Wino dla inżyniera (231): Primitivo z mojej piwnicy (2)


11-01-2020 18:23:36

W poprzednim felietonie wprowadzenie rozrosło mi się na tyle, że nie starczyło już miejsca na właściwy temat – czyli wina primitivo z mojej piwnicy. Nie pozostaje mi nic innego, jak napisać o tym teraz.

Najtańszym moim primitivo jest okropne, półwytrawne Almarosa Primitivo IGT Puglia z Centrum Wina, za które ze swoim rabatem płacę tylko 32 zł. Dlaczego je kupuję, skoro jest okropne? Bo jeden z moich gości nie chce pijać nic innego, tak lubi cukier.

Kolejne (w rankingu wg cen) wino – zakupione w Wine&You za 37 zł Passione Primitivo del Salento od Varvaglione – jest już wolne od dżemolady i nawet dość charakterne. Pijam je chętnie – chyba, że sięgnę po jakieś lepsze.

Trzecie z kolei – Conte di Campiano Primitivo di Manduria z Centrum Wina – to jedno z moich ulubionych win do picia codziennego (zwłaszcza jesienią i zimą). Soczyste, ale dalekie od dżemowatości, z przyjemnymi, łagodnymi taninami i nawet śladem kwasowości, a za to wszystko tylko 41 zł – doskonały stosunek jakości do ceny. Tyle samo zapłaciłem zresztą w Wine&You za swoje kolejne primitivo – Papale Primitivo di Manduria od Varvaglione i muszę dodać, że dwa ostatnie wina często goszczą na moim stole.

Tylko złotówkę drożej kosztuje oferowane przez Mielżyńskiego Primitivo "Orion" IGT Salento z Masserii LiVeli. Mielżyński nie włącza byle czego do swej oferty, więc – choć to podstawowe wino z LiVeli – w pełni zasługuje na rekomendację. To naprawdę kawał wina za niewielkie pieniądze!

Grupę win o cenach "<50 zł" kończą u mnie: SUD Primitivo di Manduria z Feudi San Marzano, kupione w Vininovej za 48 zł oraz Corterosso Old Vineyards Primitivo di Manduria DOC Riserva z Centrum Wina, za które zapłaciłem tyle samo. Drugie z tych win posmakowało mi tak bardzo, że kupiłem od razu dwa kartony, z których niewiele już zostało. To chyba primitivo o najlepszym stosunku jakości do ceny, jakie znam.

Czasem kupuję wino w internecie – i taką właśnie drogą trafiło do mnie Pietra Primitivo/Susumaniello Salento IGP z Magia del Vino. Kosztowało 51 zł i – ze względu na dodatek Susumaniello – jest trunkiem raczej dla miłośników słodyczy, ale jego ekstraktywność jest niezrównana.

Z szerokiej oferty Domu Wina wybrałem swego czasu wino Cantine Menhir Primitivo di Manduria IGT Salento za 57 zł – i nie zawiodłem się. To wybitny producent, który na wyższych półkach ma jeszcze ciekawsze primitivo. A i Dom Wina ma się oprócz tego czym pochwalić – że wspomnę chociażby o Vigneti del Salento Primitivo-Merlot IGP Puglia za 60 zł. Dodatek Merlota niewątpliwie przydał temu winu szlachetności, ale bez odbierania miękkości.

Idąc w kierunku coraz wyższych (ale nadal dość niskich) cen, na półkach mojej piwnicy można znaleźć Primitivo " Ascos" IGT Salento z Masseria LiVeli, zakupione u Mielżyńskiego za 67 zł. Jakościowo – to na pewno krok w dobrą stronę, a dalej będzie jeszcze lepiej.

Pamiętają może Państwo konklawe, na którym wybierano papieża Franciszka? Co pili na nim kardynałowie? Otóż pili "Il Cardinale" Linea d'Oro Primitivo di Manduria DOP od Varvaglione – i takie właśnie wino, zakupione za 71 zł w Wine&You, mam również w swojej piwnicy. Leży tuż obok oferowanej w tej samej cenie przez Winezję (d. Centrum Wina) butelki Torcicoda Primitivo IGT Salento. Obydwa te wina smakują mi wyjątkowo, chociaż "Il Cardinale" jest słodsze.

Reszta moich primitivo – to już bardziej "wypasione" butelki, kosztujące powyżej 80 zł. Przedstawię je Państwu w kolejnym felietonie. Tu chciałbym tylko zauważyć, że podane przeze mnie ceny win mają charakter orientacyjny i proszę się nie dziwić, gdyby za któreś z wymienionych win chciano od Państwa więcej. Ja część tych win kupiłem jakiś czas temu (kiedy było taniej), no i w końcu nie każdy ma rabaty takie, jak winny maniak.

Życzę jak najwięcej przyjemności przy piciu primitivo.

winny maniak

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl