ludności cywilnej. Bitwa została wygrana przez warszawskich powstańców.

W 1797 r. Pałac Saski nabył rząd pruski. Wkrótce zaczął pełnić rolę pałacu czynszowego. W północnym skrzydle w latach 1804-1817 znajdowało się Liceum Warszawskie i mieszkanie służbowej rodziny Mikołaja Chopina, nauczyciela francuskiego. Tutaj przeżył dzieciństwo Fryderyk Chopin. W 1812 r. był także rezydencją ambasady francuskiej. Po klęsce Księstwa Warszawskiego i Kongresie Wiedeńskim pałac Saski stał się własnością rządu Królestwa Polskiego i rezydencją Wielkiego Księcia Konstantego. W 1817 r. zaczęła tu działać pierwsza giełda papierów wartościowych na ziemiach polskich, przeniesiona w 1828 r. do rotundy przy placu Bankowym (dzisiejszej siedziby kolekcji Porczyńskich im. Jana Pawła II).

Narodziny kolumnady

Po zdławieniu Powstania Listopadowego i likwidacji resztek autonomii Królestwa Polskiego, zdewastowany pałac z nakazem przebudowy nabył w 1837 r. kupiec z Brześcia Litewskiego Jan Skworcow. Korpus główny pałacu rozebrano, pod kierownictwem Adam Idzikowskiego powstały dwa samodzielne budynki z wewnętrznymi dziedzińcami. Na miejsce rozebranego korpusu wzniesiono kolumnadę łączącą bezpośrednio pałac z Ogrodem Saskim. Kolumnada ta stała się ozdobą architektoniczną Warszawy, przyjętą z sympatią przez jej mieszkańców, którzy podlegali coraz brutalniejszej rusyfikacji nie tylko w szkole i administracji, ale też w wyglądzie miasta, w którym pojawiało się np. coraz więcej cerkwi. Pałac, który ma zostać odbudowany to – podkreślam – dzieło wybitnego polskiego architekta Adama Idzikowskiego (1798- 1879), przedstawiciela późniejszego klasycyzmu i neogotyku, wybitnego teoretyka architektury, który brał też udział w przebudowie archikatedry Św. Jana w Warszawie.

W 1841 r. naprzeciw kolumnady wzniesiono, według Antoniego Corazziego, monumentalny pomnik siedmiu generałów, którzy nie wierząc w pokonanie armii rosyjskiej, nie poddali się zaleceniom organizatorów powstania listopadowego i zostali przez powstańców zastrzeleni. W latach 60. XIX stulecia pałac stał się do końca lipca 1915 r. siedzibą Dowództwa Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Dowództwo to zdławiło powstanie styczniowe i rewolucję 1905-1906 r., zwaną często czwartym powstaniem.

Nowym symbolem panowania rosyjskiego na ziemiach polskich stał się zbudowany na placu Saskim w latach 1894-1912 sobór św. Aleksandra, według projektu Leontija Benoisa, na miejsce przeniesionego pomnika generałów, zwanego przez warszawiaków pomnikiem hańby. Sobór miał złocone bizantyjskie kopuły. Towarzysząca soborowi dzwonnica miała 70 m wysokości i była wówczas najwyższą budowlą w Warszawie. Nikt jednak nie był w stanie zniszczyć polskiego charakteru miasta, które od 1906 r. przeżywała dynamiczny rozwój szkół i towarzystw polskich, w tym namiastki szkolnictwa wyższego reprezentowanego przez Towarzystwo Kursów Naukowych, energicznie prowadzone przez inż. Piotra Drzewieckiego, prezesa Stowarzyszenia Techników Polskich, budowniczego siedziby przy ul. Czackiego 3, współzałożyciela Komitetu Obywatelskiego Warszawy i jej prezydenta w latach 1917-1921.

Pałac Saski pod koniec okupacji niemieckiej, po kryzysie legionowym w lipcu 1917 r., stał się siedzibą sztabu Polskiej Siły Zbrojnej, którym kierował gen. Tadeusz Rozwadowski. Żołnierze i oficerowie PSZ brali w listopadzie 1918 r. aktywny udział w rozbrajaniu Niemców i przez gen. Rozwadowskiego, zgodnie z decyzjami Rady Regencyjnej 14 listopada 1918 r., zostali oddani pod rozkazy Tymczasowego Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. Na placu Saskim 18 kwietnia 1919 r. Stanisław Wojciechowski, pełniący funkcję ministra spraw wewnętrznych, w imieniu Naczelnika Państwa przywitał przybyłą do Warszawy dywizję Armii Polskiej we Francji gen. Józefa Hallera, „ pięść uderzeniową” odradzającej się armii polskiej. W powitaniu szczególną rolę odegrał Zarząd Miasta Stołecznego, kierowany przez inż. Piotra Drzewickiego.

Dla nieznanego żołnierza

W Pałacu Saskim latem 1920 r. gen. Rozwadowski, gen. Kazimierz Sosnkowski i doradca Szefa Sztabu Generalnego gen. Maxim Weygand opracowali, zgodnie z koncepcją Naczelnego Wodza, zatwierdzony przez niego tajny rozkaz o przegrupowaniu do Bitwy Warszawskiej, wydany 6 sierpnia 1920 r. z podpisem gen. T. Rozwadowskiego i płk. oddziału III Naczelnego Dowództwa płk. Tadeusza Piskora. Rozkaz ten był przez Naczelne Dowództwo, zgodnie z rozkazami Naczelnego Wodza, stale modyfikowany, podobnie jak rozkaz stoczonej w dniach 29 sierpnia-19 września 1920 r. bitwy niemeńskiej oraz ofensywy na Froncie Południowym wrzesień- październik 1920 r. W Sztabie Generalnym w Pałacu Saskim przygotowano dokumenty dla Naczelnika Państwa do umowy politycznej polsko-francuskiej z 19 lutego 1921 r. i tajnej konwencji wojskowej polsko-francuskiej z 21 lutego 1921 r.

22 maja 1921 r. Warszawa witała na stałe swoje pułki wracające z wojny. Były to: 21 i 36 pułk piechoty, 1 Pułk Szwoleżerów i 1 dywizjon artylerii konnej. Po ich defiladzie na Krakowskim Przedmieściu, w Ogrodzie Saskim odbył się obiad żołnierski, w czasie którego J. Piłsudski podkreślił: Od zachowania ludności cywilnej nieraz zależy zwycięstwo. Warszawa trwożliwa, ta Warszawa nerwowa umiała jednak stanąć na wysokości zadania, gdy niespełna rok temu nieprzyjaciel stanął u jej bram i postawą swoją, pełną poświęcenia i odwagi, przechyliła szalę zwycięstwa na naszą stronę. Przemówienie swoje Piłsudski zakończył toastem „ Niech żyje Warszawa!”

Rolę centralnego placu stolicy plac Saski objął 3 maja 1923 r., kiedy na nim odsłonięto pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, Marszałka Francji ,w obecności I Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego i Ferdinanda Focha, Marszałka Francji i Polski.

Pałac Saski jest związany z J. Piłsudskim, jako szefem Sztabu Generalnego, od 16 grudnia 1922 r. do 9 czerwca 1923 r. Żegnając się w gmachu Sztabu Generalnego 13 czerwca 1923 r. ze swymi współpracownikami sztabowymi, nad którymi zwierzchnictwo objął gen. Stanisław Haller, bohater walk z kawalerią Budionnego, Piłsudski przedstawił następującą myśl: Honor służby jest jak sztandar żołnierza, z którym żołnierz rozstaje się wraz z życiem... Bez honoru służba wojskowa zawsze jest bez duszy i traci siły.

2 listopada 1925 r. odbyła się zaplanowana przez gen. W. Sikorskiego uroczystość pogrzebu Nieznanego Żołnierza – nieznanego obrońcy Lwowa. Po nabożeństwie w Katedrze Św. Jana trumnę Nieznanego Żołnierza przewieziono na lawecie na plac Saski. W pochodzie udział wzięli: prezydent S. Wojciechowski, Marszałek Piłsudski, minister spraw wojskowych gen. W Sikorski, Sejm, Senat, rząd, przedstawiciele państw obcych, wojsko i tłumy publiczności. W chwili złożenia trumny w całej Polsce zapadła jednominutowa cisza. Grobowiec zaprojektował artysta rzeźbiarz Stanisław Ostrowski.

Pałac Saski, jako siedziba Sztabu Głównego, od 9 czerwca 1935 r. kierowanego przez gen. Wacława Stachiewicza, był miejscem pracy nad 6- letnim planem modernizacji polskich sil zbrojnych, których częścią integralną był plan budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu. Tutaj pod koniec 1938 r. zakończono prace nad planem operacyjnym Wschód i w marcu 1939 r. rozpoczęto intensywne prace nad planem operacyjnym Zachód, przewidując w pierwszej fazie działań obronnych prowadzenie walki opóźniającej w związku z planowaną ofensywą wojsk francuskich i angielskich na froncie zachodnim i wiązanie nieprzyjaciela na skrzydłach, by skupić wystarczające siły do stoczenia bitwy w wielkim łuku Wisły. Wycofanie się Francji i Wlk. Brytanii 12 września 1939 r. w Abbeville z zobowiązań sojuszniczych, plan ten przekreśliło. Przede wszystkim jednak przekreśliła ten plan agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 r.

Czas wojny, czas zniszczenia

Na wystawie wiele informacji dotyczy Pałacu Bruhla, w latach 1932-1939 całkowicie zagospodarowanego, po przebudowie i rozbudowie zleconej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a kierowanej przez wybitnego architekta Bohdana Pniewskiego. Najwybitniejszą postacią Pałacu w XX w. był Józef Beck. Przejdzie on do historii dyplomacji polskiej, jaki realizator wskazań Marszałka J. Piłsudskiego, polityki równowagi w trudnej geopolitycznej sytuacji Państwa Polskiego, leżącego między bolszewicką Rosją i hitlerowską Rzeszą Niemiecką. Przeciwstawienie Hitlerowi Polski, Francji i Wlk. Brytanii, będących w oficjalnym sojuszu, dało początek wielkiej antyhitlerowskiej koalicji. Ale wielcy ludzie potrafią też popełnić istotne błędy. W przypadku Becka było to ultimatum dla 2-milionowej Litwy w sprawie nawiązania stosunków dyplomatycznych i ultimatum w sprawie Zaolzia wobec Czechosłowacji. Beck był wielki 5 maja 1939 r, kiedy w Sejmie powiedział „nie” żądaniom Hitlera w sprawie Gdańska i Korytarza Pomorskiego. Przypominam, że tego dnia, po wysłuchaniu jego przemówienia, na placu Saskim i na dziedzińcu Pałacu Bruhla zebrali się Warszawiacy z orkiestrami i transparentami a Beck w przemówieniu do nich powiedział: Pragnąłbym, żebyście wiedzieli, że w tym gmachu staramy się wyczuć wasze uczucia i wasze myśli i żebyście wierzyli, że staram się ze swymi współpracownikami prowadzić taką politykę zagraniczną, do której moglibyście mieć zaufanie.

Po bohaterskiej obronie Warszawy plac Saski, podobnie jak po przegranym powstaniu kościuszkowskim, listopadowym, styczniowym i rewolucji 1905-1906, stal się symbolem narodowego dramatu i upokorzenia. Plac otrzymał od okupantów nazwę Placu Hitlera. Pałac Saski i pałac Bruhla zajęli hitlerowscy dygnitarze, którzy potem musieli je tchórzliwie opuścić, chroniąc życie przed żołnierzami powstańczej Armii Krajowej. Bolesna rana zadana przez nich, w postaci wysadzenia w powietrze w grudniu 1944 r., a więc po Powstaniu Warszawskim, obu pałaców przez wyspecjalizowane hitlerowskie bataliony saperskie, trwa do dzisiaj.

Wystawa przypomina opinie wybitnych architektów i urbanistów o potrzebie odbudowy zniszczonych zbytków Warszawy. Prof. Jan Zachwatowicz, autor odsłonięcia za czasów prezydenta Starzyńskiego Barbakanu i murów obronnych Starego Miasta w Warszawie, powiedział m.in.: Niemcy pragnąc zniszczyć nas, jako naród, burzyli pomniki naszej przeszłości. Bo naród i pomniki jego kultury to jedno... Z premedytacją wydarto całe stronnice naszej historii, pisane kamiennymi zgłoskami architektury. Poczucie odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń domaga się odbudowy tego, co nam zniszczono, odbudowy pełnej, świadomej popełnionego fałszu.

Symbol narodowy

Plac Saski, dziś plac Piłsudskiego i Grób Nieznanego Żołnierza stał się od 2 czerwca 1979 r. symbolem wielkiego narodowego odrodzenia, kiedy polski papież Jan Paweł II modlił się z nami „ Niech wstąpi Duch Twój, Niech wstąpi Duch Twój i zmieni oblicze ziemi. Tej ziemi”. Dzięki Jego pierwszej pielgrzymce do kraju ojczystego, zaczęliśmy odważnie podnosić się z kolan i stwierdziliśmy, że jest nas miliony, które wkrótce znalazły się w „Solidarności”. Nie możemy zapomnieć, że w tym dniu wielkiego narodowego spotkania na placu Zwycięstwa, dziś placu Piłsudskiego, Jan Paweł II w homilii powiedział znamienne słowa: Dzieje Ojczyzny napisane przez grób jednego Nieznanego Żołnierza. W dziejach Polski – dawnych i współczesnych – Grób ten znajduje szczególne pokrycie. Szczególne uzasadnienie. Na ilu to miejscach ziemi ojczystej padał ten żołnierz? Na iluż to miejscach Europy i świata przemawiał swoją śmiercią, że nie może być Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej na jej mapie?... Przyklęknąłem przy tym Grobie, wspólnie z Księdzem Prymasem, aby oddać cześć każdemu ziarnu, które, padając na ziemię i obumierając w niej, przynosi owoc. Czy to będzie ziarno krwi żołnierskiej przelanej na polu bitwy, czy ofiara męczeństwa w obozach i więzieniach? Czy to będzie ziarno ciężkiej, codziennej pracy w pocie czoła na roli, przy warsztacie, w kopalni, w hutach i fabrykach? Czy to będzie ziarno miłości rodzicielskiej, która nie cofa się przed daniem życia nowemu człowiekowi i podejmuje trud wychowawczy?... Czy to będzie ziarno samego cierpienia na łożach szpitalnych, w klinikach, sanatoriach, po domach – wszystko, co Polskę stanowi? Skromny krzyż na Placu Piłsudskiego, w miejscu krzyża formowanego przez składane przez warszawiaków bukiety i wiązanki kwiatów w czasie stanu wojennego, przypomina nam obywatelskie zobowiązania podjęte na tym placu w dniach narodowego zjednoczenia i narodowych nadziei – powstania Niepodległej, Demokratycznej, Sprawiedliwej, Chrześcijańskiej, Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

prof. dr hab. Marian Marek DrozdowskiInstytut, Historii PAN

 (śródtytuły od redakcji)

P.S. Uprzejmie przypominam, jako sekretarz Komisji Naukowej Obywatelskiego Komitetu Odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie, pracującej pod kierownictwem prof. Stanisława Lorentza, że tematem naszych spotkań był m.in. potrzeba odbudowy pałacu Saskiego i pałacu Bruhla. W 2004 r., jako kierownik Komisji Badania Dziejów Warszawy IH PAN, wspólnie z wybitnym urbanistą prof. Janem Maciejem Chmielewskim rekomendowałem przedstawiony nam przez Zarząd Miasta projekt odbudowy pałacu Saskiego. Tych projektów było kilka, efektów realizacji żadnych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uroczystości święta 3 Maja w Warszawie. Widok ogólny placu Piłsudskiego wypełnionego oddziałami wojskowymi przygotowanymi do defilady (1937)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szkic planu Pałacu Saskiego w Warszawie ze zbiorów archiwum państwowego Królestwa Saskiego w Dreźnie. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl