Felieton. Dziurawa tarcza antykryzysowa


17-04-2020 19:00:01

Trwają gorące dyskusje na temat zaproponowanej przez rząd tarczy antykryzysowej. W opiniach przedsiębiorców przeważają komentarze, że to za mało, że rząd nie docenia powagi sytuacji. Krajowa Izba Gospodarcza, choć docenia stosunkowo szybką reakcję na kryzys i popiera część rozwiązań „tarczy”, podziela opinię, że pakiet antykryzysowy należy poszerzyć. Przede wszystkim naczelną zasadą przy konstruowaniu pomocy dla biznesu powinno być „słuchaj, co mówią przedsiębiorcy”. Krajowa Izba Gospodarcza zapytała przedsiębiorców, jakich rozwiązań oczekują w czasach kryzysu. Wnioski? Bardzo często wskazywane jest ograniczenie biurokracji i obowiązków sprawozdawczych. Przedsiębiorcy oczekują, że wszelkie sprawozdania, które zasilają bazy publiczne, a nie są niezbędne do funkcjonowania państwa tu i teraz, powinny zostać odsunięte na co najmniej kilka miesięcy (chodzi tu m.in. raporty GUS, sprawozdania finansowe).

Przedsiębiorcy czują, mówiąc oględnie, duży niedosyt, jeśli chodzi o rozwiązania dla mikrofirm. Zaproponowana w „tarczy” pożyczka 5000 zł na pół roku pozwoli co prawda przedsiębiorcy opłacić za siebie składki na ubezpieczenia społeczne (które mogą być odroczone, ale nieumorzone), jednak nie zmieni jego sytuacji biznesowej. Oczywiście oprócz zwiększenia długu, którego po sześciu miesiącach nie będzie miał z czego spłacić. W tym kontekście należy również wspomnieć, że przedsiębiorcy oczekują rozszerzenia zaproponowanego przez rząd refinansowania umów leasingowych. Powinno ono objąć wszystkich przedsiębiorców, a nie tylko branżę transportową.

Kolejny, ogromny problem, przed którym staje wielu przedsiębiorców, to kwestia zrywania kontraktów. Trzeba spróbować uregulować przesłanki niemożności wykonania świadczenia i granic odpowiedzialności państwa za straty, jakie ponoszą w wyniku legislacji ograniczającej handel i świadczenie usług (np. w kontekście wprowadzonego zakazu handlu w galeriach handlowych, a wynajmowanych przez przedsiębiorców powierzchni, zakazu zgromadzeń). W dłuższej perspektywie pomyśleć o specjalnym trybie sądowym przy sporach dotyczących zrywania kontraktów. Duży nacisk powinien być tu położony na arbitraż i mediacje. W innym przypadku sądy utoną w natłoku sporów kontraktowych.

Problemy pojawiają się również w relacji z konsumentami. Co zrobić, gdy sprzedawca albo gwarant nie może wywiązać się z obowiązków gwarancyjnych lub reklamacyjnych, bo nie ma dostępnych pracowników? Kwestie te powinny zostać rozwiązane w postaci wytycznych UOKIK, które później będą mogły być wykorzystane przy potencjalnych sporach sądowych. Dotyczy to zarówno uprawnień konsumentów, jak i relacji między przedsiębiorcami.

Oczywiście istotną kwestią w kryzysie jest zachowanie miejsc pracy. Zaproponowany przez rząd pakiet osłonowy dla pracowników i kontraktorów to dobra propozycja. Ważne jest jednak, żeby wprowadzić przejrzyste i maksymalnie odformalizowane procedury, aby pomoc nie utknęła na etapie składania i wielomiesięcznego rozpatrywania wniosków przez urzędy.

Do rozważenia jest również modyfikacja przepisów prawa pracy tak, by pracownik mógł udać się na bezpłatny urlop zanim wykorzysta urlop płatny. Jednym z możliwych działań jest np. rotacyjny urlop bezpłatny (np. w wymiarze nie większym niż 5 dni w miesiącu). Pozwoliłoby to na spore oszczędności.

Nie zapominajmy też o tym, że to na pracodawcy ciąży obowiązek zapewnienia odpowiednich warunków pracy. W kryzysie należy zrobić wszystko, aby te obowiązki były jak najmniej problematyczne. Chodzi tutaj m.in. o ustandaryzowanie działań związanych z ochroną zdrowia pracowników. Upubliczniona i bezwzględnie egzekwowana powinna być realna ścieżka postępowania – do kogo się zgłosić, jak się przemieszać w przypadku podejrzenia zakażenia, gdzie pracownik powinien przebywać do czasu przybycia specjalistycznego transportu, jakie środki ochronne zastosować. Obecnie panuje w tym zakresie chaos komunikacyjny.

Wydatki poniesione na zapewnienie bezpieczeństwa epidemiologicznego miejsca pracy powinny być preferencyjnie traktowane na gruncie podatkowym. Przykładowo mogą stanowić podwójny koszt uzyskania przychodu (analogicznie jak przy wydatkach na badania i rozwój). Ministerstwo Finansów powinno przy tym opracować katalog wydatków, które bezspornie podlegałyby takim preferencjom, oraz wydatków, które mogą, pod pewnymi warunkami, być za takie uznane.

Środowisko przedsiębiorców zdaje sobie również sprawę, że za pół roku nasza gospodarka będzie wyglądała zupełnie inaczej. Dlatego już dziś mówi o konieczności przekwalifikowania części pracowników. Wszędzie tam, gdzie wykonywanie pracy wymaga odpowiednich szkoleń i zdobycia uprawnień, trzeba wzmocnić szkolnictwo zawodowe, a to będzie wymagało zwiększenia finansowania tego obszaru przez państwo.

Nikt nie wie, jak długo gospodarka będzie musiała funkcjonować w obecnym, kryzysowym modelu. W takiej sytuacji państwo powinno zadbać o wzmocnienie wszystkich instytucji, które świadczą pomoc dla przedsiębiorców. Skala tego kryzysu pokazuje, że pomoc ta będzie niezbędna do przywrócenia normalnego funkcjonowania i – co szczególnie ważne – przygotowania się na podobne sytuacje w przyszłości.

Andrzej Arendarski, prezes KIG

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl