Filozofia pojęć technicznych (154). Uniform


09-03-2020 17:21:49

Techniczna właściwość uniformu polega na tym, że jest on taki sam jak inne uniformy, to znaczy jest produktem technologii wyrobu seryjnego, która jest inna niż technologia produktu pojedynczego. Na przykład dom formowany przez drukarkę 3D może, a nawet powinien być inny niż wszystkie, a dom z fabryki domów powinien być taki sam jak inne z tej fabryki.

Uniform był produktem najważniejszym do zainicjowania produkcji masowej. Wyrób seryjny oczywiście dopracowuje się własnej, coraz bardziej wydajnej technologii, lecz zjawisko seryjności i masowej produkcji nie wynika z technologii, ale z zaistnienia masowego rynku. Najwcześniej taki rynek objął produkcję odzieży, zwłaszcza tkanin i włóknin. Od wczesnego średniowiecza tkanina płócienna była w Europie najpowszechniejszym i najbardziej standaryzowanym wyrobem masowym. Stała się wskutek tego prekursorem monety obiegowej (wyraz „płacić" w słowiańszczyźnie wywodzi się właśnie od płótna).

Historia lokuje pierwsze manufaktury we Flandrii i miastach włoskich w XIII w. Manufaktury jako miejsca skoncentrowanej ręcznej pracy zespołów roboczych pojawiły się wskutek obserwacji, że taka produkcja jest bardziej efektywna i oszczędniejsza od nakładczej czy też od rzemiosła. Ale decydujący był rynek stymulowany rozwarstwieniem społecznym (różne kategorie ludności odróżniały się właściwym sobie ubiorem), modą czy wreszcie przynależnością do organizacji, a nawet do różnych służb i wojsk u książąt i magnatów. Już w XVI w. w Polsce prywatne wojska magnaterii odróżniały się „barwą", podobnie jak piechota wybraniecka. Początki prawdziwego munduru, czyli ubioru dostosowanego do metody prowadzenia walki i rodzaju broni, wiążą się z wojskiem zaciężnym, a więc zawodowym.

Produkcja seryjna w manufakturach szybko objęła większość wyrobów metalowych, uzbrojenie, naczynia i sprzęty domowe, zwłaszcza przeznaczone dla zamożniejszej klienteli, a więc staranniej wykonane i o pewnym stopniu standaryzacji. Związała się z klasą średnią, bo najbogatsi preferowali rękodzieła o wysokim poziomie mistrzostwa, złożone i bogato zdobione. Wyrób taki trudno uzyskać w produkcji masowej. Dopiero rozrost warstw bogatych, a więc rynku spowodował, że wyrafinowane rękodzieła jak porcelana trafiły do manufaktur (pierwsza manufaktura miśnieńska powstała w 1710 r.). W przypadku porcelany podział czynności ( przygotowanie glinki, formowanie, malowanie, wypalanie, szkliwienie) między różne osoby w manufakturze sprzyja jakości w sposób najbardziej oczywisty. Ale każda produkcja seryjna na tym korzystała. W przypadku uniformu jakość należy utożsamiać z powtarzalnością, bo żadne wojsko nie zniosłoby np. różnic w długościach epoletów czy wyłogów, szerokościach spodni. Tej powtarzalności nie da się uzyskać, korzystając z usług legionu niezależnych rzemieślników.

Produkcja masowa w decydującym stopniu wpłynęła na rozwój, gdyż stała się jednym z głównych czynników koncentracji kapitału inwestycyjnego. W XX w. doprowadziła do zjawiska uniformizacji; już nie rynek wymuszał powtarzalność i służącą jej technologię, lecz odwrotnie: technologia i standaryzowany przez dyktatorów przemysłu produkt zaczął wpływać na rynek. Niektóre rzemiosła, mogące dostarczyć produktu pojedynczego, na indywidualne zamówienie, przestały wręcz istnieć. Narzucona przez technologię uniformizacja zaczęła kształtować obyczaje i mentalność społeczeństw. Być może więc technologia wsparła tendencje totalitarne, gdyż materialny kształt jednakowych ubrań i sprzętów towarzyszących kontaktom między ludźmi, sprzyjał poczuciu przynależności do wielkich mas społecznych.

To się zmieni. Technologia znów zaczyna sprzyjać różnorodności. Otrzymanie indywidualnego wyrobu według własnej fantazji po naciśnięciu klawisza w komputerze przestanie być problemem. Nie będzie dwóch podobnie ubranych osób, podobnych domów, podobnych samochodów. Ciekawe, czy będzie to jakaś szansa dla cywilizacji.

Zygmunt Jazukiewicz

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl