Felieton. Oficerowie postępu


12-11-2019 15:11:37

Zbliża się kolejna rocznica odzyskania niepodległości. Jak co roku wspominać będziemy wybitne postaci polityki tamtego okresu, takie jak Józef Piłsudski, Ignacy Paderewski, Roman Dmowski czy Ignacy Daszyński. Nie ulega wątpliwości, że istotną rolę w procesie odzyskiwania niepodległości odegrały przede wszystkim elity polityczne i wojskowe. To o nich najczęściej pisze się w podręcznikach historii. A szkoda. Wciąż zbyt mało mówi się i pisze o tym, że odbudowa kraju, a potem jego dalszy rozwój nie byłyby możliwe bez zaangażowania kadry inżynierskiej.

Jej przedstawicieli znajdziemy w gronie najważniejszych polityków II RP, decydujących o kierunkach rozwoju Polski. Przykładem jest tutaj m.in. Gabriel Narutowicz, który zanim został prezydentem, jako minister robót publicznych uruchomił proces odbudowy infrastruktury kraju. Inżynierem i wynalazcą był również Ignacy Mościcki, którego zasługi dla budowy przemysłu w Polsce są nie do przecenienia (był m.in. „ojcem” zakładów chemicznych w Mościskach). Do elity inżynierskiej należał również Andrzej Wierzbicki, twórca Centralnego Związku Polskiego Przemysłu, Górnictwa, Handlu i Finansów (Lewiatan), który w okresie międzywojennym działał na rzecz integracji środowiska przedsiębiorców. Lista inżynierów, którzy swoją pracą przyczynili się do rozwoju gospodarczego niepodległej Polski jest dużo dłuższa, ale większość z nich działała w cieniu wielkiej polityki i do dziś pozostaje bezimiennymi bohaterami tamtych czasów.

Prof. Marian Marek Drozdowski z Instytutu Historii PAN, który wnikliwie bada historię II Rzeczypospolitej, wspominał jakiś czas temu na antenie radia słowa Ignacego Mościckiego, który na zjeździe naukowym w 1920 r. określił inżynierów mianem oficerów postępu. W czasie, gdy liczyła się przede wszystkim siła militarna, późniejszy prezydent chciał podkreślić, że silna armia może, co prawda zabezpieczyć granice, ale nasza suwerenność będzie stale zagrożona, jeśli nie wydobędziemy się z zacofania gospodarczego i nie weźmiemy aktywnego udziału w wyścigu technologicznym. Dzisiaj nie musimy aż tak bardzo martwić się o naszą suwerenność, ale zachęta do uczestnictwa w postępie technologicznym jest jak najbardziej aktualna.

Pamiętając o tych, którzy włożyli swoją energię i talent w budowę niepodległej Polski, chciałbym, aby przy kolejnych obchodach rocznicy odzyskania niepodległości, środowisko inżynierskie miało wreszcie swoje widoczne i w pełni zasłużone miejsce.

Andrzej Arendarski, prezes KIG

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl