Z historii Towarzystw Technicznych (2): Stowarzyszenie Techników w Warszawie


09-03-2020 17:08:05

W tym odcinku, korzystając z archiwalnego egzemplarza Przeglądu Technicznego nr 4 z 1913 r., przytaczamy ze sprawozdań tematykę, jaką przed ponad wiekiem zajmowali się technicy w Warszawie i we Lwowie.

Po przyjęciu sprawozdania z posiedzenia technicznego w dniu 10 stycznia 1913 r. przystąpiono do wypełnienia porządku dziennego. Przewodniczący komunikuje zebranym list fabryki Lilpop, Rau i Loewenstein, zapraszający członków Stowarzyszenia Techników do zwiedzenia urządzonej przez te zakłady stacyi doświadczalnej do badań maszyn dla przemysłu ceramicznego. Postanowiono skorzystać z zaproszenia na d. 18 b. m. P. Antoni Humnicki wygłosił odczyt p.t. „Zastosowanie silników spalinowych do uprawy roli”.

Po krótkim wyjaśnieniu historycznem, z którego słuchacze dowiedzieli się, że pługi motorowe zastosowano najpierw w Ameryce, skąd przywieziono je do Niemiec, gdzie znalazły szerokie zastosowanie, prelegent przystąpił do szczegółowego wyjaśnienia pługa Stocka – bardzo rozpowszechnionego w Europie. Pług ten składa się z ramy, 9 m długości i około 2 m szerokości, na której z jednej strony osadzony jest silnik spalinowy, a z drugiej zaś przymocowany jest szereg lemieszy. Rama spoczywa na dwóch kółkach, poruszanych przez silnik, z tyłu zaś umieszczone jest jedno kółko kierownicze. Silnik jest czterosuwowy, budową nie różniący się wiele od zwykłych silników samojazdowych. Szczegóły konstrukcyjne wyjaśnione zostały na szeregu przeźroczy.

Jako główne ujemne strony tego rodzaju pługa uważa prelegent brak zmiany szybkości jego ruchu oraz brak ruchu wstecznego. Pomimo to, zdaniem mówcy, pługi te stoją wyżej od t. zw. traktorów, stosowanych głównie w Ameryce, a składających się z samojazdu, ciągnącego umocowany na linie pług, i szczególniej podatne są do naszych warunków. Ciężar nie jest zbyt wielki do przewozu naszemi szosami. W dyskusyi, która się następnie wywiązała, zabierali głos pp. Nowicki i Piętka, wskazując na pewne braki pługów Stocka, oraz wykazując zalety innych nowych systemów…

<srod>Z Towarzystwa Politechnicznego we Lwowie

<tekst>D. 8 stycznia r. b. odbył się w Tow. Politechnicznem odczyt Doc. Polit. K. Pomianowskiego w sprawie niezmiernie aktualnej, mianowicie: Kanalizacyi m. Lwowa. Prelegent podniósł ważność budowy kanałów w każdem mieście, a zwłaszcza we Lwowie, gdzie stan wody gruntowej jest nieproporcyonalnie wysoki i ulega znacznym wahaniom. Doświadczenia wykazują, że warstwa gruntu, leżąca pomiędzy poziomem wody gruntowej a najniższej, ulega zatem raz działaniu utleniającemu powietrza, drugi raz leżąca pod wodą, jest najlepszym podłożem rozwoju bakteryi wszelkiego rodzaju, zatem i bakteryi chorobotwórczych. Poziom wód gruntowych wynosi we Lwowie średnio dwa metry pod terenem, miejscami zaś jest znacznie płytszy, jak np. przy ul. Szeptyckich, ulicy górnej Grodeckiej i t. d., gdzie dochodzi do pół metra pod terenem.

W istniejącej dzisiejszej sieci kanałowej rozróżnić można dwa typy: stara część miasta ma kanały kamienne sklepione, dość obszerne, lecz płytkie, w stanie tak złym, że niepodobna ich konserwować. Nowa część miasta ma kanały przeważnie betonowe, lecz złączone z siecią starą, a zatem również za płytkie i nadomiar za wąskie. Fatalnie zwłaszcza odbijają się na stosunkach obecnych kanały t. z. prowizoryczne, budowane zwykle kosztem prywatnym, przeznaczone na usługi jednej realności, z biegiem czasu złączone z szeregiem realności i nowemi zupełnie ulicami. Brak planu w budowie kanałów spowodował, że często kanał rozmiaru większego wpada w kanał mniejszy, że kanały są przeciążone zbytnią ilością wody, pękają, przepuszczają wodę poza swe ściany, gdzie z biegiem czasu tworzą się wypłukane przez wodę kanałową próżnie. Taki zbyt szczupły kanał, t. z. serwitutowy, wywołał zawalenie się narożnika willi przy ul. A. hr. Potockiego, kanał nieszczelny przy ul. Zielonej powoduje ciągłe zapadanie się kostek bruku i t. p. Prowizoryum drewniane na ul. Grodeckiej wymaga dla oczyszczenia go zerwania bruku i odkopania kanału dwa razy do roku.

Od dłuższego już czasu rozpaczliwy stan kanalizacyi spowodował gminę do podjęcia starań około budowy nowej, racyonalnie założonej sieci. Z powodu ogromnych kosztów takiej budowy, starała się gmina o uzyskanie od rządu jakiejś subwencyi, którą wreszcie otrzymała w postaci włączenia robót kanalizacyjnych w poczet robót regulacyjnych górnych biegów rzek kanałowych, zabezpieczonych ustawą z r. 1907-go.

Zastępując ustawowy obowiązek kraju, wpłaca gmina z własnych funduszów 40% kwoty, przeznaczonej na kanalizacyę Lwowa, której wysokość ustawa określa na 6,6 mil. kor.

Na poczet tego funduszu wykonał prelegent w r. 1909/10 projekt kanalizacyi, na podstawie osobnego, ku temu celowi opracowanego, zdjęcia całego obszaru miasta i przyległych dzielnic. Zasadnicze linie projektu są takie, że jako główny kolektor pozostaje nadal dzisiejsza zasklepiona Pełtew, dość głęboka, aby do niej można było wprost wpuścić kanały prawego brzegu, t. j. śródmieścia, dzielnicy Łyczakowskiej, Zielonej i t. d. Po lewym brzegu punkty najniższe terenu leżą nie nad dzisiejszą Pełtwią, lecz w znaczniejszem od niej oddaleniu… Tu więc trzeba było prowadzić kanały równolegle do Pełtwi, aby uzyskać do ich ujścia głębokość potrzebną…

W projekcie przewidywał prelegent założenie kanałów kamionkowych rurowych, wobec braku jednak ustawy, normującej rozmiar połączeń domowych, zmuszony był odstąpić od pierwotnej myśli, i jako rozmiar najmniejszego kanału przyjąć kanał eliptyczny 40x76 cm. Z całej długości sieci 117,2 km nowych kanałów przypadnie na ten wymiar 50%, t. j. 59,1 km, na rozmiar najbliższy 13%, t. j. 15,2 km, a na kanały większe 37%, t. j. 42,9 km. Dwie trzecie sieci kanałowej można wykonać z kanałów o rozmiarze 40x76 cm i 50x95 cm, t. j. z gotowych rur, wykonanych w miejskiej betoniarni. Prelegent oblicza, że przy pomocy betoniarni, która w tym roku będzie zbudowana, można rocznie założyć 12 km kanałów z rur gotowych, 6 km wybić z betonu w wykopie tak, że prowadząc budowę w 20-tu punktach jednocześnie, można rocznie przebudować 18 km kanałów i w ciągu lat sześciu wykończyć całą sieć kanałową.

Prelegent zaznacza, że prowadzenie budowy równocześnie w 20-tu punktach nie spowoduje zbytniego utrudnienia ruchu w mieście, o ile punkty te będą dość daleko rozrzucone. W r. 1912 urząd budowniczy wykonywał budowę kanałów w ostatnich miesiącach w 8-miu i 9-ciu miejscach równocześnie, bez jakiegokolwiek utrudnienia ruchu ulicznego …

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

Komentuje Waldemar Rukść

12-13
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl