Budownictwo sakralne


15-04-2020 20:00:36

Tegoroczną wiosną – miejmy nadzieję, że nie dłużej – nie możemy wyruszyć z powodu pandemii na zwiedzanie ciekawych miejsc i budowli. Są nimi niewątpliwie większe i zupełnie malutkie kościoły. Przypomnimy więc te mniej znane i rzadziej odwiedzane, choć z uwagi na wartości historyczne i walory architektoniczne są one godne szczególnego zainteresowania.

Adam Miłobędzki, profesor nauk technicznych, architekt i historyk sztuki, podobnie jak i Jan Białostocki, uczeń m.in. Władysława Tatarkiewicza i Tadeusza Kotarbińskiego, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, nauczyciel wielu pokoleń studentów w Polsce, Stanach Zjednoczonych i Francji, podkreślali ogromną wartość, jaką dla Środkowo-Wschodniej Europy miało budownictwo cysterskie. Polska jest tego najlepszym dowodem, o czym świadczy blisko 30 klasztorów założonych i wyposażonych przez cystersów na polskich ziemiach.

Spod znaku mnichów

Architektura opactwa w Wąchocku (I połowa XIII w.) do dziś wzbudza podziw m.in. ogromem krzyżowych sklepień klasztornego refektarza. Były to jeszcze romańskie sklepienia krzyżowo-żebrowe. Nic nie odbierało grubym murom ścian ich rzeczywistego, materialnego ciężaru. Klasztor w Wąchocku jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Fundatorem opactwa był w 1179 r. biskup krakowski Gedeon (Gedko), a budowniczym opactwa Simon, z pochodzenia Włoch.

Z pietyzmem przechowuję w domowej bibliotece podarowane przez Bohdana Furnala – już niestety nieżyjącego historyka sztuki – wydawnictwo, w którym publikował swoje rysunki opactwa w Wąchocku. Okazuje się, że nie film czy zdjęcie, ale prosta kreska sugestywnie i bezbłędnie oddaje majestatyczną surowość opactwa, powstałego bez zbędnych zdobień, co było wręcz żelazną regułą budownictwa cysterskiego zasadzającego się na prymacie funkcjonalności i odznaczającego się prostotą i konsekwencją porządku architektonicznego. Szkoda, że dzisiaj częściej przywołujemy niewybredne dowcipy o sołtysie z Wąchocka niż dzieła, będące świadectwem kunsztu średniowiecznych budowniczych, a których siła artystycznego wyrazu świadczy o wysokiej randze kultury polskiej w Europie.

Idąc cysterskimi śladami, należy koniecznie zawitać do Koprzywicy. Tu wzniesiono kościół pod wezwaniem św. Floriana, budowany w latach 1207-1220, a będący doskonałym przykładem stylu romańskiego. Z zabudowań klasztornych zachowało się do dziś jedynie wschodnie skrzydło. Pomieszczenia poklasztorne obecnie są nieużywane, z wyjątkiem dobrze  zachowanego kapitularza, w którym urządzono lapidarium. I chociaż te zabytki nie dorównują skalą i bogactwem wystroju francuskim katedrom, są znakomitymi ilustracjami najlepszych wzorów architektury cysterskiej.

U Dominikanów

W dalszą drogę udajmy się do Sandomierza, gdzie znajduje się kościół dominikanów św. Jakuba. Jego budowę na miejscu wcześniejszej świątyni, prawdopodobnie z czasów chrystianizacji Polski, rozpoczęto w 1226 r. Określany jest jako późnoromański lub wczesnogotycki, stanowi „unikatową formą przejściową”. Dwudzielny portal i stosunkowo wąskie okna są zakończone półkoliście, co świadczy o jego romańskim charakterze. Sklepienie krzyżowo-żebrowe i pozostałe elementy mają już charakter gotycki. Jak wszystkie kościoły zakonów żebraczych zbudowano go z cegły. Jest on uznany za jeden z najlepszych przykładów budownictwa dominikańskiego w Europie i ma status zabytku klasy zerowej. Sandomierski klasztor dominikański był drugim, po krakowskim konwencie Świętej Trójcy, klasztorem dominikańskim w Polsce i jednym z najstarszych klasztorów dominikańskich w Europie (założony już dziesięć lat po zatwierdzeniu reguły zakonnej). Kościół i klasztor mają charakter budowli obronnej.

Z Sandomierza należy udać się do Opatowa. A uczynić to można (a nawet trzeba) przez zabytkową (z 1382 r.) Bramę Opatowską, pięknie zachowaną, z której – po wykupieniu biletu wstępu – podziwia się imponującą panoramę Sandomierza. Jarosław Iwaszkiewicz w swych wędrówkach po Polsce cenił sobie szczególnie Opatów. I nie można się dziwić. Kiedy ogląda się liczącą ponad osiem wieków Kolegiatę p.w. św. Marcina z Tours, trudno nie poddać się magii średniowiecza. Imponuje ona potężnymi rozmiarami i ścianami, o których pisał w „Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis” Jan Długosz: ściany tak zewnątrz jak wewnątrz z pięknego są ciosu, a cały zbudowany wspaniale starych sztukmistrzów geniuszem (veterum artificum elaboratam ingenio) w formie krzyża, przedstawia przybywającemu wzniesioną na pagórku pobożną swą postawę.

Niestety wcześniejsze źródła nie wspominają o tych, którzy tę kolegiatę ufundowali. Pozostają więc domniemania. Według wersji Jana Długosza kolegiatę św. Marcina jakoby mieli zbudować Templariusze. Sprowadził ich Henryk Sandomierski, który miał osadzić Braci Świątyni Salomona w Opatowie. Pierwszym komandorem Zakonu Templariuszy miał być jednocześnie pierwszy znany z imienia polski Templariusz – Wojsław (Wielisław) Trojanowic herbu Powała, zwany jerozolimskim. Komandoria miała przetrwać do 1237 r.

Tu przypomnijmy, że faktycznie Henryk Sandomierski był jedynym udokumentowa nym polskim władcą, który nie wymawiając się brakiem w Ziemi Świętej piwa niezbędnego Słowianom do życia w gorącym klimacie, wyruszył wraz z rycerstwem Ziemi Sandomierskiej na krucjatę w 1154 r., aby zmazać rzuconą na siebie klątwę.

Współczesna cena historii

W wyniku przetaczających się przez ziemie polskie rozlicznych wojen mocno ucierpiała nasza kultura materialna. Zniszczeniu ulegały siedziby ludzkie, zamki, pałace, fabryki, a także kościoły. W minionych latach o potrzebie szczególnej troski o zabytki kultury materialnej pisaliśmy na łamach PT niejednokrotnie (m.in. publikowaliśmy wywiady z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego, generalnym konserwatorem zabytków). Za określeniem „współczesna cena historii” kryją się bowiem sprawy bardzo przyziemne i realne koszty.

Państwo polskie, czyli tak naprawdę podatnicy (i oczywiście właściciele zabytkowych obiektów) ponoszą wcale niemałe nakłady finansowe, aby chronić naszą kulturę materialną przed negatywnymi skutkami upływu czasu. Miejsc legendarnych zachwycających wspaniałą architekturą jest sporo, ale pieniędzy na restaurację zabytków nigdy nie jest za wiele.

Jeśli budownictwo każdej epoki – spośród wszystkich gatunków sztuk – jest związane z najbardziej powszechnymi, doczesnymi potrzebami życia, to wśród wszystkich rodzajów budownictwa właśnie architektura sakralna doby średniowiecza, w monumentalizmie katedr i zarazem strzelistości ich wież, może stać się dla człowieka formą metafizyki, a może nawet dyskretnym, etycznym znakiem, prostującym nasze życiowe drogi.

Marek Bielski

Parafia rzymsko-katolicka pw. Św. Marcina Biskupa w Opatowie informuje, iż jest w trakcie realizacji projektu inwestycyjnego pn. „Rewaloryzacja i ochrona Kolegiaty w Opatowie – perły Ziemi Świętokrzyskiej” współfinansowanego z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020, Oś Priorytetowa 4. Dziedzictwo naturalne i kulturowe, Działanie 4.4. Zachowanie dziedzictwa kulturowego i naturalnego. Głównym jego celem jest wykonanie prac budowlano-konserwatorskich na zewnątrz oraz wewnątrz zabytkowej Kolegiaty Św. Marcina w Opatowie. W ramach projektu wykonano m.in. remont schodów zewnętrznych kamiennych. Niedawny pożar katedry NMP w Paryżu jest dowodem świadczącym, jakie niebezpieczeństwa mogą spotkać w zasadzie każdy zabytek, jeśli nie jest właściwie zabezpieczony przed pożarem. Dlatego zdecydowano m.in. o wykonaniu systemu sygnalizacji pożaru w obrębie dachów; wymianie elementów oraz doposażenie istniejącego systemu sygnalizacji pożaru; naprawie instalacji odgromowej włącznie z uziomem otokowym; wykonaniu kanalizacji teletechnicznej dla potrzeb systemu pożarowego. Całkowita wartość projektu: 624 918,91 zł brutto

Kwota dofinansowania z EFRR: 468 689,19 zł. Kwota dofinansowania z budżetu państwa: 31 245 zł. Im więcej takich programów – dofinansowywanych z Unii Europejskiej, ale i z naszego budżetu – będzie urzeczywistnianych, tym więcej skarbów ojczystej kultury zostanie zachowanych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zespół cysterski w Wąchocku (fot. A.Drzewiecka)                                                            

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolegiata w Opatowie (fot. archiwum ROT WŚ) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kościół cystersów w Wąchocku (fot. NID)

 

 

 

 

 

 

Zespół pocysterski w Koprzywnicy (fot. travel/informator_turystyczny/zabytki/klasztor_cysterski_w_koprzywnicy)

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl