Niebo nad głową. Wiosna z niespodzianką


17-04-2020 19:05:17

Za nami trzy miesiące astronomicznej zimy, z niezbyt jednak licznymi zimowymi akcentami, gdyż najczęściej raczyła nas bardziej jesienną czy nawet wiosenną pogodą. Nocą z 19 na 20 marca, wkroczeniem Słońca w znak Barana powitaliśmy, miejmy nadzieję, nie tylko astronomiczną, ale również prawdziwie klimatyczną wiosnę.

Przez kolejne trzy miesiące obserwować będziemy coraz wyżej wznoszące się z dnia na dzień na niebo Słońce, wydłużające się dzięki temu dni i wciąż kurczące się noce. Mniej więcej do połowy maja proces ten będzie jeszcze równie szybki, przy jednocześnie zwiększającej się różnicy między długością dnia na północnych i południowych krańcach Polski. Faktyczne zrównanie dnia z nocą, w naszej części Ziemi wyprzedzające o ok. 2,5 doby moment wkroczenia Słońca w punkt Barana, czyli geometryczny punkt wiosennej równonocy, w tym roku obserwowaliśmy trwającymi po 11 h 59 min – nocą 17/18 marca i dniem 18 marca. Od tego czasu do letniego przesilenia na południowych krańcach naszego kraju dzień wydłuży się do 16 h 12 min, a na północnych nawet jeszcze o 68 min. dłużej.

Choć w coraz krótsze wiosenne noce systematycznie ubywa czasu na podziwianie nocnego nieba, tym razem nie zabraknie ciekawych obserwacji. Jeszcze nie tak dawno, gromadzące się głównie w dwóch grupach widocznych krótko po zmierzchu lub krótko przed świtem, kolejne jasne planety wypełniać nam będą wiosenne niebo przez niemal całą noc. Dość regularnie, najczęściej w niespełna miesięcznych odstępach, planety odwiedzą Księżyc, co nierzadko skutkuje całkiem malowniczym widokiem. Szczególnie efektownie zapowiedziała się seria następujących krótko po sobie, od 15 do 16 kwietnia, koniunkcji Księżyca kolejno z Jowiszem, Saturnem i Marsem. Z racji dość szybkiego oddalania się Marsa od tej pary planet olbrzymów, kolejna taka seria potrwa od 12 do 15 maja, a ostatnia od 9 do 13 czerwca.

W tym roku właśnie wiosną przypada okres najdogodniejszych warunków obserwacji Merkurego. Przez blisko 4 tygodnie, od 17 maja do 12 czerwca Merkury zachodzi co najmniej 1,5 h po Słońcu i dzięki dość dużej jasności może być dostrzeżony krótko po zmierzchu, kilka stopni ponad zachodnim horyzontem. Najpóźniej, nawet nieco ponad 2 h po Słońcu, Merkury zachodzi w ostatnich trzech, czterech dniach maja. Tydzień wcześniej, w niemal idealnych warunkach obserwacyjnych, Merkury znajdzie się w bliskiej koniunkcji z Wenus. Wprawdzie największe zbliżenie obydwu planet dolnych, na 0,9°, nastąpi za dnia, 22 maja o godz. 10.43, to ich układ niewiele różnić się będzie pod koniec nocy 21/22 maja, gdy krótko przed świtem (ok. 3.00) dzielić je będzie jeszcze dystans 1,1°.

Wenus, nawet już pod koniec grudnia całkiem dobrze prezentującą się jako Gwiazda Wieczorna, przez całą zimę stopniowo wydłużającą czas swej widoczności, w pierwszych trzech tygodniach kwietnia zachodzącą co najmniej 4,5 h po Słońcu, dzięki szczególnie dużej jasności można obserwować nawet przez ponad 4 pierwsze godziny nocy. Warto pamiętać, że do wyjątkowo efektownych widoków należą, oglądane krótko po zachodzie Słońca, spotkania młodego Księżyca z jasną Wenus, np. 26 kwietnia i 23 maja. W związku z dolną koniunkcją Wenus ze Słońcem 3 czerwca, w maju czas jej widoczności dość gwałtownie kurczy się, jednak w połowie czerwca znów będziemy mogli ją odnaleźć, tym razem krótko przed świtem, w równie efektownej postaci Gwiazdy Porannej, a z końcem miesiąca już 50 min przed wschodem Słońca – i to w maksimum jasności.

Bez porównania lepsze niż w zimowe noce będą, zwłaszcza w drugiej połowie wiosny, warunki obserwacji jasnych planet górnych. Systematycznie coraz wcześniejsze wschody Marsa, przez trzy wiosenne miesiące przyspieszą o 3,5 h, dzięki czemu już z początkiem lata gościć on będzie na niebie przez połowę nocy. Jednak na całonocną widoczność Czerwonej Planety przyjdzie jeszcze czekać do pierwszych tygodni jesieni. Przez cały ten czas wzrastać też będzie jasność Marsa: w ciągu wiosny 3,3-krotnie, do końca lata jeszcze 6,3-krotnie, dorównując blaskowi Jowisza. Wschody dalszych planet górnych, podobnie jak momenty ich górowania i zachodów, z każdym miesiącem przyspieszają o ok. 2 h. Dzięki temu Jowisza i wschodzącego obecnie kilkanaście minut po nim Saturna, z końcem wiosny będziemy mogli dostrzec już ok. 1,5 h po zachodzie Słońca i obserwować do końca nocy. Przypomnijmy, że ci planetarni bohaterowie 2020 r., po niemal dokładnie 40 latach od poprzedniego podobnego zdarzenia, pod koniec roku zbliżą się do siebie podczas bliskiej koniunkcji, przypadającej w dniu zimowego przesilenia.

Zanim to jednak nastąpi, jeszcze tej wiosny czeka nas nie lada niespodzianka…

W okolice Słońca zbliża się odkryta pod koniec ubiegłego roku długookresowa kometa C/2019 Y4 (Atlas). Kometa porusza się po niezwykle wydłużonej orbicie eliptycznej, o mimośrodzie 0,999 (!), niemal identycznej z orbitą Wielkiej Komety C/1844 Y1 sprzed blisko 200 lat. Trudno przesądzać, że jest to ta sama kometa, która wówczas doskonale widoczna była gołym okiem, jednak może to być kolejny fragment większego obiektu, który przed laty uległ rozpadowi. Dzięki nachyleniu orbity pod kątem 45° do ekliptyki, na niebie kometa C/2019 Y4 wznosi się bardzo wysoko, od połowy stycznia do ok. 20 maja, jako niezachodzący obiekt okołobiegunowy, szerokim łukiem pokonujący trasę wiodącą przez gwiazdozbiór Wielkiej Niedźwiedzicy aż do centralnych rejonów Perseusza, gdzie znajdzie się 31 maja, podczas peryhelium, 0,25 au od Słońca. Ostrożne szacunki przewidują tego dnia jasność komety rzędu –1 magnitudo, ale w rzeczywistości maksimum blasku może wynosić nawet –3 magnitudo.

Na koniec warto wspomnieć o mającym miejsce już kilka godzin po zakończeniu astronomicznej wiosny, 21 czerwca rano, w zasadzie niewidocznym z terenu naszego kraju nawet jako częściowe, obrączkowym zaćmieniu Słońca. Niestety, oglądana nawet z najdalszych południowo-wschodnich krańców Polski (Bieszczady), tarcza Księżyca zaledwie otrze się o krawędź słonecznej tarczy.

Zainteresowanych zapraszam do Gwiaździarni Pana Jana, cotygodniowego serwisu astronomicznego, dostępnego przez całą dobę pod adresem: www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia.

Jan Desselberger

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kometa C/2019 Y4 w połowie marca, ok. 9m (foto: Martin Gembec)

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl