Z historii Towarzystw Technicznych (4). Nowe teorye i doświadczenia w żelazo-betonie


09-05-2020 21:19:30

Korzystając z archiwalnego egzemplarza „Przeglądu Technicznego” nr 6 z 1913 roku, przytaczamy fragmenty odczytu pt. „Nowe teorye i doświadczenia w żelazo-betonie”, wygłoszonego przez inż. Czesława Kłosia na posiedzeniu Stowarzyszenia Techników w Warszawie 24 stycznia 1913 r., zachowując oryginalną pisownię.

Teorya matematyczna sprężystości opiera się na znanem prawie Hoocka. Ponieważ jednak beton odbiega od tego prawa, należało stworzyć tak dla betonu jak i dla żelazo-betonu nową teoryę. Pierwszy z taką teoryą, zdaniem prelegenta, wystąpił Koenen. W tworzeniu nowej teoryi bierze również udział rodak nasz prof. dr M. Thullie, wprowadzając do niej trzy różne fazy obciążenia. Przepisy rządowe w różnych państwach nie uwzględniają na ogół przy obliczeniach fazy I, a biorą raczej za ich podstawę fazę II.

Jakkolwiek przepisy dają dość ściśle ograniczone normy, są jednak w niektórych miejscach luki, które można dość elastycznie interpretować. To też poważne i bogate firmy żelzno-betonowe prześcigają się nawzajem co do oświetlenia wynikłych stąd kwestyi spornych. Wyniki doświadczeń są jednak subiektywne, natomiast wyniki badań właściwych instytutów naukowych są już bardziej ścisłe. Badania takie między innemi dokonywane są przy Stow. niemieckich inżynierów. My, niestety, nie posiadamy odpowiednich laboratoryów publicznych. Większa część tych badań przypada na doświadczenia z belkami oraz z betonem ściskanym. Według przepisów rządowych, dopuszczalne naprężenie przy ściskaniu betonu nie powinno przekraczać 40 kg/cm2, a ponieważ normalny, dobrze ubity beton wykazuje wytrzymałość 200 kg/cm2, przeto widać stąd, iż przepisy przewidują 5-ciokrotny zapas wytrzymałości. Przy badaniach, przeprowadzonych z wielką skrupulatnością, okazało się, że beton zginany posiadał o 60% większą wytrzymałość, niż beton ściskany, inne badania wykazują tylko 20%. Wynika to stąd, iż beton nie podlega prawom Hoocka.

 Następnie na wielu przezroczach prelegent pokazywał wykresy naprężeń rzeczywistych żelaza w betonie wyliczonych według doświadczeń Bacha i Graffa. Badano różne belki i starano się ustalić pewne prawa. Dr Fruchthaendler twierdzi, iż przy złamaniu belki żelazo-betonowej tak żelazo jak i beton osiągają kres swej wytrzymałości równocześnie. Na zasadzie tej hipotezy, zaproponował on pewne wzory do obliczania zeskładów żelazno-betonowych. Teorya ta będzie miała znaczenie, zwłaszcza gdy ją potwierdzą doświadczenia innych autorów.

Następnie przechodząc do pracy betonu na ścinanie, prelegent zaznacza bijący w oczy absurd przepisowy, iż należy przyjmować dopuszczalne naprężenie na ścinanie w betonie 4½ kg/cm2, resztę zaś na żelazo, jak gdyby można było kazać przestać betonowi po naprężeniu go do 4½ kg/cm2, a potem kazać żelazu samemu już pracować na naprężenie wyższe. Niekonsekwencya ta wywołała już szereg teoryi, starających się wypełnić tę lukę w przepisach. Nowe wzory daje prof. Hottop oraz dr Sonntag, lecz metoda tego ostatniego nastręcza pewne wątpliwości.

Co się tyczy przyczepności żelaza do betonu, to w przepisach rządowych istnieje równanie równie proste jak i wadliwe. Mianowicie ma to być zależnem od największej siły poprzecznej. Pierwszy wskazał na wadliwość takiego liczenia rodak nasz dr Marcichowski w r. 1906, który podał inne wzory do obliczeń, które też stosuje wielu inżynierów niemieckich, nie powołując się jednak nigdy na autora. W tym też kierunku pracowali dr Kleinlogel, Emperger i inni. Emperger utrzymuje, iż spoistość żelaza do betonu w znacznej mierze zależna jest od właściwego zakotwienia. Następnie prelegent objaśnił to twierdzenie na licznych przezroczach.

Przechodząc do kwestyi samego betonu, prelegent zwrócił uwagę na ważną sprawę dobrego mieszania betonu. Niestety na tak ważne składowe, jak żwir i piasek, niema dokładnej definicyi. Mieszanie ma na widoku dwa cele: 1) otrzymanie największej wytrzymałości i 2) dobre i zupełne otoczenie żelaza betonem. Ponieważ żwir posiada większą wytrzymałość, niż beton, przeto domieszka żwiru do zaprawy nie oddziaływa w pewnych granicach na wytrzymałość betonu, chodzi  zaś o wytworzenie jak największej szczelności pomiędzy oddzielnemi ziarnkami żwiru, to jest o najściślejsze zapełnienie wszelkich próżni. Następnie krytykując przepisy co do proporcyi użycia cementu, piasku i żwiru, wskazał na licznych przezroczach grafiki piaski i żwiru tak wiślanego jak i kopalnego, oraz racyonalnego ich mieszania…

Z kolei zabrał glos p. G. M. Keller oraz p. I. Radziszewski i po krótkich teoretycznych wyjaśnieniach na przezroczach pokazali działanie ostrzegacza telefonicznego, na wypadek wtargnięcia złodzieja do odpowiednio zabezpieczonego lokalu… Ponieważ nie postawiono żadnych wniosków, przeto posiedzenie na tem zamknięto.

 

Oddział Lwowskiego Towarzystwa Politechnicznego w Stanisławowie

 W tym samym numerze „PT” jest informacja o działalności Oddziału Lwowskiego Towarzystwa Politechnicznego w Stanisławowie: Sprawozdanie za r. 1912 wykazuje 95 członków, t. j. o 14 więcej, niż z końcem r. 1911. Liczba członków mogłaby być łatwo podwojona, gdyby Oddział akcyę swoją rozwinął nie tylko na miasto Stanisławów, lecz i na miejscowości sąsiednie Galicyi wschodniej. W ciągu roku sprawozdawczego odbyło się jedenaście posiedzeń Wydziału, jedno Walne Zgromadzenie członków, 15 zebrań odczytowych i pięć wycieczek naukowych…

Wydział Oddziału utrzymywał bibliotekę pism technicznych i czytelnię, złożoną z 15 pism zawodowych. Oprócz spraw bieżących, zajmowano się przedewszystkiem sprawa wprowadzenia większej liczby inżynierów do rady miejskiej, wobec czekających miasto wielkich inwestycyi, jako też sprawą rozszerzenia miasta na przedmieścia. Kancelarya Oddziału mieści się w „Kasynie miejskiem”, gdzie członkowie mogą korzysta z wszystkich pism codziennych; odczyty i zebrania odbywają się w sali posiedzeń rady powiatowej, ewentualnie, gdy chodzi o lampę rzutową i światło elektryczne – w sali fizyki szkoły realnej.

Z okazyi pięćdziesięciolecia Tow. „Bratniej pomocy słuchaczów politechn.” we Lwowie, przeznaczono z funduszów Oddziału 250 kor. na budowę drugiego domu techników tegoż towarzystwa.

Z okazyi śmierci Bogdana Martyniuka, profesora Politechniki Lwowskiej, przeznaczono 50 kor. na fundacyę  konkursową imienia zmarłego profesora…

Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl