Pochwała postu


16-04-2020 13:28:14

To nie jest dieta dla dietetyków, którzy od lat wmawiają nam, że zdrowiu najlepiej służy co najmniej sześć posiłków regularnie dostarczanych w ciągu dnia (zwłaszcza w pudełkach!). Do naszych kuchni wkracza sporadyczna głodówka, a nowy schemat jedzenia przypomina odwieczną walkę karnawału z postem.

Sceptycy, którzy przekonywali, że człowiek nie zdążył aż tak bardzo się zmienić od czasów, gdy polowaliśmy na mamuty, a częste jedzenie było rzadkością, zaczynają znajdować oparcie w autorytetach medycznych.

24:0, 5:2 czy 16:8?

Pościć można na wiele sposobów. Najprostsza jest trwająca 24 godziny głodówka prowadzona raz w tygodniu – od śniadania do śniadania lub od kolacji do kolacji. Metoda ta nie wymaga zmian w jadłospisie, a zachętą może być to, że jedną trzecią postu po prostu prześpimy. Innym, bardzo skutecznym zwłaszcza dla odchudzających się osób schematem jest dieta 5:2, spopularyzowana przez dr. Michaela Mosley’a, brytyjskiego lekarza współpracującego z BBC. Polega ona na tym, że przez pięć dni w tygodniu jemy normalnie, a przez dwa ograniczamy się do 500 kcal (600 kcal w przypadku mężczyzn) podzielonych na dwa posiłki (śniadanie i kolację). Dieta ta ma również tę zaletę, że uczy zdrowego, zbilansowanego komponowania posiłków, co może stać się dobrym nawykiem również w dni „niepostne” (nie chodzi przecież o to, by należne nam 500-600 kcal skwitować dwoma pączkami).

Bardzo modna w Hollywood, ale również wśród pracowników Doliny Krzemowej, jest dieta 16:8, czyli w ciągu dnia pozwalamy sobie tylko na jedno, 8-godzinne okienko „jedzeniowe”. Dieta ta, nawiązująca do stylu żywieniowego buddyjskich mnichów, jest jednak wygodniejsza niż w buddyjskim klasztorze – sami wybieramy, w jakich godzinach (niektórzy wolą ominąć śniadanie i jeść między godziną 12 a 20, inni rezygnują z kolacji i spożywają swoje posiłki między 9 a 17) i co będziemy jeść. Sporym ułatwieniem jest również to, że nie trzeba skrupulatnie liczyć kalorii. Wielkim jej zwolennikiem jest francuski kardiolog i dietetyk dr Frédéric Saldmann, z którego usług korzystają znani aktorzy i politycy. Poszczenie od 12 do 16 godzin na dobę jest jedną z najlepszych rzeczy, jaką możemy dla siebie zrobić. Im jesteśmy starsi, tym przerwa powinna być dłuższa. W ten sposób organizm dostaje czas na regenerację, pokonuje stany zapalne i przechodzi kurację detoksykacyjną – przekonuje w swoich książkach „guru paryżan”.

Głodowa hormeza

O dobroczynnym wpływie niedojadania na zdrowie najpierw mówili naukowcy, eksperymentując na zwierzętach laboratoryjnych, teraz temat ten coraz częściej podejmują praktykujący lekarze. W przypadku zwierząt głodówka może zwiększyć długość życia nawet o połowę. My co prawda nie możemy liczyć na tak spektakularne efekty, ale np. na Okinawie, gdzie żyje najwięcej stulatków na świecie, a zapadalność na cukrzycę jest wyjątkowo niska, mieszkańcy kierują się zasadą hara hachi bu, czyli po posiłku brzuch pełen w 80%, zaś ich dieta nierzadko oscyluje w granicach 800-900 kcal.

W grudniu 2019 r. w renomowanym czasopiśmie The New England Journal of Medicine ukazała się praca „Wpływ przerywanego postu na zdrowie, starzenie się i chorobę”. Badania przeprowadzone na modelach zwierzęcych wykazały poprawę wrażliwości komórek i tkanek na insulinę, zmniejszenie otyłości wywołanej dietą wysokotłuszczową, a nawet spowolnienie retinopatii cukrzycowej. Również u ludzi przerywany post może zmniejszyć oporność na insulinę u pacjentów ze stanem przedcukrzycowym lub już chorujących na cukrzycę typu 2. Jest to po prostu chwila wytchnienia dla trzustki, p o p r a w i a j ą c a efektywność insuliny w reakcji na podwyższone stężenie glukozy we krwi. Pod wpływem okresowej głodówki spada też stężenie insulinopodobnego czynnika wzrostu 1 (IgF1), hormonu wzrostu oraz markerów stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego we krwi.

Niedojadanie – na co zwraca uwagę dr Mosley – jest swego rodzajem oszukiwaniem organizmu, który nie mając świadomości, że w kuchni stoi pełna lodówka, „myśli, iż znajduje się w sytuacji potencjalnej klęski głodu i w związku z tym musi przestawić się z trybu hulaszczego na konserwacyjno-naprawczy. Ciało reaguje w ten sposób na głodówkę, ponieważ w toku ewolucji okresy głodu przeplatały się z okresami obfitości pożywienia. Nasze organizmy zostały zaprojektowane, by reagować na napięcia i wstrząsy – to je hartuje, sprawia, że są zdrowsze i odporniejsze.” Głodówki mogą być skuteczniejsze od klasycznych diet odchudzających, w których ograniczamy kaloryczność posiłków oraz zazwyczaj eliminujemy pewne grupy składników odżywczych. Pozytywne efekty osiąga się przez zmianę metabolizmu. W przeciwieństwie do długotrwałych restrykcyjnych diet, które prowadzą do zwolnienia metabolizmu, okresy postu napędzają metabolizm, następuje też spalanie tłuszczu.

Podczas głodówki nigdy nie wolno zapominać o nawodnieniu – pijmy wodę lub niesłodzoną herbatę bądź kawę. Zawsze, zwłaszcza jeśli cierpimy na choroby przewlekłe, warto też najpierw zasięgnąć porady lekarza.

Pamiętajmy również: mimo iż przymusowe ograniczanie zakupów i odosobnienie związane z koronawirusem wydaje się sprzyjać rozmaitym głodówkowym pomysłom, walka z epidemią nie jest dobrym czasem na wprowadzenie restrykcyjnej diety. Odżywiajmy się zdrowo!

Irena Fober

Przez tysiące lat głód był wiernym towarzyszem człowieka. Aby łatwiej znieść jego obecność, różne systemy religijne włączyły post w swój obrządek. Wszystkie wielkie religie świata mają czas na ucztę i swój czas niejedzenia: w judaizmie pości się w Jom Kippur oraz w wigilię świąt Pesach i Purim; w islamie powstrzymywanie się od jedzenia i picia od świtu do zmierzchu przez 30 dni w ramadanie jest jednym z filarów religijnych; pełna okresów mniej lub bardziej restrykcyjnego postu i niejedzenia produktów odzwierzęcych jest też historia chrześcijaństwa. Wegańska dieta to nie – jak przekonują niektórzy – lewacka fanaberia.

W średniowieczu w ciągu roku poszczono 130 dni, stosując dietę wykluczającą produkty odzwierzęce, czyli obywano się bez mięsa, masła i jaj. Buddyjskie mniszki i mnisi spożywają ostatni posiłek w południe i poszczą aż do rana następnego dnia.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl