Rzemiosło w międzywojniu


12-11-2019 14:24:25

To właśnie rzemiosło zapewniło ciągłość, niezależność i suwerenność gospodarczą II RP. Było bardzo ważną częścią gospodarki. Rzemieślnicy szybko podjęli pracę i zintegrowali się, tworząc podstawy rozwoju odrodzonej, niepodległej Rzeczpospolitej.

Zostawali burmistrzami miast, rajcami miejskimi, byli powoływani do różnego rodzaju rad, zostawali posłami na Sejm II RP. Tworzyli lub współtworzyli Bractwa Kurkowe, Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół”, Banki Rzemieślnicze.

Pionierzy gospodarki II RP

Bardzo ważna była odbudowa i przywrócenie do sprawności warsztatów rzemieślniczych. Mimo problemów z zaopatrzeniem w surowce rzemieślnicy jako pierwsi uruchamiali swoje zakłady. Szybko podjęli pracę piekarze, młynarze, rzeźnicy, szewcy, krawcy, stolarze, kowale, ślusarze, zdunowie, murarze. Pomoc państwa, w tym także kredytowa, była mała, zarówno w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości, jak i w okresie kryzysów gospodarczych.

Na stan rzemiosła wpływały zawirowania gospodarcze do 1922 r., w latach 1924-1925 i 1930-1935 oraz lata ożywienia i rozwoju 1926-1929 i 1936-1939. Rzemiosło cierpiało z powodu rozwoju nadmiernej biurokracji, uzależnienia od sytuacji w rolnictwie, zmniejszenia rynku wewnętrznego, siły nabywczej i poziomu kapitału gospodarstw domowych. Podczas kryzysu zwiększała się liczba małych zakładów, a zmniejszała większych. Potencjał warsztatów rzemieślniczych, mobilność, energiczność, sprawność organizacyjna były bardzo duże, ale nikt nie zwracał uwagi na kondycję rzemiosła.

Do 1939 r. Izby rzemieślnicze i powstały Związek Izb Rzemieślniczych nie zdążyły się dobrze zorganizować. Mimo gwarancji konstytucyjnych nie były należycie umiejscowione i wykorzystane. Oficjalne wydawnictwo Związku Izb Rzemieślniczych tak wyrażało swoje obawy: Istnieje tu widoczna dla wszystkich zależność między przepisami prawnymi a natężeniem stanu liczbowego rzemiosła nielegalnego. Skoro legalizacja zakładów przemysłowych staje się trudna dla rzemieślników, gdyż prawo stawia zbyt wysokie wymagania w stosunku do osób, zamierzających rozpocząć samoistne wykonywanie rzemiosła, wówczas stan liczebny rzemieślników nielegalnych wzrasta, a wzrasta tym więcej, im gorsza jest aktualna sytuacja ekonomiczna kraju. Takim problemem było wprowadzenie nowych zasad nabywania świadectw przemysłowych różnych kategorii. Ustawa o izbach rzemieślniczych dawała możliwość dofinansowania ich z budżetu państwa: Jeżeli dodatek do państwowego podatku przemysłowego nie pokrywa całkowicie różnicy między preliminowaną w budżecie izby rzemieślniczej sumą wydatków, a sumą samoistnych dochodów, wówczas mają zastosowanie postanowienia ustawy z dnia 7 listopada 1931 r. o zasilaniu funduszów izb rzemieślniczych.

Sformalizowana działalność

Na funkcjonowanie rzemiosła miały wpływ zapisy Konstytucji marcowej (1921) i Konstytucji kwietniowej (1935) o zapewnieniu odrębności i suwerenności samorządu gospodarczego rzemiosła. Obok samorządu terytorialnego osobna ustawa powoła samorząd gospodarczy dla poszczególnych dziedzin życia gospodarczego, a mianowicie: izby rolnicze, handlowe, przemysłowe, rzemieślnicze, pracy najemnej i inne, połączone w Naczelną Izbę Gospodarczą Rzeczypospolitej, których współpracę z władzami państwowymi w kierowaniu życiem gospodarczym i w zakresie zamierzeń ustawodawczych określą ustawy.

W kolejnych latach były to m.in. rozporządzenie Prezydenta RP o izbach rzemieślniczych z 27 października 1933 r., Ministra Przemysłu i Handlu, Ministra Skarbu oraz ustawy.

Rzemieślnik był definiowany jako mistrz danego zawodu, zrzeszony w cechu, prowadzący działalność w swoim fachu, przy pomocy członków rodziny, zatrudniający pracowników – czeladników i szkolący uczniów – terminatorów. Jego praca obejmowała cały proces wytwórczy: od przygotowania narzędzi, poprzez przygotowanie miejsca pracy, od surowca, przez obróbkę do produktu końcowego. Zakład prowadził na podstawie prawa przemysłowego z 1927 r., karty rzemieślniczej i statutu cechu, w którym był zrzeszony. Rzemieślnik był wszystkim: majstrem, pracownikiem, konstruktorem, projektantem, załatwiał sprawy z urzędami i z cechem, zaopatrywał warsztat w opał i w surowce, był w jakimś stopniu kupcem.

Były różne cechy: Branżowy – skupiał rzemieślników jednego zawodu, Obowiązkowy – przynależność była obowiązkowa, Przymusowy – z mocy ustawy miał prawo egzaminować czeladników, Wielobranżowy – skupiał rzemieślników różnych zawodów czy Wolny – aby egzaminować czeladników, musiał liczyć 21 członków i mieć zgodę Izby Rzemieślniczej.

Cechy miały swobodę zrzeszania i czasem łączyły się w wolne związki cechowe, tworzyli np. Narodowo-Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rzemiosła.

Od terminatora do mistrza

Rzemiosło prowadziło system pracy i nauczania zawodowego ukształtowany już w XI w. Problemem był analfabetyzm (ok. 60% mieszkańców zaboru rosyjskiego, ok. 40% austriackiego i tylko ok. 5% pruskiego, co miało związek z prowadzeniem przez Prusy silnej polityki germanizacyjnej. Rzemiosło musiało też radzić sobie z brakiem odpowiednio wykształconych nauczycieli. Dlatego rzemieślnicy byli pedagogami i pracodawcami.

Nauka rzemiosła w warsztatach odbywała się sposobem wypróbowanym od stuleci. Regulowały ją statuty cechowe, w ramach których mistrz określał warunki nauki w swoim warsztacie. Później naukę zawodu regulowało prawo przemysłowe z 1927 r. Do 1932 r. nieskoordynowany rozwój szkół zawodowych był inicjatywą prywatną: prawnie dowolny i oparty o akcje społeczne. Nauka w zakładach rzemieślniczych była zawsze kształceniem dualnym, obejmującym teorię i praktykę. System ten zdał egzamin, a także dał podstawy i uratował całe szkolnictwo zawodowe II RP.

Mistrz przyjmował do zakładu ucznia - termintora, mającego nie mniej niż 13 lat, na umówiony okres 3-4 lata. Uczeń wykonywał pracę praktyczną na egzamin czeladniczy. Następnie, po wniesieniu odpowiedniej opłaty, wraz z mistrzem stawali przed Zgromadzeniem Starszych Cechu, Urzędem Starszych, a później przed komisją egzaminacyjną izby rzemieślniczej. Po zdaniu egzaminu zostawał wyzwolony na czeladnika, osiągając pierwszy stopień kwalifikacji zawodowych. Dalej, przez co najmniej 3-4 lata, zdobywał doświadczenie, pracując w różnych zakładach rzemieślniczych. Po uzyskaniu stosownych poświadczeń nabytych umiejętności, mógł przystąpić do egzaminu mistrzowskiego. Warunkiem było pozyskanie jednego lub dwóch mistrzów wprowadzających. Po wykonaniu sztuki mistrzowskiej – majstersztyku, należało wnieść ustaloną opłatę za egzamin. Wtedy czeladnik mógł przystąpić do egzaminu mistrzowskiego. Po nim mógł pracować u mistrza, a po przyjęciu do cechu otworzyć własny zakład rzemieślniczy.

Podstawą kształcenia zawodowego w rzemiośle była 7-letnia szkoła powszechna. Funkcjonowały także szkoły przysposobienia zawodowego dokształcające absolwentów szkół ogólnokształcących oraz kursy specjalistyczne i uzupełniające. Prawo zobowiązywało rzemieślnika do wysyłania ucznia do szkoły dokształcającej, chociaż frekwencja i praktyka w różnych miejscach w II RP była różna.

Uczniowie najczęściej rano pracowali, a wieczorem się uczyli od poniedziałku do soboty. Uczniowie „zawodówek" mieli wstęp na uczelnie wyższe, zawodowe (2- i 3-letnie), oparte na programie gimnazjum ogólnokształcącego, pozwalające absolwentom rozpocząć studia wyższe, ale barierą były możliwości finansowe.

W roku szkolnym 1925/1926 w szkołach zawodowych było 120 tys. uczniów, głównie w rzemieślniczych i handlowych.

Prezentacje oferty

W 1936 r. poseł Stanisław Dobosz (rzemieślnik) w łódzkim parku Staszica zorganizował Targi Rzemiosła. Rzemieślnicy brali też udział w targach i wystawach w Warszawie, Berlinie i Poznaniu. Za swoje wyroby (maszyny, meble, urządzenia, piwo, a nawet buty) otrzymywali nagrody, medale i wyróżnienia.

Szczególnym miejscem były Międzynarodowe Targi Poznańskie. W 1929 r. z okazji 10. rocznicy Odzyskania Niepodległości zorganizowano Powszechną Wystawę Krajową, której patronował Prezydent RP Ignacy Mościcki. Na obszarze 65 ha, 4,5 mln zwiedzających odwiedziło 112 pawilonów. W 48 znajdowały się ekspozycje blisko 300 zakładów rzemieślniczych z całej Polski: skromnych warsztatów i fabryk –rzemiosło wpisywało się w przyjętą obecnie kategorię „małych i średnich przedsiębiorstw”.

Organizatorzy Powszechnej Wystawy Krajowej Rzemiosło docenili rzemiosło w podsumowującej ją oficjalnej publikacji: Rzemiosło w Polsce reprezentuje około 320 000 przedsiębiorstw, zatrudniających blisko 1 000 000 pracowników (…) Z punktu widzenia społecznego rzemiosło w Polsce w uwzględnieniu więzów, łączących pracodawców z pracownikami, będących w poważnym odsetku przyszłymi właścicielami warsztatów, stanowi wielką klasę społeczną, wysokowartościową pod względem państwowym i narodowym. Według obliczeń ogół rzemieślniczy tj. zarówno pracodawcy, jak i zatrudnieni przez nich pracownicy, łącznie ze swymi rodzinami, stanowią w Polsce w przybliżeniu 25% ludności miast i około 12% ludności całego Państwa. Po ludności rolniczej jest to najliczniejszy i jednocześnie najzdrowszy element państwowo-twórczy.

Ginące zawody

Po 1989 r. zniesiono obligatoryjną przynależność do cechów i posiadania kwalifikacji zawodowych. Nie bardzo dbano o kondycję rzemiosła, a częstokroć je dyskryminowano. Niemnie wciąż ma bardzo duży potencjał.

Może pochwalić się łączeniem tradycji z nowoczesnością. Niestety, giną umiejętności starych majstrów i warsztatów oraz unikatowa, stosowana w jednym tylko zakładzie, wiedza przekazywana z ojca na syna. Nigdzie nie zapisana zanika bezpowrotnie - jest nie do odtworzenia. Dla przykładu: Ojciec mistrz piekarski, wykształcił na mistrzów trzech synów. Przejęli po ojcu wszystkie tajniki zawodu, klienci zachwycają się wypiekami. Stosują tę samą recepturę, te same procedury wyrobu ciasta, ale przy porannym wypieku klienci wiedzą, który z synów miał zmianę i przygotowywał wypiek. Każdy ma swoją duszę i serce. Przy takiej samej recepturze wyrobu inaczej będzie wyglądał wypiek babci, inaczej w zakładzie rzemieślniczym, a jeszcze inaczej w zakładzie przemysłowym ze zmrożonego ciasta.

Do ginących albo już prawie nieistniejących zawodów można dziś zaliczyć: golibroda, piwowar, kowal, kołodziej, zdun, bednarz, farbiarz, garbarz, rękawicznik, guzikarz, kotlarz, gwoździarz, siodlarz, rymarz, stelmach, garncarz, tkacz, konwisarz. W różnych częściach kraju grozi zaginięcie lub utrata tożsamości takich zawodów, jak: cieśla, murarz, malarz, introligator, zegarmistrz, złotnik, kaletnik, młynarz, szewc, krawiec. Jednocześnie postęp wymaga powstawania nowych, jak np.: monter instalacji, monter robót wykończeniowych, operator CNC, ale również informatyk, automatyk, elektronik.

Obecnie „Rzemiosło” - Związek Rzemiosła Polskiego jest jedynym z tradycjami i niezmienionym samorządem gospodarczym, sukcesorem i kontynuatorem praw wynikających z artykułu 68. Konstytucji marcowej 1921 r.

Wacław Napierała, członek Zarządu Związku Rzemiosła Polskiego w Warszawie, prezes Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Gorzowie Wlkp., starszy Cechu Rzemiosł Różnych Międzychodzko–Drezdeneckich w Międzychodzie.

Na początku rzemiosło klasyfikowano wg liczby zatrudnionych: rzemiosło (1–4 osoby), drobna wytwórczość - przemysł rzemieślniczy (5–10), drobny przemysł (11–50), fabryka (51 i więcej pracowników) oraz duży przemysł. Pojęcia „przemysł rzemieślniczy” i mechanizacja zakładów były różnie interpretowane. Do rzemiosła nie byli zaliczani fabrykanci, przemysł domowy, chałupnicy i rękodzielnicy. Osobną grupą byli partacze, czyli osoby wykonujące zawód rzemieślniczy, ale nienależące do cechu i stanowiący nieuczciwą konkurencję.

Izby Rzemieślnicze i ich członkowie

Na podstawie pruskiej ustawy z 1897 r. o tworzeniu izb rzemieślniczych Minister Handlu i Przemysłu Rzeszy Niemieckiej w Prowincji Poznańskiej powołał dwie izby rzemieślnicze na terenach zaboru pruskiego. Pierwsza powstała 2 kwietnia 1900 r. w Poznaniu, druga 25 kwietnia w Bydgoszczy. Po odzyskaniu niepodległości były to pierwsze polskie izby rzemieślnicze. Po wygranym powstaniu wielkopolskim, 9 maja 1919 r., w miejsce niemieckiej Handwerkskammery Komisariat Naczelnej Rady Ludowej utworzył rozporządzeniem polską Izbę Rzemieślniczą, w Bydgoszczy polska izba powstała rok później. W 1907 r. w Krakowie reaktywowano Izbę Stowarzyszeń Rękodzielniczych, a w 1910 r. rozpoczął działalność Krajowy Związek Izb i Stowarzyszeń Rękodzielniczych i Przemysłowych.

Zwycięstwo III powstania śląskiego i przyznanie Polsce w 1921 r. przez Radę Ambasadorów całego obszaru Górnego Śląska umożliwiło organizowanie się na tym terenie rzemiosła. Na podstawie pruskiej ustawy przemysłowej z 21 czerwca 1869 r. ogłoszonej 26 lipca 1900 r. przez Kanclerza Rzeszy, 27 czerwca 1922 r. Minister Przemysłu i Handlu utworzył Izbę Rękodzielniczą w Katowicach zrzeszającą rzemieślników, bezpośrednią poprzedniczkę Izby Rzemieślniczej.

Izby powstawały, aby reprezentować i zabezpieczyć interesy rzemiosła w nowych warunkach wolnej konkurencji. Miały również skutecznie przeciwstawić się uprzywilejowanej sytuacji przedsiębiorstw wywodzących się z obcego kapitału i budować siłę polskiej gospodarki.

Na podstawie Rozporządzenia Prezydenta RP z 7 czerwca 1927 r. o prawie przemysłowym rozpoczęto porządkowanie funkcjonowania rzemiosła zawarte w Konstytucji marcowej 1921 r. W latach 1928-1929 utworzono izby rzemieślnicze w Białymstoku, Brześciu nad Bugiem, Grudziądzu, Kielcach, Krakowie, Lwowie, Lublinie, Łodzi, Łucku, Nowogródku, Poznaniu, Stanisławowie, Tarnopolu, Wilnie, Włocławku i Warszawie. W 1928 r. Izba w Bydgoszczy otrzymała nowy statut, w 1933 r. rozwiązano ją i wcielono do Izby Poznańskiej, a w 1938 r. do Izby Rzemieślniczej w Toruniu. W 1939 r. działało 16 izb rzemieślniczych.

Według wydanych przez GUS świadectw przemysłowych w 1929 r. było ok. 173 tys. rzemieślników, a w 1935 r. - ok. 220 tys., zaś na podstawie wydanych przez izby rzemieślnicze kart rzemieślniczych ich liczbę określono na ok. 346 tys. (niektórzy podawali nawet 450 tys.). Liczbę nielegalnych zakładów szacowano na 70-150 tys.

Wyliczono, że rzemiosło zatrudniało ok. 1,5 mln pracowników i dawało utrzymanie ok. 3 mln osób. Najliczniejsze były zakłady szewskie i krawieckie. Przyjęte prawo na listę zawodów rzemieślniczych wpisało 66 profesji, pozostawiając jej uzupełnienie w gestii Ministra Przemysłu i Handlu. W tym czasie na takiej liście we Francji było 117 zawodów, w Jugosławii 88 (Niemcy takiej nie mieli). Żadna inna organizacja nie miała prawa przybierać nazwy „Izba Rzemieślnicza”.

***

Patronem rzemiosła jest św. Józef rzemieślnik. Prezydent II RP i ministrowie rządu, doceniając rolę i traktując pracę rzemiosła jako pracę „na polu pracy społecznej”, często nadawali rzemieślnikom odznaczenia – Krzyż Zasługi, Medal za Długoletnią Służbę, Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości, czy Medal za Ratowanie Ginących.

Rzemiosło miało swoje organy prasowe samodzielne albo w powiązaniu z przemysłem: miesięcznik Rzemiosło wydawany przez Związek Izb Rzemieślniczych, tygodniki wydawane w całej Polsce i inne gazety, jak Rzemieślnik, Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza, Spawanie i Cięcie, Biuletyn Kujawskiego Oddziału Kupców Polskich, biuletyny i informatory, Polska Gazeta Introligatorska, Polska Gospodarcza, gazety branżowe cukierników, krawców, a nawet informatory budowlane.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szyldy na Krakowskim Przedmieściu w przedwojennym Lublinie (ze zbiorów cyfrowych Ośrodka "Brama Grodzka Teatr NN)

Stoiska firm zegarmistrzowskich i..

oraz metalowych i ślusarskich w Pawilonie Rzemiosła na Powszechnej Wystawie Krajowej w 1929 r. (fot. Józef Puciński, ze zbiorów Wielkopolskiej Izby Rzemieslniczej w Poznaniu)

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl